celcia.5
27.07.11, 20:18
Pani Justyno Drogie Mamy
Maja ostatnio naduzywa słowa przepraszam. trwa to pewnie koło 2 miesięcy,ale nie powiem bo na początku nie raziło to aż tak.
Więc ja jej nie biję,czasami nakrzyczę i zawsze tłumaczę ( Maja ma 2,5 roku ) i przymykam oko na jej eksperymenty.
Jednak wystarczy,że zmienię ton na dezaprobacyjny lub wykrzywię minę od razu jak z automatu przepraszam.
Mówię na przykład,że czegoś nie wolno robić i chwilkę potem dosłownie miunuty znów nabroi - i jak przychodzę i mówię,że mama mówiła że nie wolno znowu pseplasam i z powrotem robi to samo.
Mam wrażenie nieodparte,że Majka zauważyła,że jak tylko przeprosi ( nigdy nigdyy nie kazałam jej za nic przepraszać ! nie uczyłam jej. Sama jednak uzywam tego zwrotu w stosunku do niej czy sytuacji np.jak mi się odbije ;-) to od razu jest jakby po sprawie.
Bo jak przeprosi to już jest ok, mama się nie gniewa/krzywi/czasem krzyczy.
Tylko przepraszam jest teraz ciagle - mam wrażenie jako sposób zakończenia tematu.
Czasem tylko powiem imię Maja a już leci pseplasam...
kurcze nie wiem, na prawdę nigdy nie " szkoliłam " jej w używaniu takich zwrotów choć sama ich używam.
Co tu robić ?
c.