Dodaj do ulubionych

ojciec weekendowy co może a co powinien

IP: *.icpnet.pl 12.05.13, 07:54
witam
jestem mamą 8 i 5 latka, mąż pracuje poza miejscem naszego zamieszkania (daleko) i wraca do domu tylko na weekendy. mamy z mężem pewną rozbieżność zdań co do tego jak powinno wyglądać wychowywanie dzieci w czasie weekendu. mąż nie angażuje się bardzo twierdząc że to ja wychowuję dzieci i w przypadku gdy jest potrzebna jego decyzja on odmawia jej podjęcia. może podam przykład, bo dość mętnie chyba wytłumaczyłam. dzieci lubią grać w gry na komputerze (stosowne do ich wieku), ale ja stosuję ograniczenia czasowe, bo zauważyłam, że gry strasznie je uzależniają i nie chcą one potem nic innego robić. mąż jak jest w czasie weekendu w domu i dziecko pójdzie do niego z pytaniem czy może grać, odpowiada " zapytaj mamy". twierdzi, że on tak rzadko jest w domu, że nie chcę być postrzegany jako taki który przyjeżdża i zabrania. czy to jest prawidłowa reakcja ? czy faktycznie taki ojciec powinien całkowicie odciąć się od takich rodzicielskich decyzji, ze względu na to, że chce mieć dobry wizerunek ?
wiadomo, że taki weekendowy ojciec to jest niedobra sytuacja dla dzieci - co powinnam robić ja, a co mąż żeby tą sytuację jak najbardziej zneutralizować ?
Obserwuj wątek
    • e-emma-e Re: ojciec weekendowy co może a co powinien 12.05.13, 09:44
      Myślę, że taki odcinający się od decyzji ojciec jest w oczach swoich dzieci bardziej nijakim ojcem, niż ojciec pewny siebie, mający jakiś cel, wychowujący i zabraniający.

      A ze strony twojego męża uważam, że to zwykłe wygodnictwo.
      • verdana Re: ojciec weekendowy co może a co powinien 12.05.13, 10:33
        To nie jest problem do rozwiązania, ponieważ wygląda na to, ze ojciec w ogóle nie jest tu ojcem. Nawet jesli pracuje weekendowo, powinien znać dzieci, znać zasady panujące w domu, a najwyraźniej dzieci i zasady sa dla niego obce. To jest wina obu stron. Ojciec trochę racji ma, bo gdyby pozwolił dzieciom grać, to pewnie byłyby skargi, ze ojciec pozwala, a mama zabrania i ze weekendowy ojciec rozwala całe wychowanie.
        Oboje musicie usiąść i pogadać nad tym, jak to zrobić, aby ojciec jednak znał swoje dzieci, zasady domowe itd. I żeby mógł też wprowadzać własne zasady.
    • dorotakatarzyna Re: ojciec weekendowy co może a co powinien 13.05.13, 10:43
      Co powinniście robić? Ustalić wspólny front. Gdy dzieci nie słyszą - wy podejmujecie decyzje, absolutnie się przy nich nie kłócąc. I potem nie ma "zapytaj mamy", tylko "ustaliliśmy że możesz grać dwie godziny".
      Też mam weekendowego męża, od 16 lat. Tylko u nas odwrotnie - ja pozwalam na wiele, on wprowadza ograniczenia. Dzieci wolą gdy go nie ma, bo mają więcej luzu. Dlatego rozumiem twojego męża, że nie chce być tyranem ;)
      Ale masz rację, komputer ogromnie uzależnia, trzeba to ograniczyć, bo im dłużej to trwa, tym gorzej - dzieciaki przestają się interesować czymkolwiek innym.
    • ula.malko Re: ojciec weekendowy co może a co powinien 18.05.13, 22:44
      Dzień dobry,
      Usiądźcie Państwo spokojnie i omówcie kwestie najbardziej newralgiczne - na co umówiła się Pani z dziećmi.
      W czym mąż chciałby brać udział? W jakich decyzjach? Czego się obawia? Na czym Pani zależy?
      Warto też pamiętac, że po pierwsze dzieci nie postrzegają rodziców tylko przez pryzmat tego na co Ci rodzice się godzą a czego zabraniają. Po drugie, jesteśmy różnorodni, przecież ten sam rodzic może być srogi w kwestii komputera, a mieć tzw. luz w kwestii bałaganu w pokoju. Po trzecie, nie musicie być we wszystkim jednomyślni, tak się nie da:)
      Ważne żebyście Państwo się dogadali jak chcecie by wyglądały weekendy męża w domu. Może są jakieś decyzje, które możecie podejmować razem na odległość? Przez telefon zanim mąż wróci?
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
    • el_elefante Re: ojciec weekendowy co może a co powinien 25.10.13, 12:45
      Ja potrafię zrozumieć, że jak ktoś zasuwa cały tydzień i tylko na weekend zjeżdża do domu, to oprócz nadrabiania obowiązków rodzinnych chciałby może sobie też i dychnąć chwilę. Rozumiem też, że może mniej wiedzieć jak wygląda codzienne życie w domu, bo niby skąd. Ale:

      > odpowiada " zapytaj mamy"
      znaczy tyle co "dajcie mi wszyscy spokój".
      Wydaje mi się, że zamiast tego można zapytać: a grałeś już dzisiaj? ile mama pozwala wam grać? Mamaaaa!! Ile oni mogą grać?!! Aha, godzinę, to dobra, możesz pograć godzinę.
      Zajmuje to zaledwie 20s więcej czasu, nie kosztuje nic, a stawia sprawę zupełnie inaczej.

      > nie chcę być postrzegany jak o taki który przyjeżdża i zabrania.
      W porządku, jasna sprawa. Więc jak chcesz być postrzegany? Uważasz, że jak cię dzieci postrzegają gdy tak odpowiadasz? (pytania do męża :))
      Boi się zrobić źle, więc na wszelki wypadek nie zrobi nic. Wygodne. Ale krótkowzroczne.

      > czy faktycznie taki ojciec powinien całkowicie odciąć się od takich rodzicielskich decyzji, ze względu na to, że chce mieć dobry wizerunek ?
      No przecież sama dobrze wiesz :)

      > co powinnam robić ja, a co mąż żeby tą sytuację jak najbardziej zneutralizować ?
      Mąż powinien się wpasować w wasze życie, zamiast się wycofywać a ty powinnaś mu to umożliwiać. Nie twierdzę, że tego nie robisz, po prostu nie wiem jak to wszystko wygląda, więc i piszę ogólnikami. Małymi krokami, bo to się nie da jedną wieczorną rozmową załatwić i oczekiwać, że od tej chwili wszystko będzie ok. Tak jak z tym komputerem. On nie wie czy może pozwolić, to jest okazja żeby poznał zasady i już to jedno będzie wiedział.

      Facet musi zrozumieć, że jest na drodze stania się obcym we własnym domu. Gościem hotelowym. Można to zmienić, ale bez jego "chcenia" nie zrobisz nic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka