Gość: kontra24
IP: *.chello.pl
12.02.07, 12:22
Witam. Mam 2-letniego synka, który jest "palcoholikiem". Niestety, jako
niedoświadczona matka popełniłam ten błąd i nie dałam mu smoczka kiedy był na
to czas.Wtedy myslałam, czytałam ,że tak będzie lepiej, alenie zdawałam
sobiesprawyz tego, że odejście od tegonawyku będzie tak trudne.Wychodziłam z
założenia, że skoro jestem z dzieckem w domu, cały czas go tulęi zajmuję się
nim to szybko mu minie. Ale teraz obawiam się, że nie przejdzietomu tak
szybko. Coprawda nie próbowałam żadnych magicznych sposobów typu gorzki
lakier itp.bo nie bardzo w to wierzę, nie zwracałam też zbytnio mu na to
uwagi,alesprzwa jest tym trudniejsza , ze synek trzyma paluszki w buzi bez
konkretnego powodu.Trzyma jak się nudzi, cieszy, przytula, ogląda bajkę,
smuci,czyli właściwie każda sytuacja jest dobra.Nie wiem jak reagować, bo nie
chciałabym, żeby tak robił do np.7 roku życia.Są jakies skuteczne sposoby?Z
góry dziękuję