Co na urodziny???

01.03.09, 14:38
W nadchodzacym tygodniu mam urodziny i chcialabym cos wziac na przekaske do
pracy. No wlasnie: co??? Kilka dni juz sie nad tym zastanawiam i jakos nic nie
przychodzi mi do glowy :/ Chcialabym, zeby to bylo cos prostego i polskiego!
Mieszkam w Grecji, wiec chcialabym, zeby to bylo cos, czego oni nie znaja. Z
drugiej strony jutro w Grecji zaczyna sie post, wiec dobrze by bylo gdyby to
cos bylo bez mleka. Macie moze jakies pomysly?
    • kryklu Re: Co na urodziny??? 01.03.09, 15:42
      Wśród greckich znajomych mojej kuzynki furorę zrobiła sałatka z
      kurczaka z ananasem. No nie wiem czy to typowe polskie danie...
      Składniki:
      -kurczak wędzony (cały lub 5-6 udek) - w Grecji nie do kupienia,
      można zastąpić pokrojonymi w kostkę i podsmażonymi piersiami z
      kurczaka + pokrojonym w kostkę żółtym wędzonym serem
      -1 puszka ananasa (plastry pokroić na paski szerokości dowolnej)
      -1 puszka kukurydzy
      -10-12 jaj na twardo (pokrojonych w dużą kostkę)
      -2-3cebule drobno posiekane
      -1 majonez
      -sól, pieprz, można dodać trochę płynu, w którym pływał ananas

      Ale jeśli w czasie postu nie piją mleka, to czy jedzą mięso?

      WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! :))))
      I żebyś się załapała na effuniaka w najbliższym roku :)))
      • kwiatek04 Re: Co na urodziny??? 01.03.09, 16:47
        No wlasnie kurczak odpada :( I w ogole wszelki nabial, choc np do ciasta jajka
        mozna dodac.
        W sumie w Grecji z tym postem to jest roznie, ale raczej w pierwszym i ostatnim
        tygodniu wszyscy go przestrzegaja, wiec nie chcialabym poczestowac kogos czyms,
        czego po prostu nie bedzie chcial ze wzgledu na post.

        Dzieki za przepis, brzmi bardzo apetycznie, wiec sama pewnie go wyprobuje :-P

        A Effuniaka juz mam :-D
        • kryklu Re: Co na urodziny??? 01.03.09, 18:35
          > No wlasnie kurczak odpada :( I w ogole wszelki nabial

          A śledzie?


          > A Effuniaka juz mam :-D
          Zazdroszczę. Ale co tam, z okazji urodzin życzę Ci drugiego :)))
          • pierwszalitera Re: Co na urodziny??? 01.03.09, 19:04
            kryklu napisała:

            > A śledzie?

            E, jak wyjedzie z czymś zbytnio egzotycznym, to może być problem. Śledzie to w obszarze śródziemnomorskim trochę dziwność. Ja pamiętam, jak na początku mojego pobytu w Niemczech chciałam się "popisywać" po polsku i nie spotykałam się ze specjalnym przyjęciem. Ani bigos, ani barszczyk, ani żurek, ani nasze gołąbki w białej kapuście z ryżem. Jedyną rzeczą, która przeszła i to z wielkim sukcesem były ruskie pierogi. I drożdżówki z makiem. Może lepiej przygotować coś na słodko? Albo jakieś poręczne paszteciki z mięsem? Kuchnia polska z porównaniu z grecką jest trochę.... mało fascynująca. ;-)
            • pierwszalitera Re: Co na urodziny??? 01.03.09, 19:09
              Dobra szarlotka na kruchym cieście nigdy nie jest zła. :-)
              • kwiatek04 Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 10:01
                Szarlotka?? W sumie dobry pomysl. Tylko ze przepis na szarlotke, ktory mam, zawiera smietane. :/
              • winter76 Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 12:51
                No własnie :)
                Polecam ten przepis

                mojewypieki.blox.pl/2008/03/Jablecznik-z-pianka.html
                robiłam parę razy,pyszniutki jest.I nie ma mleka ani smietany :)
                • kwiatek04 Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 13:54
                  Dzieki za przepis :) Chyba go wykorzystam :-D
                  • winter76 Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 22:11
                    Tylko dobrze ubij białko,ja za pierwszym razem nie zrobiłam tego dobrze i cała pianka poszła między jabłka,zamiast zostać na wierzchu :)
            • besame.mucho Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 12:51
              > Kuchnia polska z porównaniu z grecką jest trochę....
              > mało fascynująca. ;-)

              Tu się pozwolę nie zgodzić ;). Kuchnia polska w wydaniu bogato-
              tradycyjnym (czyli raczej nie żurek i bigos, tylko np. mięsa w
              różnych bardzo bajeranckich sosach z jeszcze bardziej bajeranckimi
              farszami, albo na różne fajne sposoby zrobione grzyby, itd) jest
              bardzo fascynująca, tylko kompletnie nie nadaje się na przekąskę do
              pracy ;).

              Na przekąskę bym wzięła właśnie coś słodkiego - szarlotkę, babkę
              drożdżową, makowiec czy faworki. A to ma być w czasie pracy czy po
              pracy? Bo jeśli to drugie, to z doświadczenia mówię, że
              obcokrajowcom często bardzo smakuje porządny polski pitny miód. O
              ile w czasie postu pije się w Grecji alkohol, bo nie mam pojęcia jak
              tam post wygląda. Tylko żeby kupić dobry polski miód, to musiałabyś
              się pewnie nachodzić, żeby znaleźć gdzieś naprawdę porządny sklep z
              polskimi produktami, bo w większości ograniczają się do Żywca i
              Wyborowej.
              • pierwszalitera Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 20:57
                besame.mucho napisała:

                > Tu się pozwolę nie zgodzić ;). Kuchnia polska w wydaniu bogato-
                > tradycyjnym (czyli raczej nie żurek i bigos, tylko np. mięsa w
                > różnych bardzo bajeranckich sosach z jeszcze bardziej bajeranckimi
                > farszami, albo na różne fajne sposoby zrobione grzyby, itd) jest
                > bardzo fascynująca, tylko kompletnie nie nadaje się na przekąskę do
                > pracy ;).

                Jasne, że tak całkiem beznadziejni to nie jesteśmy, ale byłaś w Grecji? Albo przynajmniej w porządnej greckiej restauracji? Nie ma szans. Zrezygnuję ze wszystkich bajernackich sosów i grzybów na rzecz greckiej chłopskiej sałatki z owczym serem feta i oliwą z Krety, grilowanych kotletów baranich z czosnkiem i szklaneczki anyżowego ouzo. :-D
                • besame.mucho Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 22:31
                  Byłam tu i tu ;). Ale ja to nieobiektywna jestem, bo nie lubię fety,
                  oliwek i owoców morza, a z mięs jadam tylko ptactwo różne, więc nie
                  dziwne, że mi grecka kuchnia mało podchodzi ;).
                  • 987ania Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 23:45
                    A ja myślałam, że jestem jedyna, która nie lubi owoców morza i za polskie
                    gołąbki dałaby się pokroić. Oliwki tylko czarne i nie za dużo a z serów to wolę
                    bunc niż fete. A to co jadłam z greckiej kuchni jakoś mnie nie powaliło na
                    kolana, dobre ale nie mój smak.
                    • pierwszalitera Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 00:01
                      No dobrze, ale kuchnia grecka to przecież nie tylko owoce morza. To
                      przecież niezliczona ilość warzyw i wspaniale przyprawione mięso z
                      grila. A jeżeli mówicie o greckich serach, to macie na myśli te
                      oryginalne z owczego albo koziego mleka, albo macie na myśli tą krowią
                      podróbkę dostępną w północnej Europie i nazwaną szumnie fetą?
                      • besame.mucho Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 10:02
                        Ja wiem, że nie tylko, ale napisałam wyżej, że nie jadam też np.
                        innych mięs niż ptactwo, fety, itd. Jadłam normalną fetę w Grecji, nie
                        krowią podróbkę. Nic na to nie poradzę, nie smakuje mi to i już :).
                        Tak samo jak nie zachwyca mnie większość kuchni francuskiej, z powodu
                        dużej ilości składników, które niezbyt mi pasują. Nadrabiam włoską,
                        chińską i polską ;).
                        • pierwszalitera Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 14:39
                          besame.mucho napisała:

                          adłam normalną fetę w Grecji, nie
                          > krowią podróbkę. Nic na to nie poradzę, nie smakuje mi to i już :).

                          No wiesz, kiedy ja idę do mojego małego tureckiego sklepiku, z egzotycznym asortymentem spożywczym, w zaspanej dzielnicy niemieckiego miasta, nawet polskie wyroby tam są, to za ladą leżą co najmniej cztery różne rodzaje fety. A w puszkach jeszcze kilka innych. Smakowo od siebie, jak stąd do księżyca. Feta fecie nierówna. ;-) Ja na przykład doskonały ser owczy w stylu feta jadłam u bacy pod Turbaczem, ale on potem z tego wspaniałego sera uwędził oscypki. :-(
                          • besame.mucho Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 17:15
                            To u mnie by pewnie szło w skali od "mniej niedobre" do "bardziej
                            niedobre" ;). Ja fanką serów nie jestem w ogóle, nie pamiętam żebym
                            jadła gdziekolwiek jakikolwiek owczy czy kozi ser, który by mi
                            podchodził. Ze mną w ogóle ponoć się ciężko jada, bo mało co lubię ;).
                • kryklu Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 09:36
                  Też zostałam fanką greckiej kuchni :)
                  Po powrocie do Polski przeżywałam traumę gastronomiczną, nic,
                  zupełnie nic mi nie smakowało. Nawet głupi czosnek mają lepszy.
                  Byłam tam we wrześniu i już tęsknię.
                  • szarsz Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 10:18
                    kryklu napisała:
                    > zupełnie nic mi nie smakowało. Nawet głupi czosnek mają lepszy.

                    Bo w Polsce króluje niestety czosnek chiński. Za polskim trzeba się
                    nachodzić.
                    • kryklu Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 13:48
                      To prawda.
                • szarsz Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 10:25
                  pierwszalitera napisała:
                  > greckiej chłopskiej sałatki z owczym serem feta i oliwą z Krety,
                  > grilowanych kotletów baranich z czosnkiem i szklaneczki anyżowego
                  > ouzo. :-D

                  Polska ma wielką tradycję produkcji owczych serów, takoż i baraniny.
                  To owce były podstawą diety, świnia jest zakorzeniona w tradycji
                  polskiej bardzo płytko, ma może ze 200-300 lat.
                  Tradycyjnie macerowano ją w czosnku, ziołach, mleku (lub serwatce) i
                  nie będzie smakowała lepiej, jeśli przyrządzić ją na grilu zamiast
                  na ruszcie ;)
              • kwiatek04 Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 14:21
                Besame.mucho: to ja sie z toba tutaj nie zgodze :)
                Wlasnie ta najprostsza, tradycyjna polska kuchnia robi na Grekow najwieksze
                wrazenie :) Rosol, bigos, pierogi, paszteciki, a ze slodkich rzeczy keks czy
                piernik :-D Nawet najzwyklejsza polska szynka podbila serca Grekow, ale temu to
                sie akurat nie dziwie, bo Grecy robia okropna szynke :-P Znam kilka osob z Aten,
                ktore chodza robic zakupy do polskich sklepow...
                A jesli chodzi o alkohole, to moi znajomi oszaleli na punkcie zubrowki :-P
                A z moodem pitnym moglabym poeksperymentowac, bo Grecy maja fiola na punkcie
                miodu :)
                Z drugiej strony gdy przyjezdzam do Polski biore ze soba greckie produkty i
                przyrzadzam rozne potrawy - wlasnie te najbardziej proste, jak salatke chlopska,
                ciastka z feta (tyropita), pastitsio, na Boze Narodzenie zrobilam kourambiedes
                (ciasteczka). Nawet zwykle ziemniaki zapiekane w pierniku sa o niebo lepsze od
                tych naszych gotowanych. Tak jak napisala Pierwszalitera: dalabym sie pokroic
                (gdybym nie mieszkala w Grecji) za prawdziwa salatke chlopska, oliwe tloczona
                przez sasiada, wino gronowe produkowane przez szefa brata, oliwki wlasnorecznie
                zrywane z drzewa i przyrzadzone w zalewie, barana z rozna, osmiornice z grila i
                szklanke ouzo. Dla mnie wlasnie te najprostsze potrawy sa sercem kuchni
                narodowej? Grecja to nadal w przewazajacej czesci jest krajem rolniczym, a
                Polska jeszcze po II wojnie swiatowej do takich sie zaliczala.
                Nie zamierzam tutaj w Grecji rezygnowac z polskiej kuchni i jesli zaloze tutaj
                rodzine, to bede przyrzadzala i polskie i greckie potrawy. Na Boze Narodzenie
                bede robily i pierniki i kourambiedes, a na Wielkanoc i barana i schab pieczony :)
            • szarsz Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 10:15
              pierwszalitera napisała:
              > Kuchnia polska z porównaniu z grecką jest trochę.... mało
              > fascynująca. ;-)

              Kwestia gustu i wykonania.


              > pobytu w Niemczech chciałam się "popisywać" po polsku i nie
              > spotykałam się ze specjalnym przyjęciem. Ani bigos, ani barszczyk,
              > ani żurek, ani nasze gołąbki w białej kapuście z ryżem.

              Aaaaaa, to że panu Niemcu nie smakuje, to be, won i do kubła? No
              sorry, Pierwszalitero, ale naprawdę mam o Tobie duuuuuużo wyższe
              mniemanie.

              A moi zaprzyjaźnieni Japończycy polskie zupy uwielbiają, za rosół
              daliby się pokroić, a ostatnio przemycałam dla nich flaczki. Tylko
              czego to dowodzi?
              • pierwszalitera Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 14:23
                szarsz napisała:

                > Aaaaaa, to że panu Niemcu nie smakuje, to be, won i do kubła? No
                > sorry, Pierwszalitero, ale naprawdę mam o Tobie duuuuuużo wyższe
                > mniemanie.

                No już nie siejmy tu populistycznych resentymentów. ;-) Niemcy nie mają najmniejszych problemów z kuchniami śródziemnomorskimi: kuchnią włoską, hiszpańską, turecką, arabską. Cenią sobie kuchnię francuską, węgierską, indyjską, ba, nawet skandynawską i wiele innych. Polecam nie podchodzić do tematu zbyt emocjonalnie, tylko przyjrzeć się faktom. Za wykwintnych kucharzy w Europie nie uchodzimy i wielką różnorodnością też nie grzeszymy. To nie chodzi o to, jakie smakołyki ukrywają się w staropolskich książkach kucharskich, których w ogóle nikt nie stosuje, tylko o kuchnię stosowaną, powszechną. Akurat rosół z kury nie jest potrawą polską, tylko zna się go w całej Europie i stosuje jako found do wielu innych zup i sosów, u nas obrzydza się go tylko rozgotowanymi warzywami i wszechobecną maggi. ;-) Oprócz tego mamy dziwny ciąg do wędzonki, pakujemy ją nawet do zupy pomiodrowej, jak widziałam kiedyś w polskiej reklamie zupy w proszku i oprócz kiszenia nie bardzo radzimy sobie z naszymi klimatycznie ograniczonymi warzywami. Nam może smakuje, bo to sprawa przyzwyczajenia, a nie wolnego wyboru. Lubi się to, co się zna od dziecka. A flaki jak wszystkie podroby, to sprawa gustu, ja na przykład nie przepadam. Ja lubię zjeść od czasu do czasu talerz zupy ogórkowej, mam sentyment do bigosu i zawijanego makowca, ale nie lubię, gdy miesza się poczucie smaku ze źle zrozumianym patriotyzmem. ;-)
                • szarsz Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 15:42
                  Zupy w proszku to NIE jest polski wynalazek.
                  Maggi to NIE jest polski wynalazek.
                  Jeśli w wielu domach gotuje się źle, na
                  najgorszych/najtańszych/przesolonych/przetworzonych składnikach, to
                  nie mnie za to odpowiadać.

                  A jeśli o upodobaniu Polaków do wędzonki sądzisz po reklamie zupy w
                  proszku, to... :)

                  > A flaki jak wszystkie podroby, to sprawa gustu,
                  > ja na przykład nie przepadam.

                  No widzisz, rzecz gustu i kucharza.

                  > nie lubię, gdy miesza się poczucie smaku ze źle zrozumianym
                  > patriotyzmem. ;-)

                  A mnie wkurza maksymalnie, gdy po złym kucharzu sądzi się całą
                  polską kuchnię.

                  W kuchni każdego kraju znajdziesz setki i tysiące potraw, które NIE
                  zrobiły kariery takiej jak pizza.
                  A kucharze śródziemnomorscy mają po prostu łatwiej, bo mają lepszy
                  klimat, a ludzie dostęp do świeżych, dojrzałych na słońcu owoców i
                  warzyw. U nas młode pokolenie NIE WIE, jak smakuje gruszka prosto z
                  drzewa, gdy sok kapie po brodzie. Nie wie, jak to jest wyrwać
                  marchewkę, opłukać i zjeść jeszcze wilgotną i chłodną od ziemi. I
                  dają się nabrać na śmierdzące jajka, bo nie wiedzą nawet, że może
                  być inaczej. I na chiński czosnek, o którym ktoś tu już pisał.
                  Jesteśmy wciąż społeczeństwem biednym i co gorsza, oszczędzającym na
                  jedzeniu :( Ale nie potępiaj w czambuł całej kuchni polskiej.
                  • pierwszalitera Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 16:09
                    szarsz napisała:

                    > Zupy w proszku to NIE jest polski wynalazek.

                    Ale wędzony boczek w pomidorówce, to już raczej tak. ;-)


                    >Jeśli w wielu domach gotuje się źle, na
                    > najgorszych/najtańszych/przesolonych/przetworzonych składnikach, to
                    > nie mnie za to odpowiadać.

                    Może i nie tobie, ale objawem wielkiej kulinarnej kultury, to nie jest. ;-) A dobra, prosta kuchnia, wcale nie musi być droga.


                    > A kucharze śródziemnomorscy mają po prostu łatwiej, bo mają lepszy
                    > klimat, a ludzie dostęp do świeżych, dojrzałych na słońcu owoców i
                    > warzyw.

                    No i właśnie o to chodzi. Takie kuchnie będą po prostu z założenia lepsze i bogatsze, więc nie wiem dlaczego ktoś się czepia, kiedy piszę, że w porównaniu z kuchnią grecką, polska nie jest aż tak fascynująca. Naprawdę nie rozumiem tego oburzenia.


                    > A mnie wkurza maksymalnie, gdy po złym kucharzu sądzi się całą
                    > polską kuchnię.

                    I nie napisałam, że kuchnia polska ogólnie nie smakuje, tylko w porównaniu z innymi, ciekawszymi, nie ma aż tak wiele do zaproponowania. Żadne tam potępianie w czambuł. Zdawanie sobie sprawy z własnych słabości nie musi być wcale powodem do narodowych kompleksów. ;-)
          • kwiatek04 Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 09:55
            A skad niby mam wziac te sledzie w Grecji?? :-P
            • kryklu Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 12:36
              W mieście, w którym mieszka moja "grecka" kuzynka jakiś Rosjanin
              otworzył sklep spożywczy. Można tam kupić wszystko, śledzie też :)
              • kwiatek04 Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 13:48
                A gdzie mieszka twoja kuzynka??
                Wiem, ze w Atenach jest troche polskich sklepow, ale sie do nich niestety w
                najblizszym czasie nie wybieram, a na mojej wysepce to z polskich produktow
                mozna dostac wyborowa w takich malutkich buteleczkach i czekolady wawel (z tego
                akurat sie bardzo ciesze) :-D
                • kryklu Re: Co na urodziny??? 02.03.09, 20:02
                  > A gdzie mieszka twoja kuzynka??

                  W Nafplio, czyli nie na wyspie, no chyba że Peloponez uznamy za
                  wyspę.
                  • kwiatek04 Re: Co na urodziny??? 03.03.09, 09:01
                    Ooo.. To calkiem blisko mnie :-D Bo ja na wyspie Poros, godzine samochodem do
                    Nafplio :-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja