Dodaj do ulubionych

Agresywny 4 latek

02.10.08, 20:35
Jestem mamą 4 letniego Maćka. Syn uczęszcza do przedszkola od września 2007 i niemal od samego początku są z Nim problemy.
Maciuś bije dzieci, wymusza krzykiem zabawki, gdy zabawa Go nudzi ignoruje polecenia pań wychowawczyń, a gdy panie zaczynaja krzyczeć On je kopie...Jego zachowanie poprawia się diametralnie, gdy w grupie jest klkanaście osób.
Na prośbę przeszkola odwiedziliśmy: pediatrę, neurologa dziecięcego, psychiatrę, psychologów-w poradni dziecięcej i w poradni psychiatrycznej, uczestniczyliśmy w eksperymentalnej terapii dla małych dzieci i ... poprawa nie nastapiła. Specjaliści na chwilę obecną nie są w stanie niczego zdiagnozować z uwagi na wiek Maćka. W kontaktach 1:1 nie widzą ŻADNEGO problemu. Co nie znaczy, że problem nie istnieje.
W domu synek jest żywym sreberkiem, ale nie pojawiają się zachowania takie jak w przedszkolu. Maciej nie jest jedynakiem, ma 7,5 roku starszą siostrę, która często ustepowała Mu. oczywicie zdarzają się kłótnie między Nimi i małe bijatyki, ale wszystko w granicach rozsądku. Z naszej strony wielokrotnie powtarzamy Mu, jak należy sie zachowywać, ale jak widać z miernym skutkiem. Maciek za każdym razem (czy to w domu, czy w przedszkolu) przeprasza i postanawia poprawę. Niby zna zasady, ale jakby czyn uprzedzal myśl...
Drodzy Rodzice, nie jesteśmy rodziną patologiczną. Obydwoje z mężem pracujemy w systemie 2 zmianowym i wtedy dziećmi opiekuja się dzidkowie (z którymi mieszkamy do listopada 2008). Dziadkowie często pobłażają synowi, a skarcony przez nas ma "adwokatów". Staramy sie być konsekwentni w karaniu dziecięcia (zakaz bajek, ulubionej zabawki, pobyt w swoim łóżeczku). Skad się nauczył takiego zachowania? Nie mam pojęcia.
Nigdy nie mówiliśmy Mu, aby na bicie reagował biciem. Tłumaczymy, że trzeba rozmawiać, prosić o wspólną zabawę, a gdy ktoś go zaczepia/bije powinien nie reagować agresja tylkoodejść i poiformować o tym nauczycielkę...
Proszę mi wierzyć, agresja Maciusia nie jest dla nas powodem do dumy, ale robimy wszystko, aby jej zapobiec...

Prosze mi wierzyć, że jest mi przykro względem Rodziców i Dzieci, które otrzymują "razy" od Maćka. Naprawdę mi przykro.

Może ktoś z Państwa ma sugestie, jak rozwiązać tę sytuację, jak sprawić, by synek więcej nikogo nie bił, nie szturachał, nie kopał.
Zmiana przedszkola nie wchodzi w rachubę, na opiekunkę nas nie stac...
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • oliwkowska Re: Agresywny 4 latek 05.10.08, 21:21
      Trudno tu wyrokowac, ale skoro wymienione powyzej instytucje nie pomogly moze to byc problem natury duchowej. Znam przypadek agresywnego i wulgarnego siedmiolatka, ktoremu po blizszym zapoznaniu sie z ukladami panujacymi w rodzinie udzielil pomocy egzorcysta. Historia zakonczyla sie szczesliwie. Nie chce niczego sugerowac, z pewnoscia egzorcysta sam potrafi DOKLADNIE okreslic czy w tej sprawie moglby pomoc. Pozdrawiam
    • krztyna Re: Agresywny 4 latek 05.10.08, 22:11
      No jeśli cały sztab specjalistów nic nie stwierdził i nie może
      pomóc, to ekspert na forum tym bardziej z opisu nie wywnioskuje
      cudów. Czy nie było porady nt. dłuższej terapii? czy były to tylko
      wizyty i koniec?

      ja w każdym razie zalecam POWAŻNĄ rozmowę z dziadkami. Skoro ich
      udział w wychowaniu dziecka jest duzy to powinniscie działać tak
      samo. Inaczej dziecko samo nie wie kogo słuchać i słuchać tych,
      których najłatwiej (dają najmniej zakazów i pouczeń). Działanie
      dziadków w tym wypadku jest niemądre i szkodliwe dla dziecka - warto
      im uświadomić, ze robią na dłuższą metę krzywdę wnukowi, który nie
      potrafi nauczyć się zasad współżycia w grupie.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • mskaiq Re: Agresywny 4 latek 06.10.08, 01:54
      Mysle ze u Ciebie w domu istnieje problem z agresja. Z tego co
      napisalas wynika ze dopuszcilas do tego aby pomiedzy nim a jego
      siostra dochodzilo do klotni i bijatyk.
      Jesli w domu mozna rozwiazywac w taki sposob problemy to dlaczego w
      przedszkolu nie mozna tego robic ? On po prostu tego nie rozumie
      dlaczego w przedszkolu ma sie zachowywac inaczej.
      Poza tym stosujesz kary w stosunku do dziecka czyli uczysz go ze
      jesli ktos zrobi cos zlego to trzeba go ukarac.
      Jesli dziecko czy wychowawczyni w przedszkolu zrobi cos co jest zle
      jego zdaniem to po prostu karze ich.
      Jesli chcesz zmienic jego zachowanie musisz nauczyc i corke i syna
      poprawnego sposobu rozwiazywania roznic, tolerancji.
      Jesli chodzi o kare to nie uczy, o wiele lepiej uczy tlumaczenie co
      dziecko robi zle.
      Serdeczne pozdrowienia
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Agresywny 4 latek 12.10.08, 21:00
      Witam
      Jeśli przyczyny problemu nie odkryło tylu specjalistów, którzy mieli
      bezpośredni kontakt z waszą rodziną to będzie mi bardzo trudno coś
      doradzić i jakoś pomóc. Rozumiem, że diagnoza nie została
      postawiona. Zastanawiam się nad tym jaka to była terapia i ile
      trwała i oczywiście czy dotyczyła tylko dziecka czy całej rodziny?
      E U-Z
      • female Re: Agresywny 4 latek 16.10.08, 18:55
        Witam serdecznie,
        Terapia dotyczyła głównie Maćka, choć i ja byłam na trzech wizytach.Trwała ona ok 2 miesięcy (w poradni pedagogicznej) i 1 miesiąc (w poradni zdrowia psychicznego) - aktualnie rozpoczęłam tam kolejną terapię na moją wyraźną prośbę, gdzie na wizycie jest raz Maciuś, raz ja.
        Od dzisiaj zaczęła się też nowa terapia dla rodziców (w poradni pedagogicznej) - jaka to teriapia opiszę po powrocie z niej męża, bo ja zostałam w domu z Maluchami.

        W domu istnieje problem alkoholowy - mój ojciec od lat nadużywa alkoholu. W związku z tym pojawiają się liczne awantury-moje z ojcem. Niestety krzyczymy na siebie( ojciec "wychowuje" wtedy moje dzieci) i niestety odbywa się to przy ich udziale.
        Czesto jestem wtedy poirytowana i zdarza się, że odezwę się wtedy do dzieci podniesionym głosem. Kar cielesnych nie stosuję.
        Po skarceniu Maćka ZAWSZE tłumaczę co było złego w Jego zachowaniu, przytulamy się i Maciuś postanawia poprawę.
        Wspólny front z moimi Rodzicami( bo z nimi aktualnie mieszkamy) niestety nie wchodzi w rachubę, babcia (lat 74) po prostu wie swoje...
        Mam nadzieję, że za miesiąc, dwa, gdy przeprowadzimy się do własnego M, łatwiej będzie być konsekwentnym, gdy dziadków nie będzie w pobliżu.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Bernadeta
        • palisadka Re: Agresywny 4 latek 17.10.08, 09:13
          Przeprowadźcie się i idźcie na terapię rodzinną, we czwórkę - ty,
          mąż, syn i córka.
        • aniazavonlea Re: Agresywny 4 latek 17.10.08, 09:52
          Chyba odpowiedzią na Twoje watpliwości co jest nie tak to własnie "problem
          alkoholowy" który nie dotyczy tylko dziadka ale rzutuje na cała rodzinę, Ty jako
          córka człowieka który ma problem z alkoholem jestes DDA.
          Jak czytam ze sa problemy z dzieckiem albo dziecko jest agresywne to
          zawsze to jakby przerzucanie problemu nie radzimy sobie my rodzice, na dziecko
          jest takie i tu łatka. Zatem to nie my jesteśmy fatalni jako rodzice a to
          dziecko ma w sobie agresje itd..a w domu to jest sielanka a pozniej wyszło w
          nastepnym poście ze jednak...
          W domu jest alkohol, agresja awantury, w zadnym domu z problemem alkoholowym
          dzieci nie są na pierwszym miejscu, ich problemy emocjonalne sa pomijane na co
          dzien, wazniejsze jest utrzymywanie wszystkiego w ryzach a dziecko ma byc
          "grzeczne" i nie przeszkadzać.
          Ta agresja nie bierze sie z nikąd, po prostu moze Maciuś ma za mało uwagi, za
          mało spokoju i reaguje agresją.
          Przeprowadzka i terapia przede wszytskim Was jako rodziny i poswiecanie wiecej
          czasu i uwagi dziecku, uczenie siebie innego sposobu rozmowy bez krzyku a
          dziecko tez będzie spokojniejsze...
          • aniazavonlea acha jeszcze 17.10.08, 09:59
            Czy powierzanie opieki nad dzieckiem dziadkom którzy sa pod wpływem alkoholu
            albo jedno z nich jest normą? W pijanym domu są tylko pozory normalności. Wiem
            że powiesz ze to się zdarza okazjonalnie a poza tym to jak juz napisałas "nie
            jestescie rodziną patologiczną" itd trele molele ale nie słyszałas ile to
            wypadków było gdy dziecmi opiekowali się dziadkowie pod wpływem i jakie
            psychiczne nastepstwa to niesie da dzieci...


            • nika_6 Re: acha jeszcze 18.10.08, 17:18
              wiesz mam podobny problem tyle ze moj synek ma 2,5 roku...stworzylam
              mu dom jakiego nie mialam sama, wychowujemy go we dwojke i kochamy
              nie klocicmy sie przy nim itp. ale maly mimo, ze jest normlanie,
              jest agresywyny w zlobku do dzieci, pan jestem w trakcie diagnozy
              jego w poradni.moj ojciec i mama, a dziedkowie kacperka, tez pija sa
              alkoholikami i ja mam krotka zasade, jak pijecie dziecko nie
              przychodzi, nie widujecie sie. kacper lubi dziadkow. dlatego nie
              ograniczam ich spotkan jeden warunek nie ma lyczka alkoholu, a
              jestem wyczulona, wiec odrazu czuje.jak potrzebuje ich opieki, bo
              nie mam kogo prosic mowie im 3 dni wczesniej, ze bede potrzebowala
              ich pomocy, ze beda musieli zostac z malym, to mimo ze alkoholicy sa
              trzezwi zawsze doprowadzeni do porzadku.no i zazwyczaj wtedy jak
              zostawiam na dluzej, to siostra tez jest i ma klucze od domu, jakby
              zobaczyla ze pija zabiera malego.mozesz byc super mama stwarzac
              dziecku normalny dom, ale gdy nawet dalsza osoba z rodziny pije moze
              sie to odbic na dziecku, nie pozwalaj by choc po szklance dziecko
              mialo kontakt z osoba uzalezniona.nie doczytalam czy mieszkasz z
              tymi dziadkami ktorzy pija bo ja mam natyle dobrze ze mieszkam
              osobno.
        • ewa.ulrich-zaleska Re: Agresywny 4 latek 19.10.08, 20:05
          Witam
          Tak myślę, że samodzielne mieszkanie pozwoli Wam „wyprostować” wiele
          spraw. Polecam dalsze kontynuowanie terapii – najczęściej powinna
          ona trwać przez jakiś czas by można było zauważyć efekt i go
          utrzymać. Myślę, że pod opieką jednego psychologa należy zaplanować
          całość działań.
          E u-Z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka