Dodaj do ulubionych

respektowanie taty-do Pani ekspert

10.12.08, 14:19
Witam Pania i forumowiczki i prosze o rade. Od jakiegos czasu mam problem z
corka, 20 mcy. Chodzi o to ze zachowuje sie niegrzecznie w stosunku do taty.
Nigdy nie przychodzi sie przywitac kiedy tata wraca z pracy, na jego dzien
dobry odkrzykuje cos w swoim jezyku, cos co brzmi raczej niemilo, nie daje sie
przytulic ani pocalowac. Kazda zmiana pieluchy przez tate zaczyna sie
minutowym rykiem, przyklady moglabym mnozyc. Ostatnio zaczela rowniez troche
sie buntowac, jak to prawie dwulatek, krzyki kiedy czegos sie jej zabrania,
placz itd. Problem w tym ze te "bunty" 9 razy na 10 dotycza taty. Mnie
wystarcza zwykle powiedziec stanowczo ze czegos nie wolno, ze tak sie nie robi
i bez problemu to akceptuje, kiedy robi to tata sytuacja rozwija sie w atak
histerii. Corka ma wyraznie wytyczone granice, wie co wolno a czego nie i
raczej sie do tego stosuje - nie jestem mama ktora puszcza wszystko plazem ale
nie stosuje tez nadmiaru zakazow.
Jednym slowem nie bardzo wiemy jakie przyjac stanowisko wobec jej zachowania,
ignorowac? Ta sytuacja trwa juz od kilku miesiecy! Zmusic sie nie da, zreszta
nie o to przeciez chodzi. Jak z nia postepowac?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • krztyna Re: respektowanie taty-do Pani ekspert 11.12.08, 15:36
      Córka nie robi tak bez przyczyny.
      A moze taty ma za mało? moze tata z nią się nie bawi? Moze ona w ten
      sposób zwraca na siebie uwagę?

      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
      • Gość: kasia Re: respektowanie taty-do Pani ekspert IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.08, 07:26
        U nas jest podobnie. Jestem na wychowawczym. Synek ma 2 latka. Od
        jakiś 2 miesięcy ciągle slychać "nie tata". Nigdy nie było
        problemów. Bardzo dobrze się bawili, mąż nie krzyczał, raczej
        pozwalał na więcej niż ja. A teraz są dni kiedy nie pozwoli tacie
        zbliżyć się do siebie. Tylko mama. Nie mogę nawet prysznica wziąć bo
        siedzi pod drzwiami i chce do mamy. Mimo, że tata w domu i próbuje
        zabawić, pocieszyć. Powoli mamy dosyć tej sytuacji. Nie wiem jak
        sobie z tym poradzić. Mogę zrozumieć, że kiedy się uderzy, coś mu
        nie wychodzi to chce przytulić się do mamy, ale w czasie zabawy?
        • oldrena1 Re: respektowanie taty-do Pani ekspert 12.12.08, 08:49
          Spokojnie. :) Jeśli poczytacie archiwum tego forum, to zauważycie, że dużo dzieci miewa takie "fazy". Za jakiś czas sytuacja może się odwrócić, to tato będzie tym najważniejszym. Pamiętam zdarzenie, którego byłam świadkiem. Kilkuletnia dziewczynka na zachwycone słowa babci "jakie ty masz śliczne kapciuszki!" odpowiedziała z dumą "tato mi kupił" :), a tymczasem owe kapciuszki były kupowane dzień wcześniej przez mamusię na wspólnych zakupach z dziećmi. Mała po prostu była w fazie zapatrzenia w tatusia.
          I nie ma co traktować zachowania okołodwuletniego dziecka jako jakiejś osobistej niechęci do jednego z rodziców, czy urazy.
          Takie faworyzowanie jednego z rodziców mija.
    • leepka Re: respektowanie taty-do Pani ekspert 12.12.08, 09:34
      Dziekuje za odpowiedzi. Ja rowniez mysle ze to taki okres, tylko u nas trwa to
      juz od ponad pol roku z mala przerwa na wakacje. Wtedy stosunki corki z tata
      byly znacznie lepsze, wiec prawdopodobnie masz racje krztyna, taty jest zbyt
      malo. Ja jestem z corka w domu, maz pracuje i wraca do domu ok 18. Jest nam po
      prostu z tym dosc ciezko, szczegolnie mezowi.
      Pozdrawiam
      • ewa.ulrich-zaleska Re: respektowanie taty-do Pani ekspert 17.12.08, 19:38
        Witam
        Tak czasem bywa – dzieci wybierają sobie jednego rodzica. Sytuacja
        taka najczęściej jest przejściowa. Dzieci wybierają tych rodziców
        którzy po prostu spędzają z nimi więcej czasu.
        To co możemy zrobić to zapraszać drugiego rodzica do wspólnej
        aktywności i gdy zauważymy, że dziecko i Tata dobrze się bawią-
        powolutku wycofajmy się do swoich zajęć. W ten sposób pokazujemy, że
        można fajnie spędzać czas z Mamą i Tatą.
        To czego nie warto robić to :zmuszać, namawiać, krzyczeć i mieć
        poczucie winy, że jest się wybranym rodzicem. To , że dziecko
        wybrało jednego z nas nie oznacza, że mniej kocha drugiego. Dzieci
        lubią ład i porządek – to daje im poczucie bezpieczeństwa. Więc
        jeśli to mama zazwyczaj zmienia pieluszkę to płacz może pojawić się
        gdy ktoś inny zastąpi ja przy tej czynności.
        Dajcie małej troszkę czasu i pokarzcie, że fajnie jest również z
        Tatą.
        Pozdrawiam
        E U-Z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka