Dodaj do ulubionych

Kuchnia inspirowana Azją :)

29.12.09, 16:54
Ostatnio mamy z mężem fazę na kuchnię inspirowaną azjatyckimi smakami. Ja nie jem mięsa (ani ryb i owoców morza), więc to mnie trochę ogranicza. Przepisów w necie jest zaskakująco mało i głównie są to opisy orientalnej wołowiny (cokolwiek to znaczy, hehehe). Może macie jakieś swoje wypróbowane dania? Na razie zaopatrujemy się w sklepie Asian House (m.in. w Galerii Mokotów), ale jego obsługa jest wyjątkowo mało pomocna. Lepsi znacznie są sprzedawcy z Kuchni Świata, ale tam jest strasznie drogo no i jest znacznie mniej azjatyckich produktów. Generalnie stawiamy na orientalne składniki, a nie wyłącznie dosmaczanie klasycznych dań jedną-dwiema przyprawami. Robiliśmy już zupę Tom Yum, w planach mamy pierożki Won Ton. Staram się mało smażyć w głębokim tłuszczu (bo teraz nie lubię).

Swoją drogą - pamięta któraś z Was restaurację Zielony Świat? (była w podwórzu między Nowym Światem a Gałczyńskiego) - to dopiero były smaki :)

Mamy w domu różne składniki, z których w sumie nie wiemy, co zrobić.
Taka na przykład tapioka - czy da się z niej zrobić coś prócz "leguminy"? Na opakowaniu jest jakiś przepis na pierożki, ale czytałam, że z samej mąki tapiokowej się nie da.
Albo marynowany korzeń lotosu - jak to jeść?

Pomożecie, nie ;)?
Obserwuj wątek
    • martvica Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 29.12.09, 17:39
      Parę orientalnie nastawionych osób siedzi na 'Kuchni' i 'Galerii Potraw', o ile
      się nie mylę :)
    • besame.mucho Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 29.12.09, 20:29
      Ja bardzo dużo gotuję po chińsku, tajsku i tak dalej, ale głównie
      mięsnie, więc specjalnie Ci nie pomogę. Za to zanim się sama nauczyłam
      dobrze łączyć ichnie przyprawy i składniki, to korzystałam z książki
      kucharskiej, z której wychodziły naprawdę całkiem smaczne potrawy,
      jeśli dobrze pamiętam, to były w niej też wegetariańskie. Mogę
      poszukać i sprawdzić tytuł i autora, jeśli będziesz zainteresowana.
      • jul-kaa Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 29.12.09, 22:22
        besame.mucho podziel się przepisami :) Po pierwsze mąż jest mięsożerny, po
        drugie ja jestem mistrzem w przystosowywaniu dań do swoich potrzeb :) Poza tym
        masz już doświadczenie, wiesz co z czym łączyć.
        Tytuł książki też poproszę.

        Kroiłam dziś chili bez rękawiczek i do teraz makabrycznie pieką mnie palce...
        Ale won tony wyszły suuuper :)
        • besame.mucho Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 29.12.09, 23:18
          Na papryczki uważaj - palce palcami, ale jak ja (przyznaję się -
          jestem bezmyślna ;) ) sobie takim paluchem potarłam kiedyś oko, to
          do dzisiaj pamiętam!
          Tutaj wrzucałam przepis na moją
          ulubioną chińszczyznę. Zazwyczaj gotuję bez żadnych przepisów, lubię
          próbować i dodawać do smaku i na oko, więc cholera, dzielenie się
          jest trudne.
          Co do książki - jestem na tropie ;). Tj. robiłam świąteczne porządki
          w książkach, więc oczywiście nie mam zielonego pojęcia gdzie jest
          książka, ale twardo szukam.
          • besame.mucho Książka 29.12.09, 23:37
            O! Jest. Nazywa się "WOK. Apetyczne, aromatyczne i szybkie dania
            smażone i duszone". Autora nie ma, bo praca zbiorowa, tłumaczenie:
            Małgorzata Samborska. Poszukałam w internecie - to ta.
            Nie ma w niej zbyt dużo przepisów, ale wszystkie które wypróbowałam
            były naprawdę smaczne. Dodatkowym plusem książki są zdjęcia przy
            każdym przepisie - ja kiedy nie znam się specjalnie na jakiejś
            kuchni to lubię zobaczyć jak mniej więcej ma wyglądać to, co gotuję.

            Poza tym mam jeszcze w domu taką książkę: Liu Zihua, Uli Franz -
            "Kuchnia chińska. Typowe przepisy i impresje kulinarne z najbardziej
            znanych regionów Chin". Ale z przepisów z tej nigdy jeszcze nie
            korzystałam, potrafię powiedzieć tylko że jest bardzo ładnie wydana,
            podzielona na cztery części - kuchnię północy, wschodu, południa i
            zachodu (charakterystyka i przepisy) i że poza przepisami ma sporo
            ciekawostek na temat chińskiej kuchni, opisy poszczególnych
            składników często używanych w tamtejszym jedzeniu, opisy różnych
            metod gotowania, smażenia, krojenia, i tym podobne bajery i dla
            początkujących - naukę jedzenia pałeczkami. Czyli jest ciekawa, ale
            przepisów nie sprawdzałam, więc za nią nie ręczę.
          • jul-kaa Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 30.12.09, 08:48
            besame.mucho napisała:

            > Na papryczki uważaj - palce palcami, ale jak ja (przyznaję się -
            > jestem bezmyślna ;) ) sobie takim paluchem potarłam kiedyś oko, to
            > do dzisiaj pamiętam!

            A tam oko ;) Mój mąż kiedyś (wstydzę się to napisać, hehehe) udał się do toalety
            (umył wcześniej ręce, ale niewiele to dało). Kiedy wczoraj mu to przypomniałam,
            zawył jakby to było przed chwilą ;))))

            > Zazwyczaj gotuję bez żadnych przepisów, lubię
            > próbować i dodawać do smaku i na oko, więc cholera, dzielenie się
            > jest trudne.

            Ja też gotuję na oko i nie umiem się dzielić przepisami :) Dlatego właśnie
            przydałyby mi się rady, co z czym łączyć, co do czego się stosuje itp., a nie
            konkretne przepisy. Na razie stosuję metodę próbowania wszystkiego :) próbuję
            każdego składnika na surowo (ociupinę) i dumam, z czym go połączyć. To fajna
            metoda, ale przy ostrych przyprawach język boli :)

            Masz pomysł, co z tą tapioką i lotosem? Olej imbirowy leję na razie po prostu
            tam, gdzie można, jest pyszny!
            • kasiamat00 Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 30.12.09, 12:24
              Bo łapki po kontakcie z chilli trzeba potraktować olejem albo alkoholem.
              Kapsaicyna nie rozpuszcza się w wodzie. Podobnie, jeśli się zje coś ostrego i
              pali w język/gardło, to należy popić tłustym mlekiem lub alkoholem, herbata lub
              woda nie pomoże.

              Więcej tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/Kapsaicyna
            • palacsinta Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 30.12.09, 14:44
              jul-kaa napisała:

              > Masz pomysł, co z tą tapioką i lotosem? Olej imbirowy leję na razie po prostu
              > tam, gdzie można, jest pyszny!

              Lotos można np. podsmażyć, podlewając sosem sojowym i odrobiną słodkiego wina, potem posypać prażonym sezamem.
            • besame.mucho Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 30.12.09, 19:51
              A lubicie z mężem różne papki? Bo nie wszyscy lubią, a mnie tapioka
              kojarzy się głównie właśnie z ugotowaniem jej z mlekiem czy wodą i
              podawaniu czy to na słodko czy na słono w postaci papki. Taka jakby
              kaszka manna, można z jakimiś owocami czy syropami na słodko, można
              z warzywami i przyprawami na słono czy ostro. Można też zmieszać z
              pianą z białek, dodać kogel mogel, jakieś wanilie czy inne bajery
              dla smaku i zapiec. Co do pierożków to niestety nie mam pojęcia, ale
              jeśli na opakowaniu jest przepis, to może warto wypróbować :).
              Aha, takiej tapiokowej mąki można też używać jako dodatku w zasadzie
              do wszystkiego do czego chciałabyś dodać mąkę ziemniaczaną albo
              ryżową - tj. do zagęszczania sosów, do chrupiących panierek, itd.
              Ale to z tapioką jako dodatkiem, a nie głównym składnikiem, jako
              główny składnik to mi tylko te różne papki przychodzą do głowy.

              A ten korzeń lotosu to masz w czym marynowany? Tak raczej na słono
              czy na ostro? Jak na ostro, to sobie go możesz po prostu usmażyć z
              jakimiś warzywami, mężowi dorzucić trochę mięcha, poprzyprawiać i
              już. A jak na słodko to z imbirem, z miodem, itd. Ogólnie to on jest
              fajny tak na słodkawo-ostrawo (przynajmniej mnie smakuje, kiedyś
              sobie robiłam taki trochę podostrzony korzeń lotosu teriyaki), ale
              sporo zależy od tego w jakiej marynacie go masz, no bo jakiś smak mu
              ta marynata już dała więc szkoda by było pododawać coś co zupełnie
              nie pasuje.
            • sarahdonnel Tapioka 30.12.09, 20:06
              Tapioka (mączka z manioku) zachowuje się jak mąka ziemniaczana.
              U nas w domu funkcjonuje jako 'cassava flour'.

              Kiedyś na tapioce zdarzało mi się robić kulki/pączki bananowo-ryżowe z chilli i
              cynamonem (to z zachodnioafrykańskich), ale nie smażyłam tego już ze dwa lata i
              trochę mi się zapomniało.
              Nie do końca azjatyckie, ale wierzę, że można 'dosmaczyć' i podać jako wypełniacze:
              www.mixph.com/2007/02/cassava-food-recipes.html
              Jeżeli w Warszawie już się pojawiła świeżyzna w rozsądnych cenach, to mnie
              bardzo podpasowuje świeży maniok przerobiony na frytki. (OT)Inna 'smażona
              skrobia' to plantany (wielkie czarne - kiedy dojrzałe - banany, nie do jedzenia
              na surowo) w plastrach smażone w chilli. Można zastąpić mniej dojrzałymi
              zwykłymi bananami, a smażone na półgłębokim tłuszczu kokosowym pachną obłędnie
              (w Warszawie używałam zmieszanego z Plantą - ta ostatnia jest prawie bezwonna).(OT)

              Ostre papryki przed krojeniem można zamrozić - wtedy nie dość, że można kupić
              więcej na raz i trzymać w lodówce, to jeszcze krojenie jest bezpieczniejsze, i
              ładniej sieka się na drobne kawałeczki. (my używamy czegoś, co jest duuużo
              mocniejsze niż chilli, nazywa się 'ajoema', i mrożenie zabezpiecza przed
              pryskaniem soku)
              • kasiamat00 [OT] papryczki 30.12.09, 22:50
                Czy możesz znaleźć jakąś fotkę tej twojej papryczki? Albo znaleźć ją na tej
                stronie: www.ostrakuchnia.pl/content/blogcategory/18/58/ , jeśli
                oczywiście tam jest? Bo Google wypluwa tylko strony w języku wyglądającym na
                niderlandzki, który nie jest dla mnie strawny.

                Chcę coś ostrzejszego niż chilli, na razie przymierzałam się do habanero, ale
                inne też mogą być ciekawe ;)
                • sarahdonnel Re: [OT] papryczki 31.12.09, 20:27
                  Widzę, że 'nasza' nazwa jest po prostu lokalna, 'habaneros' wyglądają na to
                  samo, musiałabym sprawdzić łacińska nazwę.

                  Już są dostępne w polskich supermarketach?

                  Jak tak, to poza swoją ostrością mają też niesamowity aromat. Często całą,
                  niedotkniętą nożem papryczkę wkłada się do gotującego się ryżu. Ryż nie staje
                  się ostry (o ile zostawimy papryczkę w spokoju w czasie gotowania), a jedynie
                  pozbywa się swojej lepko-mdławej woni. Wszelkie mataczenie w postaci włożenia
                  'kawałeczka' papryczki do wody od ryżu kończą się niestrawną, przeostrzoną breją.

                  Może sie powtórzę - te maleństwa warto kroić przez torebkę lub rękawiczkę
                  jednorazową, na szklanej, gładkiej desce.
                  2 chilli to w przybliżeniu niepełna, płaska łyżeczka posiekanych 'diabełków'
                  (max. 1/3 mniejszej). Pestki lepiej wyskubać czubkiem noża prosto do zlewu/kosza
                  na śmieci. Ja kupuję całą torebkę na rynku w 'surinamskiej' dzielnicy (z pół
                  funta do funta) i trzymam w zamrażalniku, łatwiej się kroją.

                  Ps. Ja w sumie w tym 'niestrawnym' języku załatwiam sporo rzeczy tak na co
                  dzień, więc jakoś się uodporniłam. ;) Gelukkig Nieuw Jaar!
                  • pierwszalitera Re: [OT] papryczki 02.01.10, 18:01
                    sarahdonnel napisała:

                    > Widzę, że 'nasza' nazwa jest po prostu lokalna, 'habaneros' wyglądają na to
                    > samo, musiałabym sprawdzić łacińska nazwę.

                    Ja kupiłam kiedyś cały zestaw świeżych papryczek z listą określającą ich stopień ostrości. Zaczyna się od 1, czyli łagodniejsze w smaku, do 10, very hot. Znane nam chili zwane jest też hot pepper, albo cayenne i w poniższej skali jest pod nazwą red pepper (4):

                    1. green pepper
                    2. green jalapeno
                    3. orange pepper
                    4. red pepper
                    5. santa fee
                    6. yellow pepper
                    7. red jalapeno
                    8. yellow adjoema
                    9. orange habanero
                    10. red habanero
    • monakatia Perełki tapioki 02.01.10, 12:42
      Z tapiokowych perełek robię kulki z rzodkwią żółtą, mięsem mielonym i
      orzeszkami ziemnymi. Spróbuję podać Ci przepis, niestety bez
      proporcji:

      perełki tapioki trzeba zalać gorącą wodą, aby troszkę napęczniały i
      stały się lepkie.
      Rzodkiew (malutko jest jej potrzebne, ona występuje tu raczej jako
      przyprawa) siekam i mieszam ją z mięsem mielonym , i to doprawiam
      jeszcze wg uznania chilli, solą. Z mięsa formuję malutkie kulki,
      obtaczam w posikanych orzeszkach ziemnych i oblepiam wcześniej
      przygotowaną tapioką. Tak przygotowane kulki gotuję na parze, aż
      perełki tapiokowe staną się przejrzyste.
      Do tego przygotowuję sos:
      ulubiony olej (ja używam dyniowego), cukier
      drobno posiekane chilli i cebula dymka
      sos ostrygowy
      sok z cytryny (dużo)

      W wersji wegetariańskiej zastąpiłabym mięso soczewicą czerwoną,
      ugotowaną z przyprawami (np.sól, bazylia, kurkuma, cynamon, imbir,
      chilli). Zrobi się z niej fajna, plastyczna papka :)

      Aha, to jest potrawa, której przegotowania nauczyły mnie moje tajskie
      współpracownice :)

      Smacznego
    • aksanti Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 02.01.10, 17:43
      Jak to kuchnia azjatycka Cię ogranicza? A indyjska? W dużej mierze jest bezmięsna, więc jeśli tylko nie przeszkadza nadmierna ilość ostrych przypraw to czemu nie?
      • jul-kaa Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 02.01.10, 18:21
        aksanti napisała:

        > Jak to kuchnia azjatycka Cię ogranicza? A indyjska? W dużej mierze jest bezmięs
        > na, więc jeśli tylko nie przeszkadza nadmierna ilość ostrych przypraw to czemu
        > nie?

        Ogranicza mnie to, że nie jem mięsa :) Wiele potraw odpada w przedbiegach :)
        • aksanti Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 02.01.10, 18:41
          No właśnie to chciałam przekazać, że indyjska, mimo, że azjatycka to w większości bezmięsna:) tyle, że w opracowaniach, z którymi się do tej pory zetknęłam było dużo przepisów mięsnych więc wg mnie w wersji zeuropeizowanej.

          Sama nie gotowałam do tej pory nic indyjskiego poza herbatą, więc nie polecę.
          • wielebnna Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 03.01.10, 01:15
            dokładnie - Indie to raj dla wegetarian, nawet dla mocno żarłocznych
            raczej trudno znaleźć coś mięsnego :P (poza kurczakiem tanduri)

            chyba, że chodzi ci o smaki chińskie bardziej lub mocno tajskie bo to całkiem
            inna bajka
        • kasica_k Re: Kuchnia inspirowana Azją :) 03.01.10, 02:41
          W wielu potrawach indyjskich zamiast mięsa można spokojnie wziąć proteinę
          sojową, w kostce albo grantulat. Ugotować, zamarynować w czym tam każą w
          przepisie i jazda :)
          • sarahdonnel Indyjska - książki kucharskie 04.01.10, 01:04
            W lumpeksie za 5 zł wygrzebałam kiedyś to:
            www.amazon.com/Whats-Cooking-Indian-Shehzad-Husain/dp/1571451528
            i bardzo polecam, jak komuś się trafi (niestety, została w domu w Warszawie, nie
            mam jak zeskanować ;). W polskiej wersji językowej też kiedyś widziałam, ale
            format żenująco mały, oryginał rozmiarów albumowych.

            Potraw niemięsnych cała masa, a zasadniczą zaletą są obrazki w poszczególnych
            stadiach przygotowania. Zamiast zastanawiać się nad polskimi nazwami składników,
            buszowałam w 'kuchniach świata' i szukałam odpowiednich etykietek w oryginale.

            Ważne są 'bazy' ze świeżych przypraw, podane dość dokładnie, i sposoby obróbki
            cieplnej (wolno, szybko, przykryte, nie przykryte itd.), Indie nie kończą się na
            wsypaniu łyżki mieszanki curry do czegokolwiek. Potem składniki tej bazy
            'wchodzą' w głowę, we 'własnych' proporcjach, i w ten sposób zaczynamy
            rzeczywiście twórczo gotować.

            Ja doszłam do takiej wprawy, że dla dość 'wylatanych' znajomych byłam rozsądną
            alternatywą dla Tony'ego Tandoori ;).

            Widzę na Amzonie m.in. książkę 'tajską', 'chińską' i inne, mniej azjatyckie.
            Mają indeksy przypraw i obrazki.
            • jul-kaa Re: Indyjska - książki kucharskie 04.01.10, 09:52
              sarahdonnel napisała:
              > Zamiast zastanawiać się nad polskimi nazwami składników
              > ,
              > buszowałam w 'kuchniach świata' i szukałam odpowiednich
              > etykietek w oryginale.

              W Kuchniach Świata bywa zabawnie - potrawy/przyprawy mają opisy w kilku
              językach, w tym często po polsku. Jeśli porówna się je ze sobą, można paść ze
              śmiechu, bo ogórek zamienia się w cebulę, moczenie w gotowanie itp.
              Hitem była moim zdaniem zabawka dodana do jakiejś indyjskiej przyprawy - mały
              Indianin w pióropuszu i z tomahawkiem :)))
    • kasica_k Książki kucharskie 03.01.10, 02:47
      Jest taka seria, nazywa się "z kuchennej półeczki", a w niej kilka pozycji o
      kuchniach azjatyckich. Bardzo fajne przepisy, choć zdarzają się błędy w
      tłumaczeniach, ale da się przeżyć przy odrobinie dociekliwości :)

      merlin.pl/Z-kuchennej-poleczki/browse/search/1.html?offer=O&series=Z+kuchennej+p%F3%B3eczki
      • sheilunia Re: Książki kucharskie 04.01.10, 10:33
        Ja z powodzeniem korzystam z książek kucharskich z serii, która wydawana była z
        Rzeczpospolitą "Kuchnie świata". Ostatnio w Media Markt leżały po 7 zł, więc
        kupiliśmy hurtem. Jest kilka tomów poświęconych kuchni wschodniej. Podoba mi się
        to, że w książkach mamy nie tylko przepisy, ale też przedstawiono pewną
        filozofię, jaka wiąże się z daną kuchnią. Nałogowo przeglądam japońską, chińską
        i wietnamską. Osobiście bardzo polecam!
        www.rp.pl/temat/115607.html
        • jul-kaa Re: Książki kucharskie 04.01.10, 10:44
          > www.rp.pl/temat/115607.html

          zamówiłam kilka tomów z tej serii parę dni temu i teraz czekam na przesyłkę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka