romanska.3463
29.06.05, 21:20
Jako podlotek wraz z koleżankami prawie codziennie robiłyśmy sobie wycieczki
do tych oaz dobrobytu - skąd skutecznie byłyśmy przeganiane przez personel -
i oglądając oferowane tam towary, wyobrażałyśmy sobie, że kiedyś będziemy
bogate i będziemy tylko tu robić zakupy. Droga do tego bogactwa miała być
różna. Najczęściej to bogaty zagraniczny mąż, rzadziej wyjazd, spadek, o
dorobieniu się własnymi rękami czy głową jakoś nie myślałyśmy.