fotelu bestia podnosi leniwie obrzmiałe powieki .By popatrzeć .Wie że zaraz wstanie i ruszy w kierunku....Już czuje przyjemnie ciepełko w okolicy lędźwi .
Bez możliwości poruszania ciałem, możliwością zmiany ciała. Leżała we własnych odchodach. W klatce poza tym nie było nic. Ani odrobiny wody i pokarmu. Leżała i czekała na śmierć.
dalej ma przykurcze.Czasem piszczy ze strachu gdy przesunie się jej ręką wzdłuż kręgosłupa;