Dodaj do ulubionych

nie chce do domu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 11:44
Witam,
mój synej ma 4,5 roku. jest zywym, wesołym ale i upartym chłopcem. Chodzi do przedszkole które bardzo lubi. W wiekszości przypadków dajemy sobie z mężem rade z jego pomysłami, ale mamy problem który ciagle powraca - mały nie chce przychodzic do domu z podwórka.
Codziennie jest taki sam schemat - chcę iśc na podwórko - ja na to - możesz, ale jak zawołam na obiad to przyjdziesz - tak oczywiście przyjdę obiecuję.
I co? ja wołam go do domu a młody ucieka, odstawia histerię i awanturę która trwa ok 1 godz;( Wtedy ja go pod pachę i do domu. i już tego dnia niewychodzi na dwór ( mamy dom i własny ogrodzony dobrze ogród).
Zastanawiam sie czy może to za mało tzn że już nie może wyjśc nad dwór. Może jakieś dodatkowe kary - np zakaz bajek? ostanio zauwazyłm że wolę siedzieć z nim cały dzien w domu niż wysłuchiwac kolejnych wrzasków jak ma wracac do domu.
Pozdrawiam i czekam na wasze porady.
Obserwuj wątek
    • Gość: mamasynka Re: nie chce do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 11:52
      dodam jeszcze, że go uprzedzam, ze np za chwilke bedzie obiad i bedzie musiał przyjśc do domu a póxniej wróci na podwórko
    • Gość: gosc Re: nie chce do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 11:53
      a po co go wołasz na obiad? jak zgłodnieje sam przyjdzie i bez krzyku
      • Gość: mamasynka Re: nie chce do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 12:13
        o tym mysłałam, - jak nie przyjdzie na obiad to niech czeka na kolacje -
        ale wieczorem już tak nie moze byc chodzi do oprzedszkola i musi iśc spać o okreslonej porze bo inaczej mam cyrk rano.
        • Gość: gosc Re: nie chce do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 12:22
          nie rozumiem..., jak wyjdzie na dwór, niech biega, pobiega 4 - 5 godzin to się zmęczy, wróci, zje i pójdzie spać
          tak chyba ma każde dziecko?
          z przedszkola wraca np 15, , do 19 może spokojnie być na dworze.
          później jedzenie mycie łózko.
          chyba, że nie będzie głodny to tylko mycie i łóżko.

        • morekac Re: nie chce do domu 04.04.11, 13:48
          Ale dlaczego do jednej kary chcesz dokładać jeszcze drugą?
          I obiadu nie dostanie, i na dwór nie wyjdzie - będziesz miała masakrę. Już nie będzie musiał byc grzeczny.
          Ograniczyłabym się do niewydawania obiadu - i to nie za karę, tylko dlatego, że kucharka skończyła pracę...
    • cibora Re: nie chce do domu 04.04.11, 18:16
      A nie może zjeść na dworze? Przy takiej pogodzie to ja sama zjadłabym na zewnątrz, niestety mieszkam w bloku :-)
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
    • mama_myszkina rece mi opadly... 04.04.11, 18:28
      Ale przeciez on wlasnie dlatego nie chce przyjsc, ze wie, ze potem juz na dwor nie wyjdzie!
      • morekac Re: rece mi opadly... 04.04.11, 19:05
        też to podejrzewam. ;-)
        Stąd histerie. jak już mama zanosi do domu. Być może zaszkodził tu nadmiar konsekwencji...
    • kinmalek Re: nie chce do domu 04.04.11, 22:33
      hmm ja bym pewnie mu ten obiad do ogrodu zaniosła i tyle.
    • Gość: aniko Re: nie chce do domu IP: 193.109.212.* 12.04.11, 14:03
      Pomysł chodzenia za dzieckiem z obiadem na dwów uważam, delikatnie mówiąc za chybiony. No ja bym nie ustąpiła, bo nie miałabym zamiaru być przygotowana na wydawanie obiadu w każdej chwili. Dom to nie restauracja. Ale w tym konkretnym przypadku, gdy powrót jest tak trudny, odpuściłabym na parę dni i przesunęła porę obiadu. Podaj obiad jak wróci. Ale na Boga, nie lataj za nim z talerzem na dwór:)
      • Gość: mamasynka Re: nie chce do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 08:10
        szczerze mówiąc nie mam zamiaru przynościc obiad na dwór, tak sobie pomyslałam, że bede go wałoc a jak nie przyjdzie do domu to nie dostanie obiadu a takze nic do jedzenia az do kolacji. Może wtedy dojdzie do wniosku że może lepiej przychodzić na posiłki do odmu jak wołają
        • verdana Re: nie chce do domu 13.04.11, 14:08
          Nie, nie dojdzie do takiego wniosku, bo nie jest głodny - gdyby był, to by przyszedł na obiad.
          Ja jednak widze tu pewien problem - dziecko powinno wracać do domu, gdy się je wola, bo czasem to moze byc nie obiad, ale cos waznego.
          Radziłabym zastosować jedną z opcji.
          1. Odpuscić. Nie wolac na obiad, dać gdy wróci. Wtedy przynajmniej nie bedzie nieposłuszny:)
          2. Nie odpuszczaać. na obiad trzeba wracać. Jak się wraca od razu, to po obiedzie można znowu wyjść. Jesli się nie wraca, to przychodzi mama, zabiera i wyjść już nie pozwala.
          • Gość: Iza Re: nie chce do domu IP: *.icpnet.pl 13.04.11, 16:40
            Serio puszczacie 4latków samych na dwór?!
            • Gość: aniko Re: nie chce do domu IP: 193.109.212.* 15.04.11, 13:28
              serio
              • aliccja85 4latek sam na dwor??? 15.04.11, 13:45
                Zartujecie prawda?? Przeciez to niezgodne z prawem. Corka ma 6 i samej nigdy nie puscilam-nawet u rodzicow gdzie maja swoj dom i swoja dzialke/ogrodzona/ Jak by Was ktos podkablowal to sie moze Wami Mops zainteresowac
        • pamela788 Re: nie chce do domu 15.04.11, 16:21
          Gość portalu: mamasynka napisał(a):

          > szczerze mówiąc nie mam zamiaru przynościc obiad na dwór, tak sobie pomyslałam,
          > że bede go wałoc a jak nie przyjdzie do domu to nie dostanie obiadu a takze ni
          > c do jedzenia az do kolacji. Może wtedy dojdzie do wniosku że może lepiej przyc
          > hodzić na posiłki do odmu jak wołają

          A moze dawaj mu jesc wtedy,kiedy on jest glodny,a nie wtedy kiedy ty chcesz zeby on jadl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka