Dodaj do ulubionych

Negacja mamy u 2-latka

IP: *.73.rev.vline.pl 05.12.07, 09:32
Mój dwuletni syn jest bardzo negatywnie nastawiony wobec mnie. Wszystko wokół
niego musi robić tatuś, nie znosi jak go przytulam, bije mnie i nie słucha. Do
tej pory starałam sie reagować na to tłumacząc mu że takie zachowanie mi się
nie podoba. Moja cierpliwość jest jednak na ukończeniu, a stres jaki przeżywam
okropny. Zastanawiam sie czy moje dziecko tak jak niektóre inne dzieci nie
traktuje mnie jako kogoś słabszego od siebie?? Co robić!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: myroad Re: Negacja mamy u 2-latka IP: *.tvkdiana.pl 05.12.07, 11:23
      Witam :)
      Moim zdaniem nie powinnaś sie dziecku ,,narzucać,, moze podswiadomie
      to robisz i chcesz aby dziecko jednak Ciebie ,,zakceptowało,, a on
      to wyczuwa i pogrywa sobie z Toba jak chce bo widzi jak Ci zalezy...
      Mój mąż kiedys zwrócił mi uwage na to że w momentach kiedy mały nie
      chce sie do mnie przytulic albo nie reaguje na mnie i moje słowa ja
      za wszelka cene chce mu sie przymilić bo czuje sie odrzucona. Troche
      mnie zdziwiła jego opinia ale jak to przeanalizowałam to doszłam do
      wniosku że rzeczywiscie narzucam mu swoja osobe.Zaczełam z tym
      walczyć i jak on miał inne zajecia , cieszył sie tylko z obecnosci
      taty ja wrzuciłam na luz zaczełam nie zawracac na to
      uwagi.Próbowałam do niego zagadywac bawic sie z nim ale juz nie na
      siłe. Wtedy mój mały widząc że jestem spokojniejsza i nie
      zestresowana ta sytuacja zaczał sam zabiegać zebym cos z nim
      zrobiła , pobawiła sie. Teraz mu przeszło totalnie i ciagle słysze
      mama mama mama i troszke tesknie ze dawnym spokojem :). Mysle ze to
      normlany okres przejsciowy dla dziecka ze ,,odrzuca,, mame ltora
      czesto go za bardzo kontroluje i chce poznawac wiecej :)
      Co do bicia...NIE DAJ SIE!!!! nie daj sie małemu zastraszyc. Może
      masz mniej siły niż tatuś ale na pewno wiecej niz twoje dziecko.
      Czy przypadkiem boisz sie kiedy on płacze?? Wymagaj dla siebie
      szacunku a kiedy Cię uderzy mocno go obejmij i najlepiej stanowczo
      wynies do drugiego pokoju i nie reaguj na jego rozdzierajacy płacz.
      Tłumacz do skutku ze tak nie wolno i nigdy mu nie popuszczaj.
      Dziecko bedzie jeszcze długo walczyć i probowac podporzadkowac sobie
      Ciebie ale w koncu zrozumie że tak nie wolno. Najlepiej żeby twój
      maz widzac takie zachowanie u małego ostro mu powiedział ze mamy bić
      nie wolno. Mały bedzie wtedy negowany nawet przez kochanego tatusia.
      Jeżeli powyzsze sposoby nie poskutkuja i dziecko dalej bedzie
      probowalo swoich sił , złap mu reke w powietrzu i powiedz stanowczo
      ze tak nie wolno robic i mamusia nie bedzie sie z Toba bawić . Wtedy
      ignoruj małego tyle czasu żeby odczuł skutek swojego zachowania (
      Czesto dla dziecko wieksza kara jest brak uwagi rodzica niz krzyk i
      kary :) )
      Pozdrawiam i odpoczywaj ile możesz , bo zanim sie ogladniesz a nie
      bedziesz mogla sie uwolnic od malego :) ( z drugiej strony to super
      ze tata ma z dzieckiem pozytywny kontakt )
    • Gość: e-lula Re: Negacja mamy u 2-latka IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 10.12.07, 12:47
      Nie przejmuj sie. Przejdzie mu. U nas było to samo. W tym właśnie
      wieku. Nie narzucałam się. Jak demonstrował wobec mnie wrogie
      zachowania mówiłam spokojnie, że mu na to nie pozwalam i że bardzo
      go kocham, bo jest moim synkiem. Mąż też dużo mu mówił o tym, jak
      kochana jest mama, jak on sam mnie mocno kocha, często na oczach
      syna demonstracyjnie mnie przytulał. Dość szybko synkowi minęło.
      Teraz dla odmiany słyszę ciągle "mamoooo" i zastanawiam się jak
      znowu przestawić go na tatę ;)
      Zmień myślenie - poczuj się komfortowo odciążoną matką ;)
      I uwierz mi - to za chwilę minie i jeszcze zatęsknisz;)
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka