Dodaj do ulubionych

nastolatka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 13:11
Co robić, gdy nastoletnie dziewczę (17 lat) zachowuje się jak rozkapryszone
małe dziecko. Słyszy tylko to co chce słyszeć, zupełnie nie przejmuje się
karami, dziwi się gdy ostrzeżona wcześniej o możliwej karze za jakieś złe
zachowanie zastosuję w praktyce. I generalnie nie robi nic. o każdą pracę
domową są kłótnie, albo trzeba obiecać jej coś w zamian.
Drugie pytanie czy schizofrenia ( jeżeli występuje w rodzinie) może się
objawiać u dziecka i w jakim wieku oraz jakie zachowania może przejawiać?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: nastolatka 10.07.07, 13:48
      Na razie opisujesz jak najbardziej typowe zachowania 17-latki. Jeśli to
      schizofrenia, to mamy epidemię.
      Z drugiej strony sytuacje opisujesz tak, jakby to nie byla 17-latka tylko 7-
      latka. Ostrzezenia, kary, obiecanki. Może Wy tez rtaktujecie ją jak dziecko, a
      nie jak osobe dorosłą? Jakos nie przypominam sobie, abysmy 17-latki straszyli
      karami za złe zachowanie...
      • iwucha Re: nastolatka 10.07.07, 17:25
        17-letnia dziewczyna to już prawie kobieta i wydaje mi się, że chyba należałoby
        postawić na dialog i zastanowić się samemu, czy słuchacie wystarczająco dobrze
        to co ona chce Wam przekazać. Jeśli sama słucha wybiórczo, to zakładam, że to
        nie przypadek. Z Twojej relacji wynika, że z dialogiem jesteście w rodzinie "na
        bakier". Na moje oko to normalna dziewczyna, która buntem (a bunt jest rozwojowy
        i zdrowy) pokazuje, że jest autonomiczna. I problem jej autonomiczności to
        raczej Wasz (rodziców) problem, z którym nie dajecie sobie rady. Nie zdziwiłoby
        mnie jej wczesne wyfrunięcie-ucieczka z domu w objęcia kolejnego dominatora -
        żywej emocjonalnej kopii matki lub ojca.

        Nie ma "samoistnie" zepsutych dzieci. Popsuci bywają raczej rodzice. A
        lokalizacja przyczyny w schizofrenii w rodzinie (a nie we własnym postępowaniu),
        groźby i kary w stosunku do 17-letniej panny to po prostu wstyd.
        • Gość: dialog? nie tylko Re: nastolatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 08:40
          Fajnie. Kar nie wolno stosować. Nie mówimy o cielesnych karach. Ale np.
          ograniczenie internetu, tv, wyjść . Oczywiście zasłużonych niewłaściwym
          postępkiem. Przeciez wychowanie bez porażek to nie wychowanie bezstresowe.
          Rozmowy, rozmowy... a w życiu dorosłym wcześniej czy później zetkną się z
          różnymi prtoblemami, gdzie nie będzie tzw. rozmów, ale sytuacje z którymi
          nasze "pociechy" mogą sobie nie poradzić, bo miały wszystkie przeszkody
          usuwane. Ludzie widzę takie matki które ustępują miejsca swoim małym dzieciom,
          a na czyjeś uwagi np " nie bij pieska bo to żywe stworzenie" reagują
          przytulaniem swoich małych terrorystów, bo przecież się tłumaczy. Jak was tu
          czytam to myślę sobie jakie to nasze pokolenie będzie. Niezaradne życiowo!!!
          Oczywiście dialog tak, ale czasami trzeba kary nawet dla nastolatka!
          • verdana Re: nastolatka 11.07.07, 10:06
            Taak, ale to co piszesz, dotyczy dziecka, a tu mamy praktycznie dorosłą
            kobietę, wychowywana przy pomocy straszenia karami. Owszem, czasem nastolatce
            trzeba dać "szlaban" , ale już zakaz korzystania z internetu jest śmieszny. To
            kara dla dziecka.
            Nastolatki już w ten sposob sie nie wychowa. Najwyzej zbuntuje.
          • mama303 Re: nastolatka 11.07.07, 10:23
            No co Ty kara dla za rok dorosłej, pełnoletniej osoby.
            Niczego moim zdaniem sie nie osiagnie, najwyżej oddalanie sie od siebie i
            wzajemny brak szacunku.
            • verdana Re: nastolatka 11.07.07, 14:39
              A najsmieszniejszw w tym wszystkim, że da sie ukarać tylko bardzo grzeczną
              nastolatkę. Inna po prostu sie nie podporządkuje.
              • mama303 Re: nastolatka 11.07.07, 14:58
                Tylko że nastolatki maja to do siebie że raczej nie bywają grzeczne.
                • verdana Re: nastolatka 11.07.07, 17:31
                  Moje były i są.
                  • mama303 Re: nastolatka 11.07.07, 19:50
                    To super, oczywiscie jeszcze zalezy co kto rozumie pod pojęciem "grzeczny"
    • justyna_dabrowska Re: nastolatka 11.07.07, 14:54
      To normalne naturalne zachowanie u nastolatki. Postawilabym na dialog,
      zachęcanie do brania odpowiedzialności we własne ręce. Mozna np usiąść przy
      stole i powiedzieć na przykład: "od pewnego czasu trudno mi się z toba
      porozumieć. Chciałabym żebyś mi bardziej pomagała w domu bo jest mi ciężko
      podołac samej wszystkim obowiązkom. Co proponujesz?".
    • iwucha Re: nastolatka 11.07.07, 20:24
      I dodałabym jeszcze by spróbować zobaczyć w niej dobre strony i je podkreślać.
      Wtłaczanie w rolę "tej złej" powoduje, że jest ona "ta złą". Kółko się zamyka.
      • Gość: meta2 Re: nastolatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 08:48
        Dziękuję za wszystkie opinie. naprawdę pomogły mi trochę zrozumieć, wiem że
        trudno będzie z dnia na dzień zmienić nasze realcje. Ale uspokoiliście mnie że
        tak bywa w ogóle. Pozdrowienia!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka