Dodaj do ulubionych

tiki nerwowe u 6 - latki

IP: *.barn.cable.virginmedia.com 16.08.11, 22:53
Moja corka ma tiki nerwowe. Mruga oczami i robi miny. Trwa to od kilku tygodni, zaczelo sie rownoczesnie z wypadnieciem pierwszych mleczakow (stresowala sie tym) i z odejsciem ze szkoly jej najwiekszej przyjaciolki. W domu mamy (tak ja i moj maz oceniamy) bardzo mila atmosfere, kochamy sie, nie klocimy, ot zwyczajna rodzina jakich miliony na swiecie. Dociekam zrodel tych tikow i jestem zalamana, bo nic takiego traumatycznego nie widze w poprzednich tygodniach, a jednak mala ma ten problem.
Co mamy zrobic? Naszym pomyslem jest okazywanie jej maksimum uczuc i dawanie mnostwa czasu (choc przy 3 dzieci to nie jest do konca mozliwe do zrealizowania), kupienie zestawu witamin i omega3. Czy jest cos jeszcze co mozna zrobic?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: tiki nerwowe u 6 - latki 16.08.11, 22:57
      wykluczyc organiczne, chorobowe podloze tikow (konsultacja lekarska).
      Jesli to "tylko" tiki - nie robic nic, olac, nie zauwazac. Zwracanie uwagi, jakiekolwiek koncentrowanie sie na nich zwykle przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. A tiki albo mina, albo nie, nie macie na to wplywu.
      Czy nerwowe mruganie nie jesty spowodowane wada wzroku? Badaliscie wzrok dziecka?
      • Gość: Monika Re: tiki nerwowe u 6 - latki IP: *.barn.cable.virginmedia.com 17.08.11, 16:03
        Wzrok badali jej w szkole. Wlosy tez nie zachodza na oczy. Ale to problem robienia takiej dziwnej miny co chwile - otwiera buzie jak do ziewania. I robi tak wlasciwie ciagle, bez wyraznej przyczyny, rano, wieczorem, zmeczona, wyspana itd.
        Bardzo sie to nasililo jak wyjechala kolezanka i w trakcie wypadania zebow, stad tez myslalam, ze moze to od tego? No i odrobaczona jest 2 tygodnie temu, wiec to nie pasozyty.
        • verdana Re: tiki nerwowe u 6 - latki 17.08.11, 16:10
          Tiki to raczej częsta przypadłość, ale konsultacja lekarska jest niezbędna.
          • Gość: Monika Re: tiki nerwowe u 6 - latki IP: *.barn.cable.virginmedia.com 17.08.11, 21:40
            Jutro maz idzie z nia do lekarza. Zobaczymy co sie okaze. Pojawie sie jeszcze tuta i napisze, moze komus pomoze moj post.
            Dziekuje
    • Gość: leni6 Re: tiki nerwowe u 6 - latki IP: *.home.aster.pl 18.08.11, 13:39
      Nie ma powodu do załamania. Też zaczęłam mieć tiki w przedszkolu i mam je do dziś (ponad 20 lat), zmieniała się tylko ich forma i nasilenie. Da się z tym bez problemu żyć.

      Konieczna jest konsultacja lekarska, prawdopodobnie pediatra wyśle dziecko do neurologa i/lub psychiatry. U mnie wykluczono w zasadzie wszystkie możliwe przyczyny neurologiczne podczas pobytu w szpitalu, jednak było to dopiero kilka lat po pojawieniu się tików. Jako że w badaniach nic nie wyszło (a przeszłam ich dużo, kilka tygodni w szpitalu) stwierdzono, że tiki występują na tle nerwowym i nie są groźne. Tak więc spokojnie, to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Żadnej traumy do wystąpienia tików nie potrzeba.
    • justyna_dabrowska Re: tiki nerwowe u 6 - latki 18.08.11, 15:08
      POkazałabym dziecko doświadczonemu pediatrze ewentualnie psychiatrze ale tylko dziecięcemu. Nie dlatego że uważam, że to poważny problem ale po to by wykluczyć sprawy organiczne i byc może zapisać coś lekko uspokajającego. Poza tym nie należy zwracać uwagi na te tiki.
      Nie wydaje mi sie też by zasada "maksimum uwagi" dla dziecka była zdrowa. Uwagi powinno byc tyle ile sie naturalnie dziecku należy:)
      wszelkie wykoncypowane strategie w tej materii, owocują skutkami odwrotnymi do zamierzonych...

      pozdr

      jd
      • Gość: kara_mia Re: tiki nerwowe u 6 - latki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.11, 15:27
        Nie wydaje mi sie też by zasada "maksimum uwagi" dla dziecka była zdrowa. Uwagi powinno byc tyle ile sie naturalnie dziecku należy:)

        Pani Justyno,
        to zdanie powinno być jako logo forum, wypisane złotymi zgłoskami w każdej kuchni i salonie oraz na tapecie każdej komórki...
        Pozdrawiam
        Kara
        • Gość: Monika Re: tiki nerwowe u 6 - latki IP: *.barn.cable.virginmedia.com 19.08.11, 17:40
          Dziekuje za odpowiedzi i podpowiedzi.
          U lekarza byla, kazal poczekac 2 miesiace, bo objawy moga ustapic samoistnie. Dopiero po tym czasie wysle ja na rezonans mozgu. Lekarka stwierdzila, ze jest to dziecko bardzo wrazliwe i ambitne i moze to na tym tle.
          Z mojej strony sa to ciagle wyrzuty sumienia, ze to moze byc moja wina, bo jestem glowna opiekunka dzieci i moze cos, kiedys, gdzies zaniedbalam, przeoczylam i dziecko jest "zapuszczone" emocjonalnie...
          A jesli chodzi o rade pani psycholog, by nie przesadzac z opieka, troska itd, to jest to tez moja dewiza zyciowa. Wlasciwie byla - do tej pory. Teraz zaczelam sie zastanawiac, czy oby sluszna? W obliczu tych klopotow zaczelam podwazac swoje metody wychowawcze, bo kurcze, skas sie to u dziecka wzielo. I moze wlasnie stad, ze za malo miala ode mnie uczuc, czulosci, czasu, troski?
          A z drugiej strony, mysle, ze wiecej dac to ja chyba nie potrafie.
          • verdana Re: tiki nerwowe u 6 - latki 19.08.11, 18:18
            Tiki nerwowe mają dzieci z bardzo dobrych domow, całkowice nie zaniedbane, nawet przeciwnie - w tym wieku jest to dosyć typowe. Miał je mój maż, ja za to wylądowałam w szpitalu z powodu nerwicy żołądka, gdy jmialam 5 lat, a zareczam, ze w domu bylo spokojnie, przyjemnie, a rodzice bardzo się mna zajmowali.
            Porzuć myśl, ze tiki sa Twoją winą.
            • Gość: rek polecam okulistę - w szkole nie odkryją dalekowidz IP: *.net.stream.pl 20.08.11, 11:07
              Mój syn po przejściu z przedszkola do zerówki w szkole po jakiś 2 miesiącach też zaczął mrugać oczami i wyglądało to na tiki, bo jak siedział sam nad czymś skupiony to nie mrugał, tylko w czasie kontaktów z otoczeniem. Opinia pediatry i pani neurolog była też taka, że to na tle nerwowym w związku z rozpoczęciem szkoły i że to bardzo często się zdarza zwłaszcza u dzieci, które bardzo szybko się rozwijają (syn bardzo wcześnie zaczął siadać, chodzić, mówić, liczyć, czytać i pisać) ale nie są gotowe emocjonalnie. Dostał magnez i homeopatyczny lek na uspokojenie i problem skończył się szybko. Ale byliśmy też skierowani na badanie do okulisty, i tu niespodzianka. W szkole żadnej wady nie wykryto, ja byłam przekonana, że syn ma świetny wzrok po mężu (ja mam wadę), a tu się okazało, że syn ma ukrytą wadę i to dużą: +4,5 (nadwzroczność), tylko, że ze względu na duże zdolności akomodacyjne oka, jest w stanie dobrze widzieć. A ze szkoły syn od początku był bardzo zadowolony, trudności nie miał żadnych, ciągle chwalony za grzeczne zachowanie i super umiejętności, jedyne co mógł się nudzić na zajęciach.....pozdrawiam
              • babalu73 Re: polecam okulistę - w szkole nie odkryją dalek 21.08.11, 20:53
                W zeszłym roku moja 6 latka też mrugała ,zamartwiałam się dlaczego ,poszłam z nią do okulisty.Okulistka stwierdziła że z oczami wszystko w porządku i ku mojemu zdziwieniu przepisała nam leki na pasożyty bo ponoć przy pasożytach dzieci tak się zachowują .Do 2 tygodni miało przejść i przeszło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka