Dodaj do ulubionych

planowanie - Fiordland

03.09.11, 14:59
Witam wszystkich smile
Właśnie jestem na etapie planowania wyjazdu do NZL (tydzień na wyspie południowej i tydzień na północnej) ... tzn. mam już zaklepaną podróż w jedną i drugą stronę plus dodatkowo wypad na tydzień do Sydney ... a teraz zaczynam sobie układać plan pobytu w NZ, bo z tego, co widzę w necie, to warto zaplanować i zabukować wiele rzeczy z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby potem nie obudzić się z ręką w nocniku. Co do wyspy południowej, to
zastanawiam się nad wypadem do Fiordlandu.
Szukałem w necie i zauważyłem, że dość dużym problemem jest komunikacja.
Czy ktoś może wie, jakie są możliwości przemieszczania się w rejonie Fiordlandu np. bazując w Te Anau ? Czy np. do Milford naprawdę jest tylko jeden autobus na dobę (i do tego kosztujący prawie tyle samo, co z Christchurch do Te Anau ???). A może są jakieś alternatywne sposoby poruszania się (poza wynajmem samochodu) ?
Obserwuj wątek
    • przemkow Re: planowanie - Fiordland 04.09.11, 05:28

      Mysle, ze w zaleznosci od tego jak chcesz zwiedzac Fiordland masz dwie mozliwosci:
      1. "Zorganizowane" wycieczki do Milford Sound czy tez Doubtful Sound - z reguly organizator zapewnia transport z motelu/hotelu
      2. Samodzielnie - tylko wynajem samochodu, chyba ze masz mnostwo czasu i nigdzie ci sie nie spieszy.

      Generalnie - tydzien na wyspe poludniowa to dosc malo czasu - samochod da ci mozliwosc dostania sie wszedzie gdzie chcesz w stosunkowo krotkim czasie.
      Jesli chodzi o autobusy to poza normalnymi liniami (ktore jezdza bardzo rzadko) mozesz sprobowac www.tracknet.net/ albo www.straytravel.com/

      Co dokladnie chcesz zobaczyc? Mysle, ze jesli masz tylko kilka dni to Queenstown jest lepsza baza wypadowa - mozna latwo dotrzec do wiekszej ilosci (i bardziej roznorodnych) miejsc. Te Anau to malutka miescina z dala od wszystkiego.
      • kan_z_oz Re: planowanie - Fiordland 10.09.11, 16:38
        Sorry, ze sie wtracam z AU, ale wg wszystkich zrodel w postaci znajomych to fordy najlepiej widac z gory lub wody.

        Oto rodzaj atrakcji do ogladania. Normlane zdjecia z regularnego lotu miedzy Sydney a Queenstown.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Eq1EMl42BUdh5fEaNB.jpg

        Podchodzenie zaczyna sie od strony rzeki, miedzy stromymi lancuchami gorskimi

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Ah0ZafCN9rId2UH6iB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/8tnDBMCcKi5SJ0tIDB.jpg

        Nastepnie rzeka prezchodzi w jezioro.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Zpo0RUDWjgM71tz7yB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/B0oN7alfzpKwa7I1YB.jpg

        Na koncu jeziora jest gora, wokol ktorej samolot zarkeca aby obnizyc lot

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/BsM3anc6sO6FyiLIeB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/dYMRAbzhGGfFrVF7FB.jpg

        Po oblizeniu lotu u podnoza tej gory widac:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/AR5awM0yWFZ8ka0liB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/mZMUBKiZUBJp5EsRBB.jpg

        I stad juz prosto na lotnisko.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/icY1OFWjDjUClmzHHB.jpg

        Na zdjeciach tego nie widac, ale to sa gory stylu alpejskiego siegajace ponad 2500m. Jezioro jest gdzies na 500m. Lot jest niesamowity. Potrzebna tylko dobra widzialnosc oraz brak silnego wiatru.

        Kan

    • neienoor Jeszcze jedno pytanko 19.09.11, 18:27
      Jeszcze jedno pytanko na temat możliwości poruszania się po NZ, tym razem wyspa północna.
      Jak najsensowniej dostać się (najlepiej w niecały dzień) z okolic Parku Narodowego Tongariro do gejzerlandu (Rotorua i okolice) ?
      Wynajem samochodu odpada - raz, że drogo (jak się jest w jedną osobę), dwa, że jednak ruch lewostronny po górskich drogach to jednak nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej.
      Autobus ? A czy po NZ da się jeździć sensownie stopem (dla faceta z plecakiem) ?
      Pozdrawiam i z góry dziękuję
      • przemkow Re: Jeszcze jedno pytanko 19.09.11, 21:54
        Masz dwa wyjscia: nakedbus.com/nz/bus/ albo www.intercity.co.nz/ oba pewnie przynajmniej z jedna przesiadka, wiec pewnie caly dzien zejdzie. Poza tym sa busy jezdzace z konca Tongariro crossing do Rotorua, ale jesli nie planujesz robic tego szlaku to nie bedziesz sie mial jak tam dostac.
        Jesli chodzi o stopa - to wiem, ze ludzie jezdza. Jak latwe to jest - to nie wiem, ale ogromnego ruchu na trasie National Park do Turangi to bym sie nie spodziewal.

        Jesli zas chodzi o jazde samochodem - wyspa polnocna jest generalnie dosc przyjemna w tamtych okolicach - szeroko i prosto, jak to na plaskowyzu smile (no moza poza odcinkiem z Turangi do poczatku Desert Road).
        • kan_z_oz Re: Jeszcze jedno pytanko 26.09.11, 16:48
          A dlaczego chcesz jechac do Rotaura aby ogladac aktywnosc wulkaniczna?

          W okolicach Taupo masz Okakei Korako czyli Hidden Valley, bedaca najlepiej zachowana i najwieksza dolina wulkaniczna w calej chyba NZ. Obok Lady Knox Gejzer, codziennie wybuchajacy po 10-tej rano.
          Jest spora ilosc wycieczek nie wymagajaca samochodu. Mozna je wykupic z obydwu miast. Do tych ww blizej bedzie z Taupo. Te rekomenduje.
          Jesli bedzie ladna pogoda to koniecznie 'The sgueeze'

          www.riverjet.co.nz/Riverjet_Thermal_Safari/The_Squeeze_IDL=204_IDT=942_ID=14691_.html
          W Taupo masz tez caly najlepszy moim zdaniem kompleks basenow termicznych...do kapieli.

          Kan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka