Dodaj do ulubionych

Do pani/pana ekspert -forumowiczow.

IP: *.netcologne.de 12.06.13, 09:10
Bardzo bym byla wdzieczna za wasza odpowiedz.Otoz syn jest w pierwszej klasie,bylam oastatnio na 2 wywiadowce.Nauczycielka powiedziala ze maja teraz problem z synem.Robi zadane zadania szybko,polowa z nich jest zrobiona zle.Prawie nie pyta nauczyciela gdy czegos nie wie.Gdy na lekcji nauczycielka sie go cos zapyta,spuszcza glowe i nie odpowiada.I przewaznie rozmawia w lawce z innymi dziecmi.Ze nie umie do niegoo dotrzec..Moj syn jest wstydliwym dzieckiem,moze to dlatego.Bardzo duzo czasu tez spedza przy grach komputerowych ale postanowilismy z mezem to zmienic.Mam nadzieje ze w szkole bedzie lepiej..ALE mam inny problem o tym wlasnie chce napisac-syn wiadomo chlopiec lubi wchodzic na drzewa,wspinac sie ,byla zima to co chwila mial spodnie sky spodnie rozdarte na pupie,teraz jeat lato to znowu inne spodenki itd.albo sie przewroci,kolana odrapane,broda spuchnieta -nie chce wtedy powiedziec co sie stalo.Bardzo go kocham,martwie sie o niego.Ale niekiedy z tego strachu mam takie nerwy i wtedy zeby troche bardziej uwazal,zeby go troche wystraszyc mowie mu ze pojdzie gdzies do takiego osrodka gdzie beda inne dzieci i bedzie bardziej sie uczyl i wogole nie bedzie taki zapomliwy,ze tez co chwile ma jakies upadki czy ciuchy zniszczone....NO i wtedy moj MAZ nato przed synem CO TY MOWISZ DO TEGO DZIECKA ...innym razem z synem wyglupiamy sie i wiem ze syn wie ze to sa glupoty,i mowie mu ze jak bedzie mial operacje (a naprawde bedzie mial)to wezma lekarze noz i beda tak i tak robic..a nato moj M -CO TY MOWISZ DO TEGO DZIECKA...gdy czasami placze to tez nie moge przy synu bo zaraz MAZ mowi -patrz ,co placzesz dziecko to widzi..... gdy syn chodzil jeszcze do przedszkola to gdy sie mnie pytala przedszkolanka,co synek robi w domu,to zawsze mowilam prawde,ze za duzo paczy na bajki czy przy komputerze siedzi...to wtedy maz mi mowil ze po co takie cos mowie I DODAWAL ZAWSZE ZE KTORA MATKA NA SWOJE DZIECKO TAK MOWI -ale ja naprawde tylko mowilam o jego zainteresowaniach,bo zawsze czy to nauczyciel czy kto moze ci cos poradzic,czy wogole jaka jest sytlacja w rodzinie.sorry za to chaotyczne pisanie.moze mi cos odpowiecie na to,chodzi mi glownie o to co moj MAZ mi zawsze mowi ze robie cos zle i wogole cala ta sprawa
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 10:43
      Straszenie dziecka lekarzem, nożem, albo oddaniem do jakiegoś ośrodka jest poniżej wszelkiej krytyki. Pogłębiasz w dziecku lęki oraz nieśmiałość, a potem się dziwisz, że się boi odezwać do pani? Pozwalanie na spędzanie bądź ile czasu na grach komputerowych też nie pomoże mu w sumiennym odrabianiu zadań, wykonywaniu ćwiczeń dokładnie i do końca i skupianiu sie na lekcjach. Weź się kobieto poważnie za siebie, no chyba, że jesteś zwykłym trollem.
      • Gość: kamila Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.netcologne.de 12.06.13, 10:49
        napisalam ze synek wie ze sie wyglupiamy,bo mi sam mowi z usmiechem ´´mame beda kroic´´----chodzi mi o meza,jak sie zwraca
        • aqua48 Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 11:06
          Gość portalu: kamila napisał(a):

          > napisalam ze synek wie ze sie wyglupiamy,

          Straszenie operacją, to nie jest dobry temat do wygłupów z dzieckiem.

          >chodzi mi o meza,jak sie zwraca

          Męża może raczej zacznij słuchać uważniej? Bo w dwóch pierwszych przytoczonych przez Ciebie przykładach ma rację. I zastanów się poważnie CO TY MÓWISZ DO TEGO DZIECKA.
    • Gość: basca Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 10:58
      Poproś męża, by uwagi do ciebie kierował nie przy waszym dziecku. Wydaje mi się, ze za mało - jako rodzice - rozmawiacie ze sobą na temat wychowywania. Może mężowi powiedz, ze się denerwujesz tym wspinaniem i razem coś wymyślicie, a może wystarczy ze sama się przed kimś wygadasz. Bo straszenie dziecka i przenoszenie na niego emocji - to chyba nie tędy droga. Może masz jakąś koleżankę, z którą pogadasz sobie o swoim strachu itd, kogoś kto cie zrozumie, kto będzie koło ciebie, wysłucha, bez dawania od razu tysiąca rad i bez oceniania.
    • domza2 Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 10:58
      troll jak nic
      • Gość: kamila Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.netcologne.de 12.06.13, 11:06
        no wlasnie nie mam z kim pogadac,ale nawet gdy placze (chyba kazdy tak ma) to mowi przy synku CO PLACZESZ DZIECKO WIDZI,ze mi zarzucal ze szkodze dziecku mowiac praywde,ze za duzo paczy na bajki a nie na dworze miedzy dziecmi
        • aqua48 Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 11:11
          Gość portalu: kamila napisał(a):

          > mi zarzucal ze szkodze dziecku mowi
          > ac praywde,ze za duzo paczy na bajki a nie na dworze miedzy dziecmi

          Ogranicz dziecku tv i komputer i nie będzie problemu. Zamiast płakać zajmij się nim - pomóż w lekcjach, poćwicz z nim czytanie, ucz skupiania się na wykonywaniu zadań poprawnie i do końca. I trzy razy zastanów się nim coś przy dziecku palniesz.
        • Gość: do akla 48 Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.netcologne.de 12.06.13, 11:11
          maz mowi co ty mowisz przy dziecku...a gdy syn przeskrobie cos mowi :JA NIE MOGE MU DAC KLAPSA;ALE NA DRUGI RAZ DAM MU PO DUPIE;I NIE BEDE CIE SLUCHAL ´´NIE BIJ GO´´--i mozemy sie do siebie 3 tygodnie nie odzywac,nie bedzie mu zalezec HELP
      • Gość: basca Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 11:20
        troll - też tak myślę
        • Gość: kamila Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.netcologne.de 12.06.13, 11:29
          maz synowi chce dac po dupie,to maz mowi do mnie ze mu jest wszystko jedno,czy potem ze mna 3 tygodnie nie bedzie rozmawial---Chcialam to jeszcz raz wyjasnic.Bo za byle jakie przewinnienie maz sie na syna wscieka,niekiedy nie ma wielkiego problemu.Ja bronie synka,wtedy M mowi MOZEMY NAWET ZE SOBA NIE MOWIC;ALE I TAK DOSTANIE.......a ja matka ZAWSZE COS POWIEM ZLE;albo mowi przy synu (jak jest pijany) mama pisze z innymi facetami na ...i tak dalej
    • agnieszka.z.lodzi Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 11:25
      Może niech tyle nie paczy? I ty też nie pacz....
      • morekac Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 21:55
        A może właśnie czasem lepiej paczyć, zamiast gadać głupoty do dziecka?
    • babyaggie Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 12:41
      Idź po poradę do terapeuty, np do przychodni. Piszesz bardzo chaotycznie i nieskładnie. Trudno Ciebie zrozumieć przez co trudno Ci pomoć i coś doradzić.
      Z tego co piszesz wyłania się kilka problemów w rodzinie głównie z komunikacją i szacunkiem do siebie nawzajem oraz być może też alkohol. To niepokojące, że ojciec po pijaku z młody wdaje się w dyskusje.
      • Gość: kamila Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.netcologne.de 12.06.13, 12:58
        byc moze zle postepuje w stosunku do dziecka,ale kocham go jak niewiem co.jak go troche postrasze,napewno nie chce mu zaszkodzic..zreszta kto wie jak wychowac dziecko,nikt EKSPERCI jak juz...moze postepuje jak moja matka,ktora tez wstosunku do mnie tez tak postepowala? niewydaje mi sie ze synowi AZ TAKA KRZYWDE WYRZADZAM -boli mnie zachowanie meza,ale sama juz niewiem co jest racja....wiem ze maz nie powinien mi uwagi zwracac przy dziecku,ale robi to chyba specjalnie...ostatnio powiedzial mi po 12 lat malzenstwa ze,najwazniejsi sa zawsze na pierwszym miejscu,jego rodzice,potem ja,a potem dopiero dzieci..bo rodzicow ma sie jewdnych a zon mozna miec kilka-temat na inne forum wiem..
        • verdana Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. 12.06.13, 17:30
          Troll. Nie wierzę w taką głupote i to pod dwoma nickami:)
    • Gość: gość, gość Re: Do pani/pana ekspert -forumowiczow. IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 17:32
      szok..................co z Was za rodzice, powinni Wam odebrać dziecko bo takie wychowanie nic dobrego nie wróży dla dzieciaka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka