22.07.07, 19:02
Syn wyjechał na tygodniowy obóz nad morze pod namioty. Byłam spokojna , bo w
pierwszej klasie był na zimowisku i było w miarę ok, poplakiwał czasami ale
ogólnie wrócił bardzo zadowolony, poza tym pojechał ze swoją wychowawczynią
ze szkoły. Wyjechał wczoraj i już wieczorem wydzwaniał, że nie może zasnąć,
plakał długo rozmawialiśmy ale nie mógł się uspokoić. Zadzwoniłam do pani i
ta poszła do niego i chyba pomogło bo już więcej nie dzwonił. Rano gdy
rozmawialiśmy było w miarę ok ale popołudniu zadzwonił znowu z płaczem, żeby
po niego przyjechać, bo pada deszcz i on się boi i napewno już caly czas
będzie taka pogoda. Strasznie mi smutno, bo zazwyczaj słyszę, że inni chłopcy
w jego namiocie się świetnie bawią.Bardzo chcieliśmy żeby pojechał na ten
obóz, jesienią urodziła mu się siostra, ja obecnie jestem w ciąży i nie czuję
się najlepiej więc nie mam dla niego tyle czasu co kiedyś a o jakimkolwiek
dłuższym wyjeździe mogę tylko pomarzyć.Chcieliśmy, żeby oderwał się od
komputera i telewizora.Nie wiem co robić,nie mogę sobie znaleźć miejsca, cały
czas się zastanawiam czy będzie ok czy jak najszybciej pojechać po
niego.Błagam doradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Obóz 22.07.07, 19:47

      Trzeba dac sobie dwa dni na aklimatyzacje. Upewniaj go raz po raz,ze wszystko
      jest w porzadku nawet jesli teknota za domem staje sie czasem placzliwa.
      Po dwoch dniach powinien zlapac cug, po trzech bedzie calkiem dobrze. Potem
      bedzie z gorki a na koniec nie bedzie chcial wracac :))
      Glowa do gory.
    • Gość: asieksza Re: Obóz IP: *.gorzow.mm.pl 23.07.07, 20:51
      Wczoraj po poludniu i dziś rano już bylo ok, nawet zasnął chyba spokojnie, bo
      nie dzwonil ale przed chwila znowu odebrałam telefon " przyjedźcie po mnie bo
      tu jest głupio", nie potrafił powiedzieć co jest nie tak , twierdzi, że
      wszystko. Możemy pojechać dopiero we czwartek, bardzo się martwię
      • asia.sthm Re: Obóz 23.07.07, 21:18
        Nie martw sie :)) do czwartku jeszcze mu sie 10 razy odwidzi.

        Wiadomo ze nastroj zmienia sie w zaleznosci od okolicznosci. Trudno spodziewac
        sie ze caly czas bedzie pelnia szczescia. Moze musial wykonac polecenie
        wychowawcy i z miejsca stwierdzil, ze wszystko jest glupie, normalka ;))
      • scher Re: Obóz 23.07.07, 23:17
        Gość portalu: asieksza napisał(a):

        > "przyjedźcie po mnie bo tu jest głupio", nie potrafił powiedzieć co jest nie
        > tak, twierdzi, że wszystko.

        Sądzę, że bez paniki. Dziecko trochę histeryzuje, to wszystko.
        • verdana Re: Obóz 23.07.07, 23:51
          A ja mysle, ze dziecko cholernie tęski. Odbierać powodu nie ma, ale że wakacji
          nie ma wesolych - to fakt.
          ja tak teskinilam jako dziecko. Już w czerwcu plakalam wieczorami w poduszke,
          ze zblizają sie wakacje.
    • justyna_dabrowska Re: Obóz 24.07.07, 06:31
      Prosze nie wpadac w panike, tylko porozmawiac z wychowawczynia. Jak ona to
      widzi? Czy ma jakis pomysl na to jak pomoc chlopcu? Prosze sprobowac jego samego
      tez troche o to pytac: Co by Ci pomoglo? Kiedy masz sie lepiej, jak co robicie?
      Rzeczywiscie jesli jest kiepska pogoda, to zajec mniej i wiecej czasu na
      myslenie...im bardziej bedzie aktywny tym mniej bedzie tesknil...jesli nadal
      bedzie plakal prosdze mu pokazywac ze to juz tylko kilka dni do konca, moze
      wytrzyma:))
      Pozdrawiam
      JD
      • asieksza Re: Obóz 31.07.07, 14:44
        Udało się, wytrzymal ten tydzień i chce jechać w przyszłym roku ale ja nie
        jestem pewna. Byliśmy w odwiedzinach we czwartek, warunki nie najlepsze namioty
        dziesiatki starego typu, latryny metalowe a miejsce gdzie możnaby umyć łapki na
        drugim końcu obozu, mały łapki mył po posiłkach ( nie wiem czemu po a nie
        przed,zębów nie mył wcale bo nie było ciepłej wody, pani organizowała
        rzeczywiście fajne zajątka ale dwa razy dziennie i poza tym dzieciaki chodziły
        samopas więc nie dziwię się, że dziewięciolatek nie za bardzo umiejący
        zorganizować sobie czas tak się nudził zwłaszcza gdy lał deszcz a towarzystwo z
        jego namiotu nie do końca mu odpowiadało...) . Parę razy zdarzyło mi się
        wyjeżdżać z moimi wychowankami na kolonie czy inne wyjazdy ale starałam się
        widzieć co się dzieje a jak padało to albo dawło się im jakieś zadanie do
        przemyślenia albo konkurs rysunkowy czy coś w tym stylu byle stale miały
        zajęcie.Maluchy mają to do siebie że wcześnie chodzą spać więc kładłam po
        kąpieli o 20.00 i od 21.00 mogłam już troszkę odpocząć.Może za dużo się
        spodziewałam po tym wyjeździe , a to przecież obóz harcerski, ważne, że wrócił
        cały i zdrowy. Dzięki za rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka