Gość: street
IP: *.murator.com.pl
22.01.08, 11:56
Pani Justyno,
nie potrafię już sama poradzić sobie z synem 7,5 lat. Czasem
zachowuje się jak anioł, zajmuje sie młodszym rodzeństwem, sam chce
pomagać, aodrabiac lekcje. Ale to jest niestety tylko czasami.
Na codzień: nie chce odrabiac lekcji, na zwracanie mu uwagi np. o
braku staranności w pisaniu krzyczy.
Nie pomagaja już: kary, nagrody, pochwały, przytulanie czy długie
rozmowy i tłumaczenie.
Nie wspomniałam, że dla mojego syna liczą się ostatnio same słodycze
i filmy na dvd. Przy próbie ograniczenia tychże "przyjemności" syn
zaczął wykradać słodycze a reakcją na karę w postaci nie oglądania
dobranocki przez 2 dni było bicie i kopanie mnie.
Juz nie wiem co robić...