Dodaj do ulubionych

szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu

07.06.11, 21:21
Poczytalam kiedys troche na forum i zakupilam sobie taki szampon, Syoss 0% silicone. Nawet bylam zadowolona bo moje dlugie wlosy zaczely sie nieco podkrecac w wczesniej mialam doslownie rozprostowane od. Ale zauwazylam, ze o ile jeszcze dwa miesiace temu moglam myc wlosy co drugi dzien to teraz musze codziennie bo jesli umyje wieczorem jednego dnia to nastepnego okolo poludnia mozna placki smazyc. Nie mam pojecia co robie zle, moze jakas rada?

Dodam, ze tu gdzie mieszkam nie jest teraz bardzo goraco wiec sie nie poce az tak. Przy temperaturach powyzej 28 stopni owszem, wlosy przetluszczaja sie znacznie szybciej wiec myje czesciej ale teraz to juz masakra.
Obserwuj wątek
    • teresa104 A może 07.06.11, 21:32
      ten szampon ma agresywne detergenty, które tak wysuszają skórę, że ta toczy łój? To jest tak jak z wszelkimi kremami matującymi - mają wysuszać tłustą skórę a powodują, że ta broni się i produkuje jeszcze więcej tłuszczu.

      Ja nie widzę nic złego w myciu codziennym, robię tak od kiedy zaczęłam się sama myć, nie wydaje mi się to więc ani katastrofą, ani tym bardziej masakrą. Rozumiem jednak, że ktoś, kto nie musiał czegoś robić, nagle do tego zmuszony, protestuje.
      • pinupgirl_dg Re: A może 07.06.11, 22:51
        Ja myję włosy raz na 5-7 dni i nie wyobrażam sobie robić tego częściej, chyba, że akurat mam krótkie, wtedy to żaden problem. Po umyciu moje włosy są naprawdę wstrętne, ile bym nie naładowała odżywek, ledwo wyschną zmieniają się w matowe, skołtunione siano. Jeśli mam w planach większe wyjście, myję je dzień lub dwa dni przed. Włosy nie przetłuszczają się ani odrobinę, ale widać coś za coś...

        Co do szamponów bez silikonów - może nawet to nie wina samego detergentu. Moim zdaniem szampony z silikonami są zwykle przyjemniejsze i łatwiejsze w użyciu, można użyć ich mniej i domyć skórę głowy, niektóre szampony, nawet te bez sls, są tak "tępe" w użyciu, że musiałam zużyć pół butli. Efekty na moich włosach były opłakane. Można spróbować rozcieńczać szampon np. w kubku i spieniać przed nałożeniem na włosy - wtedy łatwiej się rozprowadza, mniej go trzeba użyć i łatwiej się wypłukuje, dzięki czemu skóra może będzie mniej podrażniona.
        • miss-alchemist Re: A może 08.06.11, 07:54
          A kręcą Ci się włosy? Może spróbuj myć odżywką, to bardzo dobra metoda dla mocno wysuszonych włosów, na pewno lepsza, niż mycie co 5-7 dni - przecież w tak długim czasie skóra głowy zdąży się wielokrotnie mocno spocić, a na włosach osiądą zanieczyszczenia i pyły wszelakie :/ Przetłuszczanie się włosów nie powinno być podstawowym powodem, dla którego je myjemy, ale właśnie oczyszczenie z tego całego syfu, który osiada na skórze głowy i włosach dokładnie tak samo, jak na reszcie ciała.
          • pinupgirl_dg Re: A może 09.06.11, 14:55
            Włosy kręcono-falujące. Po umyciu loki, po kilka dniach mocne fale, falują nawet po użyciu prostownicy.
            Mycia odżywką próbowałam, ale źle to zniosła moja skóra głowy, może wybrałam nieodpowiedni kosmetyk. Tak szczerze to nie zależy mi zależy, żeby przejść na codzienne mycie, bo szkoda mi na to czasu i wody. 7 dni to przegięcie, prawda, ale po 3 czy 4 dniach nie zauważam, żeby były jakoś specjalnie przepocone czy zakurzone. Gdy mi się zdarza spocić przy pracy czy sporcie - grzecznie je myję. Sądzę, że na włosach osiada nawet więcej "syfu" niż na reszcie ciała, bo resztę ciała mam z reguły zakrytą, a włosy, poza latem i ostrą zimą, puszczone luźno. Trochę pomaga mi olejowanie i, moje ostatnie odkrycie, jakakolwiek odżywka bez spłukiwania, nałożona w dużej ilości na najbardziej kołtuniące się miejsca. Całe życie takich odżywek unikałam, bo miały bardzo złą prasę. Generalnie włosy mam w dobrej formie, fryzjerzy uważają, że są bardzo zdrowe, nie farbuję, nie suszę, nie modeluję, zdrowo się odżywiam, zabezpieczam je odżywką... Jeśli miałabym je codziennie myć, chyba zaczęłabym od ścięcia włosów, bardzo możliwe, że tak to się skończy.
            • miss-alchemist Re: A może 09.06.11, 19:28
              Ja mam "prostaki" i to tłuszczące się, więc nigdy nie myłam odżywką, ale wydaje mi się, że trudno dobrać taką odpowiednią. Musi mieć składniki mające pewne własności myjące (zdaje się, że jednym z nich jest np cetrimonium chloride), nie może mieć żadnych obciążaczy i generalnie trzeba zdecydowanie uważniej patrzeć na skład, niż przy szamponie.

              Domyślam się, że przy suchych włosach trudno się przekonać do częstego mycia, ale też lepiej nie katować włosów przez tydzień brakiem mycia. Można przecież też spłukać samą wodą ;)
              • pinupgirl_dg Re: A może 09.06.11, 20:28
                Spróbuję poszukać odżywek z tym składnikiem, o którym piszesz, może się uda :). Czasami zdarza mi się moje sucharki przepłukać jakąś płukanką między myciem, żeby je trochę "odświeżyć". A może powinnam im zafundować terapię szokową pt. mycie codzienne silnym detergentem, u mnie efekt obronny w postaci przetłuszczania byłby pożądany ;). Generalnie chciałam przez mój wywód powiedzieć, że życie z suchymi włosami też nie jest łatwe. W liceum miałam włosy przetłuszczające, myłam codziennie lub prawie codziennie. Poza tym, że to było męczące (jak pranie ręcznie grubego swetra wisząc na wanną), włosy miałam naprawdę super, długie, kręcone, błyszczące nawet po samym szamponie, wszyscy je podziwiali. Widać jest w naszym sebum jakiś składnik, którego nie da się zastąpić odżywkami.
                • miss-alchemist Re: A może 09.06.11, 21:45
                  Nie, nie, żadnej terapii szokowej, włosy obciążone nadmiarem sebum łatwiej wypadają, do tego jakiś łupież sobie zafundujesz ;) Sebum działa ochronnie, ale jego nadmiar może być dla włosów niekorzystny.

                  Szukając odżywki do mycia: przede wszystkim żadnych silikonów, q i pq, w ogóle najlepiej jak najprostszy skład. Czytujesz Wizaż? Tam CG ładnie rozpisały, które odżywki są najlepsze do mycia włosów ;) No i przy myciu odżywką włosy są na pewno bardziej obciążone, niż przy myciu szamponem, dlatego trzeba je wtedy myć częściej. Jeśli wcześniej mycie odżywką podrażniło Ci skórę, to możesz mieć uczulenie na jakiś składnik, dlatego warto unikać niektórych zapachów i konserwantów. A pamiętasz może, czym myłaś?

                  Na suche włosy olej kokosowy, dobra maska i, jeśli myjesz szamponem, dobra odżywka zawsze po myciu. Zawsze. Mnie się włosy tłuszczą przy skórze, ale ze względu na długość przy końcówkach są suche, więc używam dwóch odżywek - i do spłukiwania, i bez spłukiwania, tylko dlatego nie mam siana na ostatnich 5 cm włosów :P Absolutne nie dla prostownicy, suszenia gorącym powietrzem i mgiełek z alkoholem :)
                  • pinupgirl_dg Re: A może 09.06.11, 23:21
                    Czytałam wizaż namiętnie kilka lat temu, stąd pomysł o myciu odzywką. Myłam jakąś Joanną, sprawdziłam, że nie ma silikonów, ale reszty nie doczytałam, moja wiedza na temat składników jest mocno okrojona. Ostatnio wyczytałam, że poleca się do mycia Isanę z Rossmanna, ciekawy wpis tutaj:
                    wrily-curly.blogspot.com/2011/03/mycie-wosow-odzywka.html
                    - może spróbuję.
                    Stosowałam kiedyś olej kokosowy, ale jakoś mi nie podszedł, zużyłam go do produkcji wegetariańskiego smalcu ;). Może zrobię drugie podejście, bo wiele osób chwali.
                    W tej chwili używam oleju rycynowego, mycie szamponem, odżywka bez spłukania, parę kropek oleju do wygładzanie. W efekcie na trzeci dzień mogę wyjść do ludzi ;).
                    • miss-alchemist Re: A może 10.06.11, 08:22
                      O ile mi wiadomo, olej rycynowy nie ma własności nawilżających, tylko, podobnie jak nafta, działa jako medium w maskach, czyli ułatwia przenikanie składników odżywczych. Dlatego rycynę najczęściej miesza się z np. żółtkiem. Zbyt długo trzymany olej rycynowy może wysuszyć.

                      Kokos chyba jako jedyny olej ma silne nawilżające własności, tzn jest humektantem i emolientem jednocześnie.

                      Zdecydowana większość Joann ma pq i q, więc nie nadają się do mycia ;)
                      • pinupgirl_dg Re: A może 10.06.11, 16:29
                        Jejku, ile trudnych słów :D.
                        Spróbuję tego mycia odżywką, jak wykończę te, które mam, kupię Isanę i zobaczymy, napiszę, jakie są efekty.

                        Dziękuję za rady i pozdrawiam!
                        • miss-alchemist Re: A może 13.06.11, 22:09
                          Trudnych? :P

                          Tak mi się przypomniało, że robiłam teraz na projekt wizualizację procesu przemysłowego. Oczywiście, z realnym procesem nie ma to wiele wspólnego, ale generalnie idea jest taka, że ze zbiorników małych do zbiornika dużego wlewają się humektant, emolient, konserwant oraz zapach i z tego robi się szampon. Nie mogę się doczekać, aż będę oddawać prowadzącemu, chcę widzieć, jak on czyta te nazwy :P Zwłaszcza, że na laborce z innego przedmiotu koledzy spytali go, czy na projekt mogą robić metronom, a on zapytał: "Metro-co?". W zasadzie miał prawo nie wiedzieć, ale zabrzmiało to zabawnie :P
                          • pinupgirl_dg Re: A może 25.06.11, 19:20
                            Zdaję relację, nie spróbowałam mycia odżywkom, bo niespodziewanie mój problem z włosami się rozwiązał :D!
                            Od kilku tygodni myję włosy "metodą kubeczkową", która polecałaś na forum Balkonetki. Na początku nie było szału, ale po paru myciach ze zdziwieniem stwierdziłam, że mam normalne, ładne włosy! Wcześniej zdarzało mi się użyć 1/4 butelki szamponu, teraz zużywam taki mały kleks (ale myję włosy częściej) i nie mam problemów z umyciem ani ze spłukaniem. Kleks wpuszczam na dno kubeczka, zalewam wodą z irygatora do zębów (odpada potrząsanie, samo się pieni :) ) i już. Potem odżywka bez spłukiwania i mogę się normalnie ludziom na oczy pokazać, włosy łatwo się rozczesują, są błyszczące. Przetestowałam z rożnymi zestawami kosmetyków, żeby się upewnić, że to właśnie ta metoda podziałała.
        • madzioreck Re: A może 08.06.11, 21:27
          niektóre szampony, nawet te bez sls, s
          > ą tak "tępe" w użyciu, że musiałam zużyć pół butli.

          Powiedziałabym nawet, że zwłaszcza te bez sls...
          • madzioreck Re: A może 08.06.11, 21:28
            aj sorki, ja myślałam o SLES, szamponu z sls nigdy nie widziałam i nie używałam :)
            • pinupgirl_dg Re: A może 09.06.11, 14:40
              Ja chyba kiedyś miałam, ale ostatnio coś nie spotykam, albo nie zwracam uwagi. Ale na pewno ani SLES, ani SLS nie zrobiły mi nawet w 1/3 takiej krzywdy, jak dziecięce szampony ;).
    • kis-moho Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 07.06.11, 22:07
      Kiedys byl podobny temat, moze znajdziesz cos, co ci pomoze?
      forum.gazeta.pl/forum/w,86228,122166922,,Krecone_wlosy_SLS_silikony_itp_itd.html?v=2
      • beniutka_bo Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 07.06.11, 22:16
        używam Ziaji w tych 500ml butlach i jest ok,chyba też nie ma silikonu:)
        A jak już chcesz całkiem w miarę łagodne, to proponuję Fitomed Mydlnica lekarska,tylko długie włosy trochę ciężko po nim doczesać.
        Przeważnie takie objawy, jak piszesz wywołują zbyt agresywne kosmetyki.
        • roza_am Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 07.06.11, 22:38
          > Przeważnie takie objawy, jak piszesz wywołują zbyt agresywne kosmetyki.

          A jak się rozpoznaję, które są agresywne, a które nie?
          • madzioreck Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 21:34
            Czyta się składy i zgłębia chemię kosmetyczną ;P Generalnie agresywne to najczęściej te zawierające najsilniejsze detergenty, które, choć nie muszą, mogą podrażniać skórę.
            • roza_am Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 21:40
              Tyle się domyślam :)
              Ale konkretnie, co ma w tych składach być napisane, a co nie.

              Aha, mi nie tyle chodzi o problem drażnienia skóry, co o klapanie włosów. Na razie mam jeden wniosek - przetestować szampony dla dzieci. Zgadza się?
              • madzioreck Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 23:28
                Mniej więcej ;) Niekoniecznie dla dzieci, ja ostatnio używam jakiegoś zwykłego Polleny Evy, rumiankowy w takiej dużej butli :) Jak najprostszy skład, bez silikonów - ale nie wiem, na ile to ma wpływ na klapanie, bo ja mam raczej szopę na głowie i wolę, żeby nieco klapały ;)
                • anna-pia Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 09.06.11, 15:41
                  madzioreck napisała:

                  > Mniej więcej ;) Niekoniecznie dla dzieci, ja ostatnio używam jakiegoś zwykłego
                  > Polleny Evy, rumiankowy w takiej dużej butli :)

                  Kupiłam na przetestowanie w małej i potwierdzam - nie kłębi włosów, po umyciu skóra nie swędzi.
        • szarsz Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 07.06.11, 22:40
          mydlnica tak, jest świetna, pięknie myje i niestety kołtuni włosy. Ale dla krótkich albo do używania z odżywką - rewelacja, bardzo ją lubię. I tak samo żel pod prysznic.
          • miss-alchemist Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 07:46
            Mi nie kołtuni ani trochę :) Ale ja bardzo ostrożnie myję włosy, rozczesuję przed myciem, a podczas mycia masuję tylko skórę głowy, włosy zmywa piana. Odżywki nie używam, żeby włosy rozczesać, ale dlatego, że nawet zdrowe jej potrzebują - szampon nie odpowiada przecież za pielęgnację, tylko za samo oczyszczenie.

            Ale ogólnie produkty Fitomedu z mydlnicą są moim odkryciem zeszłego roku :P Szampon dla włosów tłustych faktycznie zmniejszył przetłuszczanie, włosy są leciutkie, milutkie i generalnie jestem mega zadowolona.
            • szarsz Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 21:23
              zazdraszam :) Ja uwielbiam szorować glowe, mocno. Jak tylko sobie pogłaszczę, ostrożnie, żeby włosów nie splątac, to jestem nieszczęśliwa całe dwa następne dni.


              Btw po szamponie kupiłam sobie jeszcze żel pod prysznic z Fitomedu i też go lubię.
    • joana.mz Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 07.06.11, 22:40
      Mnóstwo szamponów ma też w składzie silne środki myjące (SLS SLES), które mocno wysuszają skórę głowy i tym samym pobudzają produkcję większej ilości łoju. Może to to? Może spróbuj delikatniejszych szamponów? Hipp, Babydream, Alterra...
      • anna-pia Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 07.06.11, 22:48
        Bambino :) Sama stosowałam, jak mi jakiś szampon podrażnił skórę głowy, tylko potem koniecznie jakaś odżywka, żeby włosy dały się rozczesać.
        • plecha1 Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 06:37
          Bambino akurat zawiera Sodium Myreth Sulfate, a pod koniec składu też SLeS. Toteż IMO nie jest to najlepszy szampon dla niemowląt.

          Aczkolwiek mam wrażenie, że trochę demonizujemy te nieszczęsne detergenty. Gdy ma się problemy, warto spróbować kosmetyków bez nich, ale wcale nie jest powiedziane, że zły stan skóry jest winą ich obecności. W moim przypadku tak jest, sprawdziłam metodą prób i błędów - najdłużej podrażniałam sobie dziąsła, dopóki nie zauważyłam, że w większości past na rynku też jest SLS.
          • anna-pia Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 10:48
            plecha1 napisała:

            > Bambino akurat zawiera Sodium Myreth Sulfate, a pod koniec składu też SLeS. Tot
            > eż IMO nie jest to najlepszy szampon dla niemowląt.

            Już nie pamiętam, czym myłam łebki niemowlakom, ten akurat dobrze działał na mnie samą :)

            > Aczkolwiek mam wrażenie, że trochę demonizujemy te nieszczęsne detergenty. Gdy
            > ma się problemy, warto spróbować kosmetyków bez nich, ale wcale nie jest powied
            > ziane, że zły stan skóry jest winą ich obecności.

            Otóż to. Jak wyeliminowałam z diety parę rzeczy, to nagle znikła część kłopotów ze skórą. Stres też nie jest dla organizmu obojętny.
            • plecha1 Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 18:16
              Stres to genialny "napędzacz" chorób, zwłaszcza skóry. Nie wyspałam się - skóra swędzi. Denerwowałam się - swędzi. Bardzo ciężko jest ustalić jedną konkretną przyczynę, czasem nie wychodzi w ogóle.

              W przypadku autorki wątku faktycznie winne mogą być detergenty z kosmetyków. W moim przypadku to rzeczywiście one, ale to była metoda prób i błędów, przechodzenie przez szampony ziołowe, szampony i żele emolientowe z apteki i dalej było źle, bo ciągle był tam SLS. Tak samo po zmianie pasty w magiczny sposób zniknęły opuchnięte, bolesne dziąsła.

              Ale jako że choroby skóry lubią być złośliwe, to może być tak, że skóra jest podrażniona np. od proszku do prania/płukania. Może wystarczyć samo trzymanie głowy na poduszce nocą. Może być tak, że przetłuszcza się, bo podrażnia nie SLS czy SLES, ale barwnik albo substancja zapachowa w szamponie.

              Powodem może być zresztą nie tylko szampon. Jeśli to naprawdę silne przetłuszczanie, to równolegle mogły się pojawić jakieś problemy hormonalne chociażby, które zaburzyły produkcję łoju. Albo powstała jakaś nowa fabryka albo coś innego, co zaczęło emitować więcej zanieczyszczeń. Takie momenty to zabawa w detektywa. Życzę szybkiego złapania winnego :)
    • miss-alchemist Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 07:51
      Po pierwsze, szampon może zawierać silne detergenty (zwłaszcza SLS i ALS), które potrafią wysuszyć mocno skórę, która będzie bronić się nadmiarem sebum. Są też lżejsze detergenty, SLES i ALES, ale też potrafią podrażnić i wysuszyć wrażliwą skórę. Podejrzewam jednak, że wcześniej też używałaś szamponu z tymi ostatnimi dwoma, więc nie tu tkwi problem.

      Druga kwestia - silikony to nie jedyne substancje oblepiające włosy, są jeszcze polyquartenium i quartenium, które w nadmiarze mogą obciążać włosy. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Syoss brak silikonów rekompensował sobie właśnie tymi składnikami ;P

      Codzienne mycie włosów to nie tragedia, dla mnie raczej norma. Z tym, że jeżeli po pół dnia masz już naprawdę tłuste (ale takie naprawdę, naprawdę, bo wiele z nas mając najwyżej lekko przetłuszczone uważa to za masakrę :P), to problem może nie być już tylko kosmetyczny, ale dermatologiczny, który tylko zbiegł się w czasie ze zmianą kosmetyków. Jeśli po powrocie do poprzedniego szamponu problem zniknie, to po prostu ten Syoss nie jest dla Ciebie.
    • black_halo Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 21:16
      Dzikuje wszystkiem za rady. Wczoraj umylam glowe Elseve Cream i jest wieczor a moje wlosy jeszcze nie oklaply. Mozlie wiec, ze ten szampon sie w ogole dla mnie nie nadaje. Po umyciu nim wlosy fajnie sie kreca ale szaybkosc z jakas sie przetluszczaja jest wrecz porazajaca. Wlosy mam po nim naprawde tluste, doslownie w 5 cm od skory glowy sa pozlepiane i przyklejone do skory i wygladaja jakbym naprawde unikala wody i mydla.
    • justinehh Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 08.06.11, 21:20
      A czym umyć wściekle swędzącą głowę i nie zadrapać się po tym na śmierć?
      Dwa lata temu problem rozwiązał szampon przeciwłupieżowy Ziai ale jak na złosc wycofali go.
      • pinupgirl_dg Swędząca skóra głowy 09.06.11, 14:35
        Na wszelki wypadek warto sprawdzić, czy to przypadkiem nie wszy.
      • szarsz Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 09.06.11, 15:56
        mnie przestała swędzieć skóra głowy po szamponach fitomedu właśnie. One też zawierają sls, ale musi być go mało, bo (mnie przynajmniej) nie podrażniają.
        • miss-alchemist Re: szybko tluste wlosy po szamponie bez silikonu 09.06.11, 19:25
          Zawierają SLES, a nie SLS i to kolosalna różnica. Poza tym dopiero na 5tym miejscu w składzie, więc odpowiada głównie za mycie (czyli tak, jak powinien), a nie za pienienie się (bo SLES dobrze się pieni, dlatego walą go dużo w szamponach).

          Inna kwestia, że Fitomedy mają nisko konserwanty (więc na pewno jest ich mało) oraz nie mają żadnego z potencjalnie mocno drażniących zapachów typu limolene, linalool czy citronellol. Często nie te detergenty, ale właśnie inne składniki podrażniają skórę.
          • kasia_grubasia swędzenie przy łojotoku - moje sposoby 09.06.11, 20:44
            Dobre są ziołowe szampony przeciwłupieżowe i maski błotne na skórę głowy, błotko skutecznie łagodzi swędzenie, a łagodny szampon nie podrażnia skóry.
            • anna-pia Re: swędzenie przy łojotoku - moje sposoby 09.06.11, 22:35
              kasia_grubasia napisała:

              > Dobre są ziołowe szampony przeciwłupieżowe

              To też trzeba uważać, kiedyś użyłam właśnie takiego szamponu na mocno przetłuszczające się włosy i o mało sobie skóry do czaszki nie zdrapałam, tak swędziało po myciu. Lepiej mi zrobiły szampony dla włosów delikatnych, stosowane codziennie.
              BTW, fryzjer zwrócił mi kiedyś uwagę, że szampony oznaczone jako "do częstego stosowania" są delikatniejsze, a przy pozostałych zakłada się, że muszą działać silniej, to i często podrażniają.
              • plecha1 Re: swędzenie przy łojotoku - moje sposoby 10.06.11, 09:20
                Zgadzam się, że trzeba uważać. Paradoksalnie naturalne kosmetyki mogą zrobić czasem większą krzywdę niż normalne, bo zioła silnie uczulają, np. rumianek. Wiele osób ma alergię właśnie na rumianek, migdały i inne składniki bardzo chętnie pakowane do kosmetyków naturalnych.
      • sarahdonnel szarlataneria, najpierw odżywka, potem szampon :) 10.06.11, 23:41
        A nie jest tak, że skóra jest podrazniona-przesuszona 'oczyszczającymi' szamponami?

        Cieszę się, że włosy mam gęstę, bo owłosioną skórę głowy mam w stanie 'literalnie masakrycznym'.

        Korci mnie szampon do włosów bardzo suchych, ale z mentolem - własnie zmniejszajacy swędzenie. Od eksperymentów odrzuca mnie ewentualne naruszenie kruchej równowagi (chociaż ostatnio zamiast 'niczem' lub płatkami owsianymi na wszelki wypadek, umyłam twarz szarym mydłem Z Aleppo (na oliwie z oliwek) i jest bardzo ok).
        Tymczasem wczoraj myłam włosy (z efektem 'nie swędzi+bez plątania+przyjemnie dotknać nie tylko te od skóry+nietłuste) w nastepujący sposób:
        - nałożyłam garść odżywki składajacej się z oleju kokosowego, wazeliny i oliwy z oliwek w 90% od skóry (na skórę też) do koncówek dokładnie jak farbę i wyczesałam włosy, zostawilam na parę-naście minut.
        - na wyodżywkowane wlosy nałozyłam szampon, silnie myjący, ale do włosów typu afro (nie mam takich, wcale mi to nie przeszkadza), równiez z dodatkiem olejów, i wyczesałam.
        - weszłam pod prysznic i dokładnie to spłukałam
        - umyłam tym samym 'tłustym' szamponem jeszcze raz.
        - spryskałam sprayem nabłyszczającym '3 oleje' (kokos-nafta-oliwa :)

        Dawno nie miałam takich 'zdrowych' w dotyku i równo falujących -od trwałej- włosów i tak mało swędzącej skóry :).

        Jeżeli po nowym szamponie swędzi wściekle, to przed myciem taka podrażniona głowe możesz natrzeć oliwą z oliwek. Do oliwy (zwykłej, spozywczej) nabrałam zaufania po tym, jak awaryjnie używałam jej zamiast innych kosmetyków na podrażnioną 'dziecięcymi' pachnącymi oliwkami skóre mojego dziecia (naturalnie przesuszona, podejrzenie AZS), a potem - na swoją 'niby tłustą' po spaleniu się w parku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka