IP: *.net.pulawy.pl 21.12.11, 19:15
W związku z tym, że syn 10 letni "podobno" bywa asmutny w szkole pani pedagog za namową innych nauczycieli wezwała go na rozmowę. Okazało się, że syn poskarżył się, ze bardzo boi się ojca. Miał łzy w oczkach. Zostałam wezwana na rozmowę, zagrożono mi założeniem niebieskiej karty o przemocy. Jestem załamana, w domu moje dziecko nie wydaje się smutne. Jest wielką gadułą, leniem. Nie prowadzi na bieżąco zeszytów ( twierdzi, że nie nadąża), nie zapisuje pracy domowej, nie informuje o sprawdzianach. Muszę bardzo go kontrolować, dzwonić po znajomych za lekcjami. Nie zawsze mam na to czas. Tata cóż "wieczne dziecko" rzeczywiście nie ma dobrego kontaktu z dzieckiem. Nie zauważyłam jednak, aby go nagminnie bił, tak zdzarza się mu niestety pociągnąć dziecko raz na miesiąc za ucho, krzyczeć i straszyć go laniem. Syn w domu podchodzi do taty, leżą razem. Rozmawiałam z mężem obiecał dziecku, że go nie uderzy więcej ( nagrodę pieniężną za dobre oceny) i moje dziecko już tatę bardzo kocha i już tak się go nie boi. Zmieniło postawę do ojca bardzo szybko. Szczerze mówiąc nie wiem co o tym myśleć. Zaskoczyło mnie to bardzo. Wiem, że to moja wina. Nie wiem, jak zachęcić męża do częstszego spędzania czasu z dzieckiem. Niestety woli robić wszystko, oprócz spędzania czasu z rodziną. Był czas,że chciałam odejść, myśląc, że wtedy będzie więcej czasu spędzał z dzieckiem. Jak jest w domu, to zazwyczaj gania syna, żeby mu nie przeszkadzał (nie mówił tyle, był cicho, albo odrabiał lekcje). Rok temu syn srtrasznie buntował się przeciwko ojcu, nadal pyta się czy tata jest i kiedy będzie, z nadzieją aby nie było taty. Mąż chyba się przeraził.
Niestety między nami też różnie bywa, zazdrośnik.
Jak naprawić relacje w rodzinie? Dlaczego nie zauważyła, że to aż tak poważne.
Obserwuj wątek
    • scher Re: przemoc 21.12.11, 19:20
      Nie pozwól, aby dziesięcioletnie dziecko manipulowało wami, donosząc instytucjom zewnętrznym na rodziców. Nowy Pawlik Morozow?

      I nie pozwól, aby nauczyciele wsadzali dwój ciekawski, lewacki, szwecjokratyczny nochal tam, gdzie nie trzeba. Niech się zajmą swoim życiem i swoimi rodzinami.

      Nie pozwól, aby ojciec bał się własnego dziecka.
      • verdana Re: przemoc 21.12.11, 19:35
        A tk, dziecko ma siedziec cicho, jesli sie boi. Nie szkodzi, najwazniejsze, aby dziecku nikt nie pomógł, rodzice mają wszelkie prawo maltretować dziecko. A dziecko ma obowiązek klamać,z e w domu wszystko jest OK.
        Nie mowię, ze to akurat ta sytuacja, ale pomysł, aby dziecko, które jest źle traktowane nikomu nie "donosiło" jest po prostu skandaliczny. Zwracam uwagę, żePawka Morozow nie donosił, ze tatus go bije.
        • scher Re: przemoc 22.12.11, 11:51
          verdana napisała:

          > rodzice mają wszelkie prawo maltretować dziecko.
          > Nie mowię, ze to akurat ta sytuacja

          Nie mówisz? Nawet między wierszami?
          • verdana Re: przemoc 22.12.11, 13:46
            Moze i mowie - dziecko, ktore jest smutne, bo się boi ojca - to moze jeszcze nie dziecko maltretowane, ale wymagające pomocy - której jak widać w domu nie otrzymuje.
            Rozumiem, ze Ty, jako nauczyciel, gdy widzisz, ze z dzieckiem dzieje sie coś złego, nie dociekasz, co się dzieje w domu, aby z dziecka nie uczynić donosiciela?
            • scher Re: przemoc 22.12.11, 14:24
              verdana napisała:

              > gdy widzisz, ze z dzieckiem dzieje sie coś złego

              A tu taka wielka krzywda dziecka wyziera z pierwszego postu? Zdystansowany, czasem niecierpliwy i krzyczący ojciec oraz kochająca matka to taka dysfunkcyjna rodzina, że trzeba ją naprawiać za pomocą policji, sądów, opieki społecznej i innych instytucji lewacko totalitarnego państwa?
              • verdana Re: przemoc 22.12.11, 15:44
                To, ze dziecko zaczyna się inaczej zachowywać w szkole, jest stale smutne - to nie jest problem? Rozumiem, ze dla Ciebie nie, dzieciak jest stale smutny i przygaszony - nie szkodzi, najwazniejsze, zeby nikt się do rodziny nie wtracał.
                Brawo, to się nazywa pedagogiczne podejscie. Albo strach przed tym, by ktos nie zauwazył, co się dzieje w Twoim domu.
                • scher Re: przemoc 23.12.11, 13:05
                  verdana napisała:

                  > To, ze dziecko zaczyna się inaczej zachowywać w szkole, jest stale smutne - to
                  > nie jest problem?

                  Jakoś po ostatnich wyczynach norweskiej, szwedzkiej i polskiej opieki społecznej małe mam zaufanie do zdolności diagnozowania przyczyn smutku u dzieci przez przedstawicieli wszelkich instytucji "pomocowych" :)
                  • kozauwoza Re: przemoc 08.01.12, 14:36
                    Więc lepiej w ogóle sie nie interesować lub udawać, że wszystko ok?
              • jerzozwierza Re: przemoc 08.01.12, 10:01
                Ja widzę mega krzywdę wynikającą z pierwszego postu- dziecko, które pyta, kiedy tata będzie w domu, z nadzieją, że go nie będzie???? Jest bite, szarpane, straszone, przeganiane. Też bagatelizujesz przemoc domową, warto się zastanowić, dlaczego. Może jesteś jego strasznym tatą;-) Albo innym strasznym rodzicem uważającym, że przemoc wobec dzieci jest ok.
                • scher Re: przemoc 08.01.12, 13:58
                  jerzozwierza napisała:

                  > dziecko, które pyta, kiedy tata będzie w domu, z nadzieją, że go nie będzie?

                  Co proponujesz? Zastąpić temu dziecko rodzinę naturalną rodziną państwową?
                  • joshima Re: przemoc 08.01.12, 14:07
                    Ja proponuję postawienie taty do pionu.
                  • kozauwoza Re: przemoc 08.01.12, 14:38
                    scher napisał:

                    > Co proponujesz? Zastąpić temu dziecko rodzinę naturalną rodziną państwową?

                    A Ty cos proponujesz poza "nie wtrącać się"?
                    • scher Re: przemoc 08.01.12, 14:53
                      kozauwoza napisała:

                      > > Co proponujesz? Zastąpić temu dziecko rodzinę naturalną rodziną państwową?
                      > A Ty cos proponujesz poza "nie wtrącać się"?

                      Proponuję najpierw porozmawiać z ojcem i poznać jego punkt widzenia.
                      • joshima Re: przemoc 08.01.12, 18:55
                        Tata swój punkt widzenia demonstruje az nadto jasno.
                        • scher Re: przemoc 08.01.12, 21:00
                          joshima napisała:

                          > Tata swój punkt widzenia demonstruje az nadto jasno.

                          Ty byś się nadała na komunistycznego prokuratora.
      • joshima Re: przemoc 21.12.11, 20:35
        A ty jak zwykle głupoty piszesz.
      • jerzozwierza Re: przemoc 08.01.12, 09:58
        Co Ty piszesz kobieto???? To dziecko boi się ojca, to dziecko jest mniejsze, mama potwierdza przemoc domową, widać, że ją bagatelizuje- a Ty: Pawlik Morozow?????
      • Gość: matka_czwóreczki Re: przemoc IP: *.hist.uj.edu.pl 01.10.13, 14:25
        Ty to poważnie napisałaś............????????????????????????????? I co, molestowane dziewczynki też mają milczeć, a nie tyranizować rodzinę????????????? Dziecko "tyranizuje", bo nie chce bać się, być bite we własnym domu??? Wiesz, naubliżałabym Ci chętnie, ale moderator nie śpi...
    • rulsanka Re: przemoc 21.12.11, 20:23
      Dobrze się stało, że problem wyszedł na jaw - bo są szanse na naprawę. Niepokojące jest to, że ty wcześniej nie zauważyłaś że coś się dzieje. Rozmawiacie z dzieckiem? Ze sobą? Myślę, że sami nie dacie rady skoro do tej pory wszystko wydawało wam się w porządku. Powinniście iść na terapię do psychologa (razem, osobno, czy dziecko też - niech to oceni specjalista)

      "Tata cóż "wieczne dziecko" rzeczywiście nie ma dobrego kontaktu z dzieckiem. "
      Mnie się wydaje, że to trochę ty traktujesz męża jak dziecko, pozwalasz mu na miganie się od obowiązków. Akurat bycie wiecznym dzieckiem nie powinno przeszkadzać w kontakcie z synem.
      "Nie zauważyłam jednak, aby go nagminnie bił, tak zdzarza się mu niestety pociągnąć dziecko raz na miesiąc za ucho, krzyczeć i straszyć go laniem."
      Może nie bije nagminnie, ale zastraszanie też jest formą przemocy. Natomiast ty bronisz męża i próbujesz go tłumaczyć...
      " (syn) Jest wielką gadułą, leniem. Nie prowadzi na bieżąco zeszytów ( twierdzi, że nie nadąża), nie zapisuje pracy domowej, nie informuje o sprawdzianach. Muszę bardzo go kontrolować, dzwonić po znajomych za lekcjami."
      Być może twoje dziecko ma jakieś problemy typu dysleksja, adhd - może warto się wybrać do specjalisty w zakresie problemów szkolnych. Bo często dziecko, który ma jakiś problem, jest zdemotywowane do nauki w ogóle. A może to atmosfera w domu zaburza dziecku poczucie bezpieczeństwa i nie pozwala się skupić?
    • joshima Re: przemoc 21.12.11, 20:37
      Gość portalu: k2 napisał(a):

      > Syn w domu podchodzi do taty, leżą razem. Rozmawiałam z
      > mężem obiecał dziecku, że go nie uderzy więcej ( nagrodę pieniężną za dobre oce
      > ny) i moje dziecko już tatę bardzo kocha i już tak się go nie boi.
      Wiele jestem w stanie zrozumieć, ale po tym zwątpiłam. Ty uważasz, że to jest OK, i tak własnie trzeba sprawę rozwiązać?
      • fogito Re: przemoc 21.12.11, 20:59
        Padłam. O co chodzi z tym leżeniem razem? I dlaczego ciągnie dziecko za ucho? Może mu przecież krzywdę zrobić. Ciesz się, ze ktoś w szkole reaguje, bo Ty najwyraźniej nie widziałas problemu do tej pory.
    • mskaiq Re: przemoc 21.12.11, 22:16
      Myślę że Dziecko badzo kocha ojca i kochało nawet przed tym kiedy powiedziało
      w szkole że się jego boi.
      Powiedział prawdę, odważył się to powiedzieć co może być trudne dla dziecka
      które się boi. Coś się zmieniło, ale czy ojciec wytrzyma, czy jakiś głupi wybryk
      syna nie wywoła gwałtownej reakcji ojca.
      Myślę że zarówno ojciec jak i syn powinni poddać sie terapii, oboje tego potrzebują.
      Mogą wszystko odbudować i po niej dziecko może się całkowicie zmienić, ojciec
      również.
      Są bardzo ważni dla siebie ale sami mogą nie odnaleść drogi.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • Gość: matka_czwóreczki Re: przemoc IP: *.hist.uj.edu.pl 01.10.13, 14:32
        Dzieci zawsze kochają rodziców, nawet tych toksycznych. Sęk w tym, że takich rodziców rzadko udaje się zmienić. A i Autorka nikłą ma jak widać wiedzę psychologiczną, pedagogiczną...

        Może na początek poczytać? Coś o toksycznych rodzicach, toksycznych związkach, trochę Juul'a w następnej kolejności? A mężowi sprezentować "Toksycznych rodziców" i tę Juul'a o byciu ojcem i mężem - tytułu nie pamiętam, może ktoś wesprze. A psycholog swoją drogą - terapia rodzinna, mamy też. Są poradnie publiczne - nie rozumiem, czemu Was szkoła nie skierowała w takiej sytuacji.
    • mama_myszkina Re: przemoc 22.12.11, 22:07
      Mam wrażenie,że potrzebna Wamterapia rodzinna, bo relacje w rodzinie są zaburzone, a zachowanie syna to tylko wypadkowa.

      Nagrody pieniężne za dobre oceny to najlepszy sposó na zabicie wewnętrznej motywacji. Wychowasz kogoś, kto się postara tylko, jak mu się opłaci i który będzie miał zewnętrzne, a nie wewnętrzne mechanizmy kontroli zachowań.

      Być może syn rzeczywiście nie nadąża. Pomyślałaś o tym?
    • Gość: k2 Re: przemoc IP: *.net.pulawy.pl 01.01.12, 18:48
      Przez parę dni obserwowałam sytuację. Nic złego się nie dzieje. Tata kupił gierkę komputerową i razem się bawią. Synek zachowuje się jak zawsze. Teraz to mam mętlik, gdy pisałam ostatnio byliśmy z mężem pokłóceni. Jak popatrzeć z boku to wszystko jest ok. Skąd u dziecka, więc ten strach.
      Czy to było chwilowe?
      Dlaczego jest smutny w szkole? W domu gaduła.
      Taty ręka zbyt ostra od czasu do czasu.
      A może się buntuje?
      Mam wrażenie że moje dziecko pani pedagog powiedziało, że bardzo boi się taty, bo .....musiało coś powiedzieć.
      Tata za dużo wymaga?
      Boi się konsekwencji złych ocen?
      Jako matka czuję się fatalnie, jako żona też.
      • jerzozwierza Re: przemoc 08.01.12, 10:09
        "Taty ręka zbyt ostra od czasu do czasu."
        NAPRAWDĘ NIE ROZUMIESZ????? Wpisz sobie w google przemoc domowa i jej skutki. Dlaczego bagatelizujesz krzywdę, jaką Twój mąż wyrządza Twojemu dziecku? Próbujesz wyprzeć problem, wymyślasz uzasadnienia- a przecież je znasz. Dziecko podlega przemocy domowej i boi się taty- masz problem i przyczynę zachowania dziecka na tacy. Zamiast próbować się odwrócić do dziecka tyłem, szukać nieprawdziwych uzasadnień dla jego zachowania- może się z nim udaj do poradni? Słusznie się czujesz fatalnie jako matka- bo udajesz, że to, co Twój mąż robi Twojemu synowi, to nic wielkiego. Pomóż swojemu dziecku. Przykro to mówić, ale dobrze, że się Wami zainteresowano. Może to Was zmusi do zobaczenia, że problem jest w Was, rodzicach. Oboje krzywdzicie synka.
      • morekac Re: przemoc 08.01.12, 10:17
        A może się buntuje?
        Pierwszy raz widzę przejaw buntu dziecka wyrażony smutkiem w szkole. Serio.

        Mam wrażenie że moje dziecko pani pedagog powiedziało, że bardzo boi się taty, bo .....musiało coś powiedzieć.
        A rozmawiałaś z synem, dlaczego tak powiedział? Masz pewność, czy to tylko twoje pobożne życzenia?

        Tata za dużo wymaga?
        Boi się konsekwencji złych ocen?
        Czego tata wymaga, w jaki sposób i jakie są konsekwencje złych ocen?
        • jerzozwierza Re: przemoc 08.01.12, 10:28
          Dziecko powiedziało, że boi się ojca. Matka potwierdza, że dziecko boi się ojca. Gdzie tu jest bunt? Nie wydaje Ci się, że matka i tak z trudem przyjmuje informację o problemie?
    • el_elefante Re: przemoc 30.09.13, 10:10
      > Zostałam wezwana na rozmowę,
      > zagrożono mi założeniem niebieskiej karty o przemocy.
      Nie wiem jak przebiegała ta rozmowa i z czyim udziałem się odbyła, ale jeżeli tak jak czuję z tego jednego zdania, to w pewnym sensie zgadzam się z sher.

      > Zmieniło postawę do ojca bardzo szybko.
      ?
      Przestał się go bać bo mu obiecał że więcej nie uderzy i że dostanie kasę za dobre oceny?
      Nie wierzę żeby to tak działało. Albo coś z tym strachem jest nie teges, albo z czym innym, nie wiem, ale to co najmniej dziwne.

      > Wiem, że to moja wina.
      Co twoja wina? Że facet jest kiepskim ojcem?

      > Mąż chyba się przeraził.
      I słusznie. Czasem nic tak dobrze nie robi na jakość widzenia jak porządny kop w cztery litery. Wiem po sobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka