Dodaj do ulubionych

Zycie w TURCJI

IP: 80.51.132.* 03.01.04, 23:16
Witam wszystkich!Chcialabym abyscie podzielili sie ze mna swoimi
doswiadczeniami z pobytu w Turcji.A moze ktos tam mieszka?Jaki to jest kraj?
Czy bardzo rozni sie od Polski? Bede wdzieczna za wszelkie informacje na
temat tego kraju.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: piotr Re: Zycie w TURCJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.04, 19:59
      odnoszę wrazenie ,ze chcesz wyjść zamąż za Turka. co cię interesuje?
      • Gość: kasia Re: Zycie w TURCJI IP: 80.51.132.* 06.01.04, 11:37
        Jak wyglada zycie w Turcji - czy bardzo rozni sie od zycia w Polsce. Czy jest
        mozliwy slub koscielny w kosciele katolickim pomiedzy katoliczka i
        muzulmaninem - oczywiscie zakladajac,ze mezczyzna - muzulmanin - nie zmieni
        religii,ale zgadza sie na slub w kosciele katolickim. Jak to wyglada rowniez w
        Polsce? Oraz jak wyglada slub muzulmasko-katolicki przy zalozeniu oczywiscie,
        ze kobieta - katoliczka pozostaje przy swojej wierze. Chcialabym wiedziec jak
        najwiecej o zyciu w Turcji - o ludziach, kulturze tam panujacej itd.
        • Gość: piotr Re: Zycie w TURCJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.04, 22:16
          o ile wiem to w Polsce ksiądz nie udzieli sakramentu komuś kto nie jest
          katolikiem.jak jest tam - nie wiem. nie wiem czy znajdziesz tam kościół
          katolicki? jesli chrześcijanie w Turcji to raczej
          prawosławni.Miasta ,szczególnie Stambuł niewiele się różni od polskich miast.Są
          sklepy,teatry pociągi i taksówki. Zupełnie jak u nas. Choć coraz więcej kobiet
          nosi (musi?) islamskie chusty.Ciebie też to czeka. Prowincja jest bardziej
          zapyziała i religijna. Ogólnie kraj jest ładny,cieplejszy niż Polska, choć
          biedy jest dużo.
          Chciałbym ci zwrócić uwagę na inny problem. Oni bardo źle traktują kobiety. To
          materac do chuci i dzieci robienia. Oczywiście ten twój jest zupełnie inny.Ale
          takich Polek co wyszły za muzułmanina spotkałem wiele. I wszystkie one spotkały
          tego "innego". A potem był płacz,podbite oczy,ucieczki do ambasad. Jeśli nawet
          udało się im uciec,to zawsze pozostawiały dzieci.Z reguły prawo islamskie jest
          tu bezlitosne. Były też przypadki sprzedaży polskich żon do burdeli. Radziłbym
          ci,jeśli naprawdę chcesz wyjść za Turka , zrobić to tutaj . I tutaj spędzić
          pierwsze dwa-trzy lata. Potem pojeździsz z mężem tam na wycieczki. Spodoba ci
          się,a mąż będzie dobrym,to się przeprowadzisz. Pamiętaj,że ci dobrze radziłem.
          • Gość: Tamtejszy Re: Zycie w TURCJI IP: *.proxy.aol.com 09.01.04, 23:50
            A może to Turek z Niemiec? Dlaczego nie osiedlić się tam, zwłaszcza, że po 1V
            będzesz już chyba miała do tego prawo. Albo jeśli on tak cię kocha, to może na
            stałe urządzić się w Polsce, otworzyć turecką restaurację i prosperować pod
            okiem polskiego prawa.
        • Gość: Onkel_Ali Re: Zycie w TURCJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 13:34
          A nie prościej byłoby zapytac przyszłego męża ... lub teściowej??? Jestem
          pewien, że będziesz z nim szczęśliwa jak w bajce ;-)))
    • Gość: kasia Re: Zycie w TURCJI IP: 80.51.132.* 10.01.04, 15:57
      Myslalam moi drodzy,ze znajde kogos kto rzeczywiscie wie cos o zyciu w
      Turcji,a jednak dotychczas nie znalazlam. Ja wiem wiele o tym kraju i to co
      piszecie to w duzej czesci nie prawda. W Istanbule jest wiele kosciolow
      katolickich i jest tam nawet polski kosciol. Kobiety, ktore nosza chusty to
      nie robia tego bo musza,ale dlatego ze chca (no chyba,ze maja jakiegos meza
      prostaka,ktory zmusza ich do czegos czego one nie chca). W mojego chlopaka
      rodzinie zadna kobieta w zyciu nie nosila zadnej chusty na glowie.Jezeli
      chodzi o Turkow to wiekszosc Polek dalaby wszystko za to zeby ich mezowie
      traktowali ich z takim szacunkiem jak traktuja turkowie,ktorych poznalam,
      swoje zony.To w Polsce kobiety sa traktowane jak sluzace - prowadza caly
      dom,wychowuja dzieci i pracuja zawodowo, a faceci w ogole nie zdaja sobie
      sprawy z tego jaki skarb maja w domu i nie darza ich szacunkiem. Oczywiscie
      jak w kazdym kraju tak i w Turcji sa dobrzy i zli ludzie, dobre i zle
      malzenstwa,ale to nie znaczy,ze wszyscy tacy sa. Nie wiem jak to wyglada w
      krajach arabskich, bo nie znam nikogo z zadnego z tych krajow (uswiadamiam tym
      co nie wiedza,ze Turcja nie nalezy do krajow arabskich), ale w Turcji kobieta
      ma zagwarantowana ochrone prawna w przypadku zlego jej traktowania.I to matka
      ma prawo do dzieci w przypadku rozwodu. To co napisalam to wiem z tego co
      slyszalam,czytalam i widzialam. Jednak nadal nie wiem wielu rzeczy - m.in.
      tych o ktorych napisalam wczesniej, wiec jezeli ktos wie cos wiecej na ten
      temat bardzo bym byla wdzieczna za udzielenie mi informacji.
      Pozdrawiam
      • Gość: piotr Re: Zycie w TURCJI IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.01.04, 18:32
        wiesz tak wiele,ze w innym poście pytasz ,czy to jest kraj arabski?
        No więc kraj arabski to taki,gdzie mieszkają Arabowie.W Turcji mieszkają
        głównie Turcy. Z Arabami łączy ich : religia,Turcy przyjęli islam od Arabów ,
        wspólna historia - Turcja długi czas okupowała wiele krajów arabskich.
        Byłem wielkrotnie w Stambule. Kościołów (czynnych) jest niewiele.W większości
        są prawosławne.Pewnie jest jakiś katolicki.Ale na 20 mln Stambuł to naprawdę
        niewiele.
        Postanowiłaś wyjść zamąż i swoje wiesz. Nikt cię tu nie odwodzi od tego. Ja
        podtrzymuję com powiedział. Obyś trafiła inaczej. Ale jak trafisz jak
        wiekszość,to wspomnij że cię ostrzegano.Amen
      • Gość: Julek Re: Zycie w TURCJI IP: 195.117.195.* 12.05.04, 15:05
        Witam!zeby cos wiedziec o Turcji to trzeba tam pomieszkac.Ja bylem w Stambule
        na wakacjach i niewiele "zyciowych" rad moge przekazac ale jakies spostrzezenia
        mam.Wiem co to milosc i wiara ale.....Niestety musze potwierdzic ze byc kobieta
        w Turcji a ponadto "niewiernym" (w sensie innowiercy) jest szalenie
        trudno.Potwierdzic musze powyzsze ostrzezenia forumowiczow a od siebie dodam
        tylko ze nie bedziesz mogla sobie sama spacerowac po miescie "bezkarnie".Juz
        nie chodzi o to ze maz Ci nie pozwoli albo jego rodzina ale sami przechodnie
        nie beda Cie szanowac.Samotna kobieta na ulicy o urodzie slowianskiej a do tego
        bez chusty na twarzy a moze nawet w koszulce na ramiaczkach w upale to dziala
        jak plachta na byka,jest wyzywajace i usprawiedliwia wszelkie-podkreslam
        wszelkie skrajne zachowania.Jesli Ci sie uda nie zostaniesz opluta ale na pewno
        bedziesz podszczypywana i napastowana seksualnie nie tylko wzrokiem.Doszlo do
        tego ze wszystkie samotne dziewczyny z naszej grupy chodzily za mna w
        swoistym "haremie" za przyzwoleniem mojej Kochanej zony :-)-po prostu inaczej
        sie nie dalo.Kobieta w Turcji musi miec swojego "pana" inaczej jest niczyja i
        nic niewarta.Prosze dokonac wyboru,zycze wszystkiego najlepszego ale
        powatpiewam zeby to najlepsze bylo w Turcji.Jesli On wroci z Toba do domu to go
        tak zadziobia i bedzie krakal tak jak swoi-nie slyszalem o innym
        przypadku.Zkladaj swoje gniazdko z nim tu w kraju lub gdziekolwiek na
        neutralnej ziemi ale nie w Turcji.Kurcze chyba sie zagalopowalem w tych moich
        spostrzzeniach.Przepraszam jesli nie na temat ale nie chcialem zle.
        • kiranna Re: Zycie w TURCJI 12.05.04, 23:06
          Ludzie, co wy za bzdury pleciecie!
          Mieszkam w Istambule od 10 lat, ZAWSZE sama zalatwiam swoje sprawy i zakupy i
          nigdy nie zdarzylo mi sie byc z tego powodu zniewazona czy opluta (?!), a na
          haslo "pozwolenie od meza" dostaje czkawki ze smiechu:)) jezdze swoim
          samochodem, mam swoje kart kredytowe i czesto wracam do domu kolo 22-giej.
          SAMA :))
          Smiem twierdzic, ze albo nigdy tam nie byliscie albo znacie Istambul wylacznie
          ze strony Laleli, gdzie hoteliki po 3$ za dobe sa jednoczesnie najtanszymi
          burdelami w tym miescie. W tych okolicach rzeczywiscie samotna Slowianka,
          szczegolnie skapo ubrana blondynka, moze spotkac sie z dwuznacznymi zaczepkami.

          Gwoli scislosci - w samym Stambule jest kilka kosciolow katolickich, jeden
          niedaleko pl. Taksim (Beyoglu, dla skojarzenia - to tam gdzie jezdzi ten fajny
          historyczny tramwaj), czyli w samym sercu miasta, tam wlasnie odbywaja sie msze
          po polsku. Drugi w dzielnicy willowej Yesilkoy, 5 minut drogi od lotniska :)
          Co do chust, to sprawa znow ma sie zupelnie inaczej niz twierdza
          forumowi "spece". Turcja walczy o swoja swieckosc jak lwica, np. "chusty",
          czyli kobiety zakryte nie maja prawa wstepu na Uniwersytety i nie moga pracowac
          na panstwowych stanowiskach, chyba ze zdejma chuste.
          Z kolei w listopadzie ub. roku na uroczystosciach 80lecia Republiki TR wybuchl
          prawdziwy skandal polityczny, kiedy Prezydent zaprosil razem z zonami tylko
          tych parlamentarzystow, ktorzy maja swieckie (odkryte) malzonki, a wiadomo, ze
          np premier jest z partii pro-islamskiej. Reszta dostala jednosobowe zaproszenia
          i znow "chusty" musialy zostac w domu...
          Co do ubiorow, to moje znajome Turczynki ubieraja sie znacznie odwazniej niz
          niejedna Polka, koszulki na cieniutkich ramiaczkach i bardzo obcisle dzinsy
          biodrowki to standart, do tego wszystkie mezatki. Faktem jest, iz skromniej
          prowadza sie panny, wiadomo, sa na wydaniu, ale to tez nie jest regula ;)

          Male pytanie: pod jakim wzgledem, cyt. "niewiernym" (w sensie innowiercy) jest
          szalenie trudno" ? Jestem chrzescijanka, jedyna w swoim srodowisku, wszyscy o
          tym wiedza, mam to nawet wpisane do dowodu i jakos do dzis nie spotkalam sie z
          szykanami z tego powodu. Wrecz przeciwnie, na swieta dostaje mnostwo zyczen od
          przyjaciol i czesto pytaja mnie o ich przebieg i geneze. W tym roku wyprawialam
          tutaj Swieta Wielkiejnocy, na ktorych bylo 14 osob, wszyscy oprocz mnie
          muzulmanie.
          Z kolei z tesciowa, praktykujaca muzulmanka, jestem w przyjacielskich
          stosunkach. Kiedy lezalam 2 mies w szpitalu opiekowala sie mna 24h na dobe jak
          wlasnym dzieckiem. Rowniez bracia meza dogadzali mi jak mogli, nigdy nie
          zapomne jak jeden z nich przyslal mi kelnera z wloskiej restauracji, w ktorej
          pracowal, z porcja najprawdziwszego Tiramisu, ktore za mna chodzilo przez cala
          ciaze :)
          W Turcji jak w kazdym kraju, a moze nawet i bardziej ze wzgledu na ogromne
          roznice spoleczne i poziom wyksztalcenia, sa ludzie i "ludzie". Widocznie Wam
          bylo dane poznac tych drugich, skoro po kilku pobytach macie taka opinie o
          Turkach...


          pozdrawiam :)
          • Gość: piotr Re: Zycie w TURCJI IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.05.04, 11:56
            jest coś chyba narzeczy, jeśli Watykan ostrzega przed mieszanymi małżeństwami z
            muzułmanami.
            Na to wydarzenie z chustami oficieli można też spojrzeć inaczej. Lat temu
            naście nikomu by nie przyszło do głowy przyjść do prezydenta w chuście. Albo
            nie przyjść,bo łazi się tylko w chuście.
            Co to wogóle za dyskusja? Zakazano wielu rzeczy w reformach Ataturka. To należy
            ich przestrzegać. Chusty miały zniknąć , a są niestety.
            W interiorze jest znacznie gorzej. Szczególnie tam gdzie turystów zachodnich
            brak.Widziałem jak w rzece kąpały się kobiety w średnim wieku. Wszystkie w
            długich lejbach (jak to się po turecku nazywa?) Aż się bałem ,że się potopią w
            tych niewygodnych strojach.
            Na uniwersytecie w Stambule widziałem młode kobiety wchodzące tam w chustach.
            Być może ,ze zdejmują je przed zajęciami , ale faktem jest że lat 30 temu
            przychodziły na uniwerek bez chust.
            I ty wiesz ,że w Turcji trwa cicha walka między ortodoksami religijnymi, a
            zwolennikami nie mieszania religi do polityki. Oboje jesteśmy po tej samej
            stronie,ale wiemy też ,że ortodoksi powoli wciskają swe prawa.
            Mam pytanie , jak się skończyła próba reaktywowania szkól koranicznych ??

          • Gość: Julek Re: Zycie w TURCJI IP: 195.117.195.* 25.05.04, 14:13
            Witam!Cieszy mnie Pani wyjątek i oby on (ten wyjątek) nie potwierdzał reguły.
            Zaznaczyłem że byłem w Istambule tylko na wakacjach (więc kiepski ze
            mnie”spec”) oraz że najlepiej by było żeby napisał ktoś kto tam mieszka lub
            mieszkał. I napisała Pani i to bardzo optymistycznie - jedno mnie tylko
            zasmuciło- dlaczego osoby o innych spostrzeżeniach klasyfikuje Pani w hotelach
            o wątpliwej reputacji? „Smiem twierdzic, ze albo nigdy tam nie byliscie albo
            znacie Istambul wylacznie ze strony Laleli, gdzie hoteliki po 3$ za dobe sa
            jednoczesnie najtanszymi
            burdelami w tym miescie. W tych okolicach rzeczywiscie samotna Slowianka,
            szczegolnie skapo ubrana blondynka, moze spotkac sie z dwuznacznymi zaczepkami.”
            Skąd pani zna takie miejsca jak Laleli?? MECZETU SULEJMANA WSPANIAŁEGO,
            CYSTERNY , HIPODROM, BŁĘKITNEGO MECZETU SUŁTANA ACHMEDA, KOŚCIÓŁ MĄDROŚCI BOŻEJ
            (HAGIA SOFIA), PAŁAC TOPKAPI (kuchnie sułtańskie, skarbiec,Harem), WIELKI BAZAR
            zwany ZŁOTYM,CIEŚNINA BOSFOR no i oczywiście stadion Galatasaray Istambuł
            (piłka nożna to dopiero jest ponadwyznaniowa ;-) ) !! i wiele innych miejsc to
            są wg.Pani te tanie miejsca ze skąpo ubranymi paniami? Będąc turystą widzi się
            inaczej o czym piszą na tym forum inni a nawet przewodniki: "Istambuł leży
            okrakiem na dwóch kontynentach. Podróż z części europejskiej do części
            azjatyckiej po drugiej stronie cieśniny Bosfor to dramatyczna zmiana kultury,
            obyczaju i tradycji. W położonej po stronie europejskiej dzielnicy rozrywki
            Beyoglu, widać kobiety w szpilkach, makijażu i obcisłych sukienkach. Istiklal,
            główna ulica Beyoglu pełna jest nowoczesnych sklepów. W dzielnicy Uskudar, po
            stronie azjatyckiej, kobiety noszą zgodnie z muzułmańską tradycją zasłaniający
            włosy szal. Polityczna ofensywa tradycjonalistów wypiera kulturę Zachodu.
            Rządzący w wielu dzielnicach Istambułu konserwatyści zabronili podawania w
            lokalach alkoholu i dążą do egzekwowania "wartości islamskich" (skąd my to
            znamy?). W Beyoglu nadal jednak działa mnóstwo klubów otwartych do białego
            rana. Ich bywalcy są stosunkowo tolerancyjni. Widzi się też sporo
            transwestytów, mieszkających w okolicy. Istambuł jest jedynym miastem religii
            mahometańskiej, w którym funkcjonują bary i kluby gejowskie! Wszystkie one
            położone są właśnie w Beyoglu w pobliżu placu Taksim. Atmosfera jest w nich
            bardzo przyjemna, obsługa i wielu gości potrafi porozumieć się po angielsku lub
            po niemiecku. Popularne w Europie przenoszenie się z klubu do klubu nie jest
            przyjęte, ponieważ wstęp do najpopularniejszych lokali jest w weekendy drogi." –
            pierwszy lepszy tekst jaki znalazłem. Turcja to nie tylko europejska część
            wielkiego miasta Istambuł ale skoro rzeczy o których pisałem miały tam miejsce
            to strach pomyśleć jak jest „na zaścianku” Proszę zwrócić uwagę, że
            wypowiadający się wyżej tak jak ja spotkali się z takimi a nie innymi
            sytuacjami a to o czymś świadczy- nie wymyślamy tego żeby kogoś straszyć.
            Życząc wszystkiego dobrego pozdrawiam i zachęcam do częstszego pisywania na
            forum w tym tonie (nie licząc Laleli ;-) ). A swoją drogą to Turcja jest
            wspaniała i polecam ją wszystkim.
          • Gość: piotr Re: Zycie w TURCJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 16:13
            i mamy 24 czerwca. W Turcji bomby wybuchają regularnie. Były migawki z
            demonstracji antynatowskich w Stambule. Pomieszanie lewaków francuskich z
            palestyńskimi hamasowcami. Czy naprawdę to jest europejski kraj????
          • joannea Re: Zycie w TURCJI 25.06.04, 19:13
            Kirano, dziękuję Ci za tego posta, bo juz mi ręce opadały w trakcie lektury
            pozostałych.
            My co prawda w Turcji nie mieszkamy, ale mamy kilkuletni staż, i jedno mogę
            powiedzieć: masz zupełną rację. Tak dobrego stosunku do partnerki, jaki mam w
            domu, życzę każdej kobiecie.

            joannea
    • lacietis Re: Zycie w AZJI 20.01.04, 13:40
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > Witam wszystkich!Chcialabym abyscie podzielili sie ze mna swoimi
      > doswiadczeniami z pobytu w Turcji.A moze ktos tam mieszka?Jaki to jest kraj?
      > Czy bardzo rozni sie od Polski? Bede wdzieczna za wszelkie informacje na
      > temat tego kraju.
      > Pozdrawiam
      Kasiu!
      Przenieś się ze swoją Turcją na forum arabskie...
      • kiranna Re: Zycie w AZJI 12.05.04, 23:11
        lacietis napisał:

        > > Kasiu!
        > Przenieś się ze swoją Turcją na forum arabskie...


        Ciekawa teoria ;) a niby dlaczego akurat tam ???
        • hepik1 Re: Zycie w AZJI 28.05.04, 18:50
          kiranna napisała:
          >
          >
          > Ciekawa teoria ;) a niby dlaczego akurat tam ???

          Bo bardzo dobre forum.I wiele o małżestwach katolicko islamskich.Nawet jeśli
          Turek to nie Arab warto poczytać:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10662
          • hepik1 Małżenstwo w islamie 28.05.04, 18:53
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=7909376
    • jesabele Re: Zycie w TURCJI 11.05.04, 19:23
      czesc, chetnie nawiażę kontakt. Chyba mamy podobny problem....Jezeli masz
      ochotę napisz Jesabele@gazeta.pl
    • Gość: marek Re: Zycie w TURCJI IP: 212.244.167.* 12.05.04, 23:24
      Oto klasyczny przykład dziewczyny, której wydaje się, że już wszystko wie
      lepiej, a inni tylko gadają głupoty. Ileż to już takich historii opisywali w
      prasie i pokazywali w TV, kiedy to młodym kobietom wydawało się że one będą w
      stanie zmienić pijaka lub chuligana na porządnego męża, a ile razy historie
      białych kobiet wychodzących za mąż za muzułmanów. Jak czytam takie wypowiedzi
      jak Kasi ( jak to w Turcji mężczyźni szanują kobiety ) to ogarnia mnie pusty
      śmiech. Mieszkałem w Turcji 3 lata i napatrzyłem się aż do bólu na to ich
      szanowanie kobiet. Uwierz mi - nieznajomemu (bo pewnie rodzinie to nie
      wierzysz) - to co tutaj piszesz jest naprawdę żałosne. Mnie jest wszystko jedno
      czy ty wyjdziesz za tego Turka czy nie, ale może jeszcze raz zastanów się co ty
      chcesz zrobić? Sama z własnej woli ładujesz się w totalne bagno, z twojej
      wypowiedzi wynika, że nawet tam nie byłaś i nie widziałaś co cię czeka, w
      jakich warunkach będziesz żyła po tym ślubie. Pytasz czy Turcja bardzo różni
      się od Polski - tak, różni się jak dzień od nocy. Żeby ci opisać te różnice
      trzeba by napisać książkę, ale wydaje mi się, że to tylko strata czasu bo jak
      mi się wydaje to decyzję już podjęłaś i żadne argumenty do ciebie trafią.
      Niestety na głupotę jeszcze lekarstwa nie wynaleziono
      • Gość: anonim Re: Zycie w TURCJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 08:33
        A ja podam przykład mojej znajomej. Związala sie z niemieckim turasem na pare
        lat, a kiedy wszystko sie skonczylo zostala przez niego pobita a jej corka
        (dorosla) zgwalcona..... A byl taki europejski
    • kocibrzuch Re: Zycie w TURCJI 30.05.04, 01:14
      Kasiu!
      Poszukaj kontaktu na prywatnym forum o Turcji.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15367
      Z tego co się zorientowałem pojawia się tam kilka kobiet, które już są bądź zamierzają wyjść za Turków, nawiąż z nimi korespondencję.
      Powodzenia!
    • a_b Re: Zycie w TURCJI 30.05.04, 17:40
      cześć KAsia napisz na priv. myslę ze jak kilka nas będzie to łatwiej bedzie
      pogadać o radościach rozterkach i wątliościach
      a to wszystko jest przez całe zycie niezależnie gdzie i z kim
      tak myslę
      także maila znasz a_b@gazeta.pl
      pozdr.
      czekam na wiadomość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka