jul-kaa
26.03.10, 10:29
Wiem, że mam ostatnio nadprodukcję nowych wątków (i każdy z innej parafii),
ale wierzcie mi, to się niedługo skończy ;))
Zakładałam już watek o fryzjerze i mój smutny wniosek po ostatniej wizycie w
salonie jest taki, że czy zapłacę więcej, czy mniej, czy pójdę do poleconego,
czy nie, tak czy owak nie będę zadowolona, więc po co przepłacać :)
Teraz sytuacja wygląda tak, że nie mam najmniejszej ochoty iść do salonu, bo w
nim śmierdzi :) i nie wysiedzę tyle czasu. I wymyśliłam, że zamówię fryzjera
do domu. Chcę prostą fryzurę, a w zasadzie tylko skrócenie włosów. Co myślicie
o takim rozwiązaniu? Myślałam, że to nieludzko drogie, ale znalazłam fryzjera,
który z dojazdem kosztuje 45zł.
Spróbować? Jak uważacie, miłe panie?