bearad
13.09.07, 23:42
Mój smyk ma pół roku. Już od nardzin wiecznie był podrapany. Częste
i króciutkie przycinanie paznokci nie wiele daje. Co
dziennie "powstaje" nowa "rana" pozostawiona na twarzy (ostatnio na
powiekach). Drapie też nas, mocno wbija swoje paluszki w skórę i
próbuje złapać ją w garść.
Takie "ataki" najczęściej bywają wrazem niezadowolenia ale też
bywają niczym (jak dla nas) nie uzasadnione.
Synek jest jeszcze mały więc bardzo spokojnie, mimo odczuwanego
bólu, mówimy "auuu to boli, tak nie wolno".
Z czego wynika takie zachowanie naszego malca? Czy możemy oduczyć go
drapania???