justab1977
28.09.10, 14:55
Witam serdecznie.
Mam 6letnią córeczkę. W tym roku córka poszła do szkoły. W klasie jest razem ze swoją najlepszą koleżanką z przedszkola i nie wiem czy to nie był błąd żeby były razem. Julka chce się bawic tylko ze swoją koleżanką i to w te zabawy w które ona wymyśli są to zazwyczaj pieski lub kotki. Zabawa polega na naśladowaniu tych zwierząt. Jeśli koleżanka córki jest nieobecna w szkole Julka z nikim się nie bawi siedzi sama. Z opowiadań Julci wynika , że już nawet jej koleżanka nie za specjalnie chce się z nią bawic w te jej zabawy. Martwi mnie to , że Julka w końcu będzie odepchnięta przez klasę. Już teraz widzę, że inne dziewczynki są zapraszane na urodziny a moja córka nie. Sama nie wiem czy ja to sobie za bardzo wyolbrzymiam. Codziennie z nią rozmawiamy i już wpadłam chyba w paranoje bo codziennie wypytuje z kim się bawiła i w jakie zabawy. Czy ja przesadzam czy moja córka ma już problem z rówieśnikami. Jak jej mogę pomóc? Julka do tej pory była jedynaczką od czerwca pojawiła się siostrzyczka. Myślę , że narodziny drugiego dziecka nie mam chyba żadnego wpływu.
Pozdrawiam