maderta
31.01.13, 10:53
Witam.
Mam problem z moją córą. Otóż nie chce mówić Obecnie mówi zaledwie kilkanaście "wyrazów" (nie, aha, ojej, bach, miau, hau, itp.). Nigdy jeszcze nie nazwała mnie mama, chociaż potrafi to powiedzieć. Próbuję z nią pracować na zasadzie powtarzania pojedynczych sylab, ale nie ma chęci do współpracy. Jedyną osobą, po której powtarza jest starsza córka, a i to nie zawsze ma ochotę na współpracę. Poza tym że nie mówi, rozwija się całkiem normalnie, rozumie co się do niej mówi, wykonuje polecenia, popisuje się. Bardzo późno zaczęła chodzić, miała 19 m-cy. Była badana przez neurologa, który nie stwierdził wówczas nizego niepokojącego. Zasugerował wtedy jednak, że gdyby córka nie rozgadała się po ukończeniu 2 lat, to mam przyjść po skierowanie na badanie słuchu.
Szczerze mówiąc obawiam się wizyty u specjalisty, boję się tego, co mogą mi powiedzieć. Tak sobie czytam i czytam o różnych przypadkach dzieci późno zaczynających mówić i mam coraz więcej wątpliwości, czy aby na pewno wszystko jest ok. proszę poradzić mi, co zrobić, do kogo udać się w pierwszej kolejności po ocenę rozwoju dziecka.