samotna mama i ... samotne dziecko

IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 15:29
I to dosłownie..Mam cudnego 3 letniego chłopca, który świetnie
rozwija się i jest bardzo mądry.Jednak ojca swego nie zna( ojciec
dziecka porzucił mnie gdy dowiedział się o ciąży)i walcze ciągle
jakoś o alimenty(poprzez zaliczkę itp)jednak nie poddaje się..Jestem
samotna i ..sama.Moje dziecko mieszka ze mną i rodzicami, którzy
bardz pomagają mi w opiece.Poniewaz obecnie nie pracuję spędzmacały
czas z dzieckiem.problem polega na tym,ze komletnie nie ma
znajomych.Diwe przyjaciólki wyjechały i od tej pory jka osiadłam w
domu tak siedzę.Wiem zę dziecko potrzebuje towarzystwa, ale
kompletnie niewiem jak mu to zapewnić.Mieszkam w małym mieście ,
gdzie jest jedynie mały zamknięty plac zabaw platny(od czasu do
czasu tam chodzimy.I to wszystko.Mam czasami taką ochotę z kimś
pogadać, gdzieś wyjść..ale..wstyd mi, że nie mam nikogo i wydaje mi
się ze chyba jestem jedyną osobą na świecie, która jest w takiej
sytuacji..Mały za pół roku idzie d przedszkola, to będzie
lepiej..kto ma jakiś pomysł abym w końcu zaczęła..żyć?Będę wdzięczna
za wszelką pomoc
    • Gość: gosc tulipek Re: samotna mama i ... samotne dziecko IP: *.dsl.bell.ca 27.02.08, 19:55
      Wiem i rozumie cie doskonale.Bylam kiedys w takiej samej
      sutuacji.Poprostu musisz sama popracowac nad sobo.Jak sama piszesz
      maly idzie do przedszkola ,moze uda ci sie kogos tam poznac
      nowego.Sa biblioteki gdzie mozesz tya kogos spotkac i zawrzec
      znajomosc.Badz otwarta na ludzi .Casami sama powinnas zagadac do
      kogos.Na placu zabaw pewnie terz ktos przychodzi.Maly idzie do
      przedszkola wiec bedzie mial nowe towarzystwo i przy okazji moze uda
      sie tobie ale poprostu ty musisz z tym wyjsc.Nie mozesz czekac az
      samo sie zrobi.Jest warto przemyslec siebie z tej innej strony i
      zauwazyc cos o czym nie myslalas wczesniej.Zauwazysz duzo ciekawych
      zeczy.Dobrze jest tez jechac z malym do ogrodu bot. lub cos w tym
      todzaju.<oc to chciec i to powinnas u siebie wypracowac.Jezeli nie
      pracujesz to moze powinnas o tym pomyslec,to tez jest w pewien
      sposob lekarstwo na samotnosc.Nie jestes tylko ty na tym swiecie
      sama jest duzo ludzi ale jak ci juz pisalam to zalezy w duzej mierze
      od nas samych.Poprostu musisz sie wziasc w garsc.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: samotna mama i ... samotne dziecko 27.02.08, 21:02
      Witam
      Pierwszy krok w kierunku zmiany już Pani zrobiła – chęć zmiany jest
      najważniejsza.
      Warto pomyśleć w jaki sposób może Pani oprócz czasu spędzanego z
      synkiem wygospodarować czas dla siebie. Niech będzie to czas w
      którym zajmie się Pani tylko swoimi „sprawami”. Oczywiście czas
      przedszkola przyniesie wiele zmian, nowych kontaktów i warto się na
      nie otworzyć. Nie proponuje zaniechania wszelkich działań przez
      najbliższe pół roku w oczekiwaniu na przedszkole. Ten czas warto
      poświęcić na przemyślenie i sprecyzowanie planów na przyszłość.
      (podjęcie pracy jest też pewnego rodzaju sposobem na nawiązanie
      nowych znajomości)
      Może uda się Pani znaleźć w swoim mieście miejsca gdzie spotykają
      się mamy, może przedszkole organizuje zajęcia adaptacyjne dla dzieci
      a niebawem zaświeci słońce i więcej mam pojawi się na placach
      zabaw.
      Trzymam kciuki i pozdrawiam
      E U-Z
    • Gość: Beata Re: samotna mama i ... samotne dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 08:33
      Myszka idź do pracy- pozansz noych ludzi, brak pracy i siedzenie w domu
      ogranicza mozliwości poznawania ludzi, maluch w tym czasie do przedszkola- tam
      bedzie mase rówieśników, zaspokoi potrzebe kontaktów społecznych, na placu zabaw
      mozna zawrzec znajomości nowe- jak pisza wszyscy- wyjdź na przeciw, znajdź sobie
      koleżanke z dzieckiem w podobnym wieku jak nie w przedszkolu to w innym miejscu.
      Mój eks mąz odwiedza syna, ale to sa tylko odwiedziny ja tez mam mało znajomych
      mimo pracy- mało w sensie znajomych posiadających dzieci w wieku syna- mam 37
      lat moi równolatkowie maja co najmniej nastolatków- tak sie złozyło:-) a to nie
      towarzystwo dla 3,5 latka:-) Syn mimo, że mógl zostac z babcia w domu pod jej
      opieka poszedł od ub.r. do przedszkola, a koleżanke z synem rówieśnikiem
      poznałam na placu zabaw, kolejna w przedszkolu też z synem 4-latkiem też samotną
      mamę:-)i juz syna ma towarzystwo- trzeba tylko wyjśc z inicjatywa:-)Pozdrawiam i
      doskonale Cie rozumiem, bo tez sie kiedyś o to martwiłam:-)Beata
    • Gość: malagosia Re: samotna mama i ... samotne dziecko IP: *.pools.arcor-ip.net 04.03.08, 14:26
      ja tylko podam ci przyklad mojej kolezanki, ktora tak jak ja, nie mieszka w POlsce. Zaczela sobie na gadu gadu wyszukiwac ludzi z POlski mieszkajacych w tym miescie gdzie ona i tak sobie z paroma porozmawiala, jak kogos polubila to sie spotkala i w ten sposob ma teraz garstke znajomych. Dodam ze mnei w ten sam sposob 'zaczepila' a choc ja zwykle bylam malo chetna do takich znajomosci, pogadalam z nia pare razy i faktycznie sie teraz bardzo dobrze dorzumiemy, czesto sie spotykamy i jest bardzo fajnie. To tez jest sposob, cokolwiek ludzie o tym mysla. Zwlaszcza jak sie jest samemu w domu. POzdrawiam!
    • Gość: monika Re: samotna mama i ... samotne dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 19:03
      cześc,nie jestes sama z tym wszystkim.ja mam 2 dzieci,od 5 lat nie
      jestem z ojcem dzieci bo sie rozwiedliśmy,strasznie pił,od 5 lat nie
      widział dzieci a one jego.bardzo cierpiały,ale staram się ze
      wszystkich sił wynagrodzić im to,mają 13 i 10 lat.wtedy były jeszcze
      małe i nie rozumiały co się stało.przede wszystkim rozmowa i jeszcze
      raz rozmowa i nigdy nie mow nic złego na ojca dziecka,ono samo z
      wiekiem zrozumie.jak będziesz chciała porozmawiać to
      napisz.pozdrawiam Monika.
    • jufalka Re: samotna mama i ... samotne dziecko 21.10.08, 12:30
      Cześć, jestem w baardzo podobnej sytuacji, prawie identycznej...
      naprawdę. Moja córka ma 2 lata i 3 miesiace i z jej ojcem nie jestm
      od ciąży. Jak chcesz to się odezwij np na maila gazety.
Pełna wersja