Dodaj do ulubionych

dwulatek i nowe rodzenstwo

IP: *.zone8.bethere.co.uk 16.07.13, 15:31
Witam synek ma 2 latka, 4 tygodnie temu urodzil sie braciszek. Mam problem ze starszym synem gdyz nie dosc ze przechodzi bunt dwulatka to jeszcze jest bardzo zazdrosny o brata. Kiedy maly zaczyna plakac, drugi tez i do tego strasznie krzyczy i piszczy. Jak karmie mlodszego piersia drugi ciagnie mnie za reke i placze i mowi ze chce na rece. Juź nie wiem cńo mam robic, tlumacze synkowi, ze go tez kocham, ze Pawelek jest jeszcze malutki. Jak mam wolny czas to spedzam go ze starszym synem, ale to nic nie daje, nie ma poprawy w jego zachowaniu.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 16.07.13, 16:41
      Jak karmisz młodszego posadź starszego przy sobie na krzesełku i czytaj mu w tym czasie książeczki na głos, niemowlakowi to nie przeszkodzi, a starzy poczuje, że jest to również czas dla niego. Jak mały zapłacze poproś starszego synka, żeby poszedł i zobaczył czego tamten chce, niech mu spróbuje poruszać grzechotką nad głową, zagadać do niego. Proś aby Ci podawał - czystą pieluszkę przy przebieraniu, czy ubranko, albo ręcznik. Wciągaj do opieki nad małym, chwal i podkreślaj, że on jest teraz bardzo ważnym starszym braciszkiem. A poza tym staracie się oboje z mężem poświecić więcej czasu starszakowi, wziąć TYLKO jego na spacer, lody, albo ciastko. Pomału będzie to dawało rezultaty, ale nie od razu.
      • verdana Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 16.07.13, 23:22
        I nie będzie poprawy jeszcze prze dłuższy czas. Daj starszemu wiecej czasu, naprawde trudno się przyzwyczaić do faktu, że do uczucia mamy pojawił sie rywal. To zajmuje czasem rok, a nie cztery tygodnie....
    • mruwa9 Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 17.07.13, 01:29
      ze swojego slownika radykalnie wyklucz hasla w stylu "nie teraz, bo karmie/ cicho, bo maly spi, cicho, bo obudzisz braciszka" itd.
      Niemowlakiem zajmuj sie niejako przy okazji, jemu piers i rece mamy jeszcze przez jakis czas w zupelnosci wystarcza. Uwage kieruj na starszaka. NIGDY nie kaz mu sie dostosowywac do mlodszego brata, to mlodszy musi sie "dostosowac" do rodziny. Przy okazji przewijania, karmienia, mozesz gosno rozmawiac z niemowlakie, tak aby starszak "przypadkiem" slyszal pochwaly na swoj temat ( ze jest takim swietnym starszym bratem), czy tez mozna z niemowlakiem romawiac w stylu : musisz teraz szybciutko zasnac, bo obiecalam twojemu bratu, ze sie z nim pobawie. I niech starszak to slyszy (niby przypadkiem). Niech wie, ze ciagle o nim pamietasz i ze jego potrzeby sa wazne.
      Mozna robic wiele rzeczy z dwojka dzieci: siedziec na dywanie z mlodszym przy piersi, a druga reka budowac z klockow, jezdzic autkami, ukladac puzzle, mozna razem czytac, ogladac filmy, czy po prostu we trojke lezec na lozku, karmaic niemowlaka i gadajac ze starszakiem.
      • tabakierka2 Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 17.07.13, 22:07
        tak już chyba jest:) pocieszę Cię, że najlepsze jak młodszy zacznie być mobilny...
        u nas też działało 'zwracanie uwagi' młodszemu na zasadzie 'oj, nie płacz, bo X się wtedy denerwuje' albo 'nie płacz, przecież mama i X tutaj są'. W efekcie starszy syn zaczął uspokajać młodszego np. w aucie, mówiąc 'nie płacz, X tutaj jest' albo 'zaraz będziemy w domku, nie płacz synku':) Ale żeby nie było tak sielsko, to przemieszczanie się młodszego wiąże się z zabieraniem zabawek starszego, a w efekcie z licznymi szarpaninami, popychaniem...młodszy natomiast starszego gryzie. Tak, jak napisały verdana i aqua - nieprędko będzie lepiej, ale da się pogodzić opiekę nad maluszkiem, który prawie ciągle śpi z zabawą ze starszakiem.
        • mruwa9 Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 17.07.13, 23:25
          to kolejny etap: ochrona terytorium starszaka przed mlodszym dzieckiem, gdy juz zacznie sie przemieszczac, niepozwalanie mu na ruszanie zabawek starszego brata bez jego zgody. I wykluczenie ze swojego slownika hasla "ustap mu, bo jest maly/mlodszy".
          • tabakierka2 Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 18.07.13, 08:56
            mruwa9 napisała:

            > to kolejny etap: ochrona terytorium starszaka przed mlodszym dzieckiem, gdy ju
            > z zacznie sie przemieszczac, niepozwalanie mu na ruszanie zabawek starszego br
            > ata bez jego zgody. I wykluczenie ze swojego slownika hasla "ustap mu, bo jest
            > maly/mlodszy".

            ba! dodałabym, że młodemu nie wolno nawet jego własną zabawką za bardzo się zachwycać, bo od razu wyrwana i wyrzucona w kąt lub pod kanapę. I miej tu święty spokój:) jak tylko maluch zajmie się sobą (ku uciesze wymęczonych rodziców), to od razu szarpanina, wyrywanie, popychanie (dobrze, że nasz 9miesięczniak w miarę stabilnie siedzi i daje radę utrzymać równowagę, kiedy starszy go popycha), a potem ryk młodego, ryk starszego, bo młody w ramach odwetu go np. ugryzł ( dzieciakom mega łatwo udzielają się emocje!) i rodzice na skraju wytrzymania nerwowego. Mając dwójkę, stwierdzam, że jedno dziecko to bajka:) dwoje to już wyzwanie.
            • mruwa9 Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 18.07.13, 16:34
              poczekaj do wieku nastoletniego..w porownaniu do walk miedzy starszakami, problem zazdrosci u takich maluszkow wydaje sie smieszny i banalny.
              U nas problem zazdrosci o niemowlaka (byc moze dzieki naszym , wyzej wspomnianym zasadom) tak napawde nigdy nie istnial, ale gdy juz chodzilo o dzieci poznoprzedszkolne i szkolne, to czasem cholery mozna dostac, bo oni jak pies z kotem, a wraz z rozwojem inteligencji i rozumu dzieci, mozliwosci wzajemnego wyrzadzania sobie zlosliwosci potrafia przyjmowac coraz bardziej wyrafinowane formy.
            • Gość: milosza_mama Re: dwulatek i nowe rodzenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.13, 00:07
              tabakierka2 napisała:
              >Mając dwójkę, stwierdzam, że jedno dziecko to bajka:) dwoje to już wyzwan
              > ie.
              Ja pocieszę Cię, że teraz to ja mam łatwiej niż z 1, pięknie się bawią razem, gadają, są dla siebie bardzo towarzysko atrakcyjni, jeśli tak można powiedzieć
              wszystko mija, podstawa to nie porównywać dzieci, pozwolić starszemu bronić swoich granic, ale również bronić granic młodszego, pokazywać dobre strony bycia starszym, wspominać jak to było kiedy on się urodził i jak na niego czekaliście, pamiętać że to jeszcze bardzo małe dziecko, 2 latek to taki maluszek jeszcze. Ale w porównaniu z młodszym może wydawać się starszy, niż jest naprawdę.
    • ula.malko Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 26.07.13, 21:31
      Dzień dobry,
      Dla starszego synka sytuacja jest trudna więc proszę się uzbroić w cierpliwość i nie mieć wobec syna zbyt wysokich wymagań i oczekiwań.
      Super, że spędzacie dużo czasu razem, to z pewnością mu pomoże przyzwyczaić się do nowej sytuacji.
      Polecam artykuł www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,11150004,Bedziesz_miec_rodzenstwo.html
      pozdrawiam,
      ula malko
    • theringabulina Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 29.07.13, 23:27
      U mnie też dwuletnia różnica, z tym że córka i syn. Po dwóch miesiącach zachowanie córki mniej więcej wróciło do normy. Po urodzeniu się brata w ciągu kilku dni urocza, pogodna dziewczynka weszła w fazę buntu dwu-(trzy?)latka, ze wszystkimi jego objawami. Była masakra. Teraz jest już lepiej. Na pewno bardzo pomogła prawie stała obecność babci, która poświęcała Tośce więcej uwagi, gdy ja musiałam zajmować się Młodym. Ale poświęcanie jej przeze mnie każdej możliwej wolnej chwili, każdej wolnej chwilowo ręki czy kolana, i słowne zapewnianie o mojej miłości i uznaniu - procentuje. Ważne też, że Maluch entuzjastycznie na nią reaguje, co zawsze podkreślamy; no i, stając się bardziej komunikatywny, ułatwia też ze swojej strony wchodzenie w kontakty. Oczywiście od czasu do czasu uściski czy pocałunki siostrzyczki wymykają się spod kontroli (np. zostają ślady zębów), ale 95% komunikatów jest pozytywna. A jak go broni, jak ktoś obcy chce dotknąć/zobaczyć "naszego" dzida! :) Naprawdę wygląda, jakby się już kochali. Ale wiem, że jeszcze sporo wyzwań przed nami...
    • wrzesniowamama07 Re: dwulatek i nowe rodzenstwo 31.07.13, 13:13
      Dwulatek też jest jeszcze malutki. I z pewnością słowa niczego tu nie załatwią, tylko czynami możesz mu pokazać, że go kochasz i jest dla Ciebie równie ważny jak mały - z jego punktu widzenia - intruz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka