Dodaj do ulubionych

bijący dwulatek

12.08.09, 17:29
Witam.Mój synek ma 2lata i 3 miesiące.Od około dwóch miesięcy mam
problem,bo maluch z grzecznego pogodnego dziecka stał się niezłym
urwisem.Najgorsze jest to ,ze bije ,głównie mnie,ale potrafi też na
placu zabaw uderzyć inne dziecko!!!tłumaczę,że nie można tak
robić,że jest mi bardzo przykro, nawet udawałam że płaczę- nie
pomaga.Próbowałam kar -zabranie zabawek,siadanie w kącie na żółwiku-
jeszcze gorzej,wydaje mi się nawet ,że po tym "żółwiku"agresja
jeszcze się nasiliła.Dodam jeszcze,że przy mężu zachowuje się dużo
lepiej i kiedy nawet próbuje machnąć w jego kierunku rączką to
wystarczy jedno ostre słowo męża i jest spokój.Jestem przeciwnikiem
klapsów ,ale dzis nie wytrzymałam ,ale tez bez rezultatu.Czuję sie
fatalnie więcej klapsów nie będzie,ale co dalej????Proszę o
praktyczne rady ,jak reagować w sytuacji kiedy maluch próbuje mnie
uderzyć,jak wyciszyć to zachowanie?dodam jescze,że syn chyba też już
jest przewrażliwiony na tym pukcie,bo nawet kiedy usłyszy samo
słowo "bicie" /kiedy np komuś o tym opowiadam/ od razu zaczyna
machać ręką...A zaczęło się chyba od tego,że już dość dawno temu syn
udezrał się główką w scianę,a ja bezmyslnie podeszłam do tej sciany
i mówię " a ty , a ty niedobra ściano " i uderzłam w nią ręką...Czy
to może być przyczyna dzisiejszych problemów? Oprócz dzisiejszego
klapsa nigdy go nie uderzyłam...Skąd to bicie????Bardzo proszę o
radę ,bo czuję się coraz bardziej bezrdana...
Obserwuj wątek
    • kag73 Re: bijący dwulatek 12.08.09, 17:34
      Znowu faza, dzieci w tym wieku tak miewaja. Nie potrafia
      komunikowac, jak cos im nie pasuje, bija.
      Zawsze mowic, ze nie wolno bic i samemu nie bic.
      Na placu zabaw po takiej akcji skupic sie na "poszkodowanym" a nie
      na bijacym. Poza tym powiedzic, ze jak jescze raz uderzy jakies
      dzieko, to natychmiast schodzicie z placu zabaw i rzeczywiscie to
      zrobic.
      Jak uderzy Ciebie, zlapac za reke, powtarzac, nie wolno bic, to mame
      boli. Jezeli nie bedzie skutkowalo, po prostu odejsc jakby nigdy nic.
      Nieprzyjemne to bicie, moj tez tak mial, krotki czas. Minelo.
      • bombom76 Re: bijący dwulatek 12.08.09, 19:46
        Dziękiz a rady.Krótko,rzeczowo i na temat.Spróbuję wcielić w życie
        i jakoś przetrwać ten cięzki okres.
    • marianka_marianka Re: bijący dwulatek 14.08.09, 01:30
      Mój dwulatek ma dokładnie te zachowania co Twój z tą różnicą, że żadna siła nie zmusi go do siedzenia na karnym "czymkolwiek":)
      Histeria totalna. Też dużo czytałam na ten temat i w skrócie wygląda to tak: Uniemożliwiać bicie, krótko rzeczowo strofować,starać się przewidywać napady agresji, no i najważniejsze trzeba to po prostu przeczekać, przeżyć. Ocean cierpliwości czego życzę sobie i Tobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka