Dodaj do ulubionych

Zimny czy ciepły?

21.03.11, 19:19
W wątkach dotyczących ubrań głównie Biubiu pojawia się czasem określenie że jakiś kolor jest dla zimnego albo ciepłego typu urody.
Oświećcie mnie proszę - o co to tu choco? Jak to się określa? Skąd to wiedzieć? W dowodzie tego nie mam, w książeczce zdrowia też nie - to jak się dowiedzieć jakim typem jestem?
Obserwuj wątek
    • teresa104 To jest próba uporządkowania wiedzy 21.03.11, 20:41
      z zakresu "w jakim kolorze panince do twarzy".
      Nie wiem, jak to ustalić, poza sposobem eksperymentalnym. Poprzykładaj w okolice twarzy różne tkaniny, zobacz, w czym się czujesz dobrze, w czym wyglądasz korzystnie.

      Ja Ci nie pomogę, sama nie wiem, jaki typ reprezentuję, wiem tylko, że obrzydliwie wyglądam w żółtym i nie mogę patrzeć na wątki bez odpowiedzi;)
      • aankaa Re: To jest próba uporządkowania wiedzy 21.03.11, 20:54
        Poprzykładaj w okolice twarzy różne tkaniny, zobacz, w czym się czujesz dobrze, w czym wyglądasz korzystnie.
        ===
        i te skrawki tkanin przykładaj w różnych porach dniach / przy różnym oświetleniu. Może się okazać, że rano w (przykładowym) żółtym wyglądasz jak śmierć na chorągwi a wieczorem, przy świetle świec stajesz się królową wieczoru :D
        • teresa104 Dla mnie to za dużo zmiennych. 21.03.11, 21:00
          Dlatego mogę ubrać się w dowolny kolor. Oby był to czarny. I z bani, prze pani.
          • aankaa Re: Dla mnie to za dużo zmiennych. 21.03.11, 21:46
            to jak - za dawnych lat - z ferrari: może być w każdym kolorze byle był czerwony
            • kk345 Re: Dla mnie to za dużo zmiennych. 21.03.11, 21:56
              To był pierwszy masowy Ford T- i można go było zamowić w kazdym kolorze, pod warunkiem, że był to czarny:)
    • inez69 Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 20:52
      Tutaj masz krótka charakterystyke 4 typów urody:
      www.we-dwoje.pl/typy;urody,artykul,822.html
      tu test na typ urody:
      www.makijaz.net/tt.html
      • teresa104 Dziwne uczucie, że moje oczy po prostu płoną. 21.03.11, 20:58
        Twój typ urody to: Wiedźmin
        • tfu.tfu Re: Dziwne uczucie, że moje oczy po prostu płoną. 21.03.11, 22:29
          teresko, normalnie znowu zaplułam lapka ;)
      • kasiamat00 Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 21:41
        www.donnafujii.com/df_html/index.html
        Jedyny test, w którym wychodzi, że jestem latem. Takim latem:
        www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/hcsummer.html
        I jako jedyni nie twierdzą, że powinnam nosić czerń i biel, w których wyglądam fatalnie. W zaproponowanych kolorach faktycznie wyglądam nieźle.
        • indigo-rose Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 22:14
          Zrobiłam ten test i zaproponowali mi kolory, w których wyglądałabym, jakbym uciekła z trupiarni.
          • kasia_grubasia Re: Zimny czy ciepły? 22.03.11, 14:48
            A przeczytałaś to co piszą o każdym z tych kolorów? Ja też nie byłam przekonana do kilku z zaproponowanych kolorów, dali mi High Contrast Spring i generalnie napisali, że jasne, żółtawe kolory ubrań, a makijaż brązowo-różowy. No i spoko, to jest to.
            www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/hcspring.html
            Ale pod spodem dali idiotyczny żarówiasty niebieski i zgaszoną ciemną zieleń, w której wyglądam jak własna babcia. Tylko że ten niebieski to jak chcę osiągnąć efekt "Dramatic" a ten zielony to właśnie na bardziej "Conservative" look.
            Najlepszy neutralny to granat, co mnie trochę zaskoczyło bo w ogóle nie noszę tego koloru, a chyba powinnam wypróbować. Koralowy dali na "Romantic", a akurat właśnie kupiłam sobie koralową sukienkę, więc chyba coś w tym jest. Czerwień zaproponowali ciepłą, w sumie kiedyś miałam sukienkę w tym kolorze i bardzo ją lubiłam. Metal to złoto, i to się zgadza. Ogólnie to nie byłam pewna kilku odpowiedzi, więc nie oczekiwałam, że analiza będzie w 100% poprawna, ale wydaje mi się że nie jest taka zła. Fajne jest to, że jest tak dużo napisane, jak dany kolor współpracuje z danym typem.
            • indigo-rose Re: Zimny czy ciepły? 22.03.11, 23:41
              Wypluło mi coś takiego: www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/lcsummer.html
              Makijaż - kulą w płot, ani różowe usta, ani tym bardziej niebieskie powieki mi nie pasują.
              Ciuchy - morski w sumie ok, ale ten wściekły róż mający być najlepszą czerwienią i majtkowy róż w towarzystwie możliwie najbardziej zdechłego błękitu (chociaż ogólnie niebieski lubię bardzo) jakoś mi się nie widzi...
              • turzyca Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 01:55
                Ten Twoj wynik jest jakis lewy, wszystkie inne sa porzadnie opisane i mozna nie sugerowac sie tymi kiepsko dobranymi maznieciami - to co na moim ekranie wystepuje przy zimie jako "cherry" optycznie jest wscieklym rozem. Ale tekst ma sens, wisnia takiej urodzie faktycznie sluzy.

                To low contrast summer to jest to typowe polskie lato, ktore wystepuje w praktycznie wszystkich poradnikach. Przekladajac na ten poradnik rozumiem, ze jesli bys chciala zalozyc cos czerwonego, np. zeby sie wyrozniac z tlumu, to nie powinnas siegac po ceglaty, pomidorowy czy rubin, ale raczej po malinowy. A jesli niebieski, ktory kontrastujac z zarozowieniem cery, daje "dramatic look", to odcienie chlodne, wrecz stalowy blekit. Jak patrze na Twoje fotki, to to wcale nie jest takie glupie - w takim kobaltowym bylabys zupelnie stlamszona, w swiezej zieleni jabluszka tez. Za to mietowa zielen na powazne wystepy wydaje mi sie niezlym tropem.
                • indigo-rose Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:08
                  Ech, to znaczy, że wszystkie te kolory, które lubię i w których dobrze się czuję, jednak mi nie służą. Za to powinnam nosić takie, których nie trawię. To nie fair ;)
                  • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:13
                    indigo-rose napisała:

                    > Ech, to znaczy, że wszystkie te kolory, które lubię i w których dobrze się czuj
                    > ę, jednak mi nie służą.

                    A w jakich dobrze się czujesz? Bo może jednak w teście coś nie wyszło (najtrudniejszy ten moment, kiedy trzeba porównać kolor policzków z nijak nie pasującą paletą), a Twoja intuicja podpowiada Ci lepsze rozwiązanie?
                    • indigo-rose Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:33
                      sharteel napisała:

                      Bo może jednak w teście coś nie wyszło (najtrudn
                      > iejszy ten moment, kiedy trzeba porównać kolor policzków z nijak nie pasującą p
                      > aletą), a Twoja intuicja podpowiada Ci lepsze rozwiązanie?

                      Wcale nie, u mnie to oczywiste że trzeba wybrać najjaśniejszy :P Problem miałam z włosami - nic nie mówiące mi nazwy bez próbek! - i z dobraniem metalu, nie lubię złotej biżuterii i noszę tylko srebro, a to może wpływać na wybór.
                      Lubię fiolet, butelkową zieleń, granat, kolory ziemi, czerń. Ogólnie wolę ciemne. Róż i żółć pod żadnym pozorem, ale koralowe Delgado już całkiem w porządku. Czerwienie mogą być, ale trochę mi "wyżerają" kolor z włosów, dlatego nie noszę specjalnie często.
                      • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:45
                        indigo-rose napisała:

                        > Problem miałam
                        > z włosami - nic nie mówiące mi nazwy bez próbek! - i z dobraniem metalu, nie l
                        > ubię złotej biżuterii i noszę tylko srebro, a to może wpływać na wybór.

                        Ja nie noszę żadnej ;-) Więc sobie przykładałam do twarzy a to złocistą chustkę, a to łyżkę wazową i wyszło, ze zimne błyski wazówki lepiej mi służą ;-)

                        A gdybyś powtórzyła test podstawiając srebrny zamiast złotego?
                        • indigo-rose Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:59
                          Chyba właśnie srebrny wybrałam. Zrobię ten test jeszcze raz, teraz, w dzień :)
                          • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 17:29
                            indigo-rose napisała:

                            > Chyba właśnie srebrny wybrałam.

                            Kurczę, miałam na myśli złoty zamiast srebrnego ;-) Nie wiem, jak to zrobiłam, że napisałam odwrotnie ;-/
                      • pierwszalitera Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:54
                        indigo-rose napisała:

                        Problem miałam
                        > z włosami - nic nie mówiące mi nazwy bez próbek! - i z dobraniem metalu, nie l
                        > ubię złotej biżuterii i noszę tylko srebro, a to może wpływać na wybór.

                        Różnica pomiędzy blondem złotym, a miodowym jest ... żadna. ;-) Ja nazywam mój kolor włosów kolorem starego złota, a w teście zdecydowałam się na miodowy, bo to też pasuje. Oba są ciepłe. I nie zawsze, to co się chętnie nosi i lubi jest dla nas dobre. Kto w ogóle nosi złoto? Złoto jest drogie, więc modna biżuteria jest zwykle ze srebra i złoto długo uchodziło za obciachowe i coś dla starych pań. I jeszcze w Polsce można było dostać głównie rosyjskie złoto czerwone, które nie każdemu się podoba. Jeżeli więc nie lubi się typowego złota, bo ma się wrażenie, że robi nam niedobry imidż, to można wybierać modną biżuterię w kolorach miedzi, brązu i takich podobnych, albo sprawdzić, jak wygląda się w bardzo jasnym srebrze z kolorowymi kamieniami typu bursztyn na przykład. Bo wiele ciepłych typów znosi takie jasne srebro, natomiast ciemne, oksydowane, mimo że ładne, przygasza całkowicie cerę. Ja kiedyś ze zdumieniem zauważyłam, że bardzo dobrze mi w biżuteri tzw. bi-color, czyli złoto żółte z białym, coś, co jest dla wielu totalną wiochą. Ale istnieją fatycznie osoby, którym w czymś takim do twarzy. ;-)
                        • indigo-rose Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 17:09
                          U mnie różnica jest taka, że jeśli wybiorę honey blonde, to jestem niskokontrastowym latem, jeśli golden blonde - takąż wiosną, jeśli strawberry blonde - takąż jesienią. A moje włosy są złotorudawe i nie wiem, jaka nazwa opisze je najlepiej.
                          • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 17:26
                            indigo-rose napisała:

                            > U mnie różnica jest taka, że jeśli wybiorę honey blonde, to jestem niskokontras
                            > towym latem, jeśli golden blonde - takąż wiosną, jeśli strawberry blonde - taką
                            > ż jesienią.

                            No to faktycznie nieźle :-) A charakterystyka którego z typów pasuje Ci najlepiej ?

                            Naijalla podlinkowała inną stronkę na temat typów kolorystycznych, ze zdjęciami ilustrującymi poszczególne np. kolory oczu i włosów.

                          • sharteel chyba wiem, w czym haczyk :-) 23.03.11, 17:51
                            @ Indigo-rose

                            W tym nieszczęsnym teście można wybrać tylko między "Caucasian-blonde" i "Caucasian-brunette". Więc oczywiście wybierasz "blonde". Tymczasem kolor kasztanowy, rudobrązowy "auburn red" autorzy testu przypisali do ... brunetek :-O
                            • indigo-rose Re: chyba wiem, w czym haczyk :-) 23.03.11, 18:18
                              Na to nie wpadłam, bo moja rudość nie jest intensywna, raczej krzyżówka złota i miedzi... Ale po długim kombinowaniu i pewnej pomocy doszłam do wniosku, że:
                              - moja skóra, chociaż bardzo jasna, jest jednak bardziej złota niż różowa, a nie brałam tego pod uwagę zakładając, że kombinacja złoty + bardzo jasny = trup;
                              - złoto wygląda na mnie zdrowiej niż srebro, chociaż to nie jest bardzo drastyczne;
                              - po wybraniu "strawberry blonde" pokazała się pani o włosach najbardziej podobnych do moich.
                              I, tadam! nagle okazuję się jesienią. A jesieni nigdy pod uwagę nie brałam, no bo gdzie mojej bladości do tych ciepłych, złotawych tonów w karnacji. No i jestem nietypowym rudzielcem bez piegów.
                              • sharteel myślę że masz rację 23.03.11, 18:44
                                W opisie kontrastowej jesieni pojawia się nawet różowy kolor skóry :-) No i sądząc z Twoich pięknych autoportretów, dużo ładniej Ci wśród ciepłych kolorów :)))
                                • indigo-rose Re: myślę że masz rację 23.03.11, 19:52
                                  Dzięki :)
                                  No i tak, tyle myślałam o tym, że na tych zdjęciach z metakobiety nic nie będzie widać pod kątem koloru, a zapomniałam o oczywistym fakcie posiadania linku do galerii ze sporą liczbą moich zdjęć w sygnaturce.
                            • pierwszalitera Re: chyba wiem, w czym haczyk :-) 23.03.11, 19:03
                              sharteel napisała:

                              Tymczasem kolor kasztanowy,
                              > rudobrązowy "auburn red" autorzy testu przypisali do ... brunetek :-O

                              No i prawidłowo, bo tylko w Polsce brunetka oznacza kobietę z włosami w kolorze czarnym, w reszcie Europy brunette oznacza tylko ciemniejszy kolor włosów, niekiedy nawet tylko kolor brązowy (w odróżnieniu od black) i nie musi być nawet specjalnie ciemny.
                              • indigo-rose Re: chyba wiem, w czym haczyk :-) 23.03.11, 19:45
                                Ale rudzielec może być też na przykład jasną marchewą :)
                              • sharteel Re: chyba wiem, w czym haczyk :-) 23.03.11, 20:59
                                pierwszalitera napisała:

                                > No i prawidłowo, bo tylko w Polsce brunetka oznacza kobietę z włosami w kolorze
                                > czarnym, w reszcie Europy brunette oznacza tylko ciemniejszy kolor włosów, ni
                                > ekiedy nawet tylko kolor brązowy (w odróżnieniu od black) i nie musi być nawet
                                > specjalnie ciemny.

                                Nie wiedziałam o tym :-O
                              • sharteel kolory włosów 23.03.11, 21:18
                                pierwszalitera napisała:

                                > tylko w Polsce brunetka oznacza kobietę z włosami w kolorze
                                > czarnym, w reszcie Europy brunette oznacza tylko ciemniejszy kolor włosów, ni
                                > ekiedy nawet tylko kolor brązowy (w odróżnieniu od black) i nie musi być nawet
                                > specjalnie ciemny.

                                Zaintrygowało mnie to na tyle, że zaczęłam szukać więcej informacji. Ciekawy wydaje mi się artykuł na anglojęzycznej wikipedii o kolorach włosów:
                                en.wikipedia.org/wiki/Hair_color
                                i zalinkowane w nim artykuły o poszczególnych kolorach. Jest nawet strawberry blond ;-)
                        • ko_kartka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 14:19
                          Pierwszalitero, jesteś po prostu niepoprawna z tymi starymi, obciachowymi paniami i ich wiochą. Jakże cię tu nie kochać? Ja też uważam, że biało-złota wiocha jest świetna i doskonale mi pasuje.

                          A do tego testu to nie nie wiem, skąd im mam wziąć nieopalone ramię, jak mnie się opalenizna utrzymuje do następnych wakacji...
                          • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 14:33
                            ko_kartka napisała:

                            > A do tego testu to nie nie wiem, skąd im mam wziąć nieopalone ramię, jak mnie s
                            > ię opalenizna utrzymuje do następnych wakacji...

                            Przyjmij więc za podstawowy - kolor Twojego opalonego ramienia.
                            Skoro zawsze jesteś opalona, to dobierz sobie kolory do tego stanu właśnie.
                            • ko_kartka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 15:32
                              O, fajnie. Tylko twarz i dłonie mi się spierają po drodze jednak. Ale że twarz se domalowuję podkładem, to w zasadzie robię sztuczny problem :)
                          • pierwszalitera Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 14:34
                            ko_kartka napisała:

                            > Pierwszalitero, jesteś po prostu niepoprawna z tymi starymi, obciachowymi pania
                            > mi i ich wiochą. Jakże cię tu nie kochać? Ja też uważam, że biało-złota wiocha
                            > jest świetna i doskonale mi pasuje.


                            Nie bardzo wiem, o co to zamieszanie. ;-) Ja mam za sobą 40- stkę, noszę więc poprawne do wieku złoto oraz biało-złotę wiochę, czasem nawet do mini spódnicy, smokey eyes i żółtej torebki, więc obciach mi osobiście lata ;-)
                            • ko_kartka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 15:42
                              A nie, nie, zamieszania niet, upubliczniam prywatne opinie jeno. No i po raz pierwszy styknęłam się z 40-latką, która uważa siebie za starą panią, tylko to.

                              Mini u mnie niet, bo i figury niet, smoky eyes niestety nie umiem zrobić tak, żebym nie wyglądała jakby mnie alfons pobił, torebkę żółtą, a nawet zieloną ze sztucznego krokodyla nawet mam i chętnie naszam. Krokodyl jest jeszcze zakuty w liczne łańcuchy, więc już naprawdę trudno o większy Kitsch. Chyba, żebym założyła białe szpilki do czarnych rajstop. I na to krokodyl.
                  • a_gneskka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 16:43
                    indigo-rose napisała:

                    > Ech, to znaczy, że wszystkie te kolory, które lubię i w których dobrze się czuj
                    > ę, jednak mi nie służą. Za to powinnam nosić takie, których nie trawię. To nie
                    > fair ;)

                    To mamy ten sam problem i podobny typ urody (u mnie potwierdzone u wizażystki) ;) Ale jak już jest się zanalizowanym, ma się określoną paletę właściwych kolorów i się mierzy takie ubrania, to zaczyna się widzieć różnicę, a jak widać różnicę to i majtkowy róż, magicznie wydobywający oczy a kryjący cienie pod nimi, można zacząć lubić ;)
                • indigo-rose A jeszcze co do zdjęć 23.03.11, 16:37
                  Zdjęcia na metakobiecie robiłam pod kątem sylwetki, więc się nie przejmowałam kolorami. Oświetlenie było kiepskie i potem wyciągałam zdjęcie w Photoshopie, ale nie podkręcałam kolorów skoro nieistotne i dlatego są trochę przygaszone.
                  Może powinnam zrobić zdjęcia twarzy w jakimś sensownym oświetleniu i wysłać, pomyślę o tym.
        • turzyca Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 01:29
          > I jako jedyni nie twierdzą, że powinnam nosić czerń i biel, w których wyglądam
          > fatalnie. W zaproponowanych kolorach faktycznie wyglądam nieźle.

          Bo fakycznie Ty stwarzasz wszelkie pozory bycia "zima", a nia zdecydowanie nie jestes.

          A w moim przypadku wystarczy tylko zawahac sie, czy mam wlosy ciemno- czy sredniobrazowe i to przenosi mnie z kategorii wysokokontrastowa zima do kategorii wysokokontrastowe lato. Hmmmm?
          • pierwszalitera Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 02:40
            turzyca napisała:

            > A w moim przypadku wystarczy tylko zawahac sie, czy mam wlosy ciemno- czy sredn
            > iobrazowe i to przenosi mnie z kategorii wysokokontrastowa zima do kategorii wy
            > sokokontrastowe lato. Hmmmm?

            Zarówno zima, jak i lato to typy chłodne, a podobno większość osób nie zalicza się do typów czystych, a jest pomiędzy. Czyli pomiędzy zimą i latem oraz pomiędzy wiosną i jesienią. Dlatego czasem pasuje nam któryś kolor z jednej pory roku, a czasem z drugiej. Ja jestem podobno niskokontrastową wiosną, znajduję się więc pomiędzy wiosną i jesienią. Dlatego mogę nosić groszkowy zielony typowy dla wiosny i oliwkową zieleń typową dla jesieni. W obu kolorach wyglądam dobrze.
            • kizombalover Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 21:07
              O, a jak nazywa się typ dokładnie odwrotny do Twojego? Ja w obu (groszkowa i oliwkowa zieleń) wyglądam koszmarnie, chociaż w groszkowej gorzej :)).
              Mam ciemne włosy i jasną karnację (skłonną do zaczerwień), oczy jakieś takie szare.
              • kizombalover Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 21:39
                heh, właśnie wychodzi mi że jestem "deep winter" czy też "high contrast winter". Jednakowoż w proponowanym "light pink" wyglądam jak 5 dni po zejściu...
          • indigo-rose Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:23
            O, u mnie taki sam przeskok jest między miodowym blondem a złotym blondem, a w zasadzie też powinny być jakieś próbki obok tych kolorów - no bo jaki to jest blond truskawkowy? W ogóle to ja się nigdy nawet nie uważałam za blondynkę, skoro wszyscy twierdzą, żem ruda.
            Problemem jest też to, w jakiej biżuterii wyglądam zdrowiej. No po prostu nie mam pojęcia, jaki metal pasuje mi bardziej, a ta odpowiedź też sporo zmienia.
        • genepi Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 12:10
          O - dzięki, to bardzo pomocne. Okazuje się że ulubione ubrania mam we właściwych w takich kolorach. Może nie umiem ich nazwać ale intuicja to podświadoma wiedza.
      • jul-kaa Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 22:21
        odpowiedź na pytanie "Nie jestem zadowolona z mojego naturalnego koloru włosów." ma powiedzieć, jaki mam typ urody? Niezadowalający..?

        Mamusiu, na 3/4 tych pytań nie umiem odpowiedzieć :(
      • grecz Re: Zimny czy ciepły? 22.03.11, 13:14
        co ma zdanie "Nie jestem zadowolona z mojego naturalnego koloru włosów." do typu urody? ;)
    • izas55 Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 20:55
      Tak jak mówi Teresa, najprościej eksperymentalnie, choć to może być obarczone pewnym błędem własnego subiektywnego odbioru. Nam się może wydawać że świetnie kiedy jest dokładnie odwrotnie.

      Ale generalnie np jeżeli chciałabyś nosić czerwony kolor i w pomidorowo-pomarańczowym wyglądasz lepiej niż malinowym to masz raczej ciepły typ urody. Jeżeli lepiej ci w szarym niż brązowym to raczej chłodny.

      Choć moim zdaniem bardziej to wychodzi przy makijażu. Raz malowałam dziewczynę, typowo chłodna tonacja, porcelanowa cera, ciemne włosy. Zrobiłam jej makijaż w lodowych fioletach, ale ona się uparła żeby ją umalować na różano-śliwkowo. Wyglądała jakby ją ktoś ciężko pobił.

      Generalnie też można popatrzeć na włosy, jeżeli brunetka lub szatynka to z odcieniem gorzkiej czekolady, a jeżeli blond to chłodn, szary, platynowy. Do tego skóra o neutralnym lub różowawym odcieniu.
      Ciepłe typy mają bardziej miodowe kolory włosów, a skórę bardziej brzoskwiniową, żółtawą lub oliwkową
      • aankaa Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 21:44
        Izas, akurat kolor włosów u niewiasty to kwestia determinacji/kilku minut :D
        no, chyba że spoglądasz na kolor brwi - tych z reguły nikt (no, prawie nikt) nie dopasowuje do aktualnego koloru czupryny
        • izas55 Re: Zimny czy ciepły? 22.03.11, 06:31
          aankaa napisała:

          > Izas, akurat kolor włosów u niewiasty to kwestia determinacji/kilku minut :D


          Zdecydowanie, swojego własnego już nawet nie pamiętam ;-)
      • pierwszalitera Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 21:57
        izas55 napisała:

        > Ciepłe typy mają bardziej miodowe kolory włosów, a skórę bardziej brzoskwiniową
        > , żółtawą lub oliwkową

        Tu należy uważać, bo bardzo jasna cera też może mie ciepły odcieć, tzw. kość słoniową (ivory). Ciepłe typy też nie zawsze się dobrze opalają i mogą mi nawet bardzo jasny blond, ale w kierunku złota. A oliwkowa cera zaliczy się do typów zimnych.
      • genepi Re: Zimny czy ciepły? 22.03.11, 09:24
        Właśnie zdefiniowałam problem: w odbiorze kolorów jestem mężczyzną. Czerwony to czerwony a wszystkie niebieskie są niebieskie. Fuksja to kwiatek. Nikt nam nie wmówi że białe jest białe a czarne jest czarne.
        • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 23.03.11, 16:17
          genepi napisał:

          > Właśnie zdefiniowałam problem: w odbiorze kolorów jestem mężczyzną. Czerwony to
          > czerwony a wszystkie niebieskie są niebieskie. Fuksja to kwiatek.

          No to porównuj sobie z kolorami kwiatków i owoców :-)
          Fuksja jest fuksjowa a fiołki fiołkowe. Maliny - malinowe. Dasz radę :-)
    • maheda Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 21:02
      Ciepłe barwy to: "czysty" żółty, czerwony, powstały w wyniku ich zmieszania pomarańcz.
      Zimne to czysty niebieski, czy indygo.
      • pierwszalitera Re: Zimny czy ciepły? 21.03.11, 22:03
        maheda napisała:

        > Ciepłe barwy to: "czysty" żółty, czerwony, powstały w wyniku ich zmieszania pom
        > arańcz.
        > Zimne to czysty niebieski, czy indygo.
        >

        Ciepłe kolory to także beże, jasny popielaty, oliwkowy, kolor kamienia czyli stone i podobne niezbyt czyste kolory. I ciepłym typom niekoniecznie zawsze też dobrze w czystym pomarańczowym. Potem wychodzi bowiem, że kobiety sprawdzają tylko żółty, pomarańcz, czasem też jeszcze brąz i zaliczają się same do typów zimnych, co może być ogromną pomyłką.
    • teresa104 Ale to chyba jest tak, że każdy kolor da się nosić 21.03.11, 21:10
      chodzi właśnie o kwestię odcienia.
      • inez69 Re: Ale to chyba jest tak, że każdy kolor da się 21.03.11, 22:43
        Dokładnie, ja tez to tak widzę, są rózne odcienie pomarańczu, beżu czy czerwieni, prawda?
      • turzyca Moze nie kazdy, ale sporo 21.03.11, 22:43
        a odcien faktycznie jest decydujacy.
        Eksperymentalnie mozna to zrobic ogladajac rozne rodzaje cytryn, zoltek i miodu. Niby wszystko zolte, ale niektore odcienie sa zimne, niektore cieplutkie. Bialy tez moze byc mleczny lub smietanowy.
        I to czesto tlumaczy, dlaczego sie nie wie, czy danej osobie do twarzy np. w fioletowej bluzce. Bo w cieplym, ametystowym kociokocio bedzie wygladala zupelnie inaczej niz w zimnym sliwkowym. Niby kolor ten sam, ale roznica jest powalajaca.
        Za to jak sie juz zrozumie, ktore kolory i ktore odcienie nam pasuja, to to znacznie ulatwia zycie. A jak Teresa slusznie napisala, najlepiej zrobic to eksperymentalnie, ew. poslugujac sie przyjaciolka z wyczuciem do kolorow.
        • akj77 Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 00:46
          > I to czesto tlumaczy, dlaczego sie nie wie, czy danej osobie do twarzy np. w fi
          > oletowej bluzce. Bo w cieplym, ametystowym kociokocio bedzie wygladala zupelnie
          > inaczej niz w zimnym sliwkowym. Niby kolor ten sam, ale roznica jest powalajac
          > a.

          A mi się właśnie wydawało, że śliwkowe kocio jest ciepłe w kolorze :-( Mam dwie biubluzki z tego materiału i mam wrażenie, że mi pasują.
          To ja już nic nie rozumiem. Wiem tylko, że w zimnym żółtym wyglądam jak trup, a w ciepłym żółtym w miarę normalnie. Innych kolorów zaklasyfikować nie potrafię, własnego typu urody też nie :-(
          • turzyca Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 01:16
            > A mi się właśnie wydawało, że śliwkowe kocio jest ciepłe w kolorze :-(

            A mialas w reku ametyst?

            Mam dwie
            > biubluzki z tego materiału i mam wrażenie, że mi pasują.

            One nie sa takie zupelnie zimne, mi tez wzglednie pasowaly. Ale jednak duzo cieplejszy ametyst pasowal lepiej. Gdyby nie bylo ametystu, to bym chodzila w sliwce i bylabym zadowolona.

            > To ja już nic nie rozumiem. Wiem tylko, że w zimnym żółtym wyglądam jak trup, a
            > w ciepłym żółtym w miarę normalnie. Innych kolorów zaklasyfikować nie potrafię
            > , własnego typu urody też nie :-(

            Bo tych typow jest za malo w stosunku do prawdziwych potrzeb ludzkosci. I lepszej metody niz przetrenowanie z duza iloscia roznobarwnych szmatek naprawde nie ma.
            I pamietaj, ze efekty moga byc niespodziewane, bo reguly sa zbyt ogolne. Kasimat pasuje naprawde tylko kilka scisle okreslonych barw w scisle okreslonych odcieniach, a ja moge sobie pozwolic zarowno na cieple jak i zimne tonacje o ile tylko sa w zdecydowanym odcieniu, ale przy zimnych musze dorzucic cieply akcent w okolicach twarzy.
            • pierwszalitera Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 13:12
              turzyca napisała:

              > > A mi się właśnie wydawało, że śliwkowe kocio jest ciepłe w kolorze :-(
              >
              > A mialas w reku ametyst?

              Dla mnie ametyst też jest zdecydowanie chłodny, a śliwka (węgierka ze złotym połyskiem) zwykle ciepła, ale przypuszczam, że to sprawa osobistego wyobrażenia, bo gdybyśmy te kolory zobaczyły w realu, to nie miałybśymy problemów z określeniem ciepły-zimny.


              > I pamietaj, ze efekty moga byc niespodziewane, bo reguly sa zbyt ogolne. Kasima
              > t pasuje naprawde tylko kilka scisle okreslonych barw w scisle okreslonych odci
              > eniach, a ja moge sobie pozwolic zarowno na cieple jak i zimne tonacje o ile ty
              > lko sa w zdecydowanym odcieniu, ale przy zimnych musze dorzucic cieply akcent w
              > okolicach twarzy.

              Bo czasem trudno o jednoznaczne określenie typu. Ja jestem ciepłym typem, ale źle mi w pomarańczowym i brązie, mogę za to nosić chłodne srebro pod warunkiem, że jest bardzo jasne i nieoksydowane. Poza tym w ciepłym beżu znikają moje włosy, w neutralnym popielatym za to pięknie złociście kontrastują, ale odrobinę ciemniejszy, chłodny szary dodaje mi już lat i zjada kolor oczu. I czasem faktycznie można nosić z dobrym efektem tylko 3-4 kolory, ale to w pewnym sensie ułatwia kombinację ciuchowej szafy. ;-)
              • turzyca Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 22:53
                > Dla mnie ametyst też jest zdecydowanie chłodny, a śliwka (węgierka ze złotym po
                > łyskiem) zwykle ciepła, ale przypuszczam, że to sprawa osobistego wyobrażenia,


                To nie sprawa osobistego wyobrazenia tylko kwestia tego, ze ja pisze o dwoch konkretnych bluzkach Biubiu w tak nazwanych kolorach. Jak sie te kolory maja do nazewniczych pierwowzorow, to jest zupelnie inna para kaloszy.
            • akj77 Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 13:48
              turzyca napisała:

              > > A mi się właśnie wydawało, że śliwkowe kocio jest ciepłe w kolorze :-(
              >
              > A mialas w reku ametyst?

              Niestety nie. Na zdjęciu wyglądał na zimny, ale na zdjęciu to akutrat "temperatury" koloru zupełnie nie widać.

              >
              > Mam dwie
              > > biubluzki z tego materiału i mam wrażenie, że mi pasują.
              >
              > One nie sa takie zupelnie zimne, mi tez wzglednie pasowaly. Ale jednak duzo cie
              > plejszy ametyst pasowal lepiej. Gdyby nie bylo ametystu, to bym chodzila w sliw
              > ce i bylabym zadowolona.
              >
              > > To ja już nic nie rozumiem. Wiem tylko, że w zimnym żółtym wyglądam jak t
              > rup, a
              > > w ciepłym żółtym w miarę normalnie. Innych kolorów zaklasyfikować nie pot
              > rafię
              > > , własnego typu urody też nie :-(
              >
              > Bo tych typow jest za malo w stosunku do prawdziwych potrzeb ludzkosci. I lepsz
              > ej metody niz przetrenowanie z duza iloscia roznobarwnych szmatek naprawde nie
              > ma.
              > I pamietaj, ze efekty moga byc niespodziewane, bo reguly sa zbyt ogolne. Kasima
              > t pasuje naprawde tylko kilka scisle okreslonych barw w scisle okreslonych odci
              > eniach, a ja moge sobie pozwolic zarowno na cieple jak i zimne tonacje o ile ty
              > lko sa w zdecydowanym odcieniu, ale przy zimnych musze dorzucic cieply akcent w
              > okolicach twarzy.

              Ja dochodzę do wniosku, że ciemne kolory pasują mi w zasadzie wszystkie, za to jasne wyłącznie ciepłe (przykład żółtego). W zimnej czerwieni wyglądam tak sobie, ale to jest przypadek pośredni.

              Ale w sumie to dalej nie wiem, po czym odróżnić kolor ciepły od zimnego ani jak określić własny kolor cery (dlatego nie jestem w stanie określić swojego typu urody). Wiem tylko, że jest jasna (zawsze biore najjaśniejszy podkład, jaki jest, raz tylko miałam ciemniejszy po kilku miesiącach spędzonych na południu) i że pasują wyłącznie podkłady o różowawym odcieniu, bo wszelkie żółtawe wyglądają koszmarnie. To jaki to może być kolor?
              • pierwszalitera Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 14:24
                akj77 napisała:

                > Ale w sumie to dalej nie wiem, po czym odróżnić kolor ciepły od zimnego ani jak
                > określić własny kolor cery (dlatego nie jestem w stanie określić swojego typu
                > urody). Wiem tylko, że jest jasna (zawsze biore najjaśniejszy podkład, jaki jes
                > t, raz tylko miałam ciemniejszy po kilku miesiącach spędzonych na południu) i ż
                > e pasują wyłącznie podkłady o różowawym odcieniu, bo wszelkie żółtawe wyglądają
                > koszmarnie. To jaki to może być kolor?

                Z podkładami to nic nie wiadomo, szczególnie gdy skórę się ma bardzo jasną, bo możesz mieć ciepłą, ale w jasnym różowym (na przykład porcelana) wyglądać jednak lepiej, bo jest wystarczająco jasny. Bardzo trudno jest o bardzo jasny podkład w odcieniu żółtawym (autentyczna kość słoniowa), te dostępne nawet jak nazywają się ivory, to są zwykle za ciemne i dlatego zbyt żółte. Jaki masz kolor oczu i włosów?
                • akj77 Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 14:40
                  pierwszalitera napisała:

                  > Wiem tylko, że jest jasna (zawsze biore najjaśniejszy podkład, ja
                  > ki jes
                  > > t, raz tylko miałam ciemniejszy po kilku miesiącach spędzonych na południ
                  > u) i ż
                  > > e pasują wyłącznie podkłady o różowawym odcieniu, bo wszelkie żółtawe wyg
                  > lądają
                  > > koszmarnie. To jaki to może być kolor?
                  >
                  > Z podkładami to nic nie wiadomo, szczególnie gdy skórę się ma bardzo jasną, bo
                  > możesz mieć ciepłą, ale w jasnym różowym (na przykład porcelana) wyglądać jedna
                  > k lepiej, bo jest wystarczająco jasny. Bardzo trudno jest o bardzo jasny podkła
                  > d w odcieniu żółtawym (autentyczna kość słoniowa), te dostępne nawet jak nazywa
                  > ją się ivory, to są zwykle za ciemne i dlatego zbyt żółte. Jaki masz kolor oczu
                  > i włosów?

                  Oczy mam tzw. piwne - a dokłądniej brązowo-zielone. Włosy ciemny blond, bardziej ciemny niż blond, jak mi odrastają po farbowaniu, to czasem się wydają zielonkawe w kontraście z farbowanymi, w niektórych oświetleniach zdarzały się rude błyski. Do tego ciemne brwi i rzęsy. I piegi.
                  • sharteel Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 16:26
                    Akj77, a ładniej Ci jest w srebrnym, czy w złotym?
                    • akj77 Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 23:37
                      sharteel napisała:

                      > Akj77, a ładniej Ci jest w srebrnym, czy w złotym?

                      Biżuteria srebrna, w złotym czuję się dziwnie. Mam jakąś miedź i bursztyny. Ale znów: nie wiem, czy mi w tym dobrze, czy po prostu się przyzwyczaiłam.
                • indigo-rose Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 19:50
                  Właśnie wytłumaczyłaś mi, dlaczego mam wybór pomiędzy wyglądaniem żółto i wyglądaniem blado. Ostatnio z braku mojego koloru pudru w drogerii wzięłam tak samo jasny, ale o bardziej różowym odcieniu, myśląc nawet, że będę wyglądać zdrowiej, bo różowo. A wyglądam bardziej blado, chociaż ton oczywiście stapia się ze skórą i w sumie nie jest źle.
            • sharteel Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 22:10
              turzyca napisała:

              > Bo tych typow jest za malo w stosunku do prawdziwych potrzeb ludzkosci.

              Tym niemniej na tej stronie Donna Fujii Institute jest całkiem sporo typów, 25 !
              Wklejam linki, bo może kogoś zainteresują ;-) Mnie osobiście opadła szczęka ;-)

              A. kaukaskie:

              1. wiosna niskokontrastowa
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/lcspring.html
              2. wiosna kontrastowa
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/hcspring.html
              3. lato niskokontrastowe
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/lcsummer.html
              4. lato kontrastowe
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/hcsummer.html
              5. jesień niskokontrastowa
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/lcautumn.html
              6. jesień kontrastowa
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/hcautumn.html
              7. zima niskokontrastowa
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/lcwinter.html
              8. zima kontrastowa
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/caucasian/hcwinter.html
              B. azjatyckie

              9. Starlight
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/starlight.html
              10. Midnight
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/midnight.html
              11. Frost
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/frost.html
              12. Moonlight
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/moonlight.html
              13. Horizon
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/horizon.html
              14. Sunrise
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/sunrise.html
              15. Sunlight
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/sunlight.html
              16. Sunset
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/sunset.html
              17. Twilight
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/asian/twilight.html
              C. afrykańskie

              18. Mahogany
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/african/mahogany.html
              19. Ebony
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/african/ebony.html
              20. Golden
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/african/golden.html
              21. Copper
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/african/copper.html
              D. latino

              22. Rose
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/latino/rose.html
              23. Onyx
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/latino/onyx.html
              24. Topaz
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/latino/topaz.html
              25. Bronze
              www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/latino/bronze.html
              • akj77 Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 14:49
                W mojej szafie króluje paleta lata wysokontrastowego plus dużo czerni, ciepła czerwień i bordo. A zawsze myślałam, że jestem jesienią (z tym, że nie wszystko pasuje oraz nie cierpię beży).
                Oczywiście nie jest powiedziane, że to, co noszę, mi pasuje ;->
                Będę musiała kiedyś się zebrać w sobie i na odwagę i wstawić się na metakobietę.
              • lolkalolka Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 20:01
                hmmm, wyszła mi zima - tradycyjnie - ale te kolory co mi dobrali to nijak się mają do rzeczywistych korzystnych wg. mnie...

                Może błędem było zaznaczenie rasy kaukaskiej ;) bo przeleciane na szybko typy azjatyckie mają dużo bardziej "moje" kolory...
                • sharteel Re: Moze nie kazdy, ale sporo 24.03.11, 14:41
                  lolkalolka napisała:

                  > Może błędem było zaznaczenie rasy kaukaskiej ;) bo przeleciane na szybko typy a
                  > zjatyckie mają dużo bardziej "moje" kolory...

                  To jest całkiem możliwe - powiem Ci, że jedna z moich koleżanek z czasu studiów zawsze trzymała się takiej palety: www.donnafujii.com/df_html/stylespa/coloranalysis/latino/topaz.html i wyglądała w tych kolorach rewelacyjnie. A według tradycyjnego zestawu pór roku też wyszłaby jej zima, bo czarne włosy i czarne oczy. Tyle że koloryt skóry ciepły.
                  • lolkalolka Re: Moze nie kazdy, ale sporo 24.03.11, 15:03
                    Ale i tak żaden z tych zestawów nie jest idealny. W każdym coś nie tak :)
                    - Złoto - nie dla mnie - wyglądam jak stara Cyganka z zatruciem pokarmowym,
                    - Pomarańcze, żółci i brzoskwinie - takoż,
                    - Wybór między zielonym a niebieskim to dla mnie jak wybór między dżumą a cholerą :P (jedyna tolerowana zieleń to bardzo ciemna, zgaszona i ciepła), wyglądam jakbym miała żółtaczkę
                    Itd., itp., a w sumie ostatnio i tak noszę niemal wyłącznie biele, szarości, czernie i czerwień, pojedynczo lub grupami :)

                    Ech, muszę się w końcu zebrać, porobić sobie zdjęcia i wysłać na metamorfozy celem konsultacji :)
                    Bo niby wiem w czym mi dobrze i kolory swoje też znam, ale może brak mi obiektywizmu i odkryjemy wspólnie jakąś Amerykę ;)

            • kasiamat00 Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 08:41
              Nie no, ostatnio się przekonałam, że pasują mi prawie wszystkie odcienie fioletu. I chyba przetestuję to "teal blue", bo zawsze się go bałam, a mam wrażenie, że ma szanse dobrze wyglądać. Tylko faktycznie w tym kolorze będę się dużo bardziej rzucać w oczy niż w jakiejkolwiek czerwieni.
              • anna-pia Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 12:47
                kasiamat00 napisała:

                > Nie no, ostatnio się przekonałam, że pasują mi prawie wszystkie odcienie fiolet
                > u. I chyba przetestuję to "teal blue", bo zawsze się go bałam, a mam wrażenie,
                > że ma szanse dobrze wyglądać. Tylko faktycznie w tym kolorze będę się dużo bard
                > ziej rzucać w oczy niż w jakiejkolwiek czerwieni.

                I dobrze, nareszcie cię widać :) A kiedy ma być cię widać, na emeryturze?
                • kasiamat00 Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 19:52
                  Przy pierwszym ataku wiosny niecałe dwa tygodnie temu wyciągnęłam z szafy letni, jaskrawo niebieski płaszczyk. Przez kilka dni miałam nieodparte wrażenie, że niezależnie co do niego założę, to i tak wszyscy się na mnie gapią - ja rozumiem, że żółte szpilki i żółta torebka rzucają się w oczy, ale przy bardziej stonowanych dodatkach było to samo :P
                  • anna-pia Re: Moze nie kazdy, ale sporo 23.03.11, 22:08
                    Bo nareszcie dzięki kolorom wyglądasz ładnie, fajnie - na litość, kiedy ludzie mają na ciebie patrzeć? Za 50 lat? Teraz patrzą z przyjemnością na młodą, ładną dziewczynę ubraną na kolorowo. Przyzwyczaj się :)
                  • ko_kartka Re: Moze nie kazdy, ale sporo 24.03.11, 15:20
                    O żesz ty, jakże ja bym marzyła, żeby ubrać płaszczyk w odcieniu Aragona, do tego żarówiastożółte szpile i torebkę... Zazdroszczę jak nie wiem co.
        • adamantia Re: Moze nie kazdy, ale sporo 22.03.11, 18:00
          turzyca napisała:
          > Bo w cieplym, ametystowym kociokocio bedzie wygladala zupelnie
          > inaczej niz w zimnym sliwkowym.

          A propos kolorów BiuBiu, pamiętam, jak na jakimś zlocie przymierzane były Kusicielki - czerwone, bordo i śliwkowe. I było widać zdecydowaną różnicę: bordo pasowało prawie wszystkim. Jeżeli nawet nie pasowało idealnie, to nie robiło nic negatywnego, w odróżnieniu od tej jaskrawej czerwieni i chłodnej śliwki, w których wiele dziewczyn wyglądało blado albo zielonkawo. Cóż to był przecudny kolor, te bordo... (do dziś żałuje, że nie kupiłam, ale jednak wtedy czułam się zbyt cielesna na krój Kusicielki)
          (I tak myślę, że bordo było zdecydowanie najcieplejszym z tych trzech kolorow)
          biusciate.blox.pl/2010/01/BIUBIU-Kusicielka.html
        • zmijunia.lbn Poszukiwana przyjaciółka z wyczuciem do kolorów ;) 25.03.11, 15:32
          turzyca napisała:

          > cznie ulatwia zycie. A jak Teresa slusznie napisala, najlepiej zrobic to eksper
          > ymentalnie, ew. poslugujac sie przyjaciolka z wyczuciem do kolorow.

          Może zrobimy jakiś zlot i dziewczyny czujące temat będą doradzać tym nieczującym? :P
    • teresa104 Wszędzie mi wychodzi, że jestem zimą. To dobrze?;) 23.03.11, 05:58
      Zimy nikt nie lubi przecie.
      Skóra jasna, latem żółta, oczy żółte, włosy czarne. W kremowej bieli wyglądam na brudną, w brązowym na chorą.
      Jaki makijaż?

      • pierwszalitera Re: Wszędzie mi wychodzi, że jestem zimą. To dobr 23.03.11, 13:03
        teresa104 napisała:

        > Zimy nikt nie lubi przecie.
        > Skóra jasna, latem żółta, oczy żółte, włosy czarne. W kremowej bieli wyglądam n
        > a brudną, w brązowym na chorą.
        > Jaki makijaż?
        >

        Typową zimą, podawaną jako wybitny przykład, jest aktorka Elizabeth Taylor. Albo Królowa Śnieżka. ;-) Zima ma moim zdaniem łatwo. Może nosić czarno- białe kontrasty, wszystkie mocne fuksje i podobne kolory, które królują w bieliźnie, a w którym ja wyglądam jak sierota. Do czarnej bluzki walnie sobie dużą srebrną broszkę, oczy wymaluje na modną Kleopatrę czarną krechą, na usta klasyczną czerwień, albo jasny perłowy róż i gotowe. ;-)
        • izas55 Re: Wszędzie mi wychodzi, że jestem zimą. To dobr 23.03.11, 18:48
          Tereso, błagam perłowy jasny róż na usta nie. Bardzo bardzo proszę.
          • teresa104 Ust nie kraszę 23.03.11, 22:11
            Odpada zarówno róż jak i czerwień. W ogóle nie widzę się w żadnych szminkach, wyglądam w nich zdzirowato.
            • sharteel Re: Ust nie kraszę 23.03.11, 23:15
              teresa104 napisała:

              > Odpada zarówno róż jak i czerwień.

              To może błękit lub zieleń ? ;))))

              > W ogóle nie widzę się w żadnych szminkach, w
              > yglądam w nich zdzirowato.

              Teraz serio: mogą Ci się nadać błyszczyki, bo są mniej kryjące od szminek. A szminki mają naprawdę różne odcienie i niemożliwe, żeby żaden Ci nie pasował ;-)
              • teresa104 Kaplica Sykstyńska 24.03.11, 09:46
                Nie o to chodzi, że żaden odcień szminki nie pasuje do mojej kolorystyki, tylko o to, że ja słabo znoszę kolorowy makijaż. Jedyna szminka, którą mogłabym zastosować, ma kolor moich warg. Blady.
                Mówiąc o makijażu, myślę wyłącznie o oczach.
                • sharteel Re: Kaplica Sykstyńska 24.03.11, 11:07
                  teresa104 napisała:
                  > Nie o to chodzi, że żaden odcień szminki nie pasuje do mojej kolorystyki, tylko
                  > o to, że ja słabo znoszę kolorowy makijaż. Jedyna szminka, którą mogłabym zast
                  > osować, ma kolor moich warg. Blady.

                  No i bardzo dobrze :-) Wcale nie musi być jaskrawy. Prawdę mówiąc mało która twarz "wytrzymuje" jaskrawą, kryjącą szminkę (w odróżnieniu od błyszczyków). Najważniejsze, że wiesz co dla Ciebie dobre.

      • turzyca Super 23.03.11, 14:18
        Bo to znaczy, ze wyznawana powyzej zasada "kazdy kolor byle czarny" Ci sluzy.



        PS Sa tacy co kochaja zime i wlasnie im smutno na sercu, ze ich ukochana pora roku odeszla i na pocieszenie moga sobie tylko popatrzec na plakat z Alp.
    • naijalla 12 typow 23.03.11, 16:59
      IMO lepsze, bo bardziej szczegolowe (po angielsku):
      KLIK

      Przynajmniej mi sie przydalo. Clear Winter jestem, ale neonowego rozu nie znosze ;)

      Za to mam wrazenie, ze ogromna wiekszosc Polek to Soft Summer :)
      • sharteel Re: 12 typow 23.03.11, 17:17
        @ naijalla

        Też fajne. Od zupełnie innej strony podchodzą do tematu, co dla niektórych osób może być wygodniejsze.
      • pierwszalitera Re: 12 typow 23.03.11, 17:19
        naijalla napisała:

        > Za to mam wrazenie, ze ogromna wiekszosc Polek to Soft Summer :)

        A ja jestem pewna, że to nie jest prawdą i bazuje na fałszywej interpretacji. Wiele Polek czuje się szaro, mało wyraziście i nie lubi własnego kolor włosów. Nic dziwnego, kolory chłodne, typu niebieski, fioletowy, czarny, szary i wiśniowy należą w tym kraju do preferowanych i wiele kobiet je nosi, nie zdając sobie sprawy, że nie wygląda w nich wcale dobrze. Dla poprawy efektu więc farbuje sobie włosy i używa sporej ilości make upu. Dopasowuje się do modnych, noszonych kolorów i klajstruje własną naturę. Ja też wiele lat myślałam, że jestem takim soft latem i nosiłam błękity, granaty, róże, chłodne turkusy, oksydowane srebro, szarości i inne straszności. Na propozycję mamy, że może tak zielony, robiłam znak krzyża, tylko nie taki wiejski kolor proszę. ;-) Dzisiaj wiem lepiej i kocham zielenie, moja skóra błyszczy i nikt nie zarzuca mi już anemii. ;-) Jestem więc pewna, że w Polsce ciepłe i zimne typy występują w podobnej liczbie, tylko moda długo preferowała kolory dobre dla typów chłodnych.
      • justinehh Re: 12 typow 23.03.11, 19:50
        No to według tych 12 typów jestem czymś pomiędzy deep winter i deep autumn ...
      • kasiamat00 Re: 12 typow 23.03.11, 20:18
        Według nich jestem Deep Winter (www.prettyyourworld.com/deep-winter.html ), włosy mam nawet faktycznie jak ta pani. Tylko nie wiem czemu, ale ja tak w bieli nie będę wyglądać, będę wyglądać jakbym miała za chwilę zemdleć - być może kwestia tego, że moja cera jest jaśniejsza i bardziej żółta (większość najjaśniejszych podkładów jest dla mnie za ciemna i zbyt różowa)? No i z zaproponowanych zestawów ubranek pierwsze dwa baaaardzo lubimy, a trzeci wcale.
      • brykanty Re: 12 typow 24.03.11, 00:36
        Wyszło jak się spodziewałam - jesień, z uszczegółowieniem, że to Deep. Ale ten zielony zestaw ubrań w ogóle do mnie nie pasuje. Wyglądałabym nieco zgniło.
        Z załączonych celebrytów kolor włosów mam zbliżony do Evy Mendes, ale do tego czarne ślepka, ona ma chyba brązowe.
        Zatem należę do mniejszości Polek.
      • irenaearl Re: 12 typow 24.03.11, 12:15
        Hej, dzięki!

        Jak dla mnie najbardziej udana typologia z tych, które spotkałam. Deep Autumn, bez żadnego sugerowania, że z ciemnobrązowymi oczami i brązowymi piegami powinnam nosić zimne kolory lata, co zwykle wychodziło mi w innych stronach.
        Prawie wszystkie kolory deep autumn pasują mi dobrze. Ten zielony zestaw, hmm, może jego zdechły kolorek to wina monitora?
      • dziudziulek jesień czy zima 26.03.11, 11:34
        Wyszło mi głęboka jesień. Ale ja mam szaro-niebieskie oczy. I to mi jakoś do całości testu nie pasuje. Ciemne włosy; mysi, taki sprany czarny. Włosy brązowieją mi dopiero na słońcu. Cera chyba ciepła. W te klocki nie jestem mocna. Najgorszy dla mnie kolor to czysty biały. Wyglądam koszmarnie.
        Pół życia nosiłam srebro z przyczyn ideologicznych. Mądra starsza pani przyłożyła kiedyś do mnie złoto i widziałam jak moja cera nabrała blasku. Srebro dalej mi się bardzo podoba, ale od tamtej pory noszę tylko złoto. Wyglądam w nim lepiej i już. A było dla mnie takie obciachowe :). Faktem jest, że łatwiej znaleźć ładną biżuterię srebrną niż złotą. Większy wybór.
        W pierwszym zalinkowanym teście wyszła mi zima, której pasuje złoto. Mam dylemat. Bo paleta kolorów jest jednak różna zimy i jesieni.
        • pierwszalitera Re: jesień czy zima 26.03.11, 12:17
          dziudziulek napisała:

          > Wyszło mi głęboka jesień. Ale ja mam szaro-niebieskie oczy.

          A masz na pewno szaro-niebieskie oczy? Mnie też się wydawały szaro-niebieskie i w chłodnym kolorystycznie otoczeniu są też szaro-niebieskie. Wystarczy jednak, że założę coś w mojej wiosennej palecie i stają się turkusowe. Mam w tym niebieskim bowiem takie maleńkie, prawie niewidoczne jasnobursztynowe plamki, które gasną, albo się rozświetlają w zależności od tła. Przetestuj parę kolorów wokół twarzy.
          • dziudziulek Re: jesień czy zima 26.03.11, 13:38
            W szarym szarzeją, w niebieskim są bardziej niebieskie, a jak mam coś zielonego blisko twarzy najwięcej wtedy w oczach widać zieleni. Moje tęczówki wyglądają jakby były dwukolorowe, ale nie z pigmentami, tylko podzielone na pół. W stronę uszu jest dużo więcej błękitu, w stronę nosa szarość, szarość, szarość.
            • sharteel Re: jesień czy zima 26.03.11, 17:16
              dziudziulek napisała:

              > W szarym szarzeją, w niebieskim są bardziej niebieskie, a jak mam coś zielonego
              > blisko twarzy najwięcej wtedy w oczach widać zieleni.

              Masz podobnie jak moja Mama. Ogólnie waha się ona między zimą www.prettyyourworld.com/clear-winter.html , a wiosną www.prettyyourworld.com/the-clear-spring.html.

              W tym teście 12 typów jest też takie jakby doszczegółowienie analizy:
              www.prettyyourworld.com/analyzeyourself.html
              Szczególnie jeśli chodzi o oczy:
              www.prettyyourworld.com/theeyeshaveit.html
              I ja bym szła trochę tropem tego, że nie odpowiada Ci czysta biel, a ładniej w złotym niż w srebrnym.
              • sharteel poprawka linku 26.03.11, 17:17
                Poprawiam link do tej bliskiej zimie wiosny, którą opisywałam wyżej: www.prettyyourworld.com/the-clear-spring.html

                Bo dostawiłam kropkę i przestał działać ;-/
              • dziudziulek Re: jesień czy zima 26.03.11, 18:28
                Oczy mam trochę z 2 i trochę z 4, a skoro złoto to dobry trop to zimą nie jestem.
    • ko_kartka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 14:33
      Na razie mi wychodzi, że jestem czymś pomiędzy Wiosną a Latem. Do doboru kolorów garderoby miałam niedawno Teresine podejście, ale by się chciało cuś innego. Wiem, że jeśli biały, to tylko najczystsza z najczystszych bieli, a żółty może robić otoczeniu powidoki. Czerwony - jeśli już, to też intensywny, żadne tam korale. Jeśli dodać do tego, że włosy farbuję na platynowo, wychodzą złociste, a podkład muszę mieć beżowy, choć cera ogólnie różowawa, to co mogę innego nosić?

      Ja nie znam tylu odcieni kolorów jak różowy beż, bo daltonistka jestem.
      • pierwszalitera Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 14:38
        ko_kartka napisała:

        > Na razie mi wychodzi, że jestem czymś pomiędzy Wiosną a Latem.
        > Wiem, że jeśli biały, to tylko najczystsza z najczystszych bieli, a żółty może
        > robić otoczeniu powidoki.

        Jeżeli biel tylko najczystsza, to nie jesteś wiosną, tylko latem.
        • teresa104 Ty to się znasz na wszystkim. 24.03.11, 14:46
          Zauważyłam, że z wielu zagadnień wiedzę posiadasz pogłębioną. Gdybym gruntowniej zapoznawała się z wątkami na forum, mój podziw pewno musiałby być jeszcze większy. To jest efekt tego osławionego nieustannego samorozwoju, czy po prostu na bieżąco uzupełniasz informacje, a potem, jako nieprzydatne, wypierasz?
          • pierwszalitera Re: Ty to się znasz na wszystkim. 24.03.11, 15:03
            teresa104 napisała:

            > To jest efekt tego osławionego nieustannego samorozwoju, czy po prostu na
            > bieżąco uzupełniasz informacje, a potem, jako nieprzydatne, wypierasz?

            A może po prostu efekt starszego wieku, czyli siłą rzeczy zebrania większej ilości informacji z upływającym czasem? ;-) Jestem pewna, że każdy w wieku lat 25 liczy się też z tym (a przynajmniej ma nadzieję), że za 15-20 lat będzie wiedział nieco więcej o otaczającym go świecie, prawda? ;-) Jeżeli jednak sprawdziłabyś forum, to zauważyłabyś, że istnieją faktycznie tematy, na które się nie wypowiadam. ;-)
            • teresa104 Faktycznie, należy się liczyć z ryzykiem 24.03.11, 15:19
              że z wiekiem człowiek dowie się tego i owego, proces ten jednak ma swój antyproces - zapominanie.

              Mnie się zdaje, że też sroce spod ogona nie wypadłam, lecz przyznam, że nie czuję się na siłach doradzać z szerokiego spektrum tematycznego. Wolałabym po prostu nie wprowadzać nikogo w błąd, nawet jeśli chodziłoby o tak błahą sprawę jak dobór koloru szminki.
              Ewidentnie chodzi o charakter, nie o intelekt. Niemniej chylę czoła.
              • pierwszalitera Re: Faktycznie, należy się liczyć z ryzykiem 24.03.11, 16:50
                teresa104 napisała:

                > że z wiekiem człowiek dowie się tego i owego, proces ten jednak ma swój antypro
                > ces - zapominanie.

                Nie ma czegoś takiego jak zapominanie, są tylko kłopoty z odtworzeniem
                zapisanego w pamięci. ;-) A ponieważ do demencji i rozpadu mózgu mi daleko, nie wiem też co masz dokładnie na myśli.

                Wolałabym po pros
                > tu nie wprowadzać nikogo w błąd, nawet jeśli chodziłoby o tak błahą sprawę jak
                > dobór koloru szminki. > Ewidentnie chodzi o charakter, nie o intelekt.

                No wiesz, istnieją ludzie, którzy stale są niepewni, czy mogą swoją zgromadzoną wiedzą uznać za godną do przekazania innym. Jeżeli nie mają do tego innych talentów (np. rozrywkowych), które wykorzystują do zwrócenia na siebie uwagi, to zostaje im rola podpierających ściany . ;-)
                • teresa104 Ech, nie dość, że znasz się na wszystkim 24.03.11, 16:59
                  to jak coś powiesz, to jakby promień słońca wpadł. Czuję się pokrzepiona. Niczego nie zapominam, do tego ściany dzięki mnie się nie zawalą.
                  • pierwszalitera Re: Ech, nie dość, że znasz się na wszystkim 25.03.11, 00:45
                    teresa104 napisała:

                    > to jak coś powiesz, to jakby promień słońca wpadł. Czuję się pokrzepiona. Nicze
                    > go nie zapominam, do tego ściany dzięki mnie się nie zawalą.

                    Ach teresa, wszystko fajnie, ale na fałszywą skromność mnie nie nabierzesz. ;-) Nie wydaje mi się, byś musiała podpierać ściany. :-)
        • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 14:55
          pierwszalitera napisała:

          > Jeżeli biel tylko najczystsza, to nie jesteś wiosną, tylko latem.

          Albo zimą? Ko_kartko, czy rozważałaś zimę?
          • ko_kartka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 15:15
            Jeśli Zima to Królewna Śnieżka, to o niczym innym bym nie marzyła, żeby być, ale niestety. Włosy mam naturalne ciemny blond, ale że staram się je rzadko oglądać, to nie wiem, czy w odcieniu chłodnym, czy ciepłym. I błękitne oczka. Opalam się łatwo, ale na jasny brąz. To mogę być zimą? Bo wiecie, ten biały potwierdzony obiektywnie, ale ten czerwony i żółty to może mnie się tak wydaje tylko w lustrze? Bo w żadnym razie pomarańczowo-żółty, za jasny, żadna cegła, bo za ciemny, tylko taki żywy czerwony wchodzi w grę.
            • sharteel Re: Zimny czy ciepły? 26.03.11, 15:34
              ko_kartka napisała:

              > Jeśli Zima to Królewna Śnieżka, to o niczym innym bym nie marzyła, żeby być, al
              > e niestety.

              No nie, zima to nie tylko królewna Śnieżka ;-) Zobacz na przykład tę zimę: www.prettyyourworld.com/deep-winter.html
              Albo tę:
              www.prettyyourworld.com/cool-winter.html
              No i podrążmy tę biel. Piszesz, że najładniej w czystej bieli. Ale gdybyś koniecznie musiała wybierać, to ładniej w bieli niebieskawej, czy żółtawej?
              Dla prawidłowego wyniku trzeba oceniać to przy świetle naturalnym (dziennym) - bo żarówka wszystko zażółca, a świetlówki to różnie.
        • ko_kartka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 15:18
          Też bym się bardziej ku latu skłaniała, ale że akurat do kolorystyki jestem noga, to wolę się upewnić. Dziękuję.

          A jeszcze takie pytanie: co mam zrobić, jeśli najładniejszy odcień cienia do oczu to brązowy? Bo to podobno okropnie postarza, ale zaprawdę powiadam wam, jak mnie jest ładnie w brązowym! to tylko w różowym jest mi ładniej, takim przydymionym.
          • teresa104 Skoro Cię nie postarza, znaczy Cię nie postarza:) 24.03.11, 15:21
            • ko_kartka Re: Skoro Cię nie postarza, znaczy Cię nie postar 24.03.11, 15:34
              Ale skąd mam wiedzieć, czy mnie właśnie nie postarza? :) Bo może mnie postarza właśnie, ale tak ładnie postarza? :)))
              • teresa104 Re: Skoro Cię nie postarza, znaczy Cię nie postar 24.03.11, 15:45
                Wiesz co, trochę myślałam o tej całej starości. W naszej kulturze nie ma ona wysokich notowań. Człowiek stary, kobieta stara to jakby inny gatunek, tak jakbyśmy my nigdy starzy być nie mieli. Ale na zdrowy rozum, najpierw jesteśmy dziećmi, potem szczylami, potem chwilę jesteśmy młodzi, a potem kilkadziesiąt lat, pół wieku, po prostu coraz bardziej starzy. Może w końcu warto uznać to za walor, także estetyczny, nie za defekt, który trzeba maskować?

                Ja bym używała tego brązu, skoro Ci w nim ładniej. Może wyglądasz poważniej, dostojniej, ale nie gorzej. Dawaj podwójny brąz!
                • ko_kartka Re: Skoro Cię nie postarza, znaczy Cię nie postar 24.03.11, 15:48
                  No masz rację w sumie. Ja sama kiedyś stwierdziłam, że od 20 roku życia to człowiek już nie rośnie, tylko się starzeje, to czemu ja teraz panikę sieję? Jak już dwudziestka jest rzewnym wspomnieniem? Coraz bardziej zamglonym, zresztą.

                  Jadę z tym brązem. I jeszcze sobie brokatem posypię, żeby mi się ładnie w załamaniach zmarszczek błyszczał, ot co.
                  • sharteel Re: Skoro Cię nie postarza, znaczy Cię nie postar 26.03.11, 17:21
                    Brąz jest super i guzik prawda, że postarza. Zresztą brąz brązowi nierówny.
                • pierwszalitera Re: Skoro Cię nie postarza, znaczy Cię nie postar 24.03.11, 16:56
                  teresa104 napisała:

                  > Ja bym używała tego brązu, skoro Ci w nim ładniej. Może wyglądasz poważniej, do
                  > stojniej, ale nie gorzej. Dawaj podwójny brąz!

                  A co wy z tym brązem? ;-) Ja w brązowych cieniach wyglądam o 10 lat młodziej. A ludzie zaczepiają mnie na ulicy, że nigdy bardziej niebieskich oczu nie widzieli. ;-) Jakbym zrobiła sobie fiolet, albo grafitowy, to mogę złosić się od razu po emeryturę. ;-)
          • kis-moho Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 15:26
            O, to tak jak ja. Brazowy wyglada nienajgorzej, a wlasnie taki przydymiony rozowy jest swietny. Inne testowane kolory to koszmar. Moim ostatnim odkryciem jest dolaczenie do tego przydymionego rozu ciemnej sliwki, w ilosciach homeopatycznych, tylko w tych miejscach, gdzie chce miec troche ciemniejszy cien. Wpadlam na to przez przypadek i nie z wlasnej woli (bo sliwkowy cien?!), ale to naprawde niezle wyglada.
            Ja podobno jestem soft summer, ale podobno tez jest to typ w 99% blednie oceniany, a ja za cholere sie na tym nie znam. Jesli to pomoze - mam popielato-ciemny blond wlosy z cieplymi refleksami, bardzo jasna cere i niebieskie oczy. Opalam sie najwyzej na miodowy kolor (jezeli nie jestem czerwona jak rak).
            • ko_kartka Re: Zimny czy ciepły? 24.03.11, 15:46
              Śliwkowy... Próbowałam kiedyś z paletą fioletów, ale to chłodne odcienie (chociaż w sklepie wydawały się ciepłe, no ale z daltonistką to człowiek w zimie w sandałach by chodził) i niestety, efekt zupełnie nieakceptowalny. Nie wiem, jak ja się dopatrzę tego śliwkowego, ale przy najbliższej okazji spróbuję.
              • kis-moho Sliwka 24.03.11, 15:54
                Ja to tak nazywam sliwka, ale w kolorach nie jestem zbyt mocna :o) To jest ciemny, cieply fiolet (w pudelku, bo na oczach nie jest az tak strasznie intensywny). Z tym, ze ja go na cale powieki nie nakladam, tylko dodaje do tego rozu (nie wiem, jak by ta sliwka wygladala solo, ale boje sie, ze wygladalabym jak ofiara przemocy domowej...).
                Niestety nie wiem, co to za firma, bo ten cien jest jednym z wielu kolorow w zestawie cieni no name, ktore lataly mi po szafce.
    • czerwona_pomadka Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 13:38
      ...przynajmniej w ostatnich kilku sezonach- dominacja wszelkich beży, cameli, karmeli, miedzianych brązów i ogólnie wszelkich brązów, cieplutkich różów itp widoczna jest niemal w każdej sieciówce. Tęsknię za nasyconym indygo, zimnym fioletem, kredową bielą (biel bieli nierówna i odnoszę wrażenie, że tej cieplejszej jest w sklepach zdecydowanie więcej), chłodną czerwienią, czystym błękitem. Widziałam sporo zimowych barw ostatnio w Zarze, jednak tam fasony dla mnie nieprzyjazne... Może któraś z Was natknęła się gdzieś na zimo-przyjazne i jednocześnie klepsydro-przyjazne ubrania? Najchętniej wiosenne bądź letnie, proste, minimalistyczne i klasyczne, ale nie "ciotkowate" :-)
      • elftherinii Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 13:53
        Ja tam jestem zimnym typem i jakiś szczególnych problemów nie mam.
        Czarny przecież jest dostępny zawsze i sprawdza się w zasadzie też w każdej sytuacji:D
        • czerwona_pomadka Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 14:31
          Oj tak, prawda, ale ja właśnie czarnych ubrań mam najwięcej ;) i chciałabym swoją garderobę trochę ożywić, zwłaszcza na wiosnę i lato...
      • pierwszalitera Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 20:31
        czerwona_pomadka napisała:

        > ...przynajmniej w ostatnich kilku sezonach- dominacja wszelkich beży, cameli, k
        > armeli, miedzianych brązów i ogólnie wszelkich brązów, cieplutkich różów itp wi
        > doczna jest niemal w każdej sieciówce.

        Nie każdemu ciepłemu typowi ładnie w brązie. Absolutnie nie zgodzę się też, że łatwo o ciepłe kolory. W ostatnich latach faktycznie mody jest bardzo kolor tzw. nude i trochę tego nudziarza jako bazówkę można sobie wreszcie kupić, bo wcześniej oprócz białego, szarego i błękinego nie było innych jasnych kolorów w sklepach. Ale w intensywnieszych kolorach jest ciężko. Znajdź mi proszę ciepły odcień zieleni, albo czystej jasnej czerwieni, a nie wiśni, albo bordo. Albo ciepłe odcienie śliwki. A pomarańcze gdzieś widziałaś? Albo słoneczne żółcie? Albo jakiś ciepły odcień akwatycznego niebieskiego, a nie chłodny miętowy, albo zimny turkus? Spodnie do tańca orientalnego w oliwkowej zieleni musiałam zamawiać w Honkongu, bo w Europie sprzedają tylko czarne, fioletowe i bordowe. Więc chyba jest tak, że pod drugiej stronie płotu trawa zawsze wydaje się zieleńsza. ;-)
        • justinehh Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 20:37
          Bezskutecznie próbuję się pozbyć pomarańczowej koszulki ...
        • elftherinii Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 20:41
          pierwszalitera napisała:

          Ale w intensywnieszych kolorach jest ciężko. Znajdź mi proszę ciepły odc
          > ień zieleni, albo czystej jasnej czerwieni, a nie wiśni, albo bordo. Albo ciepł
          > e odcienie śliwki. A pomarańcze gdzieś widziałaś? Albo słoneczne żółcie? Albo j
          > akiś ciepły odcień akwatycznego niebieskiego, a nie chłodny miętowy, albo zimn
          > y turkus? Spodnie do tańca orientalnego w oliwkowej zieleni musiałam zamawiać w
          > Honkongu, bo w Europie sprzedają tylko czarne, fioletowe i bordowe. Więc chy
          > ba jest tak, że pod drugiej stronie płotu trawa zawsze wydaje się zieleńsza. ;
          > -)


          a tak nawiasem. Co to jest akwatyczny niebieski?^^
          • anna-pia Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 22:19
            elftherinii napisała:

            > pierwszalitera napisała:
            >
            > Ale w intensywnieszych kolorach jest ciężko. Znajdź mi proszę ciepły odc
            > > ień zieleni, albo czystej jasnej czerwieni, a nie wiśni, albo bordo. Albo
            > ciepł
            > > e odcienie śliwki. A pomarańcze gdzieś widziałaś? Albo słoneczne żółcie?
            > Albo j
            > > akiś ciepły odcień akwatycznego niebieskiego, a nie chłodny miętowy, alb
            > o zimn
            > > y turkus? Spodnie do tańca orientalnego w oliwkowej zieleni musiałam zama
            > wiać w
            > > Honkongu, bo w Europie sprzedają tylko czarne, fioletowe i bordowe. Wi
            > ęc chy
            > > ba jest tak, że pod drugiej stronie płotu trawa zawsze wydaje się zieleń
            > sza. ;
            > > -)
            >
            >
            > a tak nawiasem. Co to jest akwatyczny niebieski?^^
            >

            Zapewne chodzi o aquatic blue :)
            • elftherinii Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 22:24
              I te wszystkie odcienie to jeden kolor?
              To w sumie równie dobrze można powiedzieć "niebieski" :)
              • anna-pia Re: Ciepłe typy mają lepiej... 28.03.11, 22:32
                elftherinii napisała:

                > I te wszystkie odcienie to jeden kolor?

                Tak. Odcienie jednego koloru

                > To w sumie równie dobrze można powiedzieć "niebieski" :)

                Bo kolor ma odcienie, każdy odcień inne zabarwienie i tak do obłędu :)
              • justinehh Re: Ciepłe typy mają lepiej... 29.03.11, 00:27
                Morski znaczy się :)
                • pierwszalitera Re: Ciepłe typy mają lepiej... 29.03.11, 01:04
                  justinehh napisała:

                  > Morski znaczy się :)

                  No niby tak, ale jak napiszę morski, to wszyscy pomyślą o wodzie w Bałtyku, a to nie jest ten kolor. ;-) Chodziło mi kolor taki relatywnie jasny kolor morskiej wody, pomiędzy niebieskiem i zielonym, czasem nazywa się on też lagoon, albo po niemiecku lagune.
                  Coś takiego:
                  image.shutterstock.com/display_pic_with_logo/72135/72135,1203723381,1/stock-photo-sf-aquatic-blue-abstract-background-9690820.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka