Dodaj do ulubionych

poranny płacz

15.11.06, 08:50
Mam problem stary jak świat. Moja 3-letnia córeczka budzi się co rano i gdy
zbliża się moment wyjścia do przedszkola zaczyna się płacz..."ja nie chce iść
do przedszkola". Muszę dodać że rzeczywiście może mieć z tym problem bo chodzi
do niego nieregularnie tzn. 2 tygodnie chodzi, potem 3-4 tygodnie choruje i
odzwyczaja się od przedszkola.Adaptacja przedszkolna zaczyna się za każdym
razem od nowa.
W przedszkolu też są problemy, jest dość zaborczym dzieckiem, chce dominować i
sama rozwiązuje swoje dziecięce problemy tzn. kiedy jakieś dziecko nie chce
jej dać zabawki, bije je.Jest to dla mnie dość zaaskakujące, bo w dom np.
wobec młodszego brata nigdy siły nie używa, na placu zabaw też się to nie
zdarza.Wierzę paniom przedszkolankom, bo wiem jaki Zosia ma temperament i wiem
że może być do tego zdolna.
Sumując:
1)co zrobić żeby Zosia chciała chodzić do przedszkola
2)co zrobić żeby nie używała siły do rozwiązywania swoich problemów
Muszę nadmienić że codzienne rozmowy w cztery oczy, tłmaczenia nie skutkują
Pozdrawiam i dziękuję za każdą radę
mama ania
Obserwuj wątek
    • ekspert_femmeritum Re: poranny płacz 17.11.06, 06:09
      Trudna mi w takiej sytuacji dać jdnoznaczną radę. Rozwiązanie tego problemu
      wymaga jednak konsultacji z psychologiem. Warto przyjrzeć się, co się takiego
      dzieje w przedszkolu. Piszesz roenież , ze córka ma temperament i użyłaś takiego
      określenia "jest dość zaburzonym dzieckiem" Nie wiem, czy bicie dzieci jest
      wynikiem relacji w przedszkolu, czy tez wynika z relacji rodzinnych.
      • azada Re: poranny płacz 17.11.06, 08:53
        Napisałam że jest zaborczym dzieckiem nie zaburzonym. Nie wiem czy to zwykła
        literówka czy niezrozumienie. Co to znaczy że jej zachowanie może wynikać z
        relacji rodzinnych? Domyślam się że może chodzić o to czy córeczka jest w domu
        bita. Niestety nie jestem idealną mamą kilka razy w swoim 3-letnim życiu dostała
        klapsa, ale muszę zaznaczyć że zanim posunę się do klapsa próbuję innych metod,
        rozmów, wyciszania...nie zawsze skutkują.Tak wiem że niewolno, wiem że źle
        robię. Próbję to zmienić i zapanować nad swoimi emocjami.
        Mimo wszystko dziękuję za poradę
        • piopamama Re: poranny płacz 17.11.06, 14:11
          Azada, mała po prostu jest zagubiona. Musi minąć trochę czasu, by tak silne i
          przekonane o swoim pierwszeństwie dziecko dostosowało się do grupy. Ja myslę że
          to, że dostała klapsa nie ma żadnego znaczenia, nie kajaj się. Dość nieuważne to
          eksperckie czytanie :)
          Też mam takiego agenta. Do przedszkola chętniej (nie chętnie, tylko chętniej)
          chodzi od kilku tygodni dopiero, a juz drugi rok chadza. I wiem, że jemu akurat
          to jest niezbędne, bo to natura dominująca. Na pewno jej nie robisz krzywdy -
          chociaż wrażliwość matki jest taka, że teraz Ci się tak wydaje. Po prostu
          wspieraj i bądź konsekwentna.
          A bicie? Wynik złości, wkurzenia, impuls. Trzeba tłumaczyć. Na razie to na
          pewnio nie jest wynik relacji rodzinnych. Moim nieeksperckim zdaniem :)
          Pozdrawiam wszystkie strony w dyskusji :)
          • Gość: azada Re: poranny płacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 13:41
            dzięki bardzo piopamama - azada
            • piopamama Re: poranny płacz 19.11.06, 23:05
              :) pozdrawiam :)
    • magda474 Re: poranny płacz 20.11.06, 11:54
      Witam,
      koleżanka miała podobny problem na początku. Jej córka jako debiutujący 3-
      latek biła wszystkich za wszystko, najbardziej płaczące dzieci. Po miesiącu
      uczęszczania zachorowała i nie było jej prze 3 tygodnie. Wróciła chętnie do
      przedszkola i przestała bić ale nadal jest zadziorna, nabije jak ma "wyraźny"
      powód a nie jak wcześniej ot tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka