17.07.09, 10:18
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,78999,6825783,Jak_sie_pozbyc_zebrakow_we_Wroclawiu.html
Jest to poważny problem naszego miasta. Zważywszy, że Wrocław odwiedza, lub pracuje dużo obcokrajowców z całego świata. Wczoraj byliśmy świadkami, gdy nachalnie atakowano parę z Holandii. Cyganie grający {fałszujący} w Rynku, tramwajach, na podwórkach to już naprawdę plaga. Matki ciemnoskóre z maleństwami na ręku owiniętymi w łachmany zaczepiają "prosząc" łamaną polszczyzną o datek. Wszyscy wiemy, że pracują na swoich bossów, sa to zorganizowane gangi. I długo można by jeszcze pisać nt.
Czy w Waszych miastach też istnieje taki problem?
Ja nie daję pieniędzy, jednak proponuję zakup jedzenia, picia i za każdym razem mam odmowę, proszą tylko o pieniądz, to nie dostają ode mnie i słyszę tylko jakąś niezrozumiałą klątwę.
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Żebracy 17.07.09, 10:32
      W Warszawie chyba teraz trochę tego mniej a było naprawdę sporo.Czy dawać????Jak
      widziałam staruszkę leżąca na tekturze w zimowy ranek na placu Bankowym....to
      jak mogłam nie dać.Nie daję natomiast chodzącym po domach i zbierających na
      różne cele.Nie wiem czy to nie naciągacze!!
      • sibeliuss Re: Żebracy 17.07.09, 11:07
        Widziałaś twarz tej staruszki?
        Kiedyś leżała taka, trzęsącą rękę wyciągała po datki. Wiatr zawiał,
        ściągnął jej chustę i zobaczyliśmy młodą dziewczynę, która chwyciła
        puszkę, tekturę pod pachę i uciekła. Nie daję nikomu pieniędzy.
        • agat-a52 Re: Żebracy 17.07.09, 11:22
          Moja koleżanka podczas rannego, niedzielnego spaceru z psem była świadkiem akcji. Młode małżeństwo z dwójką dzieci w pośpiechu zmieniało ubrania, które mieli w reklamówkach. Tak im się śpieszyło, że nawet nie widzieli, że są obserwowani i podsłuchiwani przez spacerujących z psami. Tato tej gromadki ponaglał "szybko, bo zaraz będą wychodzić". Akcja miała miejsce w parku na Ostrowie Tumskim, gdzie mieści się kilka kościołów i Katedra. Miejsce to jest odwiedzane przez rzesze turystów. Gdy koleżanka wracała ze spaceru, zobaczyła przy wejściu do katedry tą rodzinę żebrzącą. Siedzieli w łachmanach na zimnym granicie, a między nimi stały te dzieci {dobrze, że chociaż dzieciom nie kazali siedzieć}. Odstawiając ten teatr, udawali ciężko chorych, aż litość brała. A przed przebraniem, stanowili zdrową i dobrze ubraną rodzinę.
          • jaga_22 Re: Żebracy 17.07.09, 11:30
            Kiedyś dawałam,teraz nie.Zmuszają dzieci do żebrania.Zawzięłam się jak
            zobaczyłam "matkę" z małym dzieckiem skwar na ulicy,a to dziciątko tak cały
            dzień,podobno dzieci sobie użyczają.Parę lat
            temu to była plaga,teraz można przejechać tramwajem i nikt żebrzący się nie
            pojawi{przeważnie dzieci z harmonią}
            • dede43 Re: Żebracy 17.07.09, 17:15
              Nie daję. A wczoraj w rynku we Wrocławiu, tych fałszywie grających to bym
              chętnie udusiła. Własnych myśli przez nich nie słychać i o żadnej rozmowie nie
              mogło być mowy dopóki nie odeszli. Koszmar.
              • misia007 Re: Żebracy 17.07.09, 18:58
                sibellius to była z pewnością staruszka, zresztą widziałam ją nieraz na Bankowym
                i to nawet zimą na tej tekturze.Starość, bezradność zawsze budzą we mnie chęć
                pomocy.Co do fałszujących grajków to....akurat budzą we mnie agresję,
                szczególnie w komunikacji miejskiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka