Dodaj do ulubionych

wielki krater tapanui

29.10.06, 19:06
jak dojechac do krateru TAPANUI i zanocowac tam . Ponoć leży na
prywatnym gruncie i dojazdy są zablokowane.W styczniu m. innymi pragnę
dostać się tam i spenetrować to tajemnicze miejsce.
Obserwuj wątek
    • poledownunder Re: wielki krater tapanui 30.10.06, 03:48
      Tak z ciekawosci wstukalam Tapanui w wyszukiwarke, bo nigdy mi sie o uszy nie
      obilo i wiele na stronach nowozelandzkich nie ma. Wiecej jest juz na polskich,
      glownie za sprawa Dr Jana Pajaka i jego badan nad UFO. Zaczytalam sie, choc
      osobiscie w UFO nie wierze, ale poniewaz bywaja oni ponoc w NZ raz na 6 lat,
      juz za niedlugo moze zmienie zdanie. Ja tam czytalam chichoczac po cichu, ale
      ze jest to zupelnie nowy dla mnie aspekt NZ, uznalam ze warto zalaczyc linki
      dla ciekawych.

      a.1asphost.com/Tapanui/newzealand_pl.htm
      a.1asphost.com/Tapanui/tapanui_pl.htm
      A co do wejscia na teren i noclegu, to najlepiej zalatwiac bezposrednio z
      wlascicielem. Nikt zwykle nie robi trudnosci jak sie chce wejsc na jego teren
      w celach turystycznych i sie o to grzecznie poprosi, przewodniki czesto podaja
      numery telefonow przy opisie trasy, wiec mysle ze to najlepsze podejscie. Nie
      wiem, czy to aktualne dane, ale wyczytalam, ze ten krater zlokalizowany jest na
      prywatnej posiadlosci Pana Rex L. Hellier (Pukerau, 1 R.D., Gore, New Zealand;
      tel: -64 (3) 205 3864).

      Powodzenia i napisz, co tam znalazles jezeli dotrzesz.
      • r7777r Re: wielki krater tapanui 31.10.06, 00:26
        Dzieki za informacje , potwierdzają się one z innych żródeł. Czasami w
        zyciu człowiek zmienia zdanie i o UFO też. A czy Ty wierzysz czy
        nie to nie ma żadnego znaczenia bo jak coś zobaczysz i nie będziesz
        mogła wytłumaczyć to w żaden rozsądny sposób ,,inni będą się tylko
        chichotać,, to pytania bez odpowiedzi są najbardziej frapujące dla
        człowieka i nie wiadomo czy wierzyć czy nie a żyć trzeba dalej.Ja
        jeżdzę po świecie i staram sie odpowiedziec na niektóre pytania dla
        których na razie w annałach naukowych nie ma odpowiedzi. Każdy szuka
        tak naprawdę cały czas sam. A o kregach zbożowych to pewnie
        słyszałas.Dkt. Pająk TO NIESAMOWITY FACET O BARDZO DUżEJ WIEDZY
        TECHNICZNEJ wykładający chyba ze 12 przedmiotów na róznych uczelniach w
        N.Z. Wiem że to Cie niezabardzo interesuje ale był taki pisarzz ZAJDEL
        napisał INTERFERIOR LIMES no już kilka ładnych lat temu pozycja którą
        mozna było podłożyć pod okupację Ruskich w Polsce albo bezpośrednio
        okupacja innej cywilizacji na ziemi , a tak naprawdę to niewiadomo
        dokładnie o co chodziło autorowi bo popełnił o ile wiem samobójstwo. Po
        przylocie do N.Z. w styczniu postaram się dotrzec do dkt. Pajaka i
        porozmawiać znim oczywiście jak bedzie miał na to czas. Gratuluję
        strony i prowadzenia w niej licznej korespondencji ale dlatego ona żyje.
        Myślę że coś takiego jak tropami UFO po N.Z. tez mogłoby zaistnieć w
        waszych folderach , jest nie jest a ludzie są chętni poznania czegoś
        niezwykłego. Amerykanie z tego zrobiliby biznes takk zresztą jak to oni
        potrafią , dosłownie z wszystkiego. Pozdrawiam i gratulacje za tak
        ciekawą stronę o N.Z. jak to forum. Może przez przypadek zjemy moją
        Nowozelandzką rybkę którą chcę złapać i usmażyć w Waszych pieknych
        rzekach. JurekVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV
        • kowalsia Zajdel 31.10.06, 01:46
          FAjnie, ze o nim wspomniales! Kiedy bylam nastolatka natknelam sie na jego
          litereture i sporo przeczytalam. Bardzo mnie poruszyl, choc raczej nie czytam
          fantastyki. Bardzo frapujaco pisze. Chetnie wrocilabym do tej lektury. Moze
          poprosze Polske o jakis prezent swiatecznysmile
          Z tego co pamietam, to on nie popelnil samobojstwa, lecz zginal w jakis
          niewyjasnionych okolicznosciach. Nie pamietam dokladnie, bo tak dawno o tym
          czytalam. Miesza mi sie jedno z jego opowiadan o pociagu z jego biografiawink Tak
          czy inaczej bardzo ciekawa osobowosc. Pozdrawiam
          • r7777r Re: Zajdel 01.11.06, 20:18
            Nigdy bym nie pomyślał że na N.Z. ktoś będzie pamiętał o9 ZAJDLU.Jest
            mi bardzo miło z tego powodu i tak jak ktoś mądry napisał , że ludzie
            żyją dopóki o nich my pamiętamy i to nieważne że odeszli z tego
            świata. Oni żyją dalej dzięki nam , dzieki wspomnieniom.Może też
            dokładnie nie pamietam co dokładnie było przyczyną zejścia ZAJDLA , za
            to napewno targnąłsie na swoje życie EDWARD STACHURA i to chyba w
            zielonogórskich lasach gdzie pracował przy zrębach , jest mi o9n też
            szczególnie bliski za wiersz życie to nie teatr , którą czasem spiewam
            przy ognisku i za Siekerezade i za włóczęgę po świecie ,ktora jest
            też moim wyznacznikiem. Jeżeli jeszcze jego pamiętasz to masz z Polski
            PREZENT MUROWANY bo przylatuję do N.Z. na włóczęgę i rybki na
            początku stycznia. Pozdrawiam bardzo ciepło z zimnej POLSKI. Jurek R
            • kowalsia Re: Zajdel 01.11.06, 21:13
              no ludzie! stachury mam nie pamietac?! wiadomo, ze pamietam! czytalam i
              spiewalam na biwakachsmile wiadomo!
              a z prezentami to lepiej uwazajwink, bo miejsce w walizkach bedzie ci na pewno
              potrzebne.
              • r7777r Re: Zajdel 01.11.06, 21:29
                30 kg bagażu pomniejszam na białego kruka dla Ciebie. Napisz co byś
                chciała , mówisz i masz , bez zadnych oporów . Jezeli tylko bedzie
                dostepne to już masz Pozdro Jurek
        • poledownunder Re: wielki krater tapanui 31.10.06, 02:40
          Jezeli pisane mi jest zostac swiadkiem jednej z wizyt UFO w NZ, moze zmienie
          zdanie. Poki co jestem sceptyczna i biore teorie o UFO ze szczypta soli. Moj
          maz pochodzi z glebokiego poludnia, wiec mu wspomnialam o tym kraterze.
          Zaintrygowany tym, ze nigdy o nim nie slyszal wyszukal go na bardzo
          szczegolowej mapie topograficznej, z ktorej dosc jasno (naszym zdaniem) widac,
          ze krater powstal wskutek obsuniecia gruntu (nie bez powodu wzgorze ktorego
          jest czescia nazywa sie Landslip Hill), przy tutejszych obfitych deszczach to
          dosyc czeste zjawisko. Moze szukajac odpowiedzi bezwiednie szukamy tylko wsrod
          takich odpowiedzi jakie chcielibysmy znalezc?

          >>Myślę że coś takiego jak tropami UFO po N.Z. tez mogłoby zaistnieć w
          waszych folderach , jest nie jest a ludzie są chętni poznania czegoś
          niezwykłego.<<
          Zgadzam sie i uwzglednie przy najblizszej okazji. To, ze sama nie wierze nic
          nie znaczy, nie oczekuje by wszyscy patrzyli na swiat moimi oczami. Tolkiena
          tez nie lubie, ale doceniam fakt, ze wiele osob chce zwiedzac NZ wlasnie
          sladami Wladcy Pierscieni. To tez chcialabym uwzglednic. Jak mozecie polecic
          ciekawe strony, bede wdzieczna.
          • r7777r Re: wielki krater tapanui 01.11.06, 23:00
            Lepiej żeby Tobie niepisane było że coś takiego jak UFO byś zobaczyła, bo
            dopiero bys miała kłopoty.No niby jak byś nawet męża przekonała ze
            coś widziałas , coś czego nie akceptuje wiekszość bo to jest poza
            wyobrażeniami ludzi.Powaznie , lepiej nie, chyba że masz charakter i
            zniesiesz głupkowate uśmieszki, spojrzenia i drwiny.. A jak myślisz , że
            jak Amerykanie rzucili bombę na Japonię to decydenci wierzyli naukowcom
            że to bedzie taki wymiar miało? Nie ,dopiero po wybuchu o tym sie
            przekonali i tak naprawdę przekonali.No dobra jutro ląduje UFO , wywiady
            , przekazy w telewizji , relacje itd. i co myślisz ze ludzie uwierzą? W
            nic nie uwierzą , to musi być proces w ich świadomości powolny i
            przyswajalny i wpajalny przez lata. Jutro przecież ludzie pójdą znowu do
            pracy , będą złorzeczyć, oszukiwać , kraść , kochać , pić wódkę ,jeść lody ,
            itp. a UFO no to co, a niech sobie tam będzie a może i nie co to
            mnie obchodzi /95 % ludzi tak zareaguje/ Ludzie generalnie to tak
            naprawdę /niewszyscy/ to wnic nie wierzą bo wiara narzuca zaraz
            mnóstwo problemów i nakazuje postępować zgodnie z określonymi kanonami,
            wiara zaraz wymaga a po co to ludziom, ludzie stali się zawygodni.Zawsze
            najtrudniej jest uwierzyć , tak naprawdę i z całych sił. A tak
            abstrachując od tematu , czy naprawdę myślimy że jesteśmy w
            wszechswiecie sami , że ziemia jest takim wybranym miejscem , pępkiem
            świata i rozumu? A niby dlaczego,dlaczego człowiek musi być taki
            zarozumiały i pyszny, chodzi o to że jak już to ,,UFO ,, będzie
            ,przybedzie czy pojawi się żeby my ziemianie nie wstydziliśmy się
            co zrobiliśmy z tej pięknej ZIEMI i że czas spędzony na niej po
            prostu zmarnowaliśmy.
            Po odpowiedz jadę właśnie m.innymi do N.Z. i daleki jestem od tego
            zeby odpowiedz znależć taką jaką bym chciał znależć .To by było za
            łatwe i głupie , nic nie należy naginać , a może przy ognisku na
            zboczach krateru coś przyjdzie do głowy , zobaczymy.
            • poledownunder Re: wielki krater tapanui 02.11.06, 00:35
              Obawiam sie ze kompletny zakaz rozpalania ognisk obowiazujacy w lecie moze
              stanac na przeszkodzie Twoim planom dumania przy ognisku. Ma to jednak swoje
              dobre strony, w bezksiezycowa noc tutejsze niebo jest tak niesamowicie
              rozgwiezdzone i piekne, ze lepiej sie nawet duma niz przy ognisku.

              Wiara jest czyms bardzo osobistym, wyrastajacym z Twoich przezyc, doswiadczen i
              potrzeb emocjonalnych. Wiara w Boga, w Swietego Mikolaja, w UFO, w cuda, w moc
              czarnego kota i piatku 13-go... Nie jest to moim zdaniem nawet temat do
              dyskusji, bo do wiary nie mozna i nie powinno sie nikogo przekonywac bez
              wzgledu na to jak mocno samemu sie wierzy. Nie nasmiewam sie z wiary samej w
              sobie, bawia mnie jedynie proby jej racjonalizacji i udowodnienia jej podstaw,
              bawia mnie przyklady cudownych obrazow, placzacych rzezb i kraterow
              spowodowanych eksplozja pojazdu UFO. Nie oznacza to ze drwie z ludzi, dla
              ktorych istotna jest ich wiara.

              A propos Twojego abstrachowania, czytales moze "Pod skora" Michaela Fabera?
              Wprawdzie rzecz rozgrywa sie na naszej planecie, ale kwestie podobne porusza.
              Ta ksiazka troche mna potrzasnela i dala do myslenia. Polecam na lekture w
              samolocie, czyta sie jednym tchem.
            • poledownunder Re: wielki krater tapanui 06.11.06, 00:30
              cos wiecej o UFO, artykul z dzisiejszego Dominiona, moze zechcesz dopisac to
              muzeum, o ktoreym traktuje do trasy podrozy.

              www.stuff.co.nz/stuff/dominionpost/0,2106,3851321a6000,00.html
        • poledownunder Re: wielki krater tapanui 10.01.07, 23:11
          Czesc Jurek, jak tam przygotowania do wyjazdu, to juz chyba lada moment?

          Natknelam sie dzis na artykul o Tapanui w najnowszym wydaniu NZ Today, niezbyt
          pochlebnie odnosi sie do wywodow imc Pajaka, ale moze Cie zainteresuje tak czy
          owak. Wysle pdf emailem, bo nie znalazlam wersji online. Pozdrawiam.
          • kowalsia Re: wielki krater tapanui 11.01.07, 02:31
            Wlasnie wrocilam z krotkiego spotkania z Jurkiemsmile Spotkalismy sie na polnocy
            Auckland, bo Jurek jechal na polnoc NZ. Alez z niego optymistyczny i zywiolowy
            czlowieksmileBardzo fajne mile spotkanie!
            Mowil, ze bedzie w Christchurch. Moze sie spotkacie?
      • tiritiri Re: wielki krater tapanui 31.10.06, 11:27
        Rzuciłem okiem na te adresy. Ręce opadają. Kilka powszechnie znanych informacji,
        może je znacie, może nie:

        - W NZ faktycznie nieźle piprznęło, ale miało to miejsce jakieś 1800 lat temu na
        Wyspie Północnej. Wybuchło Taupo, które jest wulkanem kalderowym (wybucha
        rzadko, ale z taką siłą, że nie tworzy stożka tylko opada grunt). Krakatau przy
        tym to był mały pikuś. Wysoka na kilometr fala uderzeniowa rozeszła się z
        prędkością bliską dźwięku pustosząc wyspę. Chińskie kroniki odnotowały klęskę
        nieurodzaju, rzymskie zmianę koloru nieba.
        www.gns.cri.nz/what/earthact/volcanoes/nzvolcanoes/taupoprint.htm
        - Gigantyzm wśród zwierząt jest normalny na izolowanych wyspach. Madagaskar też
        miał ogromne ptaki. Weta to do dziś jeden z największych owadów.

        - Wszystkie moa zjedli Maorysi w czasie krótszym niż 100 lat. Orzeł Haast-a
        wyginął bo polował właśnie na moa.

        - Europejskie drzewa rosną strasznie szybko, miejscowe normalnie.

        - Olbrzymich Maorysów to widział Abel Tasman przez lunetę. Dlatego że lunety
        były wtedy prymitywne, mało kto był z nimi obeznany, a Abel Tasman nie miał
        skali porównawczej tutejsze rośliny widząc tylko z daleka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka