spiacawdzien
11.03.11, 12:22
Dziecko lat 11. Do mamy, która kazała mu posprzątać wywalone płatki.
Niby była to forma żartu wypowiedziana ze śmiechem
(może dlatego, że ja siedziałam, osoba postronna),
ale zastanowiło mnie co ja bym zrobiła w tej sytuacji.
Groźba kary? Powiedzenie, że następnym razem płatków nie dostaniesz?
Masz iść do swojego pokoju?
To przecież żadne argumenty dla - już podrastającego dziecka.
A więc jak zareagować na takie zdanko rozsądnie?