Dodaj do ulubionych

serek pleśniowy

09.02.10, 19:17
No więc tak - kilka dni temu kupiłam sobie serek pleśniowy i nie spojrzałam na termin przydatności. Okazuje się, że tak "z urzędu" serek jest już niejadalny od dwu dni. Z tym, że ja w takie dokładne daty nie wierzę, w końcu są one orientacyjne. No i teraz mam pytanie - jak poznać czy taki ser jest jeszcze ok, czy już nie? Od momentu zakupu urosła mu trochę pleśń - taka biała, raczej puchata z domieszką zieleni tam gdzie były pierwotne prześwity tego koloru - wygląda raczej spójnie;) Aha -jest to zwykły lazur.Tak sobie myślę, że na pewno wiecie jak to z tymi serkami jest :)
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: serek pleśniowy 09.02.10, 19:36
      Mimo, że to data orientacyjna, jeśli minie - wyrzucam bez
      zastanawiania się czy jeszcze dobre czy już nie.
      A jeśli zobaczyłabym nadprogramową pleśń... nie ma się nad czym
      zastanawiać.
    • martvica Re: serek pleśniowy 09.02.10, 19:51
      Trudno powiedzieć. Osobiście zjadłam dziś jogurt z datą do 28 stycznia i żyję.
      Jadałam też serki pleśniowe z pleśnią nieco większą (miałam wrażenie) niż
      kupowane, ale to były takie serki które ogólnie miały puchatą pleśniową skórkę z
      natury. Lazur chyba normalnie jest łysy?
    • turzyca Re: serek pleśniowy 09.02.10, 20:22
      Szczegolnie przy serach plesniowych uwazam date na opakowaniu za orientacyjna,
      ale ja bardzo lubie mocno dojrzale sery plesniowe (wrecz takie lejace sie).
      Trzymam sie tylko jednej zasady: "Jesli plesn jest tego samego typu co plesn
      sera to mozna jesc. Jesli rozwija sie inna niz poczatkowa (np. niebieska na
      camembercie czy zielona na niebieskim plesniowym) to do kosza."
    • justinehh Re: serek pleśniowy 09.02.10, 20:32
      Wydaje mi się, że dwa, trzy dni po dacie ważności nie powinny zaszkodzić. Ale
      dalej to bym nie ryzykowała, tym bardziej, że zeżarłam kiedyś serek z pudełka
      przeterminowany o dwa tygodnie i przeczyściło mnie po tym dokładnie.
    • slotna Re: serek pleśniowy 09.02.10, 21:49
      Puchata plesn na lazurze raczej chyba nie ma prawa bytu?
    • anna-pia dawaj, ja zjem, mniammm 09.02.10, 21:54
      taki serek jest najlepszy :) a jak chcesz, to obetnij to białe i już

      ja bym zjadła bez wahania, pleśniowy najlepszy jest taki właśnie po dacie IMO,
      szczególnie te polskie
    • madzioreck Re: serek pleśniowy 09.02.10, 21:58
      Ja bym wszamała :)
    • pierwszalitera Re: serek pleśniowy 09.02.10, 23:14
      Naturalnie, że możesz jeść. Dwa dni, to w ogóle żaden problem dla serów pleśniowych. Przecież to nie jest jakaś niezdrowa pleśń, tylko ser dorzjewa dalej i powiększają się na nim jadalne kultury. Czasem przy wrażliwych ludziach i serach z niepasteryzowanego mleka (rzadziej w sprzedaży, zwykle francuskie specjalności) należy być ostrożnym, ale wtedy można tą dojrzałą skórkę po prostu troszkę obciąć.
    • ederlezi1981 ja bym jadła 10.02.10, 00:00
      data przydatności do spożycia kłamie ;-)
    • fanka_tomcia Re: serek pleśniowy 10.02.10, 00:07
      jeśli wydaje się podejrzany to możesz spróbować kawałek, jeśli jest ok, nie
      smakuje "dziwnie" ani nie "śmierdzi" podejrzanie, to w porządku.
      mnie się akurat zdarzyły zepsute sery pleśniowe przed upływem daty :/ z reguły
      kupuję takie, którym termin upływa za tydzień/kilka dni i są ok nawet jeśli
      termin minie.
    • mirka.zdzirka Re: serek pleśniowy 10.02.10, 00:13
      Ja też zdecydowanie bym zjadła. Raz, że wyrzucam jedzenie tylko w wyjątkowych
      okolicznościach (tak zostałam wychowana), czyli z reguły wtedy, gdy zdarzy mi
      się nie dopatrzeć w lodówce, kiedy kończy się termin ważności danego produktu.
      Ale zazwyczaj to kontroluję. Dwa, że dwa dni to naprawdę niewiele jak na ser
      pleśniowy. Zdarzyło mi się jeść jogurt 4 dni po terminie i dolegliwości
      żołądkowych nie doświadczyłam (a żołądek mam bardzo wrażliwy). Te terminy są
      zawsze orientacyjne, bo ciężko, żeby coś z dnia na dzień miało się popsuć
      • lafere Re: serek pleśniowy 10.02.10, 11:09
        Dzięki dziewczyny:) Serek już zjedzony,smakował zupełnie tak jak zawsze:D A tak na marginesie - nie był to ser paczkowany, tylko sprzedawany luzem, w kawalkach na tacce, data była na nalepce. No i jaj zaczęłam sie przygladać opakowaniu, to zauważyłam, że była naklejona jedna na drugą. Pierwsza z wyższą ceną i datą do 6, kolejna z niższą ceną i datą tym razem do 7 :) Marketowe czary - mary, czyli naprawdę nic nie wiadomo.
        • pierwszalitera Re: serek pleśniowy 10.02.10, 12:51
          lafere napisała:

          A tak
          > na marginesie - nie był to ser paczkowany, tylko sprzedawany luzem, w kawalkac
          > h na tacce, data była na nalepce.

          A no właśnie. Serek krojony z większego kawałka będzie dłużej przechowywany, zawsze zarastał pleśniową kulturą na miejscach cięcia. To całkiem normalne. :-)
    • akj77 Re: serek pleśniowy 10.02.10, 15:29
      Ja bym ten serek zjadła, widzę że nie tylko ja :-) A zauważyłyście, że wiele
      serków, np. camemberty Turka, robi się jadalnych dopiero PO upływie terminu
      ważności? :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka