OK, teraz ja uprzejmie proszę Was o pomoc

Od 8 lat miałam nawracające infekcje dróg rodnych, ostatnio przebadałam całą rodzinę (kał). Lamblie nie wyszły, ale jesteśmy wszyscy zagrzybieni po uszy.
Wyszła nam najpierw średnio liczna. Zlikwidowałam cukier, brałam flukonazol 200 przez 10 dni i poszłam powtórzyć badanie.
Jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że w badaniu kontrolnym franca wyszła liczna....
No i nie wiem, co dalej. Dużo piszecie o etapach leczenia, jakoś się nie doczytałam ile poszczególne etapy mają trwać. Znalazłam listę dozwolonych produktów (lista zielona, potem pomarańczowa) stąd:
www.candida.peet.pl/index8.php
I tu pytania:
Czy ta właśnie lista jest dobra, no i ostateczna?
Drugie pytanie - chleb. Czy jeśli piekę żytni, na własnym zakwasie to będzie OK?
Teraz dostałam do leczenia Ketokonazol przez 14 dni (lek wyproszony w aptece). Wiem, że w Polsce trudno o leki nie kończące się na -ol, ale może w innym kraju dostanę coś skutecznego?
Biorę również candida clear, trochę po omacku to kupiłam, nie wiem, czy jest sens. Z probiotyków dicoflor.
Planuję również lewatywy, kupiłam sprzęt, ale nie wiem jakie robić i w jakich odstępach czasu. Myślałam o hydrokolonoterapii, warto?
Będę Wam ogromnie wdzięczna, jeśli pomożecie mi ułożyć jakiś konkretny plan działania - mam ostatnio ogromne kłopoty z koncentracją (hashimoto, no i chyba tu też grzyb za to odpowiada) i mimo lektury forum, nie daję rady ostatecznie wziąć się do działania.
Bardzo na Was liczę - niestety lekarze nie chcą nas leczyć - mimo złych wyników.