miomamamia
21.01.12, 21:04
Przeklejam z emamy. Może Wy jeszcze coś poradzicie:
Potrzebuje pomocy w takim temacie: mój prawie roczny synek ostatnio przechodzi samego siebie! Trochę zwalam to na liczne atrakcje w ostatnim czasie: 3-dniówka, dłuższy pobyt jednej z babć u nas, ale to chyba nie tylko to. Pierwszy koszmar już z rana: ubieranie. Rzucanie się po łóżku, nie pomaga tłumaczenie, zabawianie, śpiewanie. Wczoraj się poddałam i zrezygnowałam ze spaceru! Pełno go wszędzie, ale taki ma chyba temperament i to rozumiem. Ale wszelkie zakazy kończą się rzucaniem na podłogę i płaczem. Nie wiem co robić w takich sytuacjach, jak biorę go na recę odrzuca głowę do tyłu i złości się jeszcze bardziej. Nie pobawi sią sam ani przez chwilę, ktoś cały czas musi być z nim. Nie ma mowy o ugotowaniu obiadu, zrobić mogę coś tylko wtedy jak śpi. MAm ogromną pomoc ze strony męża, ale boje się że moze ja coś robię źle i on tak reaguje. Staram się być cierpliwa, tłumaczyć, ale on chyba na tłumaczenie jest jeszcze za mały. Nie wiem jak reagować na jego złość, jak zmienić mu pieluchę żeby nie było taaakich wrzasków, jak wyjść normalnie na spacer! Pomóżcie.