Gość: magryk
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.08.07, 13:06
Prosze o poradę,jak zachować się w sytuacji kiedy córka,która ma
roczek bawi się ładnie w pokoju ze mną,z mężem lub sama a po chwili
zaczyna mnie szukać,jeśli jestem w łaziecne,pokoju to ok,ale kiedy w
kuchni to łapie za spódnicę,obejmuje nogi i płacze mocno wręcz się
zanosi,wyciąga rączki.Próbowałam kilku sposobów:brałam na ręce i
uspokajałam ale musiałam wyjśc z kuchni,klękałam przy niej i mocno
tuliłam aż się uspokoi co trwało 15-20 minut,siadałam przy niej i
nie reagowałam na płacz.Wszystko to pomagało na krótko i dalej kiedy
chcę byc w kuchni dłużej niz 5 minut zaczyna się wszystko od nowa-
ciągnie mnie za ręce albo chce na ręce.Jestem z córką mocno
związana,wiele spraw jak mycie,karmienie,usypianie robie głównie
ja,w dzien córka jest z nianią i nie ma takich problemów.co robię
nie tak?
magda