Dodaj do ulubionych

Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić dredy

31.08.09, 11:13
Kochani, radźcie, jak mu to wybić z głowy, jak wytłumaczyć?

Idzie do nowej szkoły. Żona się zgdodziła pod warunkiem "że tata się zgodzi"
czyli chwyt poniżej pasa. Ja sie oczywiście nie zgodziłem, ale on mówi, że i
tak je sobie zrobi.
Tłumaczyłem, że brud, że wszy, że w nowej szkole od razu sobie wyrobi
"odpowiednią" opinię na podstawie tylko wyglądu, bezskutecznie.
Jak jeszcze można argumentować??
Obserwuj wątek
    • prochottka1 Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 11:41
      > Tłumaczyłem, że brud, że wszy,

      nie przesadzaj ja mialam dredy , wszöw nie mialam ani brudu!
      i tak zrobi jak bedzie chcial i co obetniesz mu wlosy na sile.

      jak mu pozwolisz moze mu sie odechce bo to juz nie bedzie zabronione

      a po co wybijac z glowy?
      boisz sie co ludzie powiedza?

      daj chlopakowi sie wyszalec kiedy ma to robic jako 4o latek?
      to tylko wlosy -znudzi mu sie zobaczysz
      • scriptus Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 12:00
        To pierwszy krok do takiej subkultury, która niekoniecznie jest społecznie
        akceptowana...
        Dredy, kolczyki, tatuaże, spodnie z krokiem w kolanach, kołyszący się chód,
        potem papierosy, narkotyki. Kolczyk w uchu już ma, spodnie z krokiem na pół uda
        i papierosy też popala. To zła droga. Muszę go jakoś zatrzymać, skierować w
        lepszym kierunku, ale tez nie chce go stłamsić. To inteligentny chłopiec, ale
        obawiam się, że się może zmarnować wskutek złej sytuacji rodzinnej i złego
        towarzystwa kolegów

        Jesteśmy rozwodzącą się rodziną, muszę jakoś zapobiegać, żeby się nie staczał w
        takie bagno. Mama mu na wszystko pozwala, demoralizuje go i w tej sytuacji, choć
        mamy dobre relacje, zaczyna mi brakować autorytetu.
        • prochottka1 Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 12:27
          > Dredy, kolczyki, tatuaże, spodnie z krokiem w kolanach, kołyszący się
          chód,potem papierosy, narkotyki.

          widze ze problem nie lezy w dredach
          bo jakby byl ulizanym chlopcem chodzacym w koszuli i kamizelce i w lakierkach to
          tez möglby siegac po papierosy i narkotyki

          syn szuka wsparcia/akceptacji w jakiejs grupie do ktörej stara sie upodobnic
          poprzez zrobienie dredöw tatuazy itd to nic zlego

          porozmawiaj z synem powiedz o swoich obawach itd.
          mozesz sie zgodzic na dredy jak nap bedzie mial odpowiednia srednia itd
          • scriptus Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 13:37
            Wiem, że po papierosy i narkotyki może sięgnąć zawsze, sam też paliłem i
            próbowałem tego, czy owego, ale w tej subkulturze jest to bardziej
            prawdopodobne, a zrobienie sobie dredów nie oznacza tylko "przebywania w
            towarzystwie" ale utożsamianie sie z nim, a za tym idzie niemal automatycznie
            przejmowanie pozostałych wzorców przynaleności do grupy. Gdzieś musi być limit,
            a moim zdaniem tym limitem jest ingerowanie we własne ciało. Ubranie owszem,
            mozna zmienić. Z nawykiem kołyszącego chodu już trudniej, tauaże są praktycznie
            nieusuwalne, dredy trzeba zgolic na łysą pałę (to dopiero będzie wyglądał, każdy
            patrol wylegitumuje taką pałę). Do pracy też nikt żaden szanujący się pracodawca
            nie przyjmie skejta, dreda, czy pały. Ja odrzucam CV z błędami ortograficznymi,
            a jak przyjdzie ktoś nieodpowiednio ubrany, to delikatnie staram się, żeby sam
            uznał, że to praca nieodpowiednia, dla niego... większość pracodawców nie jest
            nawet tak delikatna, a nauczyciele w szkole tym bardziej.
            • morekac Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 14:04
              Do pracy też nikt żaden szanujący się pracodawc
              > a
              > nie przyjmie skejta, dreda, czy pały.

              Robisz z tego taki dramat, jakby od jutra młody szedł do pracy, nie
              zaś do szkoły... Do tego czasu pięc razy zdąży te dredy zgolić. Przy
              okazji nadmienię, ze włosy z reguły odrastają, nawet po zgoleniu na
              zero...
              owszem, zgodzę się, że tatuaż to ingerowanie we własne ciało (ale
              zauważ, że jest to zawsze jego ciało, nie zaś twoje) - ale na razie
              rozmawiacie o dredach, nie o tatuażu. Dredy nie są niczym
              nieodwracalnym...
              Czy rozmawiałeś z synem dlaczego on chce mieć te dredy?
              Dlaczego z góry zakładasz, że posiadając te dredy będzie palił (już
              zresztą podpala), pił i cpał? Uważasz, że jeśli będzie miała
              grzeczną fryzurkę i garniturek typu yupi, nie będzie tego robił?
              Czy w nowej szkole jest jakiś regulamin dotyczący fryzur (i zakazu
              dredów) oraz ubioru?
              Dlaczego z góry zakładasz, że nauczyciele nie będą tolerowali
              dredów?
              Tymi patrolami legitymujacymi łysoli nie przejmowałabym się aż tak
              bardzo - nie ma podstaw do nękania obywateli spokojnie się
              zachowujących bez względu na ich fryzurę...
              • scriptus Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 14:37
                morekac napisała:

                > Do pracy też nikt żaden szanujący się pracodawc
                > > a
                > > nie przyjmie skejta, dreda, czy pały.
                >
                > Robisz z tego taki dramat, jakby od jutra młody szedł do pracy, nie
                > zaś do szkoły... Do tego czasu pięc razy zdąży te dredy zgolić. Przy
                > okazji nadmienię, ze włosy z reguły odrastają, nawet po zgoleniu na
                > zero...

                teoria jest taka, że nie wolno nikogo dyskryminować ze względu na.... praktyka
                jest zupełnie inna, nie daje się szansy "innym".
                > owszem, zgodzę się, że tatuaż to ingerowanie we własne ciało (ale
                > zauważ, że jest to zawsze jego ciało, nie zaś twoje) - ale na razie
                > rozmawiacie o dredach, nie o tatuażu. Dredy nie są niczym
                > nieodwracalnym...

                Za chwilkę będziemy rozmawiac o tatuażu, a wolałbym, żeby do tego nie doszło


                > Czy rozmawiałeś z synem dlaczego on chce mieć te dredy?

                Jeszcze nie, dopiero rano mi o nich powiedział, wieczorem z pewnością porozmawiam


                > Dlaczego z góry zakładasz, że posiadając te dredy będzie palił (już
                > zresztą podpala), pił i cpał?

                Jest to elementem tej subkultury, z którą się chce utozsamić

                Uważasz, że jeśli będzie miała
                > grzeczną fryzurkę i garniturek typu yupi, nie będzie tego robił?

                Nie uważam, że garniturek przed czymkolwiek chroni, zresztą młodzież teraz nie
                chodzi w garniturkach, ba, ja sam też nie chodzę, choć do niektórych pracowników
                mamy takie wymagania.

                > Czy w nowej szkole jest jakiś regulamin dotyczący fryzur (i zakazu
                > dredów) oraz ubioru?

                regulamin ubioru jest w każdej szkole, czy w szkole syna jest zakaz dredów, nie
                wiem, ale z pewnością jest wymóg schludnej fryzury, a dredy można opisać w
                dowolnie emfatyczny sposób, jednak z pewnością nikt nie nazwie ich schludnymi.

                > Dlaczego z góry zakładasz, że nauczyciele nie będą tolerowali
                > dredów?

                Jeśli by tolerowali, to raczej powinienem zmienic wychowawców syna

                > Tymi patrolami legitymujacymi łysoli nie przejmowałabym się aż tak
                > bardzo - nie ma podstaw do nękania obywateli spokojnie się
                > zachowujących bez względu na ich fryzurę...

                Rzeczywistość jest inna, każdy patrol zatrzyma "inaczej" wyglądającego
                młodzieńca na wszelki wypadek, a ten, buntując sie przeciw jawnemu bezprawiu
                może narobić głupstw, lepiej zatem, by nie wyglądał prowokująco.
                Na dredy mogę sobie pozwolic ja, poniewaz potrafię narobic kłopotów patrolowi,
                który mnie bezprawnie zatrzyma, a nie młodzieniec, który tych kłopotów może
                narobic mi, a nie patrolowi.
                • morekac Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 15:01
                  > Jest to elementem tej subkultury, z którą się chce utozsamić
                  A dlaczego tak się chce utożsamiać z subkulturą?
                • kkokos Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 15:05
                  scriptus napisał:

                  > Jeśli by tolerowali, to raczej powinienem zmienic wychowawców syna

                  oraz


                  > Na dredy mogę sobie pozwolic ja, poniewaz potrafię narobic
                  kłopotów patrolowi,
                  > który mnie bezprawnie zatrzyma, a nie młodzieniec, który tych
                  kłopotów może
                  > narobic mi, a nie patrolowi.

                  oj oj, potwierdza się: baaardzo lubisz kontrolować i bardzo
                  przejmujesz się opinią sąsiadów. w dodatku uważasz swojego syna za
                  nieodpowiedzialnego gó...arza, a to niedobrze.
                  wojskowy dryl nie jest najlepszą metodą wychowania, uwierz. jeśli
                  dzieciak będzie chciał ci sie zbuntować, to ci się zbuntuje, choćbyś
                  go nie wiem jak kontrolował. a własnie im bardziej będziesz
                  przykręcał śrubę w sprawach drugorzędnych, tym szybciej i chętniej
                  sie zbuntuje. bo w obliczu nauki i pokonywania kolejnych szczebli w
                  szkole, odpowiedzialności za swoje czyny, empatii, chęci do pomocy
                  innym, rozwijania zainteresowań, umiejętności czerpania sastysfakcji
                  z życia fryzura jest naprawdę sprawą drugorzędną - no chyba że
                  rzeczywiście jesteś wojskowym i układasz na noc ubranie w kostkę.

                  > Za chwilkę będziemy rozmawiac o tatuażu, a wolałbym, żeby do tego
                  nie doszło
                  a może własnie nie dojdzie, gdy zgodzisz się na dredy? może dredy
                  będą tym kompromisem między twoimi wymaganiami a marzeniami syna?
                  dlaczego uważasz, że zachowa się w myśl zasady "daj palec, odgryzą
                  całą rękę"?

                  jeszcze raz: wyluzuj i nie rób z nastolatka starego zgreda!
            • kkokos Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 14:50
              zrobienie sobie dredów nie oznacza tylko "przebywania w
              > towarzystwie" ale utożsamianie sie z nim, a za tym idzie niemal
              automatycznie
              > przejmowanie pozostałych wzorców przynaleności do grupy.
              nieprawda. znam takich, co mają dredy wyłącznie z powodów
              estetycznych. mnie się faceci z dredami bardzo podobają.


              Gdzieś musi być limit,
              > a moim zdaniem tym limitem jest ingerowanie we własne ciało.

              zgadzam się z tobą. tyle że włosy to nie ciało. ścięte odrastają,
              dredy dają się ściąć. dredy to nic nieodwracalnego, więc nie
              histeryzuj. przeciwko tatuazom bym walczyła, przeciwko dredom nie
              warto.

              Z nawykiem kołyszącego chodu już trudniej, tauaże są praktycznie
              > nieusuwalne, dredy trzeba zgolic na łysą pałę (to dopiero będzie
              wyglądał, każd
              > y
              > patrol wylegitumuje taką pałę).
              no tak, a potem sąsiedzi się dowiedzą, że policja legitymowała i co
              wtedy????

              wcale się nie dziwię, że twój syn się buntuje. usiłujesz go
              dramatycznie kontrolować i stłamsić - ciesz się, że to tylko dredy.
              ma 15 lat, buduje sobie własną tożsamość, kiedy ma eksperymentować
              ze swym wyglądem - na emeryturze? kolor skarpet4k tez za niego
              wybierasz?

              Do pracy też nikt żaden szanujący się pracodawc
              > a
              > nie przyjmie skejta, dreda, czy pały.
              a on juz idzie do pracy ten twój syn???? wyluzuj i pozwól mu byc
              nastolatkiem, a nie rób z niego na siłe starego-malutkeigo.

              większość pracodawców nie jest
              > nawet tak delikatna, a nauczyciele w szkole tym bardziej.
              a rozmawiałeś o tym z nauczycielami? a może akurat w tej szkole nie
              zwracaja uwagi na duperele, tylko na rzeczy istotne?

              i jeszcze:
              chłopak jest w trudnym wieku, a wy się rozwodzicie. będziesz walczyl
              z synem o rzeczy nieistotne, to przegrasz ważniejsze. jeśli go
              zmusisz do uległości za wszelką cenę, nie przyjdzie do ciebie z
              żadnym problemem i stracisz z nim kontakt - a tego przeceiż byś nie
              chciał?.
              • verdana Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 15:54
                Masz racje. Twój syn ma wszelkie szanse, aby utożsamic sie z
                subkultura, zacząć pic i cpać. Bo majac w domu tak kontrolujacego
                ojca, ktory ma wizję wlasnego syna i ta wizje syn ma realizować bez
                szemrania - nie może znaleźć oparcia w domu, musi gdzie ikdziek.
                Chce byc akceptowany, a przez Ciebie nie jest - i nie będzie. Bo
                robisz z igły widly. Z fryzury dramat rodzinny, glupie dredy sa dla
                Ciebie zrujnowaniem sobie zycia i demoralizacją. A sa po prostu
                uczesaniem.
                Co do widzenia dredów przez pracodawców, to chyba jest jeszcze
                trochę czasu. Moi studenci miewaja dredy, i mnie to po prostu nie
                interesuje. Owszem, moj ojciec, lat 78, prorektor uczelni zwraca
                uwagę na dredy - bo uwaza, ze to bardzo fajne uczesanie i bardzo
                dobrze mlodziez w nim wygląda...
                Z nastolatkiem nalezy walczyc w sparawch zasadniczych, a to jak
                będzie uczesany - to w ogole nie powinna być decyzja rodziców.
                Sprzeciwisz się uczesani, spodniom, kolczykom - i wykorzystaszlimit
                sprzeciwów jaka mlody człowiek może znieść. A potem bedziesz mógł
                przy ważnych sprawach tylko zalamywać ręce.
                • Gość: veev Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 16:12
                  > Z nastolatkiem nalezy walczyc w sparawch zasadniczych, a to jak
                  > będzie uczesany - to w ogole nie powinna być decyzja rodziców.
                  > Sprzeciwisz się uczesani, spodniom, kolczykom - i wykorzystaszlimit
                  > sprzeciwów jaka mlody człowiek może znieść. A potem bedziesz mógł
                  > przy ważnych sprawach tylko zalamywać ręce.

                  Święte słowa.

                  v.
              • scriptus Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 15:54
                Ja mu nie chcę zabronić, ja go chcę tylko przekonać, żeby nie zrobił z siebie
                mopa, którego nikt nie będzie traktował poważnie z wyjątkiem podobnych do niego
                kolegów. Nie zabraniam się spotykać z tymi kolegami, choć uważam, że to
                nieodpowiednie towarzystwo.

                Napisałem tu dlatego, bo szukam rady, jakich argumentów użyć przeciw, a nie żeby
                mnie przekonano, że dredy, to nic złego. Wiem, że to nic złego, ale na pewno nie
                jest to stosowna fryzura w dobrym liceum. Na razie ma wypracować sobie pozycję,
                na okazywanie indywidualności może sobie pozwolić dopiero ktos z odpowiednią
                pozycją.

                To nieprawda, że młodzieńczy wiek jest na okazywanie indywidualności, to wiek na
                wyścig szczurów, indywidualność można okazywać, jak już się dobiegnie do mety na
                odpowiedniej pozycji, w wieku powiedzmy 35-40 lat. Ja sobie moge pozwolić na to,
                by przyjść do pracy dwie godziny później, albo wcale nie przyjść, on na lekcje
                się nie ma prawa spóźnić nawet minuty. Ja mogę przyjść (i przychodzę) do pracy w
                T-shircie, albo nawet, gdybym miał takie życzenie, w tenisówkach i muszce i nikt
                mi uwagi nie zwróci. Jemu, jak sie komuś nie spodoba, to nawet ten ktoś nie
                powie, że mu się nie podobał, tylko mu sprawi kłopoty, a jak jemu, to i mi, bo
                go bęę musiał bronić. Life is brutal, jak nie masz karku z odpowiedniego
                materiału i odpowiednio mocnych nóg, to sie nie wychylaj, bo cię utrącą. I gdzie
                tu miejsce na indywidualność?? Jestem indywidualny, bo tata mnie ochroni??
                Jestem przeciwny, niech sam zapracuje na swoja indywidualność.

                Dredy ładne z powodów estetycznych?? - same dredy, to sfilcowane włosy, raczej
                nie ma mowy o estetyce, czy higienie. Wolałbym, żeby się dziewczynom podobał, bo
                ma coś w głowie, a nie że ma coś na głowie. Dziewczyny mu wybierał nie będę,
                ale obawiam się, że robiąc z siebie zbyt "barwną postać" może sobie dobrać inną
                zbyt "barwną postać". A "barwnych postaci" w naszej rodzinie już naprawdę dość,
                przydałby się ktos normalny po prostu.
                Zresztą dredy, to fryzura Rastamanów, murzynów, nic nie mam przeciw murzynom,
                ale mój syn nie jest murzynem i jeśli już musi cos naśladować, zamiast być sobą,
                to raczej powinien naśladować coś ze swojego kręgu kulturowego.

                Powiem mu dzis wprost wszystko, co widzę negatywnego w dredach.
                • verdana Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 16:12
                  On nie zrobi z siebie małpy - slabo znasz nastolatki. Dredy sa
                  calkiem normalnym uczesaniem. Dlaczego faceta z dredami ktos mialby
                  traktowac niepoważnie - w jednym z lepszych gimnazjow w Warszawie,
                  do ktorego chodzi moj syn, w średnim liceum do ktorego chodzila
                  córka, w liceum na Bednarskiej (lepszego liceum raczej brak..)
                  bardzo duzo mlodziezy nosi dredy i nauczyciele po prostu to NIE
                  interesuje. Dredy nie sa wyrazem indywidualnosci, sa dosyc banalnym
                  obecnie uczesaniem. A indywidualność - na marginesie - jeszcze
                  nikomu nie zaszkodzila.
                  Nie podamy ci, jakich argumentow użyć przeciw, poniewaz takich
                  rzeczowych argumentów - oprócz tego, ze Ty masz uprzedzenia wobec
                  dredów - nie ma. Argument, ze syn powinien startowac w wyscigu
                  szczurow w stosownym uczesaniu jest żalosny. A z Murzynami -
                  rasistowski. Zresztą powiedz to synowi, pójdzie do szkoly jako
                  slowiqnskie pacholę, z wlosami do ramion i lapciach, to się
                  ucieszysz.
                  Mam wrazenie, że Twoja najwiekszą ambicją jest wychowac syna na
                  oportunistę, co tłumi indywidualność, nie wychyla się, ginie w
                  tlumie.
                  Miejmy zatem nadzieję, ze Twój syn sie zbuntuje, zanim wyroscnie z
                  niego zahukany urzednik w zarękawkach, mowiacy do szefa "Juz się
                  robi, szanowny panie".
                • morekac Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 16:57
                  Ja mu nie chcę zabronić, ja go chcę tylko przekonać, żeby nie zrobił
                  z siebie
                  > mopa, którego nikt nie będzie traktował poważnie z wyjątkiem
                  podobnych do niego
                  > kolegów. Nie zabraniam się spotykać z tymi kolegami, choć uważam,
                  że to
                  > nieodpowiednie towarzystwo.

                  To bądź kreatywny i wymyśl jakiś argument, który kogokolwiek
                  przekona. Bo jak na razie twoje argumenty nie przekonują osób
                  postronnych (by nie powiedzieć, że wzbudzają sprzeciw)- trudno więc
                  oczekiwać, żeby przekonały chłopaka...
                • triss_merigold6 Teraz rozumiem 31.08.09, 18:23
                  Teraz rozumiem dlaczego Twoja żona chce się z Tobą rozwieść. Kiedyś
                  Ci współczułam, teraz kibicuję tej biednej kobiecie. Dzięki
                  systemowi prawnemu to sądy udzielają rozwodów więc jest szansa, że
                  Twoje przeciąganie i brak zgody na nic się nie zda a 15-latek może
                  okreslić z którym z rodziców chce mieszkać.

                  20 lat temu chodziłam do najlepszego wówczas LO w Warszawie. Na
                  topie był heavy metal i w szkole, elitarnej i z długimi
                  przedwojennymi tradycjami, było wielu chłopaków z bardzo długimi
                  włosami, w skórach i glanach. Nikomu to w dostaniu się na dzienne
                  SGH nie zaszkodziło, w wygrywaniu olimpiad również. Więc się nie
                  ciskaj jaka fryzura jest stosowna w dobrym liceum i za co jest się
                  ocenianym.
                  Aha, będziesz miał zerowy wpływ na to za co i jakim dziewczynom Twój
                  syn się będzie podobał - czas przywyknąć do tej myśli.
                  Nastolatek ma sie uczyć, bawić, poznawać ludzi, szukać swoich
                  zainteresowań a nie "wypracowywać pozycję".
                • kkokos Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 19:47
                  scriptus napisał:

                  > Napisałem tu dlatego, bo szukam rady, jakich argumentów użyć
                  przeciw, a nie żeb
                  > y
                  > mnie przekonano, że dredy, to nic złego.

                  rozkosze forum: nie zawsze nas głaszczą po główce, czasem wskazują
                  nasze błędy. można się obrazić, ale można też przemyśleć.


                  Jemu, jak sie komuś nie spodoba, to nawet ten ktoś nie
                  > powie, że mu się nie podobał, tylko mu sprawi kłopoty, a jak jemu,
                  to i mi, bo
                  > go bęę musiał bronić.

                  ty po prostu w dupie masz własnego syna, chcesz mieć święty spokój i
                  tyle. o swój tyłek się trzęsiesz i opinię sąsiadów i innych ludzi,
                  opinię o TWOJEJ szanownej osobie. ale przecież napisałeś, że tym
                  masz pozycję i wolno ci wiele, nawet przyjść do pracy dwie godziny
                  później, więc czego się tak trzęsiesz??? ach prawda, bo w dupie masz
                  własnego syna i tylko twój święty spokój się liczy.

                • veev Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 19:50
                  > To nieprawda, że młodzieńczy wiek jest na okazywanie indywidualności, to wiek na
                  > wyścig szczurów, indywidualność można okazywać, jak już się dobiegnie do mety na
                  > odpowiedniej pozycji, w wieku powiedzmy 35-40 lat.

                  Nie sądziłam, że kiedykolwiek użyję tego tekstu na serio, ale współczuję Twojemu
                  synowi.

                  Przeszło Ci kiedykolwiek przez myśl, że być może on po prostu nie chce biec do
                  żadnej wyznaczonej mu przez tatusia mety?

                  v.
            • a.nancy Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 21:18
              > zrobienie sobie dredów nie oznacza tylko "przebywania w
              > towarzystwie" ale utożsamianie sie z nim

              można się utożsamiać i bez dredów. ja tam nie słyszałam o takiej subkulturze, do
              której by "przyjmowali" tylko z dredami :)

              > dredy trzeba zgolic na łysą pałę

              nieprawda
              wystarczy poczekać aż zrobią się "odrosty" i ściąć, zostanie fryzura krotka, ale
              nie łysa.

              > Do pracy też nikt żaden szanujący się pracodawca
              > nie przyjmie skejta, dreda, czy pały

              on ma 15 lat! chyba jeszcze nie musi iść do pracy?
              poza tym nie wiem, kim jest dla ciebie szanujący się pracodawca, i nie pytanie,
              czy twój syn będzie chciał i musiał u takiego pracować. są miejsca i zawody (np.
              artystyczne) gdzie dredy nie przeszkadzają.
            • Gość: gosc Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d IP: *.gdynia.mm.pl 08.06.10, 19:29
              nie przesadzaj... zrobi dredy, potem mu przejdzie i zetnie, znam wiele osób
              które kiedyś miały dready i jakoś wszystkie z mi znanych mają super prace i
              bardzo wysokie zarobki, a takie włosy wcale nie mają wpływu na narkotyki,
              dreadami czy bez nich tak samo daleko mu do narkotyków i papierosów. moim
              zdaniem to raczej towarzystwo, a nie fryzyra mają wpływ na syna
        • a.nancy Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 21:11
          no tak, brak dredów skutecznie go uchroni przed ćpaniem :)
        • gacusia1 Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 01.09.09, 05:04
          Nie masz argumentow wiec nie wygrasz. Moze raczej podejdz z innej
          strony-co syn chce przez to innym udowodnic/pokazac? Jaki cel jest
          zrobienia dredow? Po prostu popros go,zeby to on Cie przekonal do
          tego,ze dredy sa fajne. Porozmawiaj z nim o tym. Moja 14-letnia
          corka wypalila z pytaniem o kolczyk w ustach. Nie zgodzilam sie.
          Trafila do niej ewentualna infekcja i rozerwane usta.
          Wiem,przegielam ale coz. Powiedzialam,ze jak skonczy 18 to moze
          sobie kolczykowc wszystko,co bedzie chciala. Powodzenia!
    • niebioska uwaga! brak argumentów przeciwko! 31.08.09, 20:18
      będzie jak w temacie, jeśli nie chcesz, nie czytaj :). i przydługie będzie.
      miałam 15 lat, gdy zrobiłam sobie dready. wtedy rzadko można było zobaczyć kogoś
      z taką fryzurą na ulicy (przynajmniej w moim mieście) czy w tv. nie pytałam
      rodziców o zgodę, bo co to za bunt za przyzwoleniem :). żeby było jasne - wcale
      nie byli szczęśliwi jak mnie zobaczyli, ale jakoś się z tym pogodzili. zresztą,
      gdy 5 lat później umyśliłam ściąć włosy - mama krzyknęła "daj spokój, w końcu to
      jakoś wygląda!". nie ścięłam.
      w szkole jakoś nie było sensacji - wychowawczyni powiedziała wprost, że dla niej
      liczy się to, co mam w głowie, a nie na niej. jedynie pani dyr. ds wychowawczych
      (!) próbowała mi wmówić, że ludzi ze mnie nie będzie (ale odważyła się to
      powiedzieć dopiero tuż przed maturą). miałam sporą satysfakcję, gdy kilka lat
      później mijałam ją na korytarzu - z tymi okropnymi dreadami na głowie wróciłam
      do swojego liceum na praktykę pedagogiczną :).
      nauczycielem jednak nie zostałam, bo popyt na takich był kiepski. pracę
      znalazłam sobie niczego sobie, zmieniałam ją trzy razy - dready zawsze były
      atutem - dzięki nim byłam rozpoznawalna, a akurat to się liczyło.
      ścięłam włosy w styczniu tego roku, mając 31 lat. ścięłam, bo w czasie ciąży
      mój kręgosłup kiepsko znosił 15-minutowe pochylanie się nad wanną. bo widzisz -
      dready się myje, bo niby dlaczego nie?? wszy?? proszę cię... mieliśmy takie same
      szanse je złapać, z tą różnicą, że mi by było ciężko wytępić. aaa... nie było
      potrzeby golić się na łyso - dready zaczynają się parę cm od głowy, poza tym od
      głowy zawsze coś tam da się rozczesać.
      cały ten wywód po to, żeby cię przekonać, że nawet z dreadami można wyrosnąć na
      człowieka :).
      poza tym - skoro syn mówi, że zrobi je niezależnie od twojej zgody - ratuj,
      chłopie, autorytet i pozwól, póki pyta :).
      • scriptus Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 01.09.09, 00:08
        No i sprawka się rozwiązała...
        Zrobił dredy na próbę, pokazał się wszystkim.
        Ja mu tylko powiedziałem, - znasz moje zdanie, ale mimo to zrobiłeś to sobie, to teraz masz. Ja wypełniłem mój ojcowski obowiązek i powiedziałem, żebyś tego nie robił, ale skoro mimo to zrobiłes, to męcz się teraz :), zresztą co mi tam, Twoja głowa, nie moja.
        Od innych usłyszał, że wygląda jak mop... i chyba sam nie był za bardzo zadowolony z efektu, bo je ściął.

        Proszę nie mówić, że jestem seksistą, lub rasistą, ale prawdziwy mężczyzna powinien mieć w głowie, a nie na głowie. Mężczyznę zdobi skromność i mądrość, a nie wyzywający strój, zdobienie ciała pozostawmy tradycyjnie kobietom, choć też lepiej, gdy nie maja pusto w głowach. A skejtowskie stroje, rastamańsie dredy, jako wyraz indywidualności, czy odrębności?? Skoro połowa młodzieży nosi przekrzywione czapeczki, to gdzie tu indywidualność?? To owczy pęd. To ja się właśnie staram wychować syna na indywidualistę, nauczyć go, że jeśli wszyscy gdzieś pędzą, to już szkoda czasu żeby tam podążać, należy przecierać własne drogi, żeby coś osiągnąć. Nie wybieram mu drogi, drogę wybiera sobie sam. Nie zabraniam mu zdobywać jakichkolwiek umiejętności, wspieram jego zainteresowania niezależnie od tego, czy to tylko słomiany ogień, czy realne zainteresowanie.
        Ponadto, żeby się buntować, trzeba wiedzieć, przeciw czemu, co się chce osiągnąć. W jego przypadku to też nie bunt, tylko bezkrytyczne naśladownictwo kolegów.

        Zresztą, najpierw należy nauczyć się grać i śpiewać, a potem można się przebierać za gwiazdę, odwrotna kolejność jest nadużyciem.
        • alfika Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 01.09.09, 00:39
          szkoda, że ściął

          poddał się presji i prześmiewkom, zwykłym w wieku nastoletnim

          jesteś pewien, że Twój syn nie potrzebuje więcej wsparcia?
          • scriptus Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 01.09.09, 00:55
            Porozmawialiśmy, on wie, że może na mnie liczyć.
            • alfika Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 02.09.09, 01:15
              co innego liczyć na kogoś w wybranych konkretnych sytuacjach, a co
              innego w każdej sytuacji - jak dla mnie tu nie mógł na Ciebie
              liczyć, nie poparłes go w żaden sposób

              mam wrażenie, że Tój syn za szybko sie poddał, może przyjrzyj się,
              czy on nie jest za bardzo zdominowany
              • Gość: asia_i_p Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 16:38
                Co ty, on się zorientował, że tato dredy jakoś przeżyje, więc się nie opłaca i
                teraz się poszedł wytatuować.
                Nie pamiętam gdzie ktoś mądry napisał, że trzeba bardzo uważać z tworzeniem
                sobie listy, czego na pewno nie może zrobić moje dziecko, bo ono akurat to zrobi.
                • alfika Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 03.09.09, 00:28
                  przy takim wsparciu po zrobieniu sobie tatuazu obetnie sobie
                  osobiście organ wytatuowany po paru dniach...
          • morekac Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 03.09.09, 21:20
            Jakby dobrze się w tym czuł, zostałby z dredami. Spojrzał w lusterko
            i stwierdził, że jednak nie to... Być może rozsądna decyzja niewarta
            koszmarnego trucia o bezkrytycznym naśladownictwie kolegów, robieniu
            z siebie mopa i małpy i kilku innych jakże miłych uwagach. Z
            pewnością Scriptus zbliżył się z synem niezmiernie...
            • alfika Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 03.09.09, 23:35
              nie mam co do tego jakoś przekonania
              • morekac Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 04.09.09, 00:40
                Czy pozbył się dredów z powodu wyglądu czy z powodu braku pewności -
                raczej więzi z ojcem nie zacieśnił. Osobiście nie uważam, że ojciec
                musiał go podtrzymywać na duchu, skoro ogólnie przeciwny był dredom.
                • alfika Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 04.09.09, 01:34
                  ale jesteś całkowicie pewna/pewien, że pisałam o wspieraniu w
                  temacie dredów?...
        • morekac Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 02.09.09, 00:01
          ale prawdziwy mężczyzna powi
          > nien mieć w głowie, a nie na głowie.

          Prawdziwy mężczyzna powinien być łysy?
          • chalsia Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 02.09.09, 10:06
            > ale prawdziwy mężczyzna powi
            > > nien mieć w głowie, a nie na głowie.

            morekac napisała:

            > Prawdziwy mężczyzna powinien być łysy?

            a co, Ty nie wiesz, że łysi mają wyższy poziom testosteronu, ergo -
            są bardziej męscy ?
            ;-)
            • morekac Re: uwaga! brak argumentów przeciwko! 02.09.09, 10:18
              Wiem przeciez.;-)
              Ale scriptus ma też zastrzeżenia przeciwko łysym pałom...
    • reninka72 Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 31.08.09, 20:22
      Czy aby na pewno to pytanie jest serio? Mnie sie wydaje, ze to musi byc
      podpucha. Nie moge uwierzyc ze ktos w dobrej wierze moglby zabraniac 15-latkowi
      nosic takie uczesanie jakie mu odpowiada. Przeciez to tylko wlosy! Proponuje
      skoncentrowac swoja wychowawcza energie na sprawach, ktore dla zagrozonego
      rozpadem rodziny nastolatka licza sie bardziej, bo z pewnoscia ich nie brak.
    • alfika Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 01.09.09, 00:25
      zgódź się
      wszy - obetnie
      problemy z ocenami - wiedza ma być ok, oceny to tylko wizje
      (ew. nauczy się, że wygląd pomaga, też plus)

      będzie dobrze
      • scriptus Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 01.09.09, 00:53
        Masz rację, nie ma co walczyć z nienajistotniejszym problemem...

        Mam duże zastrzeżenia do tego jego "rastamańskiego" trzepakowego koleżeństwa, bo go ciągnie w dół, nie pokończyli nawet gimnazjum. Byc może wielu wybitnych ludzi nie skończyło gimnazjum, ale te asy spod trzepaka raczej wybitne jeszcze nie są, predyspozycje mają raczej w przeciwnym niz wybitność kierunku. Nie zabraniam mu się z nimi spotykać, ale protestuję przeciw bezkrytycznemu naśladownictwu. Mam nadzieję, że w liceum troszkę wzrosną jego ambicje, poza deklaratywne - chcę dobrze zdać maturę i dostać się na studia.
        Wcale nim nie steruję, ma własne zainteresowania, w sumie różne od moich, w dziedzinie, na której się nie znam, sam wybrał sobie szkołę i sam również wybierze kierunek studiów. Jako swoje zadanie widzę tylko zmotywowanie go do nauki i pomoc zarówno merytoryczną, jak i moralną. Jednak uważam, że kwestia, czy w ogóle się uczyć, pozostaje poza dyskusją, żadnym argumentem dla mnie nie jest, że było kilka wybitnych osób - nieuków, z Einsteinem na czele. Większość wybitnych osób poparła swój sukces wykształceniem, większość tych, co nic nie osiągnęli, nie posiada wykształcenia. A najbardziej w nauce przeszkadzają nie same dredy, ale dredziaści koledzy.
        • verdana Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 01.09.09, 08:46
          Najbardziej w nauce przeszkadza mu to, ze szuka oparcia poza domem.
          Moze warto zastanowić sie - dlaczego?
    • ola_motocyklistka Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 01.09.09, 21:13
      Marzyłam o dredach. Nie zrobiłam ich tylko dlatego, że chodziłam do liceum
      medycznego i było to absolutnie zakazane. Glany dzwony ozdoby przeszły-dredy nie.

      Jeżeli moja córka pójdzie w moje ślady i będzie słuchała takiej muzyki i
      przynależała do tej subkultury będę się cieszyć. Do dredów też ją zachęcę.

      Przynależność do danej subkultury z automatu nie oznacza brudu wszy czy też
      wszelkiego innego zła, nazywanego powszechnie "brudasami". Niezależnie od ubioru
      Twojego dziecka zwróć uwagę co ma w głowie a nie na głowie.

      P.S. Dredy można myć, farbować, itp. Nie ma powodów do obaw jeżeli chodzi Ci o
      efekty kosmetyczne.
      • zdziwik Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 02.09.09, 08:27
        a czemu ratunku? bo nie rozumiem
        chce niech robi w koncu on bedzie w tym chodzil
        ja swego czasu jako chlopak w liceum eksperymentowalem z kolorami farb do wlosow
        i zyje
        mialem od blondu do fioletu cala serie barw i co
        bylo minelo
        jedyny minus teraz ze wloski sie przerzedzily :)
    • Gość: zyczliwy Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.10, 18:59
      posłuchaj u mnie w klasie też jest taki chłopak co ma dredy jest on bardzo
      zjeba** swojemu synkowi zabroń a jeżeli to potrzebne to użyj pasa a jeżeli to
      nie pomoże zabierz komputer z pokoju telefon i zero dawania mu kieszonkowego. po
      jakimś czasie zmięknie. jeżeli już to zrobił to też mu wszystko zabierz i
      powiedz że jak zetnie to dostanie spowrotem . WYGLĄDA NA TO ŻE CIE PO PROSTU NIE
      SZANUJE MUSISZ COŚ Z TYM ZROBIĆ BO SOBIE PÓŹNIEJ Z GÓWNIARZEM NIE PORADZISZ!
      • Gość: ania Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d IP: *.gdynia.mm.pl 08.06.10, 19:31
        zyczliwy trochę przesadzasz. zresztą widać, że licealista tudzież gimnazjalista
        - wystarczy na słownictwo spojrzeć
        • mgla_jedwabna Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 10.07.10, 23:41
          "Życzliwy" udziela rad w sprawie sytuacji sprzed roku, ergo jest inteligentny inaczej, a jego radami można się przejmować tyle, co -nomen omen - zeszłorocznym śniegiem.
    • Gość: baba Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d IP: *.fbx.proxad.net 09.06.10, 18:03
      Lepsza jest subkultura z dredami niz ogolona glowa...
      A tak na serio, to syn szuka akceptacji, potrzebuje uzewnetrznic
      swoje poglady. Idzie do nowej szkoly i pewnie dlatego jest troche
      <<wyobcowany>> a dredy, jako <<zbroja>> pomoga mu stworzyc
      wizytowke: zobaczcie JESTEM COOL. Wszystkiego rodzaju <<gadzety>> sa
      zwykle niezbedne wrazliwcom i dzieciom/mlodziezy majace niskie
      poczucie wlasnej wartosci.
      Odwagi!
      • zona757 Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 10.06.10, 12:40

        no i co? niech robi...
        nie stawiaj sie za bardzo teraz bo za rok bedzie mial 16cie...a za 2 17...a wowczas braknie Ci argumentow,luzu,przestrzeni i dystansu do jego wymyslow.Poza tym dredu sa cool.Znaczy ze chlopak idzie w dobra strone :D
    • justyna_dabrowska Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 10.06.10, 14:29
      Nie widzę żadnego problemu w dredach, sądze że Panem kieruja jakies lęki typu
      "co z niego wyrośnie". To ciekawe że kolejne pokolenia muszą sie konfrontować ze
      swoimi rodzicami na polu fryzur! Bo włosy sa albo za długie (hippisi) albo za
      krótkie (skini) albo za kolorowe (punki) albo zbyt sfilcowane (rasta). A może
      warto wyciągnąc wnioski z własnych doświadczeń i przyjaciół i odpuścić rzecz
      nieważną a zając się tym co ważne? Z opisu wynika że syn ma kłopoty bo chyba nie
      ma za bardzo w PAnu oparcia...radziłabym więcej z nim rozmawiać a mniej starac
      się nim sterować.To dobry czas by zaprzyjaźnić się ze swoim dzieckiem. A do
      czasu składania pierwszego cv upłynie jeszcze duzo czasu, może dredy mu się
      znudzą a może wejdą do korporacyjnej mody, kto to wie?
      Pozdrawiam

      JD
    • foczkaka Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 11.06.10, 15:56
      Dready to tylko fryzura nic więcej. Wcale nie wiążą się z brudem, muszą byc po
      prostu dobrze i fachowo zrobione. Nie wiążą się tez z tymi wszystkimi
      negatywnymi rzeczami o których piszesz. Fryzura to fryzura. Za to zwróc uwage na
      zachowanie syna, na jego kolegów, zainteresowania - takimi rzeczami sie
      przejmuj, a nie fryzura. Nastolatki czasem lubia się wyróżniac.

      Ja mam takie doswiadczenie - zawsze marzylam o dredach. Podobały mi się.
      Natomiast moja mama miała reakcje podobne do Twoich. Majac lat chyba 16 zrobiłam
      sobie na głowie nawet nie dredy a mnostwo cieniutkich warkoczyków. Matka dostała
      szału, powiedziała ze mam to natychmiast rozplątac. Absolutnie i nieodwołalnie,
      bo jej sie to nie podoba i juz. Chciałam z nia porozmawiac, dlaczego, co mysli,
      czemu tak reaguje, to tylko włosy. A matka stwierdziła ze znam jej zdanie a ze
      jestem jej dzieckiem mam jej sluchac i tyle. Nie rozplątałam tego. Matka znów
      sie wsciekła. Powiedziała ze jesli jej nie posłucham to nie jestem jej córką.
      Nie masz pojęcia jak to zabolało. Nie robiłam nic złego, ale mama tak to
      odbierała. Nie odzywała sie do mnie po tym wszystkim bite 2 miesiące. I to ja
      zrobilam pierwszy krok, nie ona.
      Moja mama tez miała swoje schematy i wygląd był dla niej wazniejszy niz
      swiadomosc ze przeciez ma córke ktora jest rozsadna, dobrze sie uczy i nie ma z
      nia wiekszych problemów. Nie popelniaj takiego błędu.
      Dbaj za to o wiez z synem, znaj jego poglady, srodowisko i zainteresowania,
      witedy na pewno zauwazysz jesli zacznie sie dziac cos złego. Nie odbieraj mu tej
      odrobiny wolnosci jaka jest stanowienie o swoim wygladzie.
    • szymama Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 08.07.10, 20:17
      moj prawie 9 letni sy zaomunikowal nam, ze chce miec dlugie wlosy. W
      duchu sue ucieszylam, bo zawsze podobaly mi sie dlugie wlosy u
      chlopakow. Ale, ze mlody chodzi do ardzo restrykcyjnej szkoly
      umowilam nam spotkanie z dyrektorem, zeby zapytac jak szkola sie na
      to zapatruje. Doszlismy do konsensusu. My, rodzice i szkola wyrazamy
      zgode pod warunkiem, ze wlosy beda czyste i uczesane. Wlosy sa juz
      do ramion, mozna kucyka wiazac :)
      Daj synowi wiecej wolnosci, w koncu kiedy bedzie szalal? Z dwojka
      dzieci przy boku?
      • pantera2008 Re: Ratunku, mój 15 letni syn chce sobie zrobić d 10.07.10, 07:51
        Pozwolic mu na dredy!
        To wzny czas dla niego - poszukuje wlasnej tozsamosci i to jest wlasnie czas na
        bunt i nietypowe pomysly!
        To bardzo wazny czas, kiedy on potrzebuje akceptacji, mimo, ze nie wyglada tak
        jak rodzice oczekuja.
        Im bardziej sie bedzie zabraniac, tym dluzej bunt bedzie trwal.
        Takze pozwolic! koniecznie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka