daswort
26.06.09, 19:25
Witam!
Mam prawie 5-letniego syna, który moczy się w nocy. Jakies 4
miesiące temu zdjęliśmy pieluchę i od tej pory nie było ani jednej
suchej nocy (wcześniej pielucha też była zasikana). Kubuś moczy sie
w nocy 2-3 razy! I tak co noc. Najpierw próbowaliśmy go wysadzać
(godz. 24, 3 i 6) - jak udało się nam wstac bywalo sucho, lekarz
odradził nam tę metodę, jako że zdejmuje odpowiedzialność z dziecka.
Żeby ograniczyć codzienne pranie pościeli daliśmy mu pieluchę
tetrową - żeby czuł, kiedy się posiusia. Nic się nie zmieniło. Od
kilku tygodni poszlismy na calość: nie wysadzamy, nie dajemy tetry -
Kubuś sika tak jak przedtem, każdej nocy średnio 2 razy.. Pościel
przesiąknięta jest zapachem moczu, zresztą jak cały pokój.. Nie
ukrywam, że mam dośc tej sytuacji, bo w ogóle nie widzę perspektyw,
że to się może zmienić. Kubuś za bardzo nie przejmuje się faktem
nocnego moczenia, to wciąż nie jesty jego problem (tylko nasz)
MOje pytanie: czy ma sens dalsze takei postępowanie, czy po prostu
wrócić do pieluchy i poczekac, aż syn sam będzie chciał z niej
zrezygnować (w końcu przecież do tego dorosnie...?)
Pozdrawiam cieplo i bardzo proszę o pomoc.