Gość: joanna.k
IP: *.crowley.pl
18.09.07, 11:20
Witam. Trochę więcej info. Z mężem znamy się od 14 lat, jesteśmy
normalną rodziną i oczywiście zdarzają nam się kłotnie i
sprzeczki... jak w każdej rodzinie. Mąż wkurza mnie działając
psychologicznie a ja muszę złość wyładować i krzyczę. Mąż często
długo pracuje i ja cały dzień jestem z córką. Jestem niekiedy
zmęczona i puszczają mi nerwy. Jak pisałam poprzednio jak mąż wraca
z pracy to Zuzia potrafi mnie uderzyć ,głośno mówi ,wręcz krzyczy,
czasami nam nie daje porozmawiać. Oczywiście liczy się tylko tata.
Wiem że nic nie dzieje się bez przyczyny... i prawdopodobnie moja w
tym wina ale proszę o wsparcie. Pozdrawiam :-)