Dodaj do ulubionych

nauczanie indywidualne

03.09.11, 11:38
Jak wytłumaczyć pierwszoklasiście które cieszyło się z pójścia do szkoły, do dzieci, że będzie miało mieć indywidualne nauczanie i będzie siedzieć same w klasie z nauczycielem?
Dodam że powodem będzie nadpobudliwość psychoruchowa.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 11:43
      Nie tłumaczyć. Poszukać bardziej przyjaznej szkoły.
      • 3-smutny Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 11:48
        Dodam że dotychczas będąc w przedszkolu był traktowany jako najbardziej niegrzeczny człowieczek no ale nie przeszkadzało to nikomu bo nie było nauki. Teraz z obawy że nie da uczyć się innym i sam sobie nie poradzi będzie to nauczanie indywidualne.
        • verdana Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 11:51
          Pomysł, aby "z góry" uznać, żedziecko sobie nie poradzi, oznacza, ze szkola jest [....]. Nie rozwiazuje problemow, tylko się ich pozbywa.
          Nie wiem skąd jesteś, ale za wszelką cenę szukałabym szkoly, najlepiej kameralnej, gdzie umiano by sobie poradzić z nadpobudliwoscią. W wypadku orzeczenia można się też starać o indywidualnego asystenta dla dziecka.
          Na pewno idnywidualne nauczanie od pierwszej klasy jest nie do przyjęcia.
          • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 14:11
            A ja nie wiem czy to taki zły pomysł.

            Pod warunkiem, że szkoła ma jakiś program wprowadzenia dziecka do klasy po zakończeniu semestru czy roku. I nauka indywidualna temu służy. BTW sa rodzice , którzy decydują sie na domowe nauczanie pociech, bo nie podoba im się system szkolny. Mnie taki pomysł sie nie podoba, ale jeden rok takiej nauki nie powinien chyba byc tragedią.


            Czytałam wiele dyskusji na forum dotyczących dzieci ADHD w szkole. I chyba zawsze pojawia się problem całkowitego odrzucenia dziecka przez klasę.

            Nie wiem czy rodzice dziecka już coś robili w prawie np terapii, ale jeżeli nie, to może warto poczekać na wyniki? Gdyby problem zostal wyciszony, może łatwiej byłoby dziecku zintegrowac się z klasą?

            Chyba, że stan obecny dziecka już jest wynikiem terapii i nie ma co czekac na jakieś wyniki.


            Moim zdaniem taka naula indywidualna nie powinna trwac dłużej niż rok.

            Mam też wątpliwości co do małej kameralnej szkoły, która mogłaby pomóc rozwiązac problem. Na pewno takie są, ale jest ich niewiele. Często zapisywane sa do nich dzieci delikatne, wrażliwe, których rodzice zrobią raban jeżeli dziecko będzie się zachowywało agresywnie lub będzie przeszkadzało w zajęciach.

            Ja na miejscu rodziców postarałabym się nawiązac kontakt z rodzicami trochę starszych dzieci z ADHD w okolicy. Być może mają już wszystko rozpracowane i np wiedzą, że wbrew pozorom to lokalna szkoła moloch ma super nauczycielkę klas 1-3, która doskonale sobie radzi z takimi problemami.

            • verdana Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 14:25
              Domowe nauczanie - nie lubie, ale mogę dyskutować. Ale to całkiem co innego, niż izolowanie dziecka od pozostałych dzieci w szkole. Rok nauki w domu na pewno dla dziecka nie jest tragedią, rok nauki samemu w klasie, gdy inne dzieci normalnie uczą się razem, to zupełnie inna sprawa.
              • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 14:35
                Na pewno to różne rzeczy.

                Ale tak naprawde wazne jest to co stoi za taką decyzją - jezeli jest to pomysł szkoly jak pomóc dziecku zintegrowac się z klasa to chyba lepiej niż skazanie dziecka na odrzucenie kolegów i ich rodziców. To bolałoby chyba bardziej.

                I powtarzam - warto zrobić badanie terenu u siebie....po co wywarzac otwarte drzwi, zwłaszcza kosztem dziecka - może gdzies niedaleko jest szkoła (=nauczyciel), którzy wiedzą jak sobie poradzić z ADHD? Może nawet warto powiesić ogłoszenie w poradni z informacją, że szukacie kontaktu z rodzicami takich dzieci? Może psycholog słyszał od rodziców o fajnym nauczycielu (na razie koncentrowłabym się na nauczycielu klas 1-3) ?
                • mruwa9 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 15:11
                  Po pierwsze, nawet nie bylo proby podejscia do nauki w klasie, z gory skreslono dziecko. I za to dla pedagogow czerwona kartka. Po drugie- nauczanie indywidualne w przypadku ADHD to przejaw bezsilnosci, czesto- braku dobrej woli, czesto- ignorancji nauczycieli i proba nie tyle rozwiazania problemu, ile odsuniecia go od siebie, niech moj problem stanie sie cudzym problemem. I za to druga czerwona kartka.
                  Po trzecie, dziecko hyperaktywne, z diagnoza lub bez, potrzebuje rowiesnikow i socjalizacji. Nauczanie indywidualne dodatkowo uposledza spolecznie dziecko, ktoremu i tak jest trudno.
                  Dziecko z ADHD potrzebuje dopasowanej do swoich mozliwosci pedagogiki, wsparcia w szkole, a nie izolacji od swiata.
                  • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 17:43
                    Ok. Prawdę mówiąc wątpię, żeby szkoła miała dobre intencje w tej sprawie, ale ja zapytałabym wprost jak sobie wyobrażaja nauke dziecka teraz , w przyszłym semestrze, za rok? Jak sobie wyobrażaja powrót do klasy? Uważam, że automatyczny protest daje wbrew pozorom fory drugiej stronie (szkole) a nie dziecku. Lepiej zadawac pytania. I potem podjąć decyzję.

                    Nie wiemy jak bardzo zaawansowany jest problem, czy ktos sie już nim zajmował, itd.

                    Nie wiem czy zalożenie, że "powinien" się socjalizować, naczyciele "powinni" mu pomóc, dyrekcja "powinna " zapewnić asystenta nie jest eksperymentowaniem na żywym organizmie, bo wszyscy wiemy jaki wygląda takie "powinien". Owszem można walczyć ze szkołą, tyko nigdy nie powinnismy zapomnieć , że dziecko zyje tu i teraz.

                    Domyslam sie, że czytałyście wiele postów o kłopotach dzieci z ADHD w szkole. Teoretyzuje, ale wydaje mi się, że gdyby nagle spadła na mnie taka informacja wolałabym, jako rodzic, dostać kilka miesięcy na zastanowienie się i zorganizowanie nauki, niż wrzucenie dziecka do klasy, w której nikt go nie chce, w której może dojść do sytuacji, że inni będą nazywać moje dziecko bandytą , wykluczac z klasowej społeczności itd. Nie wiem czy to takie "socjalizujące".

                    Na pewno nie jest dobra nauka indywidualna trwająca kilka lat, w określonych sytuacjach może byc korzystana jeżeli trwa kilka miesięcy.
                    • mruwa9 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 18:02
                      Osobiscie od kilkunastu lat praktykuje rodzicielstwo nad ADHDowcem. Mnie zastanawia, jak mozna bylo skazac dziecko na banicje, jak mozna bylo z gory zalozyc, ze dziecko sobie w klasie nie poradzi, na jakiej podstawie, jesli kryteria diagnostyczne ADHD mowia o zaburzeniu funkcjonowania w srodowisku szkolnym przez minimum 6 miesiecy www.adhd.info.pl/index.php?page=/leczenie/dsmiv2.php
                      Rok szkolny nie trwa jeszcze nawet tygodnia, a oni w szkole juz wiedza, ze dziecko ma ADHD. Kto i na jakiej podstawie postawil diagnoze i de facto wyrzucil dziecko ze szkoly?
                      To zakrawa o jawna dyskryminacje i nie ma nic wspolnego z dzialaniem dla dobra dziecka.
                      Oczywiscie, ze zamiast ataku lepiej pokojowo rozwiazywac problemy , we wspolpracy szkoly i rodzicow. Ale o jakiej checi wspolpracy mozna mowic, gdy dziecku nie dano nawet szansy? Gdyby to dotyczylo mojego dziecka, walczylabym jak lwica ( a mam w tej materii spore doswiadczenia...)
                      • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 18:22
                        Ja też walczyłabym jak lwica:) O dobro mojego dziecka. Nie wiem czy to, ze k tos by je notorycznie wykluczał i nazywał bandytą słuzyloby temu dobru. Nie twierdzę, ze wszedzie tak jest, może na fora przedostają się najbardziej drastyczne sytuacje.

                        Inna sprawa, że sytuacje znamy od wujka i nie znamy szcegółów, np czy to nie była wskazówka poradni? Nie wiemy czy wszystkie dzieci z ADHD, które w tej szkole były i tak zostały wysłane na nauczanie indywidualne, po miesiącach lub latach walki, bolesnej dla samego dziecka i dlatego szkoła wybrała takę drogę?

                        Jednym z obowiązków rodziców jest moim zdaniem zrobienie wszystkiego, żeby dziecko miało szacunek dla samego siebie, żeby czuło się wartościowe itd. I trzeba się zastanowić co temu służy.


                        W tej sytuacji nie chodzi o to kto ma rację i nie o "rację" należy walczyć.


                        p.s. uważam, ze każde dziecko, a szczególnie dziecko z jakimiś problemami, zasługuje na indywidualne podejście.



                        • mruwa9 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 18:37
                          Mnie przede wszystkim zastanawia, kto i na jakiej podstawie postawil rozpoznanie, bedace uzasadnieneim szkolnej banicji. Bo wedlug kryteriow diagnostycznych dziecko musialoby co najmniej przez pol roku chodzic do szkoly, zeby byla podstawa do postawienia rozpoznania ADHD. A dziecko dopiero debiutuje , wiec albo ma rozpoznanie postawione na pale, na wariata, na zasadzie "wydaje mi sie", a nie w oparciu o wiarygodne podstawy, bez spelnienia kryteriow diagnostycznych, albo dziecko nie ma diagnozy, tylko zostalo wyrzucone profilaktycznie, bez zadnego racjonalnego ani prawnego uzasadnienia. I to jest skandal.
                          • verdana Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 18:46
                            Mialam w klasie, licealnej wprawdzie, chłopaka z ADHD. Po kilku tygodniach zapytał mnie, czy naprawdę mi nie przeszkadza, że wstaje, siada, skubie firankę i włazi pod stół. I wtedy zorientowałam się, ze nie, nie przeszkadza mi, bo jednoczesnie ten chłopak brał udział w lekcji i UWAŻAŁ. Mnie jego ruchliwość nie przeszkadzała, bo mój syn, bez ADHD robił dokladnie to samo. Nauczyciele, ktorzy stale zwracali chłopakowi uwagę i starali się go utrzymać w miejscu, narzekali, ze nie daje prowadfzic lekcji. Na moich lekcjach była aktywny i b. dobry...
                            Moja córka, w czasie praktyk została uprzedzona,z e w klasie jest chłopiec z ADHD. Kazała mu w czasie lekcji przyjśc do tablicy i wieszać na niej mapy i ilustracje do lekcji. Miała święty spokój, a dziecko z lekcji skorzystalo.
                            Przy nie dającym sie opanować ADHD można wysłać dziecko do klasy integracyjnej, a w Warszawie jest specjalna szkoła dla dzieci z bardzo nasiloną dysfunkcją. Mój syn miał tam praktyki i doslownie pilnował, aby się dzieci nuie pozabijały - ale i one byly w szkole, a nie miały nauczania indywidualnego.
                            • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 18:52
                              Ale nikt ich ze szkoły nie wyrzucał.

                              A czasami trzeba kilku tygodni albo miesięcy, żeby odpowiednią placówke znaleść. Taką gdzie będzie akceptowane.

                              • verdana Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 20:14
                                Wyrzucali - obie szkoły to byly placówki prywatne, dla mojego ucznia - trzecie z kolei liceum. W pierwszej klasie...
                                • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 20:55
                                  Z tej klasy, w której praktyke miał Twój syn też wyrzucali?

                                  Moim zdaniem warto szukać. W wielu miastach takie szkoły są. Kiedyś, kilka lat temu słyszałam np o podstawówce, która przeszkoliła wiekszośc nauczycieli do pracy z dziecmi z ADHD i wręcz zachęcała rodziców do zpaisywania dzieci z takim problemem (Nie wiem jak to wygladało w praktyce). Poza tym warto szukac nauczycieli, którzy akceptują takich uczniow. Na pewno sytuacja wygląda inaczej w Warszawie i miejscowości, w której są dwie szkoły.

                                  Gdyby była szansa na przyzwoitą naukę szkolną dla mojego dziecka wolałabym przeczekanie w trybie nauki indywidualnej przez kilka tygodni, miesięcy , maksimum roku. Gdyby takiej szansy nie było - wtedy bym walczyła.

                                  • verdana Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 21:08
                                    Nie, tam zsyłali... To była klasa terapeutyczna przy szpitalu psychiatrycznym. Nie trafiały tam zwykle przypadki ADHD, tylko dzieci, ktore byly naprawde niebezpieczne dla siebie i otoczenia.
                          • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 18:48
                            Ale jakim cudem bez diagnozy (nawet złej) szkoła mogła ( i chciała) zrobic cokolwiek? Nazwisko im się nie spodobało?

                            Nie wiem jak i kiedy można stawiac diagnozy, jednak mnie by niepokoiło, ze moje dziecko ma opinię najniegrzeczniejszego dziecka w przedszkolu. Zainteresowałoby mnie co za tym stoi: agresja czy malowanie chmurek za oknem zamiast kotka, o którego prosiła pani.

                            Opis wujka jest za bardzo ogólny, żeby cokolwiek radzić.

                            p.s. czy naprawde diagnoza o ADHD może byc postawiona tylko wtedy kiedy dziecko chodzi do szkoły? Znaczyłoby to, ze jest to problem, który dotyczy tylko szkoły, a chyba tak nie jest?
                            • mruwa9 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 19:22
                              Zajrzyj do linku, ktory wczesniej wkleilam. kryteria diagnostyczne sa tak sformulowane, ze praktycznie nie da sie postawic rozpoznania przed rozpoczeciem szkoly, choc zaburzenie musi wystapic przed ukonczeniem 7. roku zycia. Wczesniej wiele z tych cech miesci sie w normie rozwojowej.
                              • joa66 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 19:50
                                czyli chodzi o wiek bardziej niz o środwisko szkolne (które może byc pomocne przy stawianiu diagnozy, a nie niezbędne)

                                Tak czy owak, tylko zgadujemy, bo dziecko może mieć 7 lat i 9 miesięcy a za sobą zerówkę.

                                Punktem wyjścia powinna być rozmowa ze szkołą (dlaczego, jakie są dalsze plany itd). Po takiej rozmowie może sie okazac , że to my nie chcemy, żeby nasze dziecko chodziło do tej szkoły. Może sie też okazac, że szkoła ma postawę lękową, bo zdarzył sie w niej powazny wypadek spowodowany przezdziecko z ADHD?

                                Z innej perspektywy - ja wymagam od szkoły zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczniom (bez wnikania czy złe zachowanie to wynik ADHD czy nie) . Co szkoła może zrobić, żeby było bezpiecznie , co musi zrobićm jakie ma możliwości?



                                p.s. zastanawiam sie po prostu co jest lepsze dla dziecka : pokazanie, że warto walczyć ze światem o sprawę, w którą wierzymy czy oszczędzenie doświadczenia wykluczenia jezeli coś takiego grozi.
                                • mruwa9 Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 23:38
                                  Nie kupuje argumentu, ze szkola ma postawe lekowa. Istnieje obowiazek szkolny, ktory ma zapewnic panstwo, nie rodzice. Personel, zamiast zaslaniac sie wlasna niekompetencja, powinien ruszyc tylki i sie doksztalcic, zreszta wiedza na temat ADHD powinna byc obowiazkowo nauczana w trakcie szkolenia przeddyplomowego ( tyle, ze niestety, to sa tylko pobozne zyczenia, a osoby trafiajace do pracy w szkolach prawie nigdy nie maja przygotowania pedagogicznego; moga byc chemikami, matematykami, ale nie nauczycielami. Chyba tylko filologie maja namiastke metodyki nauczania, ale nie pedagogiki. Myle sie?), zwlaszcza, ze statystycznie biorac w kazdej klasie znajdzie sie co najmniej jeden-dwoch uczniow z ADHD, czyli problem jest czestszy, niz sie podejrzewa. Kazdy z nauczycieli na mur spotyka sie z nim na codzien i nie da sie w neiskonczonosc udawac, ze to nas nie dotyczy.
                                  • joa66 Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 07:48
                                    Zgadzam się, ze tak powinno być.

                                    Ale nie jest.

                                    I co?

                                    Obawiam się, że tego typu walka chociaż słuszna, będzie służyć przyszlym pokoleniom. I bardzo dobrze. Mam wątpliwości czy konkretne, nasze dziecko skorzysta tu i teraz.

                                    Wierzę, że dziecku sa potrzebni rówieśnicy, jego własne środowisko, myślę jednak, że nauczanie indywidualne jako rozwiązanie TYMCZASOWE czasami może być mniejszym złem.


                                    mruwa, powiedz mi gdybys miała świadomość, że masz wybór między:

                                    -Twoje dziecko jest nazywane w szkole bandytą, dzieci go wykluczają , często go prowokują, cokolwiek złego dzieje się w szkole to wina Twojego dziecka, rodzice innych dzieci piszą skargi do kuratorium na Ciebie i Twoje dziecko. Ale wiesz, ze dziecko uczy się ze swoją klasą, do czego ma prawo


                                    - Twoje dziecko przez kilka miesięcy ma nauczanie indywidualne, byc może raz w tygodniu ma zajęcia dodatkowe grupowe typu klub sportowy, czy kółko plastyczne, a w międzyczasie szukasz albo innej szkoły albo z obecną szkołą negocjujesz warunki powrotu Twojego dziecka do klasy. Te rozmowy nie są zakłócane bieżącymi problemami i awanturami, naczyciele maja szansę poznać Twoje dziecko bez tego kontekstu "złego zachowania"

                                    co byś wybrała? (Wiem, że sytuacje sa trochę skrajne, ale chyba się zdarzają)



                                    • mruwa9 Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 10:58
                                      gdy czytam takie watki, blogoslawie nasza decyzje sprzed paru lat o emigracji. W polskiej szkole dla naszych dzieci nie byloby zycia :-( W najlepszym razie bylaby tylko przechowalnia. Szczesliwie udalo sie wyjechac do normalnego kraju, w ktorym gdyby ktokolwiek w szkole (uczen czy nauczyciel) dal mojemu dziecku do zrozumienia, ze jest bandyta i zerem, a szkola po prostu dalaby przyzwolenie na taka dyskryminacje, to zrobilabym taka chryje, ze glowa mala. lacznie z pozwem o dyskryminacje (takie sprawy sie tu zdarzaly i konczyly wysokimi odszkodowaniami dla dziecka, oraz prawnym zapisem, ze szkola ma obowiazek AKTYWNEGO zwalczania mobbingu oraz dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu).
                                      Oczywiscie, ze szukalabym szkoly, w ktorej dziecko bedzie akceptowane i bedzie czulo sie dobrze. Ale to jest mozliwe tylko w wiekszych miastach, w ktorych jest wybor. Co ma zrobic rodzina, mieszkajaca w malej miejscowosci, z dwoma podstawowkami na krzyz?
                                      Walka z systemem wymaga silnych nerwow i duzej odpornosci psychicznej, ale jesli bedzie sie pozwalalo w nieskonczonosc na dyskryminacje i pomiatanie dziecmi z ADHD, to nic sie nigdy nie zmieni. Bo obecny system nie sluzy dobru dziecka ani rozwiazaniu problemu, tylko jego odsunieciu od siebie jak najdalej.
                                      Ktos musi byc tym pierwszym, kto skrzyknie srodowisko, kto sie postawi i zawalczy o zmiane systemu. Bo problem dotyczy tak duzej grupy dzieci, ze jest o co/o kogo walczyc.
                                      • joa66 Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 13:11
                                        Wiadomo, że kiedy wybór rozwiązań jest mniejszy, trzeba walczyć.
                                        Szczerze jednak przyznam, że mając problem i wybór, chyba nie zdecydowałabym się na walkę.

                                        Na tzw zachodzie na pewno jest łatwiej chocby z powodu rozwiniętego systemu asystentów szkolnych. Jest to rozwiązanie korzystne dla obu stron - dzieci z ADHD i ich kolegów, którym należy się bezpieczeństwo. Oczywiście mówię tu o przypadkach ADHD, które wiążą się z agresywnym zachowaniem, bo to one na ogół powoduja protesty rodziców. Rozumiem, że takie zachowanie jest objawem dysfunkcji a nie złego wychowania, co nie zmienia faktu, że od szkoły wymagam zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczniom.

                                        Nie wiem dlaczego rozwiązaniem najczęsciej stosowanym jest nauka indywidualna. Tak na zdrowy rozum, koszt nauczania indywidualnego nie jest niższy niż zatrudnienie asystenta?
                                        • joa66 Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 13:14
                                          p.s. mam wrażenie, że najpowszechniejszym pomysłem szkół jest antagonizowanie rodziców i napuszczanie jednych na drugich.
                                          • mruwa9 Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 15:58
                                            I to jest skandal. BTW moje dziecko, po wielu perturbacjach w niechetnej mu podstawowce (wszystko super poprawnie, nauczyciel bardzo starannie kontrolowal swoje zachowanie i slowa, zeby nie mozna bylo sie niczego przyczepic i oskarzyc go o dyskryminacje) wyladowalo na rok w szkole dla ADHDowcow ( 8 uczniow w klasie, wszyscy z ADHD, wielu do tego z ZA), Atmosfera-rewelacja, a przygladajac sie pracy w klasie trudno bylo nie zadac sobie pytania: co ci wszyscy chlopcy tu robia? To sa super faceci, swietnie pracuja w klasie, nie widac, zeby sprawiali jakiekolwiek problemy. Ale oprocz tego, ze grupa byla mala, nauczyciele byli rewelacyjni- nie tylko kompetentni, ale widac bylo, ze lubia swoja prace, a przede wszystkim- lubia uczniow. I z kazdego potrafili wydobyc to, co najlepsze. Po roku przenieslismy dziecko do zwyklej szkoly, pelni obaw, jak to bedzie, gdy trafi do 32-osobowej klasy. I jest swietnie- ma przydzielonego asystenta, ktory mu asystuje zwlaszcza na przerwach, bo wlasnie wtedy dzieja sie rozne nieciekawe rzeczy, z braku pomyslu na zagospodarowanie czasu, z nudow, z checi nawiazania kontaktu z rowiesnikami w sposob odbiegajacy od powszechnie przyjetych. Na poczatku dziecko mialo niektore lekcje indywidualnie, niektore z klasa, obecnie- wszystkie z klasa, ale przy wsparciu asystenta, ktory po prostu jest w klasie. Oceny naprawde ladne, lepiej byc nie moglo. Mielismy szczescie, bo trafilismy na swietnych nauczycieli, ktorym po prostu sie chcialo).
                                            • joa66 Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 16:17
                                              Czyli sama widzisz, ze najlepiej dobrać tok nauki do sytuacji. W Waszej sprawdziła się też częsciowa i tymczasowa nauka indywidualna. Może w sytuacji opisanej przez autora tematu też taka się sprawdzi?

                                              Nie znamy wielu szczegółów, ale moim zdaniem zamiast odruchowego krzyku "skandal" na dzien dobry, trzeba zadać szkole pytanie jak sobie wyobraża i planuje naukę dziecka w perspektywie 2-3 lat.
                                  • verdana Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 09:41
                                    Mylisz się, co prawda tylko w teorii. Obecnie każdy nauczyciel, uczący w szkole, musi mieć specjalizacje pedagogiczna - na wszystkich "szkolnych" kierunkach studiow taka specjalizacja jest, trwa 2,5 roku do 3 lat. I tak np. po historii w szkole moga uczyć tylko absolwenci tej specjalizaccji, a już np. archiwistyki nie. Jesli tej specjalizacji brak, trzeba ją uzupełnić na studiach podyplomowych.
                                    Tyle teoria. Praktyka to co innego. Specjalizacja nauczycielska uczy studentów przede wszystkim metodyki uczenia (idiotycznej), pisania konspektów zajęć (w ktorych uwzględnia się , co uczeń powinien odpowiedziec), a nie ma takiego drobiazgu, jak psychologia rozwojowa...
                                  • Gość: m2m offtopic do mruwy9 IP: *.dynamic.chello.pl 04.09.11, 23:27
                                    mruwa9 napisała:
                                    >prawie nigdy nie maja przygotowania pedagogicznego; moga byc chemikam
                                    > i, matematykami, ale nie nauczycielami. Chyba tylko filologie maja namiastke me
                                    > todyki nauczania, ale nie pedagogiki. Myle sie?)

                                    Mylisz. ;) Mnie katowano i metodyką nauczania, i pedagogiką. Kierunek ochrona środowiska, przygotowanie nauczycielskie mieliśmy wszyscy (wpisane w przedmioty obowiązkowe) - metodyka nauczania (ogólna + przedmiotowe czyli przyrody, oraz edukacji ekologicznej), pedagogika (2 semestry), prawo oświatowe, bezpieczeństwo higiena i ergonomia pracy etc. Na moim uniwerku wszyscy chcący mieć uprawnienia pedagogiczne muszą to przejść wszystko jedno czy chemik, czy matematyk.
                                    • mruwa9 Re: offtopic do mruwy9 04.09.11, 23:38
                                      a ile godzin na studiach mieliscie poswieconych tematyce ADHD?
                                      Bo problem dotyczy 3-5% dzieci, co oznacza, ze srednio w kazdej klasie spotkasz 1-2 ADHDowcow. Nie unikniesz zetkniecia z tym problemem.
    • justyna_dabrowska Re: nauczanie indywidualne 03.09.11, 18:54
      Bardzo mi sie ten pomysł szkoły nie podoba. Nie tłumaczyłabym na razie nic dziecku tylko sprawdziłabym podstawy takiej decyzji, ewentualnie poszukała innej szkoły.

      pozdr
      jd
    • mama_myszkina zmień szkołę 03.09.11, 20:00
      Naprawdę.

      Wiele lat mieszkałam na Zachodzie i pracowałam m.in. z rodzinami dzieci z takim problemem. Nie zdarzyło się, aby szkoła odgórnie uznała,ze dzieck osie do klasy nie nadaje.

      Ta szkoła jest do d**y i jedynie pogłębi traumę.
    • 3-smutny Re: nauczanie indywidualne 04.09.11, 00:28
      dziękuje za zainteresowanie i pomoc
    • Gość: julinek Re: nauczanie indywidualne IP: *.range86-186.btcentralplus.com 13.09.11, 22:43
      Jesli dzieciak ma naprawde tak duze nasilenie objawow ADHD, ze uniemozliwiaja mu uczestniczenie w normalnych zajeciach z reszta klasy to mu sie przepisuje leki, a nie izoluje na nauczaniu indywidualnym.
      A tak na marginesie - czy w Polsce w ogole stosuje sie leki dla ADHD - owcow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka