Bunt roczniaka

IP: *.chello.pl 23.11.07, 16:49
Mam problem z moim uparciuchem. Ledwo skończył rok a już zaczoł
zachowywać się gorzej niż źle. Kiedy nie chce mu się czegoś dać
kładzie się na podłodze i krzyczy potrafi tak godzinami. Kiedy
zabrania mu się czegoś np. wziąść pilota od telewizora patrzy na nas
a ręką sięga po wymarzoną rzecz. Nie pomagają prośby, groźby,
krzyki, nawet czasem dam mu klapsa. Może ktoś miał taki problem.
Błagam o pomoc. Nie wiem jak sobie z małym poradzić a jednocześnie
nie krzyczeć na niego i go nie bić.
    • Gość: kasia1103 Re: Bunt roczniaka IP: *.chello.pl 23.11.07, 17:01
      witam. ja mam 16 miesieczna terrorystke, ma dokladnie takie same
      objawy jak twoj malec. czegos nie dostanie to zaraz ryk, wycie,
      gryzienie itd. u mnie (jak wyczytalam) na stronie edziecko jest to
      nazwane zlosc- moje drugie imie. ale dlaczego twoj malec tak szybko
      zaczol byc malym "zlosnikiem" to nie mam pojecia. wytrwalosci i
      sily, przeciez jeszcze przed nami tzw. bunt 2-latka.
    • marychna31 Re: Bunt roczniaka 23.11.07, 22:44
      Nie bij dziecka bo niczego dobrego go w ten sposób nie nauczysz.
      Dziecko nie jest ani złośnikiem ani uparciuchem. Ono nie robi Tobie
      na złość. Dziecko jest wytrwałe i konsekwentne w poznawaniu świata
      bo własnie te cechy pozwalają mu się uczyć.

      Gdyby tych cech nie posiadał to by się nie nauczył chodzić, mówić,
      porozumiewac z innymi ludzmi itd.

      Pamietaj, ze im Ty będziesz spokojniejsza tym Twoje dziecko będzie
      łatwiej się uspokajać w sytuacjach dla nie go frustrujących. Bądz
      konsekwentna ale zawsze spokojna i opanowana.

      Naucz go, ze są rzeczy których nie może ale nie przesadzaj z ich
      ilością. Jak ciągle czegoś Twoje dziecko nie bedzie mogło to
      oczywiście, ze będzie ciągle zdenerwowane.

      Naucz je, ze nie wolno wsadzać rąk do kontaktu ale nie zabraniaj
      bawić się np pilotem bo przeciez od takiej zabawy ani dziecku ani
      pilotowi nic stac się nie może.
      • Gość: Ewelina83 Re: Bunt roczniaka IP: *.chello.pl 23.11.07, 23:32
        Dzięki za kilka słów, rad. Nie zakazuję małemu wszystiego ale są
        rzeczy przy których może zrobić sobie krzywdę, popsuć coś
        wartościowego (ostatnio przy takiej próbie mojej wytrzymałości
        złamał kieszonke od dvd) lub zrobić coś co nie każdemu się podoba
        (problem pilota to tylko przykład niestety nie odnosi się on tylko
        do naszego domu w zasadzie nie mogę z małym do nikogo iść bo jest to
        samo a jak ktoś nie ma małych dzieci to wiadomo że jego nawyki nie
        są przystosowane do takich łobuzów już w swoim krótkim czasie zdążył
        w proch rozwalić 6 pilotów u nas i po jednym u dziadka i chrzestnej)
        Niestety ten problem jest szerszy bo on rusza dosłownie wszysko,
        piloty, komórki, szkło, naczynia, kable, wszystko co tylko gdzieś
        się znajdzie w zasięgu jego ręki lub w dolnych częściach mebli. A
        ostatnio jego najciekawszą zabawą jest przesówanie szklanej
        prostokątnej ławy (boję się żeby sobie krzywdy nie zrobił bo rogi są
        ostre i niestety zbyt wąskie nie ma na nie zabezpieczeń), siadanie
        na ławie z kółkami, stawanie nogami na stołki, zabawki... W zasadzie
        robi wszysto co niebezpieczne patrząc nam w oczy i nie ma na niego
        sposobu. Bo on potrafi tak cały dziń np. zgonie go z dziecinnego
        stołeczka żeby nie stawał nóżkami to stanie na krzesełku uczydełku,
        zgonię go to znajdzie jakąś zabawke lub pufe na której może stanąć.
        Czasami mam wrażenie że chce sprawdzić ile jestem w stanie wytrzymać
        zanim nie doprowadzi mnie do wariacji Nie zliczę już ile siniaków
        sobie nabił przy takich zabawach. Nie jestem w stanie pilnować go
        bez przerwy dlatego wszystko chowam i zabieram z jego dostępu ale
        takie rozwiązanie kończy się płaczem kilku godzinnym na który nic
        nie pomaga oprócz dopięcia swego.
        • marychna31 Re: Bunt roczniaka 24.11.07, 19:00
          Tak Ewelino, ja wiem, ze z pilotem to tylko przkład ale moja
          odpowiedź odnośnie pilota tez była tylko przykładowa. Chciałam tylko
          zilustrować mój punkt widzenia.

          Może, żeby był jaśniejszy pokażę to na przykładzie szklanej ławy. Ja
          mój szklany stolik do kawy, bardzo niebezpieczny dla dziecka, kiedy
          tylko mój synek rozpoczął raczkowanie, wyniosłam do piwnicy. A moi
          znajomi, którzy mają synka w podobnym wieku, i mają podobną szklaną
          ławę owinęli ją całą kołdrą i przewiązali szurkami. Wyglada to mało
          elegancko (ale to przeciez tylko na jakiś czas!) ale jest bezpieczne
          dla dziecka i nie zmusza ich do ciągłego strofowania synka.

          Chodzi o to, żeby sobie pewne sprawy odpuszczać. Poprostu, żeby nie
          męczyć dziecka i samemu nie zwariować;)

          Jakiś czas temu czytałam na forum post zdesperowanej dziewczyny o
          tym, ze ma ona 8-miesięczne dziecko, które wymaga stałego zajmowania
          się i ona w związku z tym nie moze nic ugotować.

          Dla mnie rada jest w takiej sytuacji prosta: nie gotować. Zamówić
          sobie coś z ulubionej restauracji a dziecku dac słoiczek.

          Dzieci nie zawsze będą małe i nie zawsze będą ciągle wymagały naszej
          opieki i uwagi. To kiedyś minie, i to ponoć bardzo szybko:)

          Ewelino, jestem pewna, ze Pani Ekspert wkrótce fachowo i
          wyczerpująco odpowie i podsunie jakieś fajne pomysły. W sumie to
          chciałam napisać, zebyś poczuła, ze nie jesteś sama i wiele mam
          czuje się często bezradnymi i wykończonymi;)
          Pzdr.
          • Gość: nie zgadzam się Re: Bunt roczniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 20:08
            Moim komentarzem wywołam pewnie burzę- ale nie zgadzam się z opinia że wszystko
            musimy podporządkować dziecku. Stosując się do tego typu rad nie mam własnego
            zycia, oberwałam sobie to i owo dźwigając synka całymi dniami(więc na rodzeństwo
            nie ma co liczyć), mam problemy z kręgosłupem i po roku macierzyństwa czuję się
            jak wrak. Kocham swojego syna nad życie, ale dziewczyny nie dajmy się zwariować.
            Rady typu-noście swoje dzieci , kobiety w Afryce noszą i się nie skarżą, u
            lekarza który mnie przyjmował do szpitala wywołały salwy śmiechu. Owszem jestem
            przeciwna wszelkim karom cielesnym,krzyczeniu itp, ale jakieś zasady muszą
            obowiązywać. Jeśli nie- wychowamy pokolenie Januszków :))
            • 4monika77 Re: Bunt roczniaka 24.11.07, 20:31
              czytam i nadziwić się nie mogę...Jeśli on teraz stawia na swoim to co będzie za
              5 lat?Trzyletnia córka mojej koleżanki wygania z łóżka w sypialni mamę z
              półrocznym dzieckiem(w konsekwencji lądują na jej łóżku w pokoju
              dziecinnym),tatuś posłusznie wynosi się do drugiego pokoju ,a Dorotka zostaje
              sama zadowolona w łóżku w sypialni rodziców..Pogratulować.Drugie dziecko nie
              schodzi z rąk u mamy.Koleżanka co chwilę "wyciąga cycka".Sama waży góra
              45kg!!!.Nie pracuje...I nic nie może zrobić w domu..Powód takiego stanu:dzieci
              ustaliły reguły i owinęły sobie mamę wokół palca..Zatem mama jest na każde ich
              gwizdnięcie.Dorotka niszczy co popadnie i nie ma kary...A tatuś przezornie wraca
              z pracy po 20-tej
            • marychna31 Re: Bunt roczniaka 24.11.07, 22:45
              > Moim komentarzem wywołam pewnie burzę- ale nie zgadzam się z
              >opinia że wszystko
              > musimy podporządkować dziecku.
              O matko boska, a kto coś takiego radzi????
              Chodzi o znalezienie rozsądnego kompromisu.

              A na problemy z kręgosłupem polecam ćwiczenia. One potrafią zdziałac
              cuda.
    • justyna_dabrowska Re: Bunt roczniaka 24.11.07, 21:19
      Proszę przeczytać nasze teksty o dwulatku w dziale wychowanie. Piszemy tam
      szczególowo o tym jak rozumiec dziecko w tym wieku. JAk się rozumie co się
      dzieje to łatwiej znaleźc cierpliwość.

      Pozdrawiam:))
      JD
    • scarlet_s Re: Bunt roczniaka 02.12.07, 01:04
      Mój mały niedługo kończy rok i jest strasznie uparty, awanturny i
      bitny. Dużo rozumie, ale się nie słucha. Jak mu coś zabraniam to
      śmieje sie i to robi. Szarpie za kable, pstryka telewizorem, bierze
      ze stołu moją komórkę i rzuca nią o podłoge, podnosi deske i wrzuca
      zabawki do kibelka, ucieka na spacerach, zawsze musi w przeciwną
      stronę niż ja :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja