monika.ste
01.09.09, 23:38
Witam.
Mam dwuletniego synka z którym nie wiem jak postępować w pewnych sytuacjach.
Od pewnego czasu synek jest na etapie mówienia "nie". Są sytuacje kiedy
zgadzam się z synka "decyzją", ale niekiedy muszę zaprotestować. Staram się
wtedy tłumaczyć dlaczego nie może być tak jak chce maluch, ale nie zawsze
odnosi to skutek. Jest wtedy płacz, zaczynają się próby siadania na podłodze,
ucieczki po mieszkaniu. Jak mam w tej sytuacji postąpić?
Po drugie synek zaczął wspinać się na parapety, stoły i inne meble. Jak
proszę żeby zszedł bo spadnie synek grzecznie schodzi ale za jakiś czas
ponownie wędruje w ulubione miejsca.
A jak reagować na ucieczki na dworze? Nie zdarza się to często, ale czasem w
niebezpiecznych sytuacjach.
Mamy jeszcze problem higieny.....
Synek woła siusiu i tylko siusiu w jedynej sytuacji-jak jest bez pieluchy.
Próby zakładanie majtek kończą się siusianiem a potem szybkim biegiem na
nocnik. ale już za późno....
Poza tym maluch nie bardzo chce myć ząbki. Daje sobie umyć tylko przez chwilę
a potem zamyka buzię. Próbuję go namówić na dłuższe i dokładniejsze mycie
poprzez naukę płukania buzi tzn bardziej wypluwania wody po wyszczotkowaniu
ząbków, jednak rezultaty mizerne.
Dziękuję za pomoc.