Dodaj do ulubionych

Czy podawać leki!!! adhd

10.06.12, 15:31
Witam

Mój syn ma 11 lat od kiedy chodzi do szkoły są problemy właściwie od zawsze w zerówce bał się pani szkoła była stresem ogromnym ..pierwsza klasa nie lepsza nowa pani nowe wymagania nowe problemy pod konice pierwszej klasy badania (koncentracja labilna podejrzenie dysleksji rozwojowej ) do klasy trzeciej kłopoty się pogłębiają syn buntuje się na pani niesprawiedliwe traktowanie (potwierdziły to nawet same dzieci z klasy). Syn ma dobre relacje z kolegami choć czasem pojawiały się konflikty w klasie był jeden chłopiec który skakał po ławkach i rozbijał lekcje mojego syn dodatkowo to nakręcało bo w klasie nigdy nie było cicho czago syn bardzo potrzebuje by się skupić . W połowie trzeciej klasy ja podejmuje decyzje o przeniesieniu syna do klasy równoległej (zaczeły się bóle brzucha symulowanie chorób syn płakał o byle co nerwy w szkole ogromne co przenosiło się oczywiście na atmosfere w domu) Po przeniesieniu ogromna poprawa nowy nauczyciel z podejściem do dziecka system nagród zaowocował Grześ zaczyna przekonywać się do szkoły jest dużo spokojniejszy.


No i po wakacjach zaczyna się 4 klasa czyli system całkowicie odmienny niż do tej pory dużo nowych nauczycieli nowa klasa nowi koledzy ....horror to mało powiedziene co się działo przez pierwsze półrocze ....uwagi skargi od właściwie wszystkich nauczycieli nie pracuje na lekcjach (o dziwo mimo skarg że nie uważa syn nie ma zaległośći zawsze wie co było na lekcji)...nie notuje w zeszytach . We wrześniu diagnozujemy się w poradni ...dysleksja rozwojowa potwierdzona (dysortografia i dysgrafia zaburzona koncentracja uwagi)..


W między czasie podejmuje decyzje o dalszej diagozie syna zaliczamy neurologa (eeg głowy potwiedza reaktywną pracę mózgu bardzo obfite fale itd. bez cech padaczki) robimy szczegółowe badania krwi (wszystko ok) i decydujemy się na wizyte u psychologa ...po kilku miesiącech wizyt poda diagnoza ADHD pełnoobjawowe.

I tu się zaczynają moje jako matki wątpliwości syn jest naręcony tylko w szkole w domu jest naprwde dobrze ...fakt mój syn ma bogatą wyobraźnie jest ponad przeciętnie inteligętny i zawsze ma argument na wszystko jest trudnym dzieckiem ale nie mogę powedzieć żebym sobie z nim nie radziła granice ma postawione i przestrzega ich wie że za mną nie pogra jak w szkole bo nic nie ugra ......

Na ostatniej wizycie padła propozycja lezenia młodega lekami na adhd dodam że są to leki robione na bazie amfetaminy (pochodne) i boje się podać to dziecku .......mam ogromne obawy że z mojego códownego syna zrobi się zombi....ja mam z młodym bardzo dobry kontakt wiem co mu w duszy gra.....
Drugie półrocze 4 klasy lepsze syn ma dni gorsze i lepsze niestety oceny są raczej słabe bo obniżane za wieczne zapominalstwo i przeszkadzanie w lekcjach ...po ostatniej rozmowie z wychowawcą okazuje sie że jest poprawa Grześ zaaklimatyzował się w klasie sprawia mniej kłopotów częsciej się stara o to żeby nauczyciele byli zadowoleni ....daleko mu do opini że wszystko jest ok ale idzie ku lepszemu i wiem że 5 klasa bedzie lepsza od 4 .......

CZY PODAWAĆ MU LEKI??? proszę o pomoc w podjęciu decyzji.



dziecko powinno wiedzieć, kiedy mama z aniola przeistacza się w normalną matkę, a z normalnej matki w ziejącą ogniem bestię"....to najpiękniejsze zdanie jakie znalazłam na tym forum:))))
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 16:02
      Psycholog zaproponował to leczenie lekami???
      Ja bym wspołpracowała ściślej z pedagogiem szkolnym i wychowawcą. Decyzję o konieczności wprowadzenia leków skonsultowała z innym LEKARZEM.
    • mruwa9 Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 16:20
      znajdz sensownego psychiatre wieku rozwojowego, doswiadczonego w leczeniu ADHD. Znam wiele dzieci leczonych preparatami, o ktorych piszesz (najpopularniejsza chyba jest concerta ) i leki wniosly wiele spokoju w zycie ich i ich rodzin, ale- te leki niosa ze soba ryzyko dzialan niepozadanych, dlatego dziecko caly czas lecenia musi byc pod kontrola lekarska (kontrola cisnienia tetniczego krwi wagi ciala, efektem niepozadanym moze tez byc zmiejszone wydzielanie sliny, co moze zwiekszyc ryzyko prochnicy)
      Ale samo leczenie, bez wsparcia z zewnatrz, zwlaszcza ze strony personelu szkoly, niewiele pomoze.
      • majuszka77 Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 16:49

        Moje dziecko było na wizytach u psychologa ale diagnozę postawił lekarz psychiatra obie panie ściśle ze sobą współpracują ........myślałam że to oczywiste pisząc o diagnozie że postawił ją lekarz przecie wiadomo że psycholog tego nie zrobi .......w szkole jest ścisły kontakt z pedagogiem syn chodzi na zajęcia terapeutyczne .....i ma pomoc ze strony szkoły i wychowawcy jest uczniem o specjalnych wymaganiach edukacyjnych itd od strony formalnej zrobiłam wszystko co się da ....mi o te leki chodzi boje sie je podać...
        • aqua48 Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 18:53
          majuszka77 napisała:
          ....mi o te leki chodzi boje sie je podać...
          >
          Ale konkretnie czego się boisz? A może leki pomogłyby dziecku w koncentracji i ułatwiły jego kontakty z innymi, dopóki sam nie nauczy się panować nad sobą? Nie męczyło by się tak jak teraz? Porozmawiaj o swoich obawach z lekarzem, a jeśli nie ufasz jego zaleceniom, skonsultuj diagnozę jeszcze z innym. Każdy lek ma jakieś skutki uboczne, nawet herbatka z rumianku, wystarczy poczytać ulotki dołączane do opakowań, ale zazwyczaj więcej jest pożytków niz tych efektów niepożądanych.


          • e-kasia27 Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 19:40
            Czy Twój syn miał kiedykolwiek jakieś problemy związane z alergią, podejrzenie skazy, wysypki, ulewania, albo coś podobnego?

            Objawy nadpobudliwości i braki koncentracji spowodowane alergią pokarmową często są mylnie diagnozowane przez psychiatrów, jako ADHD.
            Zanim zdecydujesz się na podawanie leków sprawdź, czy przypadkiem przyczyna nie tkwi w alergii pokarmowej. Zrób dziecku badanie krwi na IgE całkowite i testy skórne alergiczne na pokarmy i wziewne. Sprawdź, czy dziecko nie ma podwyższonych eozynofili w rozmazie krwi w morfologii.

            Nawet jeśli to rzeczywiście ADHD, to znaczną poprawę można uzyskać u dzieci stosując ograniczenia w diecie - wykluczenie barwników, konserwantów, napojów energetycznych, kakao, herbaty, coca coli, cukru, mleka, glutaminianu i innych.
            • majuszka77 Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 20:20
              moje dziecko nigdy nie było na nic uczulone ,bez wysypek ulewań itp przez jakiś czas miał powarzne problemy z zaparciami ale przeszło dieta i nawyki żywieniowe bardzo dobre kocha warzywa i owoce je je codziennie cole pijemy tylko w święta i na urodziny nawet mc donald w/d syna jest bleee (czasem kfc) generalnie nawet przyprawy tylko naturalne urzywamy nawet głupiego ważywka nie kupuje .


              Jedyne co to młody urodził się z pępowiną 2razy wokół szyji do 4 miesiąca miał drżenia rączek pozatym rozwój w normie ruchowy mocno przyspieszony raczkowanie swobodne w wieku 6 m-cy bardzo sprawny fizycznie koordynacja ruchowa super (na dwóch kółkach nauczył się jeździć w trzecim roku życia)

              CZego się boje ......boje się że on sie zmieni że nie bedzie taki jaki jest cała rodzina go uwielbia takiego jaki jest ......to mądry uczuciowy i kochany chłopak tylko ma swoje nemezis ...............szkołę........czasem mam wrażenie że jest ich dwóch ten domowy i ten szkolny......w tym problem gdyby on był taki przez cały czas to nie miała bym grama wątpliwości co do leczenia.

              Diagnoza syna w dużym stopniu opierała się na ankietach ze szkoły od nauczycieli i wiadomo że fajnie w nich nie było ....na wizytach zawsze był spokojny czasem tylko się "zwieszał" zamyślał to ponoć też typowe dla tych dzieci...nie wiem


              "dziecko powinno wiedzieć, kiedy mama z aniola przeistacza się w normalną matkę, a z normalnej matki w ziejącą ogniem bestię"....to najpiękniejsze zdanie jakie znalazłam na tym forum:))))
    • mskaiq Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 20:09
      Takie dziecko jak twoje uważane jest często przez nauczyciela jako
      sprawce wszystkich nieszczęść w klasie i jest obwiniane bardzo często
      o wszystko.
      Dziecko to widzi i interpretuje że pani jest przeciwko co powoduje bardzo
      wiele problemów w szkolę. a w domu jeśli matka prowadzi takie dziecko
      rozsądnie może nie byc ich wcale.
      Jest trudno bronić nauczycielkę kiedy dziecko dostrzega że nie jest
      traktowane sprawiedliwie.
      Ale cały czas dobrze jest tłumaczyc dziecku zachowanie nauczyciela,
      tak aby nie znienawidziło go bo wtedy dziecko bardzo się zmienia.
      Nie trzeba tutaj zreszta kłamać dziecku. Nauczyciel boi się i nie rozumie
      jego zachowania i to jest przyczyna wielu niepowodzeń dziecka w szkole.
      Jesli chodzi o leki i diagnoze to rozmawiałem ostatnio z jednym z bardziej
      kompetentnych specjalistów od ADHD w Polsce. Pytałem o diagnozę i o leki.
      Odpowiedziała że to zależy od tego jak to ma pomóc dziecku. Czy rzeczywiscie
      dzięki diagnozie coś zyska, np lepsze traktowanie w szkole, ewentualnie
      pomoc psychologiczną.
      A leki, mam podobne wątpliwosci do nich tak jak ty. Decyzja jest jednak
      w twoich rękach.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • Gość: Adasko1 Re: Czy podawać leki!!! adhd IP: *.dynamic.mm.pl 27.01.17, 21:37
        A co jeśli sąd nakaże podanie leków neuroleptycznych a rodzice się nie zgadzają. Mamy taką sytuacje.
    • demonii.larua Re: Czy podawać leki!!! adhd 10.06.12, 21:43
      Spróbować nie zawadzi :)
      Mam córkę ze zdiagnozowanym adhd. 4 klasa była dla nas bardzo ciężka, dla niej głównie przede wszystkim z uwagi na zmiany - początek to była totalna masakra. Adaptacja trwała ok. pół roku. W piątej klasie do głosu doszły hormony i zaczęły się problemy nieco innej materii dodatkowo. Młoda ma lepsze i gorsze dni.
      Farmakoterapii próbowaliśmy, ale symulanty nie dla niej, robiła się po nich agresywna i miałam obawy jak długie stosowanie wpłynie generalnie na jej stan zdrowia, odstawiliśmy po konsultacji z jej psychiatrą. Postawiliśmy na ciężką pracę. Młoda chodzi cały czas na terapię (od drugiej klasy), bez tego przyznam szczerze chyba bym osiwiała. Ja sama regularnie spotykam się z psychologiem, omawiamy wszystko na bieżąco i jakoś idzie. Córa kończy w tej chwili 5 klasę, biorąc pod uwagę oceny bilans jest słabszy - ale klarują się już jej pasje - kocha matmę, fascynuje ją przyroda, tu jest najlepsza i tego się trzymamy :)
      Jeśli masz wątpliwości porozmawiaj o nich z lekarzem czy psychologiem, może jakaś grupa terapeutyczna przy PP?
      • mruwa9 Re: Czy podawać leki!!! adhd 11.06.12, 00:42
        No bo ziecku z ADHD potrzebna jest przede wszystkim dobra pedagogika, a nie psycholog i psychoterapia.
        Potrzebne jest duze wsparcie ze strony doroslego otoczenia, ktore musi wiedziec, na czym polega ADHD i z ktorej strony je ugryzc. Ze dziecko z ADHD potrzebuje dluzej prowadzenia za raczke, ze nie mozna, jak w przypadku niezaburzonych rowiesnikow, liczyc na samodzielnosci i samodyscypline dziecka, ze trzeba mu dluzej mowic wprost, co ma robic, sprawdzac samemu, czy spakowal zeszyty, ksiazki, zadania domowe, dzielic zadania na mniejsze etapy, mniejsze czesci, zeby dziecko bylo w stanie je ogarnac, zapewnic odpowiednia ilosc przerw, umozliwic skanalizowanie nadmiaru energii, nie pozostawiac bez nadzoru na przerwach, bo wtedy dzieja sie glupie rzeczy, zachowanie dziecka wymyka sie spod kontroli, a samo dziecko, z powodu swojego zachowania, latwo staje sie ofiara mobbingu. Dorosli (nauczyciele, rodzice) musza o krok wyprzedzac dziecko, przewidywac, co sie zdarzy i zapobiegac niepozadanym sytuacjom. To tak w wielkim skrocie i uproszczeniu.
        Dziecka nie wolno zostawic samego ze swoimi problemami, reakcjami i sytuacjami, ktore je przerastaja. Dzieckoz ADHD dorasta wolniej do samodzielnosci, ale umiejetnie przeprowadzone przez ten okres szkolny, jakkolwiek upierdliwe jest to dla otoczenia, daje bardzo duze szanse na wyjscie na prosta i wzbogacenie spoleczenstwa o bardzo wartosciowa jednostke, zdolna do samodzielnej egzystencji.
        Ale to wszystko jest niezbedne rownolegle do ewentualnej farmakoterapii, ktora sama w sobie nie zastapi pedagogiki.
        Ja znam wiele pozytywnych przykladow farmakoterapii w ADHD. Te leki nie robia z dziecka psychopatycznego cpuna, aczkolwiek , z racji ryzyka dzialan niepozadanych, trzeba indywidualnie rozwazac sensownosc ich zastosowania. Dobrej pedagogiki jednakze nie zastapia, a wlasnie z tym zwykle jest najwiekszy problem.
        • demonii.larua Re: Czy podawać leki!!! adhd 11.06.12, 09:20
          Otóż to. My mamy ogromne wsparcie w szkole młodej. Pierwsze 3 lata podejrzewam, że bez takiej a nie innej wychowawczyni byłyby koszmarem. Pedagog szkolny też rewelacja. Pamiętam rozmowę z nauczycielką historii, gdy Didka poszła do 4 klasy, Pani była zdania że adhd to zaburzenie stworzone na potrzeby leniwych rodziców i adehadowe dziecko to rozwydrzony smarkacz który uważa że wszystko wolno, a w klasie ma być kompletna cisza bo tak i już (poniekąd rozumiem, bo sama nie jestem w stanie długo pracować w szumie, nie mówiąc o hałasie). Poczułam, że trafiłam na mur, którego nie przebiję (pani uczyła również mojego męża, więc stażem dość wiekowa już była), zwłaszcza że praca z młodą to całodzienny dyżur - cały dzień musi być zorganizowany i zaplanowany. Dzięki nowemu wychowawcy i pani pedagog, nauczycielka się przekonała że w młodej drzemią duże pokłady energii, którą można przekuć na coś bardzo fajnego tylko młodą trzeba nieustannie napominać.
          U nas terapia i praca codzienna przy wsparciu pedagoga daje najlepsze efekty. Ale to przypomina syzyfową prace, bo wystarczy moment odpuszczenia, czy drobna zmiana i trzeba młodą "znowu ustawiać". Ona wciąż ma problemy w relacjach z rówieśnikami, mimo adhd jest dojrzalsza, bardziej emocjonalna impulsywna - trudno jej było zaakceptować fakt, iż nie wszystkie dzieci będą ją lubiły, niektóre zwyczajnie jej nie rozumieją innym się wydaje śmieszna - ogólnie jest różnie odbierana i dopiero od niedawna przestaje jej to przeszkadzać.
          Po 4 latach terapii zaczyna być bardziej skoordynowana ruchowo, zaczyna poruszać się samodzielnie po okolicy. Od drugiego półrocza 4 klasy idzie ku lepszemu, ona czuje moment kiedy się "podpala" często przychodzi wtedy się przytulić. Przyznam szczerze, że czasem mam zwyczajnie dość - zwłaszcza ostatnio, jestem zmęczona (ale tu obok młodej nawarstwiły się inne problemy). Zawsze obawiałam się wakacji (czekałam na nie ale z obawami), wybicie z codziennego rytmu zawsze dawało się odczuć ( całej rodzinie), w tym roku córka jedzie na obóz jeździecki i pierwszy raz od wielu lat cieszę się na wakacje, bo konie to jest jej wentyl. Od dwóch lat w ramach terapii chodzą na koniki i to był strzał w dziesiątkę. Przez krótką chwilę młoda się kompletnie wycisza, sama bez próśb, przypominania jakby ją ktoś dotknął czarodziejską różdżką :) Odkryliśmy jeszcze jeden wentyl - młoda szyje :)) Projektuje stroje a potem cierpliwie zamienia rysunek w dzieło :)) Często też realizuje pomysł z głowy - może to nie zawsze jest piękne, ale widok jej skupionej na jednej i to dość precyzyjnej czynności po prostu wypełnia moje serce ogromną radością :)
          • majuszka77 Re: Czy podawać leki!!! adhd 11.06.12, 19:45

            No właśnie tylko że mój syn nie jest typowym przykładem adhd już od dwóch lat porusza się samodzielnie po okolicy ...ma szerokie grono kolegów i przyjaciół ,puszczam go na podwórko samodzielnie bez jakiego kolwiek stresu ,zawsze jest na czas zawsze dotrzymuje słowa ,jak się z nim umówie tak bedzie . W zeszłym roku był na obozie po namiotami przez trzy tygodnie wrócił zadowolony w tym roku jedzie w góry .....zupełnie inaczej jest jesli chodzi o obowiązki szkolne on jak by wypierał że to jego dotyczy problem zaczyna się już w chwili kiedy się zaczynamy pakować ,wszystko co jest związane ze szkołą powoduje bunt (oczywście są lepsze i gorsze dni)...dużo rozmawiamy na temat szkoły i czemu sprawia ona mu tylke kłopotów zawsze mówi coś innego ...wymyśla jakąś przyczynę na poczekaniu Myślę że on sam do końca nie wie o co mu właściwie chodzi...........chyba walczy z wiatrakami:)

            Mam czas do września żeby podjąć decyzje co do leczenia ale na dzień dziesiejszy jestem na nie .syn jak usłyszał żę ma adhd to zrobił wiekie oczy i był zdziwiony że ktoś wogule mógł o nim tak pomyśleć....dziwne to wszystko jest .


            "dziecko powinno wiedzieć, kiedy mama z aniola przeistacza się w normalną matkę, a z to wnormalnej matki w ziejącą ogniem bestię"....to najpiękniejsze zdanie jakie znalazłam na tym forum:))))
    • kacper.wozniak Re: Czy podawać leki!!! adhd 13.06.12, 23:30
      Nasz system szkolny z 45 minutowymi lekcjami, gdzie głównie się siedzi w miejscu jest nie lada wyzwaniem dla dzieci, zwłaszcza dla chłopców, nie mówiąc już o dzieciach z nadpobudliwością. Zgadzam się z opinią że w takiej sytuacji najważniejszy jest sensowne wsparcie pedagoga, który powinien wykazać się elastycznością w prowadzeniu zajęć. Bardzo polecam terapię i regularną pracę z dzieckiem nad koncentracją. Znam dzieci, które potrzebowały bardzo ograniczać sobie bodźce przy pracy dlatego np zakładały sobie słuchawki na uszy. Znam też chłopca, który żeby móc skoncentrować uwagę na czytaniu na dłużej, czytał książki do góry nogami. Terapia może być długotrwałym procesem, ale przy wsparciu w domu i w szkole przynosi efekty na dłużej i daje poczucie siły, kształtuje wytrwałość.
    • jotde3 Re: Czy podawać leki!!! adhd 14.06.12, 09:06
      majuszka77 napisała:
      > CZY PODAWAĆ MU LEKI??? proszę o pomoc w podjęciu decyzji.

      każdy kto choć raz wziął amfetamine wie jaką to ma moc, wszystkie techniki koncentracji którymi próbuje sie spuścić na drzewo zatroskanych rodziców w poradniach psychologicznych można sobie w porównaniu z tym ( zdaje sie w aptece nazywa sie to min. concerta) w buty wsadzić .
    • tmk123 Re: Czy podawać leki!!! adhd 17.06.12, 23:16
      Ja bym nie podawała. Dla mnie takie leki to ostateczność, jeśli grozi powtarzanie klasy, wyrzucenie ze szkoły, narastajaca agresja...
      • majuszka77 Re: Czy podawać leki!!! adhd 06.10.12, 20:58

        Witam


        Dla tych co może pamiętają moje rozterki ........nie podałam leków i nie zrobie tego nigdy
        syn pogodził się ze szkołą ...mija kolejny miesiąc spokoju ,jestem w kontakcie stałym ze szkołą od poczatku roku szkolnego na syna nie ma uwag w szkole pani mówi ze zachowanie jest ok.....czasem nie odrobi lekcji (nie zaznaczy) ale cóż jakoś mnie to nie martwi :)))))

        Mysle że ta cała diagnoza to kompletna bzdura .....

        a i jeszcze jedno nie wiedziec czemu w poradni bardzo zalerzało niektórym osobom żeby syn brał leki ..chcieli mi nawet za to płacić jakieś nowe amerykańskie na rynek chcieli wprowadzać czy cóś.......ja sie nie znam prosta kobita jestem .....ale tu mi coś nie pasowało z lekka......

        • Gość: nie zombie Re: Czy podawać leki!!! adhd IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.12, 23:41
          Nie przeczytałem wcześniej:

          "a i jeszcze jedno nie wiedziec czemu w poradni bardzo zalerzało niektórym osobo
          > m żeby syn brał leki ..chcieli mi nawet za to płacić jakieś nowe amerykańsk
          > ie na rynek chcieli wprowadzać czy cóś.......ja sie nie znam prosta kobita jest
          > em .....ale tu mi coś nie pasowało z lekka......"

          A to już co najmniej dziwne. Dzwonek alarmowy. Skonsultowałbym z drugim psychiatrą. Sądzę, że nikt inny, tylko psychiatra, proponował leki na ADHD. Nikt inny bowiem (np. psycholog, czy pediatra) tego nie może robić.
    • Gość: nie zombi Re: Czy podawać leki!!! adhd IP: *.eimperium.pl 07.10.12, 17:13
      Decyzję o zastosowaniu środków farmakologicznych pozostaw psychiatrze. On wie, kiedy jest potrzebna, a kiedy nie konieczna. Ty możesz tej wiedzy nie posiadać. Po prostu zaufaj kompetentnemu człowiekowi, który - z założenia - wie i chce dobra Twojego dziecka.

      Poczytaj wpisy na specjalistycznych forach. Dobrze dobrane leki mają sens. Poprawią koncentrację uwagi, wyniki w nauce. Dziecko będzie lepiej radziło sobie z emocjami. W konsekwencji ból życiowy Twojego Syna się zmniejszy, będzie lepiej funkcjonował społecznie w grupie rówieśniczej i wśród nauczycieli. Poczuje się szczęśliwszy. A Wy - rodzice - ... tym bardziej.

      Bądź cierpliwa, bo na efekty działania leków czeka się wiele tygodni. Trzeba uważać na objawy uboczne, ale nie zdarzają się zbyt często. Nie zawsze też pomagają leki pierwszego wyboru, czasem trzeba zmieniać. Poza tym leki maja wspomagać różne formy terapii. To konieczne i o tym nie będę się rozpisywać. Terapia przede wszystkim.

      Jeszcze jedno: na efekty czeka się jakiś czas. Nie ma efektów natychmiastowych. Cofają się czasem i powracają. Nie martw się tym. Dobrze rób swoje. Unikaj niemądrych ludzi i ich opinii.

      Nie słuchaj (nieświadomych tego, o czym mówią) złych doradców. ADHD ma podłoże organiczne. Systemu dopaminergicznego, ani przebiegu fal mózgowych nie zmienisz gadaniem, karami, nagrodami, lecz właśnie tak, jak proponuje lekarz, terapeuta. On wie lepiej. Ty masz jedno takie dziecko, on pracuje z setkami mając do tego odpowiednie przygotowanie teoretyczne i doświadczenie swoje i tysięcy innych lekarzy, a nie wiedzę potoczną, która jest w tym wypadku niewystarczająca, a bywa szkodliwa, piętnująca bezradne dziecko. Korzystanie z metod zdroworozsądkowych może być w przypadku Twojego Syna dramatyczne w skutkach. Przykładem mogą być wspomniane przez Ciebie nauczycielki, często także znajomi i krewni, którzy chłopca uważają za niewychowanego, niegrzecznego albo mało zdolnego. Takim na pewno nie jest.

      Dzieci z ADHD są naprawdę fajne, mają 35 zalet (wygooglaj sobie albo kliknij: forum.adhd.org.pl/viewtopic.php?t=527 ), a może i więcej, ale postępować z nimi trzeba mądrze, tej wiedzy nie posiadają ludzie ot tak, nie jest potoczna ani powszechna. Dużo jej znajdziesz na forach rodziców z ADHD i stronach, które łatwo znajdziesz. A na nich dużo wsparcia. To wyzwanie zarówno dla Ciebie, jak i nauczycieli, krewnych, znajomych, grupy rówieśniczej (prawdziwa, nie wydumana socjoterapia "czyni cuda" w klasie takiego dziecka).

      A nauczyciele, cóż niektórzy odrobili swoje zadanie domowe (poszukali wiedzy, która istnieje i naprawdę działa), a inni wolą ludowe przesądy, oceny, pozostawanie w swojej strefie komfortu... szkoda gadać. Takie dzieci rzeczywiście cierpią i się boją, czują bezradność, mają niska samoocenę. Leki pomagają to zmienić i nie są groźne. Zadaj to pytanie nie na tym forum, ale lekarzowi psychiatrze, innym rodzicom na forum, które zalinkowałem wyżej. Innych nie pytaj, nie zawsze wiedzą.

      Trzymajcie się.



      • majuszka77 Re: Czy podawać leki!!! adhd 09.10.12, 14:19
        no dzięki za rady ..ale ja wiem co pisze o lekach mówił psycholog zanim młody był na badaniu u psychiatry który tylko to potwierdził ......zanim doszło do wizyty już miałam propozycje leczenia lekiem który nie jest jeszcze dostępny w polsce (potrzebowali dzieci z adhd do testów) najpierw proponowano leki za darmo potem płacenie 80 zł za wizyte raz w miesiącu .....psychiatra syna widział raz JEDEN RAZ .....całość diagnozy była oparta na testach i opini psychologa .......wizyta trwała niezbyt długo dostała skierowania na badania itp.

        Z synem nawet nie pogadała ...miał tylko na kartce wypisać swoje marzenia smutki itd........


        Co do syna on jest szczęśliwym uśmiechniętym dzieckiem i nie ma niskiej samooceny a od tego roku w szkole widzi dużo więcej pozytywów niż w zeszłym ...on poprostu dorósł do tego i tyle ......nawet jak by mi ktośpowiedział że jak mu nie podam leków to mu wyrosną zielone antenki na głowie to bym mu ich nie podała ...bo jestem w 100% pewna żę ta diadnoza to kompletna bzdura


        Syn napewno ma problemy z koncentracją i dysleksje i tylko z tych przedmiotów które tego najbardziej dotyczą(polski ,angielski) ma słabe oceny pozatym jego doświadczenia z klas 1 -3 były kiepskie delikatnie mówiąc .

        W tym roku szkolnym jest poprostu dobrze......jak już pisałam jestm w stałym kontakcie z wychowawcą i jest poprostu ok..............


        "dziecko powinno wiedzieć, kiedy mama z aniola przeistacza się w normalną matkę, a z normalnej matki w ziejącą ogniem bestię"....to najpiękniejsze zdanie jakie znalazłam na tym forum:))))
        • Gość: nie zombie Re: Czy podawać leki!!! adhd IP: *.eimperium.pl 10.10.12, 20:17
          W takim razie poczekaj. Warto poradzić się innego psychiatry. Diagnoza ADHD nie może odbywać się na skróty. Przypisywanie leków też nie. Ale znam przypadki, kiedy tak właśnie bywa. Zwłaszcza, gdy dzieci maja 1-2 wizyty w roku w ramach NFZ, bo mało jest psychiatrów dziecięcych, a rodzice twierdzą, ze ich nie stać na płatne wizyty. Eeeech...

          W sumie są leki, które dobrze poprawiają koncentracje uwagi. To dobra zmiana dla dziecka. Poczytaj wpisy na forach, które proponowałem ci we wcześniejszym wpisie. O lekach tez tam poczytasz. Ale decyduje lekarz, jednak nie podczas pierwszej wizyty dziecka.
    • Gość: Dominik Re: Czy podawać leki!!! adhd IP: *.play-internet.pl 09.06.21, 16:03
      "WItajcie, chciałaby się podzielić doświadczeniem osoby , kórej zaproponowałam produkty Duolife.
      Chłopiec lat 13, ze zdiagnozowanym ADHD, pod opieką lekarza psychiatry i psychologa, od 6 roku życia brał Concertę potem Medikinet, 10 kg nadwagi, podwyższony cholesterol i nieznacznie cukier. Odstawiono leki. Ze względu na ograniczone środki finansowe zdecydowano się przyjmować 2x2 tabl. ProRelaxin potem 2x1 tabl. ProRelaxin i 2x1 Prodeacid. Następnie 2x1 ProRelaxin. I tak od 6 miesiecy. Z oserwacji matki: dziecko spokojniejsze, bardziej skoncentrowane, pamieta co działo się na lekcji i co zadane do domu, sam odrabia lekcje. Z wykonanego ostatnio testu diagnostycznego wynika: nie wskazuje na występowanie problemu ADHD
      , uwaga na na wysokim poziome (powyżej średniej), impulsywność w normie, nadruchliwość w normie choć nasila się z upływem czasu. Wniosek: nawet przy niewielkich środkach finansowych warto się nie zniechęcać. W tym przypadku rodzice zadowoleni z efektu i co najważniejsze, można było odstawić lek."
      Opinia z Duo life pomogło Facebook
      m.facebook.com/groups/1195445537154219/permalink/1506787332686703/
      Link do produktów Duo Life ze zniżką :
      mamzdrowie.myduolife.com/shop.html
      Pozdrawiam 🙂
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka