Dodaj do ulubionych

Jesienne rozwódki

14.08.09, 15:31
Przyjaźnią się, oferując sobie namiastkę rodziny i jedyną dostępną
bliskość. Wysiadują parkowe ławeczki z pustką w oczach. Pogrzebały
nadzieję, że jutro przyniesie cokolwiek lepszego niż dziś.
Skrzetnie przeliczają pieniądze, których i tak zabraknie na rozrywkę
inną niż krzyżówka, książka i spacer po parku.
Podobno zawsze można coś zmienić, podobno...
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 15:42
      Ani.chybi mi znów z Tobą po drodze wink Ale tym razem tak nie do końca..
      Też zauważyłam pewnego rodzaju solidarność jajników samotnych czy/i samodzielnych kobiet. I to nie dotyczy tylko rozwódek, ale również wdów. Wczoraj jadąc do koleżanki (takiej mojej psiapsiółki od zła wszelkiego) zauważyłam dwie znane mi żwawe wdówki (obie w okolicach 60tki), które razem uprawiały Nordic Walking smile
      Ja w takiej babskiej przyjaźni nie zauważyłam pogrzebanych nadziei czy pustki w oczach. A nawet wręcz przeciwnie... Zauważyłam radość życia. Zresztą dla mnie samej na doły wszelakie najlepszym lekarstwem jest babskie party smile Choćby tylko dwuosobowe.
      • a.niech.to Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 15:47
        mola1971 napisała:

        > żwawe wdówki (obie w okolicach 60tki), które razem uprawiały
        Nordic Walking :-
        To jest to wspieranie się dwóch niewygodnych kulach?
        • mola1971 Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 15:56
          To jest żwawy chód wspierając się dwoma wygodnymi kijami wink
          I sorry za pomyłkę z nickiem A.niech.to (z całym szacunkiem do Ani.chybi smile)
          Strasznie podobne te nicki macie smile
          • a.niech.to Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 16:01
            Domyśliłam się, że o mnie chodzi.smile)
      • a.niech.to Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 16:00
        A poważniej; następuje izolacja kobiet, zamykających się w kręgu
        takich samych nieszczęść i niedogodności. Trudno temu
        przeciwdziałać. Wiele starszych, samotnych kobiet ma tak głębokie
        kompleksy, że prawie nie wytyka nosa z domu. Depresja szaleje jak
        dżuma. Do tego dochodzą przesądy tego typu, że kobiecie nie wypada
        samotnie pójść na piwo. W miejscach publicznych część tych osób
        czuje się wprost na cenzurowany. Są speszone, zakłopatane, spięte.
        Stosunki wewnątrz najczęściej losowo dobranych grup też pozostawiają
        sporo do życzenia: podejrzliwość, nieufność, zawiść, niesnaski. W
        dużej mierze jesienne rozwódki dźwigają ciągle spadek po nieudanych
        związkach.
        • mola1971 Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 16:09
          Eeee tam smile Każdy człowiek izoluje się sam. Jeśli ktoś sam sobie wmówi, że jest gorszej kategorii to też inni tak właśnie będą go traktować.
          A grupę znajomych najlepiej jest sobie dobierać samemu zamiast liczyć na zrozumienie w grupie losowo dobranych osób. Bo to na siebie trzeba liczyć a nie na jakiś tam los.
          A że niektórzy z tego rezygnują? Ich sprawa i stan cywilny nie ma tu nic do tego. Jest cała masa ludzi w małżeństwach, którzy żyją sfrustrowani, mają kompleksy i zamykają się w kręgu własnych nieszczęść. Nie przypisywałabym takich zachowań tylko kobietom po rozwodzie. Bo to chyba osobowość i podejście do życia są ważne a nie stan cywilny.
        • panda_zielona Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 17:07
          Nie zgadzam się z takim myśleniem.Od nas samych zależy czy się
          zamkniemy w domu,czy wyjdziemy do ludzi.Samotnie pójść na piwo,a
          czemu nie?Do kina,dlaczego nie?.Nie czułam się nigdy na
          cenzurowanym,a może po prostu nie zwracam uwagi.A tak na
          marginesie,mam grono przyjaciółek,z którymi robi się różne
          wypady,czasem nawet ekscesysmileI nie wszystkie samotne,bo są wśród nas
          i mężatki,i wdowy,i rozwódki.Taka zgrana paczkasmile
          • ani.chybi Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 17:22
            Dobrze, ze padają inne głosy niż a.niech.to, bo w świetle jej
            refleksji, wypadałoby wymontować przewód z odkurzacza i ...
      • cold.wind.blows Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 17:59
        Wtrącę się. Mówisz o pewnego rodzaju solidarności jajników samotnych
        kobiet. Też to zauważam Faceci nawet tego nie mają wink - widział ktoś
        kiedyś dwóch panów z kijkami trekkingowymi. bo ja nie. Przyjaźń
        męska owszem istnieje ale na nieco innych płaszczyznach. Mężczyźni
        raczej nie wypłakują się sobie, nie wspierają się w trudnych
        chwilach, nie pocieszają się, nie są ze sobą gdy jest ciężko. A
        prawda jest taka, że czasem też potrzebują tego. Myślę, że u nas w
        większości takie przypadki to samotne bastiony. Ja mam jeszcze
        gorzej pod tym względem, w czasie małzeństwa przeprowadziłem się do
        innego miasta i większość znajomych to byli ci od strony ex. Teraz
        pod tym wzgledem jest pustka. I co robić droga redakcjo?
        • mola1971 Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 18:14
          Drogi czytelniku, szanowna redakcja zielonego pojęcia nie ma smile Bo szanowna
          redakcja mieszka od urodzenia w tej samej wsi (z krótką przerwą na studia) i na
          tej wsi ma przyjaciół i rodzinę. A do tego szanowna redakcja jest generalnie
          otwarta na ludzi osóbką i zdarza jej się zawierać przyjaźnie (takie co w razie
          problemów wszelakich można liczyć na pomoc) nawet w pracy. Na tym forum (i PP)
          również jest co najmniej kilka osób, które aż mnie korci by poznać w realu.
          Niektóre wiem, że na pewno poznam. I od razu mówię - to są kobiety. Właśnie
          takie, które mają ten gen solidarności jajnikowej. Bo ten gen nie jest dany
          wszystkim kobietom. Zresztą tu dużo zależy również od wieku. Kobiety im starsze
          tym ładniej i pełniej się przyjaźnią smile

          A jeśli chodzi o Ciebie to nie wiem bo nie jestem mężczyzną. A tak na kobiecy
          rozum (i intuicję) to mogę Ci tylko zasugerować np. odświeżenie przyjaźni z
          czasów szalonej młodości (choćby na nk), otwarcie się na ludzi w środowisku
          zawodowym i... na tym forum też. Wszędzie są ludzie. Wystarczy się na ich
          poznawanie otworzyć.
          • cold.wind.blows Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 18:47
            Dziękuję Ci Redakcjo.
            Tak poważnie to chodziło mi o sytuację ogólną, jak to jest u was, a
            jak u nas. Ja w tej chwili nie mam szczególnego parcia do ludzi,
            choć wiadomo, że fajnie jest z kimś pogadać czasami, bo to zawsze
            daje inną optykę na różne sprawy, ukazuje inne aspekty rozmaitych
            sytuacji. Ja na razie jestem w fazie "złożony pozew" . Za dwa
            miesięce będzie już po (mam nadzieję).
            Kontaktów z ludźmi mam dużo zawodowo. Ale tu też jest mały problem,
            prowadzę malutką firmę więc wiesz jak jest: "only bussiness", trzem
            pracownikom też raczej wypłakiwał się nie będę.
            Jak przyjdzie czas dam radę.
            Pozdrawiam
            • mola1971 Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 19:05
              Jeśli chodzi o sytuację ogólną to wydaje mi się, że po prostu tak już jest, że kobiety są bardziej takie 'na zewnątrz' a mężczyźni bardziej 'do wewnątrz'. Mając ten sam problem kobieta zwoła sabat czarownic (przyjaciółek znaczy się) i będzie z nimi paplać, problem wałkować, jeśli jest taka potrzeba to nawet płakać. A mężczyzna albo upije się w samotności albo pójdzie z kumplem na wódkę i obaj upiją się w milczeniu. No może ze dwa zdania wymienią wink
              To jest po prostu podstawowa różnica między płciami. Tak mi się wydaje.
              Również pozdrawiam smile
        • ani.chybi Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 19:24
          > I co robić droga redakcjo?
          Odebrać @ <podszywa się>
          • cold.wind.blows Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 21:31
            ?
            • chybi1 Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 21:37
              Pozwoliłam sobie napisać do Ciebie parę słów na gazetową pocztę.smile
    • lampka_witoszowska Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 16:00
      jesienna dziewczyna nikomu nie znana
      nie przyjdzie do ciebie wieczorem ni z rana
      w południe i noca nei ujrzysz jej cienia
      bo przeciez dziewczyny tej nie ma

      jesienna jestem
      choć najpierw mi włosy wiosną pachniały, to potem już tylko
      pasozytem zostałam smile
      więc nie mam nostalgii, dla niego już mnie nie ma

      choc uznałam, że powinnam wiersze poczytać, za mało płaczę... a
      wolałabym więcej
      na razie nie mam czasu, żuczki oglądam z Małą i rozmawiamy o życiu
      • a.niech.to Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 16:03
        Godna alternatywa!
    • panda_zielona Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 17:38
      A.niech.to widać wyraźnie,że coś Cię ostatnio gryzie,bo skąd taki
      pesymizm?Głowa do góry,pierś do przodu,nie daj się czarnym
      myślom.Pozdrawiam i ściskam z sympatią.
      • a.niech.to Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 20:27
        Mam problem ze skorelowaniem duszy i ciała. Męczę się, gdy zbyt
        długo udaję dorosłą.wink
        • mola1971 Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 20:34
          To przestań udawać wink))
          • panda_zielona Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 23:25
            właśnie,przstań udawać
            • lampka_witoszowska Re: Jesienne rozwódki 14.08.09, 23:30
              właśnie, przestań udawać, bądź otwarcie sobą

              szkoda zycia na ukrywanie tego, co najpiękniejsze w sercu wink
              • spokojnazawsze Re: Jesienne rozwódki 15.08.09, 00:02
                Jesienne rozwódki? Są takie same jak wiosną, latem czy zimą. Czyli
                różne.Jedne są smutne i przegrane, inne pełne optymizmu i energii.
                Wszelkie uogólnienia i myślenie stereotypami prowadzi do fałszywych
                wniosków.
                • lampka_witoszowska Re: Jesienne rozwódki 15.08.09, 00:09
                  alez co Ty mowisz, jesienne sa zupelnie inne!
                  • spokojnazawsze Re: Jesienne rozwódki 15.08.09, 01:25
                    A jakie? To w takim razie jakie sa Letnie rozwódki? Zimowe? No i te
                    wiosenne?
                    • lampka_witoszowska Re: Jesienne rozwódki 15.08.09, 02:28
                      a skąd ja mam wiedziec, jakie są inne rozwódki!?
                      ja wiem, że jesienne są inne, ale przeciez przeglądu wszystkich nie
                      będę prowadzić
                      może ktoś inny Ci powie...

                      wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka