annarut
31.12.08, 21:22
Witam, jestem mamą 3,5-letniej Basi i 5,5-miesięcznego Jasia.
Większość czasu jestem z nimi sama w domu. Jaś jest wymagającym
niemowlaczkiem, dużo siedzi przy piersi i nie cierpi zasypiać i
spać :( Basia jest wychuchanym dzieciątkiem, z dużym poziomem lęku
(nadwrażliwość dotykowa i słuchowa), które nie umie/chce/lubi bawić
się sama i skoncentrować na dłużej. Rezultat jest taki, że jedno i
drugie żąda mojej ciągłej uwagi. W ciągu dnia jakoś dajemy sobie
radę, choć Basia nie lubi bawić się z bratem ani nie lubi jak ja
się z nim bawię, wyrywa mu zabawki, szczpie itp. Najgorzej jest z
usypianiem synka - niestety śpi często i króciutko, po 20-30 min,
czasami po takiej krótkiej drzemce daje się go nakłonić na jeszcze
jedną 20-30 minutówkę, ale usypianie przeważnie trwa dłużej niż
spanie. I tu pojawia się mój największy problem - Basia nie cierpi,
jak usypiam braciszka, nie chce się wtedy niczym zająć, siada przy
mnie i co chwila pyta, kiedy on uśnie (oczywiście głośno, co go
wybudza) albo po prostu płacze tak samo, jak on. Jak już śpi biega
po domu i krzyczy, że obudzi Jasia... Szczerze powiem, że jestem
już porządnie zirytowana, wydawało mi się, że po takim czasie
powinna się przyzwyczaić do pewnego rytmu dnia z Jasiem, tymczasem
mam wrażenie, że jest coraz gorzej i coraz trudniej go akceptuje.
Bardzo proszę o porady, jak się zachowywać w sytuacjach, gdy oboje
dzieci jest nieszczęśliwych i płacze. Dodam tylko, że staramy się z
mężem poświęcać Basi bardzo dużo czasu, w zasadzie nie wykonuję
żadnych domowych czynności i jak tylko Jaś jest spokojny lub śpi to
się z nią bawię. Nie bardzo widzę, żeby to dawało jakieś dobre
skutki - Basia chce więcej i więcej... A ja gotuję, piorę po nocach
i powoli mam serdecznie dość. Zdaję sobie sprawę, że Jaś wymagać
będzie coraz więcej mojego zaangażowania i w ogóle nie wyobrażam
sobie wtedy naszego wspólnego czasu. NIe muszę chyba dodawać, że
coraz trudniej jest mi znaleźć zapał do fajnego spędzania czasu
skoro większość zabaw i tak kończy się "bójką", niezadowoleniem lub
płaczem. Przeczekać?????????????