ancia_1987
05.11.09, 08:07
Ja ma problem zyciowy z okularami.
Zaznaczam od razu ze soczewki nie wchodzą w grę.
Kiedy wchodzę do optyka to prawie zaczynam płakać w drzwiach. Mierzę
tysiące opraw i w każdych wyglądam jak... debil.
Tylko jak sobie założe okulary typu żyłki to wylądam świetnie. Sęk w
tym że zyłek też nosić nie mogę bo przy moich cylindrach (tylko
koło -4,5 -5) wyjdą bryle starej babci.
Moge wziąć szkła z dużym indeksem ale chciałabym żeby moje okularki
nie były jednak droższe niż 600zł.
I tu koło się zamyka.
Czy wy tez macie problem z oprawkami czy to może ja mam jakąś
nienormalną twarz?