Dodaj do ulubionych

Nastolatek i imprezy

04.01.14, 16:59
15 latek. Wychodzi z kolegami na imprezę. Impreza gdzieś poza miastem u kolegi kolegi. Nie zna chłopaka, który organizuje imprezę. Planują imprezę a alkoholem.
Pytam, kto idzie, proszę o podanie adresu gdzie będzie, pytam jak planuje powrót.
Odpowiada, że idzie jeszcze Jacek z klasy, adresu nie zna, wróci nad ranem.
Odpowiadam, że się nie zgadzam i o północy proszę aby był najpóźniej w domu. Proponuję też, że mogę po niego podjechać.
I jest bunt, że on idzie ale zostaje do rana. Próbuję z nim rozmawiać, podaję swoje argumenty, ale nie trafia. Więc mówię, że idzie na moich warunkach albo nie idzie wcale.
Młody twierdzi, że i tak pójdzie i nie poda mi adresu, bo po niego o 24 przyjadę.
Mówię mu, że nie pójdzie. Młody dzwoni do ojca (jestesmy po rozwodzie), czy może iść na imprezę i zostać na noc. Ojciec się zgadza.
Młody z tym argumentem przychodzi do mnie, na co odpowiadam, ze ja się nie zgadzam.
Naburmuszony młody zostaje w domu .
Co nie zadziałało? Dlaczego to taki problem wrócić o 24.
Czy przesadziłam?
Obserwuj wątek
    • scher Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 17:09
      karolina40_1 napisała:

      > Impreza gdzieś poza miastem u kolegi kolegi.
      > Nie zna chłopaka, który organizuje imprezę.
      > Planują imprezę z alkoholem.
      > adresu nie zna
      > Czy przesadziłam?

      Moim zdaniem zrobiłaś, co należało.
      • feronique Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 19:11
        scher napisał:

        >
        > Moim zdaniem zrobiłaś, co należało.
        >

        Moim także.
      • joshima Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 23:46
        Rzadko się z tobą zgadzam, ale w tym wypadku podzielam Twoje zdanie.
    • ilianna Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 19:20
      Zrobiłaś jedyną słuszną rzecz.
      • na_forum_na Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 19:34
        I trudno oczekiwac, ze nastolatek bedzie zachwycony. Ale Ty powinnas byc zadowolona. Posluchal Cie. Zostal w domu.
        • mag1982 Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 19:37
          Też mi się tak wydaje.
    • zama-zama Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 20:43
      pogadaj z nim jeszcze teraz, już po fakcie, wytłumacz swoje decyzje, bo nastepnym razem będzie trudniej, powiedz, że sie martwisz o jego bezpieczeństwo i zdrowie, może coś do niego dotrze
      • Gość: aaa Re: Nastolatek i imprezy IP: *.158.216.196.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.01.14, 21:09
        o właśnie - i może jeszcze spróbujcie wypracować jakieś "ramowe" zasady imprezowania: że podaje adres, że wraca o tej i o tej a jak bliscy znajomi to o tej i o tej itp, bo z wiekiem ten akurat kłopot będzie narastał:); nie wiem jakie są relacje z ex mężem - ale może wcześniej z nim ustal te zasady, aby były w miarę wspólne i dziecko nie ględziło, że jak u mamy nic nie ugrał to dzwoni do taty; pozdrawiam
    • morekac Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 22:11
      Ale o co ci chodzi? Nie był zachwycony - trudno, żeby był, skoro miał zupełnie inne plany. Ale dostosował się do twojej kategorycznej sugestii.
      Myślę, że wychodzenie z imprezy przed czasem jest po prostu bardziej obciachowe niż nie pójście wcale. W tym drugim przypadku można mimo wszystko zgrywać przed kolegami twardziela (miałem inne plany/ nie zależało mi/ matka przykuła mnie do kaloryfera i nie zdołałem przepiłować łańcucha na czas), w przypadku wymykania się jak Kopciuszek o północy - wychodzi się na mięczaka podlegającego rodzicom. A w tym wieku to nie uchodzi.
      • karolina40_1 Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 23:37
        morekac napisała:

        > Ale o co ci chodzi? Nie był zachwycony - trudno, żeby był, skoro miał zupełnie
        > inne plany. Ale dostosował się do twojej kategorycznej sugestii.
        > Myślę, że wychodzenie z imprezy przed czasem jest po prostu bardziej obciachowe
        > niż nie pójście wcale. W tym drugim przypadku można mimo wszystko zgrywać prze
        > d kolegami twardziela (miałem inne plany/ nie zależało mi/ matka przykuła mnie
        > do kaloryfera i nie zdołałem przepiłować łańcucha na czas), w przypadku wymykan
        > ia się jak Kopciuszek o północy - wychodzi się na mięczaka podlegającego rodzic
        > om. A w tym wieku to nie uchodzi.

        Rozumiem, ale to co? Miałam puścić 15 latka na noc, tylko dlatego, żeby dobrze wypadł w oczach kolegów?
        Ja naprawdę z nim negocjowałam. Najpierw powiedziałam, żeby o 23 był w domu, potem zaproponowałam, że po niego przyjadę o 24, żeby mógł się dłużej pobawić.
        Ale była jedna odpowiedź, chcę tam siedzieć tak długo, jak będę miał ochotę, najlepiej do rana. Wiem, że umawiali się na picie piwa/wina, stąd też pewnie pomysł zostania tam do rana.
        • morekac Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 23:54
          Ale czy ja coś pisałam, że miałaś go puścić na jego warunkach?
          Usiłuję tylko wytłumaczyć, dlaczego mogło mu być tak trudno przyjąć do wiadomości, że miałby wyjść wcześniej niż planował.
        • morekac Re: Nastolatek i imprezy 04.01.14, 23:58
          W każdym razie nie oczekiwałabym dozgonnej wdzięczności za niepuszczenie na imprezę - a zdaje się, że jest to twój główny problem - że młody nie był zadowolony i nie przyjął tej sytuacji ze zrozumieniem.
          Nie był i nic dziwnego. Trzeba przyjąć na klatę i nie rozkminiać. Ostatecznie postąpił zgodnie z postawionym przez ciebie ultimatum. Nie chciał negocjować - ale to w sumie jego wybór.
    • Gość: Kinderczekolada Re: Nastolatek i imprezy IP: *.30.51.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.01.14, 08:46
      Moja corka w tym roku skończy 14 lat, w pracy spotykam młodzież z naprawde roznych środowisk i 15 latek mówiący mamie, ze wychodzi pic z kolegami, nie poda adresu i wróci, kiedy bedzie miał ochotę to dla mnie kosmos.
      Pisze Ci to dlatego, ze chyba najwyższy czas przyjrzeć sie z kim syn sie spotyka i co robi. Potem przemysl jak to sie stało, ze syn wylądował wsród takich dzieciaków i zastanów sie co zrobic z sytuacja.
      • karolina40_1 Re: Nastolatek i imprezy 05.01.14, 12:31
        Do tej pory miałam z synem naprawdę dobry kontakt. Nie stwarzał żadnych problemów. Żadnych!
        Na imprezy nie chodził, co najwyżej na urodziny kolegi czy koleżanki (wiedziała gdzie jest i powrót również był ustalony).
        Od dwóch miesięcy mniej więcej stał się "inny" i "obcy". Nagle tajemnicą stało się z kim idzie do kina (a byli to koledzy), tajemnicą stało się komu pożyczył zeszyt i inne takie drobne rzeczy.
        Czuję jak się oddala.
        Nie wiem czy to "taki" wiek, czy też sytuacja i manipulacje w jakie wciąga go jego ojciec i nastawia przeciwko mnie :(
        • kkokos Re: Nastolatek i imprezy 05.01.14, 15:57
          karolina40_1 napisała:

          > Do tej pory miałam z synem naprawdę dobry kontakt. Nie stwarzał żadnych problem
          > ów. Żadnych!

          no i jedna ostra kłótnia o imprezę to jeszcze nie są problemy stwarzane przez dziecko, na litość bogów!

          Nagle tajemnicą stało
          > się z kim idzie do kina (a byli to koledzy), tajemnicą stało się komu pożyczył
          > zeszyt i inne takie drobne rzeczy.
          > Czuję jak się oddala.

          i dobrze, to normalne. naprawdę nie musisz wiedzieć, komu 15-latek pożyczył zeszyt - skoro nie miałaś z nim żadnych problemów, to chyba również on nie ma takowych z nauką, więc dlaczego spodziewasz się, że chłopak w gimnazjum nie ogarnie tematu odebrania pożyczonego zeszytu bez interwencji mamusi? jeśli pierdoły zaczynają być straszliwą tajemnicą, to być może naprawdę za bardzo musisz wszystko o swym małym synku wiedzieć? każde dziecko potrzebuje marginesu prywatności, a jeśli próbujesz wcisną się w każdą drobną rzecz, to bunt jest tym większy. daj mu trochę luzu i uzbrój się w cierpliwość, a za parę lat znów sam będzie o wielu rzeczach opowiadał.

          > Nie wiem czy to "taki" wiek, czy też sytuacja i manipulacje w jakie wciąga go j
          > ego ojciec i nastawia przeciwko mnie :(

          wiek na pewno. nie wiem, jak wyglądają twoje stosunki z ojcem dziecka i na czym polegać by miały te manipulacje, ale jeśli jesteś z typu kwok nie pozwalających dziecku nawet kichnąć bez twojego komentarza, to być może ojciec rzeczywiście próbuje uchronić syna przed losem maminsynka. i ma rację.

          aczkolwiek oczywiście w sprawie tej imprezy miałaś całkowitą rację.
        • Gość: aaa Re: Nastolatek i imprezy IP: *.158.216.202.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.01.14, 16:23
          > Do tej pory miałam z synem naprawdę dobry kontakt. Nie stwarzał żadnych problem
          > ów. Żadnych!
          skoro do tej pory nie było żadnych problemów to chyba chłopak zasłużył sobie na trochę zaufania i odrobinę chociaż autonomii!! - np. MUSISZ zaakceptować, że pożycza zeszyt komu uważa za słuszne i to ze cie o tym nie informuję, nie znaczy że sprawia problemy;

          > Od dwóch miesięcy mniej więcej stał się "inny" i "obcy".
          po prostu dorasta, chyba liczysz się z tym że dorosły facet z czasem stanie się dla ciebie całkiem "obcy" a bliski będzie swojej dziewczynie/żonie....zaczynaj się oswajać:)
    • Gość: domza2 Re: Nastolatek i imprezy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.01.14, 14:17
      Koniecznie trzeba przyjrzeć się dziecku. teraz został w domu, ok, następnym razem może nie zostać. Pijatyka 15-latków? Toż to jakiś koszmar. Dzieciak planuje imprezę z alkoholem? wow.
      Pora się wziąć za syna, serio.
      • morekac Re: Nastolatek i imprezy 06.01.14, 20:39
        Pijatyka 15-latków? Toż to jakiś koszmar. Dzieciak planuje
        > imprezę z alkoholem?

        Wiesz co mnie uderzyło? Że powiedział otwarcie i szczerze, jakie są plany - moim zdaniem oznacza to, że jednak jest niezły kontakt z mamą. Przecież mógł nawciskać kitu, że nie planują żadnego alkoholu.
        Absolutnie więc nie karałabym go za szczerość - bo to właśnie proponujesz.
        • Gość: Kinderczekolada Re: Nastolatek i imprezy IP: *.182.108.244.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.01.14, 21:45
          To jest moment, gdzie trzeba wykazać sie mądrością i taktem. Z jednej strony doceniajac, ze powiedział, co sie bedzie działo z drugiej dajc jednoznacznie do zrozumienia, ze taka impreza to nie miejsce dla niego.
          To, ze dziecko decyduje sie na szczerość, nie usprawiedliwia jego dalszych zachowan. Podam moze nieco drastyczne przykłady i prosze nie traktować tego dosłownie, ale co by bylo, gdyby przyszedł i oznajmił, ze wlasnie wybiera sie na kibicowska ustawke albo z kolegami zamierzają jarac ziolo. Czy sam fakt zaufania i poinformowana wystarczy?

          Zdecydowanie opisana sytuacja jest pretekstem do przyjrzenia sie temu co dzieje sie z dzieckiem.

          • morekac Re: Nastolatek i imprezy 06.01.14, 22:27
            nie usprawiedliwia jego dalszych zach
            > owan.
            A co ów młody człowiek zrobił? Został w domu - dostosował się do zasad i do zakazu mamy. Posłuchał. Nie był tylko szczęśliwy z tego powodu - nikt by nie był.
            Rozumiem, że w waszym przekonaniu nastolatki są skrajnie głupie - ale na litość boską, nie można wykorzystywać wszystkiego, co dziecko mówi, przeciwko niemu. Bo cokolwiek taki dzieciak nie powie czy nie zrobi (bądź zrobi) - zawsze znajdzie się pretekst do dokręcenia śruby.
            Więc może należy przynajmniej przestać się dziwić, że nastolatki przestają cokolwiek mówić swoim szanownym rodzicom. I nie, nie można zakładać, że pójdzie sobie na kibicowską ustawkę i jarać zioło, jeśli mu się natychmiast nie zrobi serii straszliwych szlabanów na wszystko.
            Zaś przykuwanie do kaloryferów proponowałabym uskuteczniać dopiero wtedy, jeśli - pomimo naszego zakazu - będzie się na ową ustawkę wybierał, nie zaś dlatego, że nam się wydaje, że mógłby to zrobić (pomimo braku jakichkolwiek przesłanek).
            • Gość: Kinderczekolada Re: Nastolatek i imprezy IP: *.181.219.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.01.14, 23:51
              Naprawde nie widzisz przestrzeni miedzy przykluciem do kaloryfera, zrzedzeniem i torturami, a pretekstem wnikliwego przyjrzenia sie sytuacji, relacjom z dzieckiem i rozmowa?
              Nie wazne, ze był pewien "happy end" tej historii, dla mnie sygnałem ostrzegawczych byłoby to, ze dziecko nie chce powiedziec gdzie idzie, obraca sie majac 15 lat wsród dzieciaków urzadzajacych jawnie "alkoholowe" imprezy (bo to, ze wiem, ze nastolatki takie urządzają nie oznacza, ze moje dziecko moze tam bywać), ze nie ma w sobie takiej pewności siebie, ze wstydzi sie powiedziec nawet i o północy "stara po mnie przyjechała, musze sie zmywac" itd.
              Będąc nastolatka miałam roznych znajomych, takze takich robiących głupie i bardzo głupie rzeczy, tyle, ze dla mnie nie było problemem odmawianie, wyjście z imprezy bez cienia wstydu, kiedy uznalam to za stosowne i w dodatku mimo takiego zachowania nigdy czulam sie gorzej traktowana.
              Swoje dziecko także wychowuje tak, aby potrafiło sie w ten sposób zachowywać, jesli nagle okazałoby sie, ze problemem jest wyjście z imprezy, bo matka przyjechała, to juz w tym momencie zwiekszylabym czujność (brak pewności siebie?)
              Nie wiem czy masz na stanie nastolatka, ale naprawde jesli wczesniej człowiek sie postarał, to i nawet w obliczu pelnoobjawowego focha da sie rozmawiać;)
              • morekac Re: Nastolatek i imprezy 07.01.14, 00:18
                Mam aż dwie nastoletnie sztuki. Może zdradzisz, ile ty posiadasz, poza oczywiście obfitym doświadczeniem w robieniu głupot x-lat temu.
                I naprawdę, nie przyszłoby mi do głowy takie histeryczne, dozgonne trucie (szlabany, cokolwiek) z powodu, że dziecko się posłuchało i postąpiło zgodnie z moim żądaniem/zakazem/sugestią. Gorzej - jeszcze bym podziękowała za to, że wykazał się zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością (jako że zdecydował się jednak, że nie idzie). Że jest człowiekiem odpowiedzialnym. ;-)
                I nie ma to jak mieć bujną wyobraźnię i dośpiewywać sobie to, co nie miało miejsca:
                1. chłopak nie obraca się w takim towarzystwie - zdaje się, że miał tam tylko jednego znajomego.
                2. tak naprawdę nie wiadomo, z jakiego powodu nie wchodziła w grę opcja 'wyjście o 24-tej'. (to, że nie chciał wyjść na chłopię podległe matce, to była moja sugestia. Li i jedynie. Powody mogły być zupełnie inne i nie zostały odkryte.)
                • Gość: domza2 Re: Nastolatek i imprezy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 07.01.14, 11:27
                  Morekac przesadzasz, nikt nie pisze o karaniu, a o obserwowaniu baczniejszym dziecka. Zgadza się, to dość wyjątkowe, że tak szczerze powiedział mamie o tym alkoholu, aż dziw bierze... Jeszcze większy dziw bierze mnie, że matka chciała 15-latka wypuścić na pijatykę, ale "TYLKO" do 24. Ja chyba żyję w jakimś dziwnym świecie.
                  • verdana Re: Nastolatek i imprezy 07.01.14, 17:45
                    Dziecko, które mówi matce, ze idzie na imprezę, gdzie się będzie pić i największą jego tajemnicą jest to, komu pożyczył zeszyt nie wymaga baczniejszej uwagi. To wyjątkowo szczere, posłuszne i dobrze wychowane dziecko. Gdyby chciał iść, to by podał fikcyjny adres i sam wrócił podpity o 24. Moim zdaniem chłopak po prostu nie chciał iść na imprezę i zrobił absolutnie wszystko, aby udawać przed samym sobą, ze jest dorosły, a jednocześnie sprawić, aby mu tego zabroniono.
                    Bardzo typowe u grzecznych dzieci.
                  • morekac Re: Nastolatek i imprezy 07.01.14, 19:14
                    Najczęściej baczniejsze obserwowanie kończy się eskalacją konfliktu (nawet początkowo nieistniejącego) i przykręcaniem śruby (jako że zawsze można się do czegoś przyczepić). W tym przypadku - jak sądzę - jest to zupełnie zbędne i bezcelowe. a nawet szkodliwe. Chyba, że naszym celem będzie jednak ustalenie, komu pożyczył ten nieszczęsny zeszyt (jako z powodu braku tej informacji cierpimy na ostrą bezsenność i zagraża to naszemu życiu i zdrowiu).
                    Wykazał się jakimś tam zdrowym rozsądkiem w stopniu przynajmniej minimalnym, skoro na ową imprezę nie poszedł. Nawet jeśli zrobił to po nader ognistej dyskusji z mamą.
                    I nie, nie bałabym się, że tak sobie po prostu młodzieniec pójdzie na ustawkę (to już do Kinder). Jak rozumiem - nie ma na razie nawet minimalnych poszlak wskazujących na to, że stał się zagorzałym kibicem jakiegoś klubu piłkarskiego.
                    • Gość: Kinderczekolada Re: Nastolatek i imprezy IP: *.205.78.125.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.01.14, 20:19
                      Przeciez napisałam jasno, wyraźnie i wprost, zeby nie bylo watpliwosci, ze to tylko przykład i prosiłam o nie traktownie tego dosłownie. Chodziło o to, ze sam fakt poinformowania o planach nie moze byc traktowany jako uzyskanie pozwolenia i akceptacji dla danego zachowania.
                      • morekac Re: Nastolatek i imprezy 07.01.14, 20:43
                        Ja też nigdzie nie napisałam, że za szczere poinformowanie o mniej czy bardziej nagannych zamiarach należy się akceptacja owych zamiarów. I tutaj też chłopak akceptacji nie uzyskał (w każdym razie - bezwarunkowej) i dostosował się do tego.
                        • verdana Re: Nastolatek i imprezy 08.01.14, 13:13
                          Jednym z typowych manewrów mało asertywnych młodych ludzi jest zapytanie matki o coś, czego na pewno im zabroni i wykorzystanie tego argumentu w rozmowie z kolegami. W wieku 15 lat znacznie lepiej brzmi "Stara jest upierd... i dała szlaban", niż "Przepraszam, ale nie piję i nie lubię podpitego towarzystwa, wolę zostać w domu". Przy czym często nastolatek udaje sam przed sobą, że jakby mógł, to by poszedł, no, ale robi absolutnie wszystko, żeby nie móc.
                          • demonii.larua Re: Nastolatek i imprezy 08.01.14, 18:21
                            Dokładnie tak jest, taki trochę wybieg "ochronny" bo poza tym że towarzystwo pije to w gruncie rzeczy w szkole jest pewnie normalnym towarzystwem do pogadania i nie ma sensu się z niego wypisywać. Z czasem taki młodzieniec nauczy się być bardziej asertywnym i zwyczajnie dołączy do imprez jako niepijący i nikt nie będzie mu czynił z tego powodu wyrzutów.
                            • scher Re: Nastolatek i imprezy 09.01.14, 08:10
                              demonii.larua napisała:

                              > Z czasem taki młodzieniec nauczy się być bardziej asertywnym i zwyczajnie dołączy
                              > do imprez jako niepijący i nikt nie będzie mu czynił z tego powodu wyrzutów.

                              Niekoniecznie. Znam przypadek, kiedy to taki nastoletni niepalący i niepijący zaczął mieć dość, jak sam twierdził, odstawania od towarzystwa i zaczął palić z nimi, pić z nimi, i to więcej, żeby udowodnić, że ma mocną głowę.
                              • demonii.larua Re: Nastolatek i imprezy 09.01.14, 10:15
                                No to taka trochę loteria, nie ma się co czarować, że na pewno będzie tak jak napisałam.
                                Wg mnie ogromne znaczenie wtedy zaczyna odgrywać cała wcześniejsza "praca" rodziców i teraźniejszy kontakt z dzieciakiem.
      • kopiko-lol Re: Nastolatek i imprezy 10.01.14, 13:16
        Wiadomo, ze jako rodzic nie pochwala sie pijaństwa u nastolatków. Jednak chyba szybko sie zapomina jak samemu bylo się nastolatkiem. Ze mna takich problemów rodzice nie mieli, ale brat jako mlodziak (wlasnie cos ok 15 lat) upil sie kilka razy z kolegami (rodzice wiedzieli tylko o 1 wybryku). Dzis ma ponad 30 i jest normalnym facetem :-)
        • scher Re: Nastolatek i imprezy 10.01.14, 21:57
          kopiko-lol napisała:

          > Dzis ma ponad 30 i jest normalnym facetem :-)

          W związku z tym postulujesz pozwalać nastolatkom na picie alkoholu, czy jaki jest cel tego postu?
          • kopiko-lol Re: Nastolatek i imprezy 11.01.14, 11:44
            scher napisał:

            > W związku z tym postulujesz pozwalać nastolatkom na picie alkoholu, czy jaki je
            > st cel tego postu?

            dlaczego tak twierdzisz? Przecież wyraźnie, na samym początku napisałam, ze jako rodzic nie pochwala sie takiego zachowania! Cel postu jest uświadomieniem, ze prawie każdy nastolatek ma picie alkoholu za uszami i jakoś nie wszyscy są degeneratami. Co podkreślę jeszcze raz, nie jest przez normalnego rodzica pochwalane i powinno się takie zachowania starać eliminować.
            • Gość: Kinderczekolada Re: Nastolatek i imprezy IP: *.31.45.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.01.14, 12:39
              Tylko, ze inaczej wyglada sytuacja jesli syn przychodzi do matki i mowi: "słuchaj, idę z Jaskiem na imprezę, mysle, ze bedzie picie". Bede tu i tu, wrócę rano.
              To takie zachowanie świadczy o zaufaniu do matki, a nie parskniecie, ze idę, bede jak wroce, pewnie sobie popije, a ty sie nie interesuj, gdzie i z kim. Dla mnie to nie wyglada obiecująco.
    • jusiakr Re: Nastolatek i imprezy 24.01.14, 04:38
      Moim zdaniem, zrobiłaś dobrze. Warto pogadać z chłopakiem, jak już emocje opadną.
      To co dla mnie jest niepokojące to postawa ojca. Ale to pewnie jest grubszy problem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka