niunia072
17.06.09, 22:12
Córka jest bardzo płaczliwa, w dzień potrafi rozpłakać się
momentalnie i nie wiadomo o co jej chodzi a ona też nie powie. ale
najgorsze są noce wybudza się kilka razy w nocy z ogromnym płaczem,
czasami nie można nawet jej przytulić bo nie da się dotknąć i
oczywiście nie powie co chce. Dlaczego tak płacze? nie ma to raczej
związku z narodzinami drugiego dziecka gdyż tak samo zachowywała się
jeszcze przed jego narodzinami, gdy ssała smoczka tak samo się
wybudzała, śpi sama w pokoju przy zapalonej lampce, z misiami,
lalkami...
gdy jesteśmy na spacerze jest wszystko ok a jak tylko otwieram drzwi
od domu to zaczyna się okropny płacz, wtedy wiem że jest głodna lub
śpiąca ale dlaczego ona płacze tak mocno? Irytuje mnie to trochę bo
zaczyna wymuszać wszystko płaczem. Co mam robić? Pytam się jej co
się stało, co chce ale ona wtedy zaczyna jeszcze bardziej płakać a
ja wtedy z trudem panuję nad nerwami:(