Gość: smutna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.04.08, 00:56
moje dziecko ma 2,5 roku jest bardzo wrazliwą,mądrą dziewczynka.Mam tez meża
ktory czesto wraca do domu pod wpływem alkoholu,na ogol nie jest pijany,ale
jest np. po dwóch piwach,albo dwoch kieliszkach wódki.Nie ma już z tego powodu
kłótni w domu,chociaz zdażało sie kiedys ze bywały,ale ja nie potrafie udawac
ze nic sie nie stało,mala pewnie widzi ze jestem zła lub smutna,jeszcze do
tego mąz na ogół sie wypiera,więc dyskutujemy,jest wymiana zdań,takze mala
czesto słyszy słowa "jestes pijakiem" .Najczescie pozniej maz zasypia na
podłodze,czasem sie przebudza,bawi troche z mala,znow zasypia,albo ona go
budzi.Nieraz bez alkoholu zdaza mu sie zasnac bbo jest zmeczony.
Ogólnie raczej kiepsko sie miedzy nami ukłda,nawet jak sa lepsze dni to on
wszystko pozniej psuje alkoholem.Oboje jestesmy nerwowi,wiec czesto sie
sprzeczamy o pierdoły.Nie wiem dlaczego on pije,jak nie było małej to tez
czesto mu sie zdazalo,tylko wtesy to mi az tak nie przeszkadzało,mysle ze to
głównie koledzy sa tu problemem i jego słaba wola.Próbowalam znim
rozmawiac,stawialam warunki,nie odzywalam sie do niego,nic nie skutkuje,wiec
nie mam zamiaru juz dociekac dlaczego tak jest,,nie mam na niego wpływu,on
zreszta nie widzi zadnego problemu.
Coraz czesciej mysle o rostaniu,chodzi mi tylko o dobro dziecka.Nie wiem co
dla niej jest lepsze,czy taki ojciec,czy przewrocenie jej zycia do gory
nogami.Bo w razie rozwodu musialabym sie z nia wyprowadzić,nie wiem gdzie???bo
tego mieszkania nie utrzymam sama,poza tym bedzie podzial majatku,to
mieszkanie jest wspolne.Ona jest bardzo do mnie przywiazana,ja nie
pracuje,wiec musialabym isc do pracy,ona musialaby by byc z babcia.Poza tym
ona kocha "tatunie"lubi sie z nim bawić.
Prosze mi pomoc,co robić????