Dodaj do ulubionych

Mamma - dwulatek

18.07.11, 11:16
Synek (2 latka) był bardzo spokojnym niemowlakiem.
Dobrze mu było na rękach, w bujaczku, wózku...
Około 10 miesiąca zaczął się etap: tylko mama.
Teraz jest już znacznie "lepiej". Może być tata, dziadkowie. :)
Chociaż mama nadal najważniejsza.
Czasami jednak, zwłaszcza jak jesteśmy w grupie ludzi, bardzo domaga się wzięcia na ręce, bycia cały czas blisko. Widzę, że znajome dwulatki badają świat, a on lubi być blisko, w ogóle jest dość nieśmiały jeśli chodzi o kontakty z nowymi dziećmi... Zastanawiam się, czy przypadkiem nie dlatego, że za mało go nosiłam... Moze to idiotyczne, ale takie myśli się pojawiają...
Obserwuj wątek
    • el_elefante Re: Mamma - dwulatek 18.07.11, 11:44
      >dlatego, że za mało go nosiłam
      To, że się chce przytulać, oznacza, że TERAZ się chce przytulać, a nie że kiedyś go za mało przytulałaś.
      Takich "nieśmiałych" dzieci jest dużo więcej niż się wydaje, tylko ich tak nie widać. Widać te "eksplorujące" :)
    • ni_niak Re: Mamma - dwulatek 18.07.11, 15:18
      Mój synek też był wyjątkowo spokojnym niemowlakiem, potrafił zając się sobą bardzo długo, czasem mnie to nawet martwiło. Córka mojej siostry cały czas na rekach a mój jak miał 5mcy potrafił w macie edukacyjnej spędzić godzinę bawiąc się i nie marudząc. Teraz ma prawie dwa lata i jest to samo co opisujesz. oprócz tego, że jest czarujący i mądry (bardzo dużo mówi, zna na pamięć kilka wierszyków i piosenek) dalej jest bardzo spokojny, czasem niezgrabny, niepewny ruchowo jak na swoje dwa lata. W towarzystwie dzieci, gdy jest gwarno, głośno albo się izoluje albo, jeśli ktoś go 'zaczepia-tzn mówi coś do niego' zaraz mnie szuka, wtula się we mnie, w 'krytycznych' sytuacjach beczy 'do mamusi!'. Nie sądzę asienka95, żeby to wynikało z braku noszenia w niemowlęctwie, takie nam się egzemplarze trafiły. Zastanawiam się tylko jak reagować na te zachowania, niektórzy radzą nie reagować żeby nie zrobić z niego lalusia, płaczka i mazgaja, ja nie potrafię go w takich trudnych dla niego chwilach odtrącić, zignorować staram się jednak, żeby za bardzo się nie rozczulał nad sobą.
      • joshima Re: Mamma - dwulatek 18.07.11, 15:41
        ni_niak napisała:

        > Zastanawiam się tylko jak reagować na te zachowania, niektórzy rad
        > zą nie reagować
        Co znaczy nie reagować? Sugerujesz, że nie dając dziecku wsparcia w kryzysowej sytuacji można w nim zbudować większe poczucie bezpieczeństwa? Kupy się nie trzyma. Zastanów się jak byś się czuła, gdybyś zwracała się do najbliższej osoby o pomoc, a ona by Ci powiedziała: musisz nauczyć się radzić sobie sama, nie pomogę. A potem się zastanów czy chcesz to robić swojemu dziecku.
        • ni_niak Re: Mamma - dwulatek 21.07.11, 14:49
          joshima, przeczytaj dokładnie zanim skomentujesz!!!
          wyrwałaś zdanie z kontekstu i troszkę się za bardzo rozpędziłaś. Może się mylę ale to forum ma służyć wymianie doświadczeń i wzajemnej pomocy. Wyluzuj :)
          • joshima Re: Mamma - dwulatek 21.07.11, 19:23
            ni_niak napisała:

            > joshima, przeczytaj dokładnie zanim skomentujesz!!!

            Raczej do siebie tę uwagę powinnaś kierować. Ja zadałam Ci pytanie żeby lepiej zrozumieć co właściwie proponujesz.
    • joshima Re: Mamma - dwulatek 18.07.11, 15:34
      asienka95 napisała:

      > Czasami jednak, zwłaszcza jak jesteśmy w grupie ludzi, bardzo domaga się wzięci
      > a na ręce, bycia cały czas blisko.
      To normalne zachowanie w tym wieku. Wyrośnie z tego. Ja swoją córkę nosiłam długo i dużo. Ma teraz ponad dwa lata i nadal w nowym otoczeniu potrzebuje dłuższej chwili, żeby się ośmielić.
      • asienka95 Re: Mamma - dwulatek 19.07.11, 10:46
        Dziękuję! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka